Lifestyle

Jak nosić damską kamizelkę?

Redakcja
Redakcja
8 listopada 2021
 

Damskie kamizelki można nosić i do stylizacji codziennych i do tych bardziej eleganckich; do pracy czy na bardziej oficjalne okazje.

Eleganckie połączenia z damską kamizelką

Inspirując się modą męską można połączyć kamizelkę ze spodniami cygaretkami. Do bardziej formalnych, biurowych stylizacji, kamizelkę można połączyć z elegancką, białą koszulą, spódnicą średniej długości i z butami na obcasie. Do takiej stylizacji można nałożyć żakiet, należy jednak pamiętać, że powinien być on dłuższy od kamizelki.

Kamizelka na wieczorne wyjścia? Dlaczego nie!

Kamizelka może być noszona jako dodatkowa warstwa do koszuli czy też luźnego swetra, lecz przy stylizacjach imprezowych świetnie sprawdzi się noszona na gołe ciało. Gdy nie trzeba dopasowywać kamizelki do koszuli można śmiało eksperymentować z krojem, kolorem i wzorem. Chcąc dodatkowo podkreślić talię warto dodać pasek.

Damska kamizelka na przeróżne okazje

Każda fanka ubrań o uniwersalnym zastosowaniu powinna w swojej garderobie mieć czarną kamizelkę, najlepiej skórzaną. Można nosić ją do codziennych, bardziej oficjalnych strojów – koszuli, spódnic, golfów, ale także do bardziej imprezowych sukienek. Panie lubiące styl rockowy w ciepłe miesiące rezygnują ze skórzanych ramonesek, lecz mogą zastąpić je zamszowymi lub skórzanymi kamizelkami. Za pomocą tego elementu garderoby który znajdziemy w ofercie https://diversesystem.com/pl/ona/kamizelki można urozmaicić nawet najprostszą stylizację.

Równie uniwersalny co klasyczna czerń jest dżins. Modny jest od wielu lat i można być pewnym, nie prędko się to zmieni. Dżinsową kamizelkę można nosić niemal do wszystkiego. Powraca moda z końca lat 90 na łączenie w stylizacjach więcej niż jednego elementu dżinsowego, a więc tego typu kamizelkę można nosić zarówno do swoich ulubionych spodni, jak i do eleganckiej koszuli i sukienki, nadając jej swobodnego charakteru, w klimacie boho.

Dzianinowe kamizelki sprawdzą się najlepiej do codziennych stylizacji, zwłaszcza do kwiecistych sukienek lub dżinsów. Zestawione z koszulą, spódnicą i elegancką biżuterią mogą także sprawdzić się przy stylizacjach do pracy, lecz warto w takim przypadku zwrócić uwagę na kolory – im bardziej stonowane tym lepiej, intensywne kolory takie jak żółty czy czerwony warto pozostawić na wieczorne wyjścia ze znajomymi czy też weekendowy wyjazd.

Dla kobiet lubiących bawić się modą – kamizelki asymetryczne

Panie lubiące oryginalne stylizacje będą zachwycone asymetrycznymi kamizelkami. Posiadające dłuższy przód świetnie wyglądają z koszulami i eleganckimi bluzkami, pomagają ukryć mankamenty figury – takie jak zbyt szerokie biodra czy masywne uda – a także wysmuklić sylwetkę.


Lifestyle

Fryzjer czy stylista fryzur? Różnice, podobieństwa i powody, by zmienić jednego na drugiego

Redakcja
Redakcja
8 listopada 2021
 

Fryzjer czy stylista? Czym różni się „strzyżenie” od „stylizacji”, ile kosztuje, czy każdy fryzjer może zostać stylistą i czy styliści pracują wyłącznie dla gwiazd? Tu odpowiemy na te oraz wiele innych pytań oraz opiszemy, na co warto zwracać uwagę, gdy zastanawiamy się na wyborem fryzjera lub – no właśnie – stylisty włosów (i kto to właściwie jest). Nie dzieląc włosa na czworo, ale czasem pod włos. Zapraszamy na fotel.

Uroda zaczyna się od włosów, dosłownie i w przenośni. Wspaniałe włosy widać z daleka; potrafią zrobić imponujące pierwsze, drugie i trzecie wrażenie. To jeden z najbardziej widocznych aspektów kobiecego piękna. Są też odbiciem stanu całego organizmu, zarówno ciała, jak i ducha, błyskawicznie reagując na równowagę tworzących je pierwiastków i mikro-elementów. Zadbane włosy zachwycają i wprowadzają w doskonały humor; niezadbane mogą martwić; są naturalnym składnikiem zdrowia fizycznego i psychicznego.

Dlatego o włosy warto dbać… z głową. Częścią tego jest wybór profesjonalisty, który o nie zadba, czyli fryzjera lub stylisty. Oto 7 najważniejszych cech, różnic i argumentów za wyborem fryzjera lub stylisty włosów:

1. Stylista słucha Ciebie, fryzjer – swoich nawyków.

Czy pierwszy dźwięk nożyczek słyszysz, zanim jeszcze wygodnie usiądziesz? Czy fryzjer pyta Cię, jak chcesz się ostrzyc lub jaki chcesz uzyskać kolor, a potem bez komentarza zaczyna wykonywać Twoją instrukcję? Jeśli tak, to jesteś właśnie raczej u fryzjera niż u stylisty. Fryzjer ma nożyczki i farbę, stylista fryzur ma wizję i czas, by Cię wysłuchać – to jedna z największych różnic między tymi pozornie podobnymi zawodami; pozornie, bo podobnymi tylko dla osób, które nigdy nie były u prawdziwego stylisty. Stylista zna się na włosach, koloryzacji, przedłużaniu włosów, typach urody i pielęgnacji różnego rodzaju fryzur. Ma Cię wysłuchać, doradzić, a potem zrealizować wspólnie uzgodnioną koncepcję. W tym czasie fryzjer obetnie pół kilo włosów całej kolejce klientek, w międzyczasie farbując lub przedłużając włosy kilku innym – a przecież nie po to przychodzisz do salonu. Koloryzacja, przedłużanie, strzyżenie — to tylko różne sposoby zrealizowania jednej, spójnej wizji swojej urody. Klientka przychodzi z tą wizją do salonu; osoba, którą tam spotka, powinna pomóc ubrać tę wizję w konkrety (dobrać styl cięcia, kolor, metodę przedłużania…), a potem tę wizję zrealizować. Stylista ma Cię nie tylko słuchać i ślepo wykonywać polecenia – tylko Cię zachwycać.

 2. Stylista szanuje Twój czas, fryzjer go zużywa.

To normalne, że wizyta w salonie może się przeciągnąć; taka jest natura bardzo indywidualnej obsługi. Jeśli jednak usługa zajmuje cztery godziny zamiast dwóch, to sygnał, że fryzjer nie panuje nad swoim czasem – a więc zaczął zabierać Twój. To ostrzeżenie, bo jeśli ktoś nie wie, ile orientacyjnie zajmie mu dana praca, to zapewnie nie ma w niej dużego doświadczenia. Niektórzy fryzjerzy zakładają z góry, że klientka i tak nie zejdzie z fotela w połowie cięcia,
więc nie przejmują się grafikiem ani kolejką. Stylista z pasją i z szacunkiem do klientek nie zrobi tak nigdy.

3. Stylista działa w skupieniu, fryzjer w pośpiechu.

Gdy przychodzisz do profesjonalnego stylisty, stajesz się centralną postacią w salonie na cały czas usługi. Salon istnieje po to, by Cię ugościć i wydobyć z Twoich włosów całe ich piękno. Nie da się tego uzyskać bez poświęcenia pełnej uwagi klientce. Najważniejsze znaki ostrzegawcze: fryzjer podchodzi do Ciebie tylko od czasu do czasu, a większość usługi wykonują inni pracownicy, odbiera telefony w trakcie usługi lub wykonuje niektóre czynności, np. koloryzację, bez pytania i opisania szczegółów każdej czynności. Naturalne za to jest, jeśli za mycie głowy i podobne wstępne działania odpowiada asystent stylisty. Tak pracują również najbardziej prestiżowe salony na świecie; dzięki temu stylista może w pełni poświęcić się kluczowej części zadania.

Uwaga — nie myl profesjonalizmu z powolnością. „Masowy” fryzjer też może pracować wolno i nie czyni go to lepszym fachowcem. Stylizacja włosów jest sztuką — uczy się jej latami, by potem móc od razu uzyskać idealny efekt jednym gestem, podobnie jak muzyk nie gra utworu wolniej, by brzmiał „lepiej”.

Jakość salonu nie polega na tym, że siedzi się w nim pół dnia, tylko że wychodzi się z niego z pełną satysfakcją i z piękniejszymi włosami, niż gdy do niego wchodziło.

4. Stylista uprawia sztukę, fryzjer zawód.

O stylu pracy i podejściu danego stylisty świadczy również wygląd samego salonu. Można powiedzieć, że salon powinien być tak piękny, jak… Twoje włosy po wizycie w nim. Jego estetyka, schludność i porządek są zapowiedzią obsługi i jakości, z którą się w nim spotkasz. Nie chodzi tu o sądzenie po pozorach, lecz spójność – jeśli ktoś ma serce, oko i rękę do piękna, to powinno to być widoczne we wszystkim, co robi. Jak dobrane są kolory, meble, oświetlenie? Warto pamiętać, że bardzo często wybierała je dokładnie ta osoba, która zajmie się zaraz Twoją stylizacją. Stylista powinien być estetą; jeśli wygląd salonu byłby dla niego obojętny, jak mógłby dobrze zająć się wyglądem Twoich włosów? Dlatego atmosfera salonu, sposób, w jaki jesteś witana, porządek i zaangażowanie w każdy szczegół Twojej wizyty nie mówią może wszystkiego, ale mówią bardzo, bardzo dużo. Jeśli ktoś wierzy i zawodowo poświęca się pięknu, to praktykuje je wszędzie; to dotyczy również stylistów włosów.

5. Stylista zmienia fryzurę, a nie Ciebie.

Stylista dopasowuje fryzurę do Ciebie, fryzjer – Ciebie do fryzury. Aby to osiągnąć, musi zdobyć ogromną wiedzę o włosach, skórze, typach kobiecej urody, technikach koloryzacji i przedłu-żania, kosmetykach do włosów, pielęgnacji domowej i profesjonalnej, rodzajach problemów z włosami i ich szybkim rozwiązywaniu – a potem umieć to wszystko zastosować w praktyce. Do tej wiedzy, doświadczenia i umiejętności dochodzi też coś nieuchwytnego, co trudno opisać, ale co sprawia, że klientki potrafią wracać do jego salonu przez długie lata.

Stylista fryzur nigdy nie powie „tak się nie da” albo „tak się nie robi”. Jeśli dzieli się z Tobą wiedzą lub opinią, umie ją uzasadnić i powiedzieć, co będzie najlepsze akurat dla Twoich włosów, skóry, twarzy czy sylwetki. Stylista zna trendy, techniki, zabiegi, ale przede wszystkim zna też Twoje potrzeby. Dlatego najpierw Cię słucha, a potem działa, i dlatego daje Ci rady, a nie zakazy czy polecenia.

Po wizycie u fryzjera często wyglądasz i czujesz się jak ktoś inny – po wizycie u stylisty czujesz się bardziej sobą. Tak działa prawdziwe zrozumienie potrzeb i natury klientki.

6. Stylista widzi klientkę, fryzjer… fryzurę.

Stylista fryzur, choć teoretycznie zajmuje się tylko włosami, patrzy na każdą osobę jak na całość. Jaką klientka lubi biżuterię, jak się ubiera, czy ważniejsza jest dla niej wygoda czy efektowny wygląd, ile czasu dziennie jest gotowa poświęcać swoim włosom? Każdy detal jest brany pod uwagę, bo potem każdy detal decyduje o finalnym wrażeniu. Nie wystarczy więc widzieć włosy na głowie klientki i uformować je zgodnie z tym, co klientka mówi – tak pracują raczej fryzjerzy z zawodu, a nie styliści z powołania. Trzeba widzieć klientkę, fryzurę i to, jak ta fryzura ma „działać” na co dzień, jako całość.

Charakterystyczny drobiazg – u dobrego stylisty fryzur możesz z wyprzedzeniem umówić tzw. milczącą wizytę. Jeśli nie masz ochoty na rozmowę, zespół salonu uszanuje to i komunikacja ograniczy się wyłącznie do kwestii związanych z usługą. Bez zagadywania, pozornej przyjacielskości i rozpraszania Cię bez potrzeby.

7. Stylista osiąga to bez słów.

W sprawach urody pewne rzeczy po prostu się wie – tym bardziej własnej. Jeśli nie czujesz zachwytu, to zmień fryzjera, bo fryzjer ma dostarczać nie tylko fryzurę, ale też właśnie zachwyt.

„Nie jestem zadowolona” – to najważniejszy powód,

by zmienić fryzjera na stylistę włosów. Po prostu!

Dbamy o piękno, by pięknie się czuć – jeśli to nie działa, po co trzymać się starych nawyków, miejsc… i fryzjerów? Jeśli kiedykolwiek wychodziłaś z salonu z myślą „no dobrze, gdy odrosną, spróbuję czegoś innego” albo „gdzie schowałam ulubioną czapkę?” – to nie wchodź już do tego salonu ponownie.

Jak wybrać stylistę włosów przez duże S?

To nie tylko Warszawa. Wybitni styliści włosów pracują również we Wrocławiu, Poznaniu (zapraszamy!), Białymstoku, Szczecinie, Krakowie czy wielu innych miejscowościach, bo nie liczy się wielkość salonu ani sława klientek, tylko pasja i doświadczenie osoby, która go prowadzi. Warto poszukać i wybrać profesjonalistę, który zrozumie najpierw Ciebie, a potem Twoje włosy. Prawdziwy stylista zaproponuje nie tylko to, czego sama szukałaś, ale to, co będzie dla Ciebie naprawdę najlepsze. Zaskoczy dopasowanymi pomysłami, a nie załamie próbami robienia czegoś, co jest niezgodne z Twoim typem urody i, co nawet ważniejsze, charakterem.

Gdzie znaleźć takiego stylistę? Na przykład na Alejach Karola Marcinkowskiego 16/4 w Poznaniu — w atelier Piotra Sierpińskiego. W tym wyjątkowym salonie najpierw Cię wysłuchamy, a potem zrobimy wszystko, byś wyszła od nas zachwycona. Mamy dla Ciebie czas, uwagę, najlepszych stylistów — i pyszną kawę.

Do zobaczenia!

— Piotr Sierpiński z zespołem

piotrsierpinski.pl

Artykuł partnera


Lifestyle

Do faceta mojej przyjaciółki: oto, co musisz wiedzieć, zanim ją zdradzisz. Będę przy niej

Listy do redakcji
Listy do redakcji
8 listopada 2021
fot. PixelsEffect/iStock

Mojej przyjaciółce za chwilę na głowę zawali się świat. To bardzo krucha osoba, doświadczona przez życie, bardzo potrzebująca uwagi i uczucia. Jej pierwsza wielka miłość skończyła się przez zdradę. Teraz jest z tobą. Wszytko szło świetnie. Co się nagle zmieniło? Coś w niej, coś w tobie?

W piątek mój Michał widział cię na mieście z jakąś kobietą. Nie wyglądało to na spotkanie biznesowe – ani pora, ani miejsce, ani jej wygląd, ani wasze zachowanie. Nie podszedł, bo uznał, że… Właściwie to nie wiem, czemu nie podszedł, ja bym sobie (chyba) nie odmówiła. Teraz on mnie uspokaja, że może do niczego nie doszło, że może to koleżanka, że może czekali na resztę grupy znajomych z pracy. Że, że, że… Kurde, ale ja się naprawdę boję. O nią. O to, że nie zasługuje na takie coś.

Jeśli ją zdradzasz i myślisz, że wpłynie to tylko na ten związek, jesteś naiwny.

Jeśli ją zdradzisz, złamiesz ją w sposób, który przedziera się przez każdą warstwę jej duszy, tak głęboko, jak miłość. Oczywiście złamiesz jej zaufanie, ale nie tylko do ciebie – zacznie też wątpić w innych, tych, którzy kochają ją najbardziej. Tych, którzy nigdy jej nie zdradzili i nigdy tego nie zrobią. Złamiesz jej poczucie własnej wartości. Stojąc przed lustrem, będzie płakać nad swoim odbiciem, zastanawiając się, gdzie jej nie wystarczyło. Złamiesz jej optymizm. Ona, która wierzyła w bajki i dobro we wszystkich sercach, już nigdy w to nie uwierzy.

Ale jeśli i tak to zrobisz, jeśli zrobisz to, co nie do naprawienia, będę tutaj, aby jej przypomnieć, że twoje działania jej nie definiują.

Będę, aby jej przypomnieć, że jest piękna. Ona jest wystarczająca, bez względu na to, co przyciągnęło cię do innej.

Będę, aby jej przypomnieć, że to, jak ją potraktowałeś, jest odbiciem ciebie, a nie jej.

Będę, aby jej przypomnieć, że ludzie są godni jej zaufania, nawet jeśli ostatecznie okazało się, że ty nie byłeś.

Będę, aby jej przypomnieć, że jej książę z bajki istnieje, a ty byłeś tam tylko progiem zwalniającym na drodze.

Będę, aby jej przypomnieć, że jest silniejsza, niż kiedykolwiek myślała, że ​​jest.

Będę tutaj, aby jej przypomnieć, że powstając z tych popiołów, będzie świecić jaśniej i cieplej niż kiedykolwiek wcześniej.

 


Zobacz także

Matka mówiła mi, że mąż jest ze mną z litości, że nie zasługuję na jego miłość. Boję się, że go stracę, że stracę siebie

Ochroń stopy dziecka przed zimnem dzięki Booties!

IKEA przypomina: to posiłek, nie zawody! Ta reklama to kolejny strzał w dziesiątkę naszej ulubionej szwedzkiej marki