Lifestyle

Kino i Wino! Nie zwlekajcie, lepszego połączenia nie będzie

Redakcja
Redakcja
17 lipca 2017
Fot. iStock / Kino i Wino
 

Cykl Kino i Wino to miłość do kina, lata i wakacyjnego relaksu. Cykl stanowi synergię najlepszego kina i trunków. Kino i Wino to przede wszystkim pokazy filmowe, organizowane w najbardziej popularnych lokalizacjach letnich w dwóch miastach, każdego roku przyciąga tysiące osób w różnym wieku. Kino i Wino, jako połączenie seansów filmowych z degustacją win, zdecydowanie wyróżnia się na tle innych plenerowych wydarzeń. Wspaniała okazja do spotkania z przyjaciółmi, relaksu na świeżym powietrzu i delektowania się wybornym alkoholem.

Cykl Kino i Wino cieszy się niesłabnącą popularnością od pięciu lat. W ubiegłym roku zasięg komunikacyjny wydarzenia wyniósł ponad 2 000 000 odbiorców.

Kino i Wino:

  • szósta edycja jednego z najpopularniejszych cykli filmowych w Polsce
  • każdemu wydarzeniu towarzyszy degustacja win oraz propozycje artystyczne przygotowane przez miejsca uczestniczące wydarzeniu
  • każdorazowo w pokazach uczestniczy nawet 600 osób (w wieku 16-35)

Starannie wyselekcjonowany repertuar sprawia że każdy może odnaleźć film dla siebie. Organizatorzy przygotowali dla widzów niezwykłą propozycję popularnego kina artystycznego oraz najlepszych przebojów filmowych jednoznacznie kojarzących się z odpoczynkiem na leżaku ( najlepiej z lampką wina  w dłoni).

LOGO KINO I WINO

Lokalizacje:

  • Monta Beach Volley Club (ul. Zaruskiego 12, Warszawa) – to nie tylko wyjątkowe miejsce na mapie Warszawy, ale również stale rosnąca społeczność siatkarzy plażowych; klub oferuje 10 profesjonalnych boisk do siatkówki plażowej, Beach Bar, taras widokowy, kawiarnię, restaurację i kompletne zaplecze sanitarne; przy boiskach Monta funkcjonuje Warszawskie Stowarzyszenie Sportów Plażowych Monta Beach Volley Club, powołane w marcu 2015 roku, zarejestrowane 4 lutego 2016 w Warszawie
  • Zaczarowany Ogród (Jazdów 3/17, Warszawa) – urokliwe miejsce w sąsiedztwie Ogrodu Ujazdowskiego, do lokalu przynależy ogród o powierzchni 600 metrów kwadratowych, w którym znajduje się drewniany bar i parkiet; cisza, spokój, odpoczynek na świeżym powietrzu od wielkomiejskiego zgiełku
  • Informal Kitchen w Warszawie (Plac Małachowskiego 2, Warszawa) – kuchnia inspirowana sprawdzonymi recepturami, wyselekcjonowanymi składnikami, pochodzącymi z różnych regionów Polski i Europy oraz doświadczeniami kulinarnymi i wspomnieniami dalekich podróży; Informal Kitchen to autentyczność, prostota i smak
  • Fort Vino (ul. Racławicka 99) – to przyjazna, wielofunkcyjna przestrzeń mieszcząca się w oddalonej o 15 minut od centrum fortyfikacji wzniesionej w latach 80. XIX wieku, wysokiej jakości oferta gastronomiczna, atrakcyjna i dostępna dla każdej grupy wiekowej i społecznej; nowoczesna, oszczędna aranżacja, otwarta komunikacja, wygoda korzystania i niezobowiązujący, ciepły charakter mają angażować oraz pozytywnie zaskakiwać gości; pozwolić na radosne i pożyteczne spędzanie czasu, budować doświadczenie przyjaznych relacji społecznych; kompleks gastronomiczno-rozrywkowy Fort Vino jest przestrzenią, w której po prostu chce się przebywać.
  • NOCNY TARG TOWARZYSKI (dawniej: Hala Towarzyska,ul. Kolejowa 23, Poznań) – przestrzeń kultury i szerokiej wymiany wiedzy; możliwość spędzania czasu w nieszablonowy, odpowiadający na potrzeby ludzi sposób; poznawanie kultury, wspólne jedzenie w doborowym towarzystwie

Terminy:

  • we wtorki ZACZAROWANY OGRÓD (w sąsiedztwie Parku Ujazdowskiego, Warszawa)
  • w środy MONTA BEACH VOLLEY CLUB, Warszawa
  • w środy NOCNY TARG TOWARZYSKI, Poznań
  • w czwartki FORT VINO, Warszawa
  • 07, 04.08 INFORMAL KITCHEN, Warszawa

Fundacja Rozwoju Kinematografii

Fundacja Rozwoju Kinematografii zorganizowała ponad 1000 wydarzeń filmowych na terenie Europy, w tym ponad 600 w Polsce, przyciągając przed duży ekran kilkaset tysięcy widzów.

WyświetlFilm.pl to czołowy organizator pokazów filmowych, kin letnich oraz wydarzeń dedykowanych kinu. Organizacja popularyzuje polską sztukę filmową oraz promuje polskich artystów zarówno w kraju, jak i za granicą. Oferuje profesjonalny sprzęt, niezbędny do organizacji wydarzeń artystycznych. Pomaga w pozyskaniu licencji filmowych, doboru nietuzinkowego repertuaru oraz promocji wydarzeń filmowych.


Lifestyle

„Wcale nie muszę kupić sobie tego kremu”. Dlaczego to źle, jeśli boisz się swojego partnera

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
17 lipca 2017
Fot. iStock/Mixmike
 

Zaczyna się niewinnie. Łapiesz się na tym, że szybko kończysz rozmowę, kiedy tylko słyszysz dźwięk otwieranych kluczem drzwi. Albo że zatajasz przed nim jakieś, właściwie niewiele znaczące fakty – poszłaś na kawę z przyjaciółką, sama spacerowałaś po parku, nawiązałaś kontakt z dawnym znajomym (tylko! znajomym).

Długo nie rozpoznajesz tego dziwnego, niewygodnego uczucia. Potem ze zdziwieniem uświadamiasz sobie, że kieruje tobą obawa, lęk przed partnerem. Albo może, uświadamia ci to inna, bliska osoba – przyjaciółka lub mama. „Słuchaj, przecież ty się jego boisz, to nie jest normalne”. No nie, to nie jest normalne. Jeśli odczuwasz lęk przed mężem czy partnerem, to świadczy o tym, że twój związek ma znamiona „przemocowego”, choć przemoc fizyczna wcale nie musi być w nim obecna. Że jest tu jakieś poważne zachwianie równowagi sił, krzywdzące dla jednej ze stron i dające przewagę, a może i władzę (emocjonalną) drugiej.

Lęk przed partnerem może wynikać z różnych, nie zawsze zrozumiałych i nie zawsze uświadomionych, powodów. Najczęściej boisz się:

Jego agresji

To sytuacja, w której obawiasz się fizycznej bądź słownej przemocy. Tego, że za coś, co zrobiłaś, zostaniesz „ukarana”: może cię popchnie, może uderzy, może nazwie jakimś wulgarnym słowem. Choć w głębi serca wiesz, jesteś przekonana, że nie ma tu twojej winy, jesteś w stanie przewidzieć jego zachowanie, odczuwasz lęk przed tą reakcją i strach. Czyli, to nie jest pierwszy raz. Nauczyłaś się już i zaakceptowałaś to, że on wykorzystuje przeciwko tobie fakt, że ma nad tobą przewagę fizyczną. Prawdopodobnie ukrywasz tę prawdę przed innymi, bliskimi osobami, starając się chronić swojego partnera. To nie jest miłość.

Jego krytycznego spojrzenia na ciebie i wszystko, co robisz

Nie czujesz się akceptowana. Obawiasz się żyć i postępować w zgodzie z samą sobą, bo najważniejsze jest to, co on o tobie pomyśli. A myśleć ma tylko dobrze, choć tak naprawdę nie masz na to wpływu: co jest normą, ustala on. Czym to skutkuje? Nie możesz być ze sobą szczera, więc wolisz postępować i być taka, jak on by chciał. „Tworzysz się” na nowo, byleby był zadowolony, nie obraził się, nie stracił dobrego humoru, nie spojrzał krzywo. Stałaś się zakładnikiem sytuacji: boisz się, że on odejdzie, jeśli nie będziesz taka, jak trzeba. Z drugiej strony dusisz się i męczysz w „nieswojej” skórze. Przyjmujesz wartości, które są ci obce. To nie jest miłość.

Jego krytycznego spojrzenia na innych

Ze strachu, że nie będzie zadowolony odsuwasz się od znajomych, których ty cenisz i lubisz, ale on nie akceptuje. Dla niego są albo nudni albo zarabiają za mało albo po prostu są dla ciebie nieodpowiedni. Naprawdę się na to godzisz? Przecież jesteś dorosła! A jednak – w jego towarzystwie nie spotkasz się z przyjaciółką, której on nie lubi, bo boisz się, że „coś jej powie”. Nie jesteś sobą. Na własne życzenie tracisz osoby, które są ci życzliwe (może z tego powodu on widzi w nich zagrożenie), którymi łączą cię dobre wspomnienia i ważne doświadczenia. To nie jest miłość.

Jego reakcji na to co zrobisz, zadecydujesz

Mimo, że macie oddzielne konta i od lat zarabiasz na swoje utrzymanie, nie potrafisz przyznać się, ile wydałaś na nowy ciuch, wyczekaną książkę, interesujący kurs. Boisz się, bo nie jesteś w stanie przewidzieć, jak zareaguje. Może uzna cię za zbyt rozrzutną, może zbeszta jak dziecko? Albo nawet: macie wspólne konto, a ty pracujesz w domu, ale nie zawodowo. Obowiązuje was układ: on wychodzi do pracy, ty zajmujesz się dziećmi, mieszkaniem, zakupami. Zadecydowaliście tak oboje. Podział obowiązków jest jasny. Idziesz do sklepu i boisz się, jeśli rachunek wyniesie więcej niż zazwyczaj, nawet jeśli ta różnica to kilkanaście złotych. Zastanawiasz się, czy nie wyjąć z koszyka paczki ciastek, kremu, którego właściwie „wcale nie potrzebujesz”. Wiele twoich potrzeb może poczekać. Naprawdę?… Co on powie? Jak zareaguje?… To nie jest miłość.

Uważasz, że to absurd? A jednak w takim lęku żyje bardzo wiele kobiet. Tkwią w związkach, na pierwszy rzut oka partnerskich, które z partnerstwem nie mają nic wspólnego. Niekoniecznie z winy partnera, czasem zdarza się, że tę rolę przerażonej ofiary przejmujemy instynktownie, odgrywając ją na wzór naszych mam, które całe życie przeżyły „pod dyktando” mężów, a my byłyśmy tego świadkiem. Nasz lęk „dziedziczymy” więc razem z trudnym, „nieprzepracowanym” dzieciństwem, w którym dominowała obawa przed autorytarnym ojcem, bądź matką.

Jeśli odczuwasz lęk przed partnerem, jest to zdecydowanie bardzo niepokojący sygnał. Trzeba koniecznie znaleźć źródło tej sytuacji. Zadać sobie pytanie, kto ma decydujące zdanie w waszym związku i na jakich zasadach tak naprawdę funkcjonujecie.


Lifestyle

Co się dzieje z dorosłym, który w dzieciństwie miał „kontrolujących” rodziców. Skąd masz wiedzieć kim jesteś i czego chcesz?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
17 lipca 2017
Fot. iStock/martin-dm

Istnieją różne style wychowywania dzieci i, niestety, styl „kontrolujący”, nazywany również autorytarnym lub „helikopterem”, jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych. Tutaj, zamiast delikatnie kierować autentycznym „ja” dziecka, rodzic stara się uformować córkę czy syna, by byli tacy, jak on uważa, że powinni być, nawet jeśli jest to wbrew ich naturze.

Jeśli zostałeś wychowany przez „kontrolujących”rodziców, to dorastałeś w środowisku, które nie sprzyjało  rozwojowi zdrowego, szczęśliwego, samowystarczalnego człowieka. Dorośli, których dzieciństwo upłynęło w atmosferze wzmożonej kontroli, zmagają się z licznymi problemami, które blokują im realizowanie się w relacjach z innymi, na wielu polach, nie tylko osobistym.

Cztery negatywne efekty kontrolującego stylu wychowania

1. Brak motywacji i samoświadomości

To sytuacja, w której nie wiesz kim właściwie jesteś, czego chcesz i dlaczego faktycznie robisz to, co robisz lub co „powinieneś” robić. Niebezpiecznie jest żyć w przekonaniu, że nigdy nie byłbyś w czymś dobry, gdy twój autorytet z dzieciństwa cię ku temu nie „popychał”na siłę. Takie „sterowanie”uczy nas, że nie musimy szukać wewnętrznej, samoistnej motywacji. Co to oznacza? Kiedy autorytetu brak, stajemy się bierni, no bo po co się starać? Jako dorośli, dobrze funkcjonujemy jedynie w świecie „powinieneś” i „musisz”, w pracy, w związku, w relacji ze znajomymi szukamy kogoś, kto nami pokieruje, zmotywuje nas w ostry sposób.  Staramy się zawsze „dla kogoś”, „z czyjegoś powodu”, samych siebie uważając za zbyt mało ważnych.

2. Skłonność do kontrolowania innych

Ludzie, którzy mają tendencję do chorobliwego kontrolowania swoich bliskich, sami byli w przeszłości kontrolowani. Nauczyli się, że tak właśnie trzeba i rozpoczęli ten zamknięty krąg nadużyć emocjonalnych i wykorzystywania innych. Jako dorośli, zamiast szukać środowiska, w którym będziemy kontrolowani, szukamy sobie miejsca, gdzie obejmiemy władzę, aby móc sprawować kontrolę. Na przykład stajemy się bardzo „czepliwym” szefem, zmęczonym, manipulującym małżonkiem, prześladującym rówieśnikiem lub dominującym rodzicem.

Jesteśmy zmęczeni odczuwaniem bezsilności, bądź byciem lekceważonym w dzieciństwie, a ponieważ nauczyliśmy się, że szacunek zdobywa się dominując i manipulując innymi, wydaje nam się, że to najlepsza, opłacalna opcja w tej toksycznej dynamice.

3. Wieczne rozkojarzenie i brak umiejętności podejmowanie decyzji

Kiedy wyjdziesz z kontrolującego środowiska, jesteś wolny. Jednak paradoksalnie nie wiesz, jak być wolnym. Dzieje się tak dlatego, że nieustannie ci podpowiadano, co robić, jak postępować, jak żyć. Teraz, gdy nagle masz być odpowiedzialny za swoje życie i nikt nie mówi ci, co robić, jesteś przerażony. Nigdy nie robiłeś tego wszystkiego sam. Co więcej, nawet wiedząc, że już nikt cię nie kontroluje, twoja psychika nadal stosuje te same strategie przeżycia. Nie ma znaczenia, że ​​środowisko się zmieniło, wciąż boisz się popełniać błędy, nadal starasz się być doskonały, wciąż masz trudności z podjęciem decyzji, ponieważ jesteś przerażony negatywnymi konsekwencjami.

4. Zbytnia uprzejmość i podatność na bycie wykorzystywanym przez innych

Żyłeś w przekonaniu, że twoim głównym zadaniem jest służyć innym – działać tak, by byli zadowoleni.  Dziś nie umiesz ustalić zdrowych granic, zadbać o siebie i nie masz poczucia wartości. Nie potrafisz powiedzieć „nie”. Nosisz w sobie toksyczny wstyd i poczucie winy, uczucie bezsilności, bezradności, niepokój.

Istnieje wiele innych, potencjalnych skutków wychowywania się w kontrolującym środowisku. To może być czarno-białe lub magiczne myślenie, trudności z wyrażaniem siebie i zmniejszoną kreatywnością, liczne kwestie związane z poczuciem własnej wartości, narcyzm, samookaleczanie, różne problemy emocjonalne (przewlekły niepokój, przewlekła samotność, depresja, niekontrolowany gniew), problemy w relacjacj społecznych. Warto zdać sobie sprawę z tego, jak mocno sposób, w jaki nas wychowano wpływa na nasze dorosłe życie.


Na podstawie: blogs.psychcentral.com


Zobacz także

Wejść po raz drugi do tej samej rzeki… Czy potrzebne nam cierpienie?

„Czuł, że nie jest na swoim miejscu. Chciał czegoś innego. Jeździć daleko…”. Portret Kierowcy

11 różnic między wiecznym chłopcem, a facetem, który zostanie twoim mężem

11 różnic między wiecznym chłopcem, a facetem, który zostanie twoim mężem