Lifestyle Psychologia

Jak wychowywać dzieci wspólnie z byłym partnerem i nie zwariować

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
29 grudnia 2018
Fot. iStock/weerapatkiatdumrong
 

Rozstać się i mieć z byłym partnerem dobre relacje to nie jest łatwe zadanie. Rozstać się i nie toczyć walki o dzieci, nie dać się ponieść dumie, emocjom i zazdrości to jeszcze większe wyzwanie.

Może nie zawsze trzeba spędzać razem święta, nie zawsze wspólnie wyjeżdżać na wakacje. Ale warto wypracować takie relacje, które pozwolą nam zachować spokój i równowagę, a dzieciom zapewnić poczucie bezpieczeństwa. Jak to zrobić?

Zaakceptuj fakt, że twój partner ma mocne i słabe strony

To nie będzie najłatwiejsze zadanie, ale zdecydowanie konieczne. Wszyscy mamy mocne i słabe strony, twój były partner z pewnością ma również pozytywne aspekty. Przecież się w nim zakochałaś, zdecydowałaś się na wspólne życie. Skupianie się na wadach tylko pogorszy wasze relacje.

Przypomnij sobie, co jest najlepsze dla dzieci

Zawsze pamiętaj, że dobre relacje między wami są ważne przede wszystkim ze względu na dzieci. Jeśli oboje wiecie, że wasza dwójka – ty i były partner-  ma zdrowe i dojrzałe relacje pomimo rozstania, separacji, możecie być pewni, że wasze dzieci tylko na tym zyskają.

Upewnij się, że wyznaczasz sobie realistyczne oczekiwania

To nie będzie najłatwiejsze przejście. Ale życie po rozstaniu nigdy nie jest łatwe, dla twoich dzieci również. Nie nastawiaj się, że będzie lekko, miło i przyjemnie, że zawsze będziecie się ze sobą we wszystkim zgadzać. Czasem ostro się pokłócicie, czasem jedno z was będzie po prostu cierpieć, obawiać się o swoje relacje z dziećmi. i to jest naturalne.

Zawsze dbaj o dobrą komunikację

Jesteście rodzicami, prawidłowy przepływ informacji jest niezbędny. Jeśli zamierzacie współpracować, musicie otwarcie ze sobą rozmawiać i na bieżąco rozwiązywać problemy i kwestie sporne.

To, że twoje małżeństwo się kończy, nie oznacza, że ​​twoja rola jako rodzica również się skończy. Nadal musisz być w stanie wykonywać swoje obowiązki wobec dzieci, pomimo trudnych i bolesnych okoliczności. Wsparcie drugiej strony jest niezbędne, zarówno dla dobra waszych dzieci, jak i dla twojego dobra.


Na podstawie: www.relrules.com


Lifestyle Psychologia

Jak faceci rujnują swoje życie miłosne? Bardzo łatwo

Redakcja
Redakcja
30 grudnia 2018
Przyjaźń czy kochanie? Co on naprawdę do ciebie czuje
Fot. Pixabay / unsplash / CC0 Public Domain – Przyjaźń czy kochanie? Co on naprawdę do ciebie czuje
 

„Spraw, aby poczuła, że ​​dla ciebie jest piękna i mów o swoich uczuciach”. Recepta na udany związek wydaje się prosta, jeśli wierzyć sklepowym podręcznikom. Niestety, w praktyce, w prawdziwym życiu już tak pięknie nie jest. Komunikacja dusz, magiczne połączenie to nie kwestia przypadku, lecz ciężkiej pracy.  Jeśli tego nie ma, wszystko w końcu  „jakoś się rozpada”. O to zadziwiająco łatwo. Wiecie w jaki sposób faceci najczęściej psują swoje związki? Rzućcie okiem na poniższą listę… 

Jak faceci rujnują swoje życie miłosne

Niedocenianie znaczenia małych gestów

To, co naprawdę uszczęśliwia kobietę to nie wielkie, próżne gesty „od wielkiego dzwonu”, ale drobnostki. Możesz ją uszczęśliwić, drogi mężczyzno, robiąc dla niej naprawdę proste rzeczy. To właśnie proste gesty miłości sprawiają, że czuje się kochana codziennie. Rzadkie, ale spektakularne „dowody” uczucia częściej mają za zadanie coś ukryć niż pokazać twoje zaangażowanie.

Brak kontroli nad gniewem

Zazwyczaj, kiedy mężczyźni mają ciężki okres w życiu, myślą, że nie angażując swojej połówki w swoje problemy, nie mówiąc o nich, robią im przysługę. To bardzo mylące i niemądre zachowanie. Zamykając się w sobie, ukrywając gorycz i gniew, które tak naprawdę są trucizną, wyrządzamy najbliższym ogromną krzywdę. Gniew naszego partnera, tłumiony na siłę, odbije się prędzej czy później na nim. Kobiety wiedzą, kiedy ich mężczyzna jest zaniepokojony i nie czują się komfortowo z jego „tajemnicami”. Chcą pomóc, być częścią życia osoby, którą kochają.

Brak odpowiedzialności za swoje czyny

Romans, uzależnienie od alkoholu, życiowa nieporadność… One nie biorą się znikąd. Winisz ją za swoje błędy zamiast samemu brać za nie odpowiedzialność? Mówisz sobie „nie kocham jej, dlatego mogę mieć romans”. Usprawiedliwiasz przemoc, podłe, nielojalne zachowanie, bo wydaje ci się, że masz do niego prawo, a tak naprawdę jedynie odsuwasz do siebie to, co niewygodne – dojrzałość. Drogi mężczyzno, jeśli naprawdę chcesz być facetem, przestań obwiniać innych za swoje błędy. Jesteś odpowiedzialny za konsekwencje, które przynoszą twoje działania. Pierwszym krokiem do przyjęcia tej odpowiedzialności jest akceptacja. A jeśli twoja żona naprawdę czyni twoje życie piekłem, to bądź mężczyzną i powiedz jej to. Bądź otwarty. Jeśli cię kocha, zrozumie. Podejmij działania, zmień coś. Przestań uciekać.

Związek z kimś, kto do nas nie pasuje lub nie jest gotowy na małżeństwo

Nigdy nie spiesz się do małżeństwa. Małżeństwo to długoterminowe zobowiązanie, a nie chwilowy zawrót głowy. Z małżeństwa nie można się „wypisać”. Jeśli nie zgadzacie się ze sobą teraz, po ślubie nie będzie lepiej. Jeśli ona była „dziwna” i kontrolująca przed ślubem, kiedy nałożycie obrączki niewiele się zmieni. Kobiety również bywają niedojrzałe, niegotowe na poważne związki. Jeśli zwiążesz się z niewłaściwą osobą, jedynym rezultatem końcowym będzie porażka. Bądź realistą.

Osądzanie i próby „naprawienia” ukochanej osoby

To, że twoja partnerka dzieli się z tobą swoim problemem, nie oznacza, że chce byś udzielał jej natychmiast praktycznych porad i – co gorsza – osądzał jej decyzje, zachowanie, lęki i obawy. Bycie obok, umiejętność słuchania to największe wsparcie, jakiego można udzielić ukochanej osobie.

Jeśli mężczyzna jest natarczywy i zmusza partnerkę do podejmowania decyzji, które jemu wydają się słuszne, sprawi, że ona poczuje się mniej niezależna i niepewna siebie. Poczuje, że ktoś zabiera jej wolność.

Nikt z nas nie jest idealny. Nie staraj się „naprawiać” osoby, którą kochasz. Pokaż jej raczej, że akceptujesz ją, bez względu na wszystko. Chodzi o to, aby bezwarunkowo kochać inną osobę.


Na podstawie: relrules.com


Lifestyle Psychologia

6 pytań, które powinnaś sobie zadać, jeśli stale wchodzisz w toksyczne związki

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
29 grudnia 2018
Fot. iStock / PeopleImages

Nie każdy związek okazuje się tym idealnym i wyśnionym. Bywa, że w danej relacji nie ma szczęścia, a samo uczucie nie gwarantuje spełnienia i satysfakcji. Najpierw coś mocno zgrzyta, a następnie związek rozpada się z hukiem — przez zdrady, nieodpowiednie traktowanie, destrukcyjne zachowania, które krzywdzą drugą osobę. A rzeczywistość przeraża, jeśli każdy kolejny układ okazuje się związkiem toksycznym, który unieszczęśliwia  i niszczy. 

Stale złe wybory przynoszą kolejne rozczarowanie. Gdy historia znów się powtarza, trzeba sobie zadać kilka pytań, które pomogą odkryć, dlaczego cały czas popełniasz ten sam błąd.

6 pytań, które powinnaś sobie zadać, jeśli stale wchodzisz w toksyczne związki

1. Czy wierzysz w to, że tylko druga osoba może uleczyć twoje emocjonalne rany?

Jeżeli po zakończeniu jednego niedobrego związku od razu szukasz kolejnego, działasz na swoją niekorzyść. Nie dajesz sobie szans na wyciągnięcie wniosków, na przyjrzenie się temu, co poszło źle i czego więcej nie chcesz powtarzać. Być może szukasz partnera, przy którym po prostu mogłabyś być i zaleczyć swoje rany. Jednak to nie działa w ten sposób, bo jedną osobą, która może cię uzdrowić, jesteś ty sama. Toksyczne osoby wyczuwają słabszy czas w życiu innych i dzięki fałszywemu urokowi i pięknym obietnicom wciągają je w swoje sieci.

2. Czy wierzysz w to, że powinnaś kogoś zmienić?

Jeśli bardzo wierzysz w to, że twoja postawa i miłość jest w stanie odmienić wszystkie złe cechy czy nawyki osoby bliskiej, możesz to próbować to pierwszym razem. Jeśli jednak nie przynosi do skutku, odpuść. Im bardziej starasz się zmusić drugą osobę, aby była taka, jaką ty pragniesz, by była — oddajesz jej własną energię, nie dostając wiele w zamian. Toksyczni ludzie nie chcą się zmieniać, mimo obietnic, więc to ty dźwigasz cały ten bagaż. Każdy powinien być odpowiedzialny za swoje życie, a chęć zmiany musi pochodzić z głębokiej, osobistej potrzeby.

3. Czy czujesz się odpowiedzialna za uczucia innych osób?

Jeśli masz problem ze stawianiem granic, może się tobie wydawać, że twoim celem jest ratowanie innych przed popełnianiem błędów. Niestety za każdym razem szukasz kogoś, kimś musisz się zaopiekować. Nie jest to dobre, bo przekładasz potrzeby emocjonalne innych nad własne. Niestety nie zauważasz tego, że twoje podporządkowanie i gotowość do poświęcenia ściąga wampiry energetyczne, które niczego dobrego ci nie dadzą.

4. Czy poważnie traktujesz własne potrzeby?

Jeśli uważasz, że ważni są inni, ale a ty jesteś gdzieś z bok, powinnaś zweryfikować postrzeganie własnej osoby. Źle się dzieje, jeżeli twoje poczucie wartości rośnie tylko wtedy, kiedy możesz zrobić coś dla innych. Podporządkowujesz się wręcz, co sprawia, że toksyczny partner chętnie z tej bierności korzysta.

5. Czy lubisz siebie?

Jeżeli masz niskie poczucie własnej wartości i szukasz aprobaty w oczach innych, to rzeczywiście może predysponować do wchodzenia w toksyczne związki. Bez pewności siebie łatwiej dajesz sobą manipulować. Ufasz partnerom i słyszysz lub widzisz tylko to, co chcesz usłyszeć lub zobaczyć. Toksyczne osoby tylko czekają na moment zagubienia, by jeszcze mocniej partnerkę od siebie uzależnić.

6. Czy doświadczyłaś samotności?

Samotność może w wynikać z różnych przyczyn, może być efektem zranienia, porzucenia czy zdrady. Jeżeli nie otrzymałaś uwagi, zrozumienia i miłości, możesz szukać tego gdziekolwiek, nawet w niepewnych związkach. Byle tylko nie być samotną, byle być z kimś. I historia znów się powtarza.

źródło:  themindsjournal.com 


Zobacz także

Kiedy rodzic traktował cię jak swojego partnera, a nie dziecko. Czym skutkuje emocjonalne kazirodztwo

Co sobie ludzie pomyślą... to ich sprawa. Ty żyj własnym życiem, masz do tego przynajmniej kilka, ważnych powodów

Co sobie ludzie pomyślą… to ich sprawa. Ty żyj własnym życiem, masz do tego przynajmniej kilka, ważnych powodów

Przestań przepraszać za to, jak wyglądasz. Pokochaj swoje ciało takim, jakie jest i bądź z niego dumna