Lifestyle

Fotelik Cybex Sirona – czy warto wybrać model obrotowy?

Redakcja
Redakcja
28 czerwca 2021
Smiling father putting baby in child seat, fastening seatbelt - Family transportation, lifestyle concept
 

Seria Sirona od producenta Cybex to foteliki samochodowe 0-18 kg, co oznacza, że są to produkty przeznaczone dla dzieci od urodzenia do mniej więcej 4. roku życia. Większość z nich wyróżnia się wyposażeniem w bazę z opcją obrotu siedziska, zdecydowanie zwiększającą ich funkcjonalność. Ponadto każdy fotelik z tej serii posiada homologację i-Size, która potwierdza wysoki poziom bezpieczeństwa, gwarantowany przez nie zarówno w czasie jazdy, jak i w razie nagłego hamowania czy ewentualnej kolizji.

Co wyróżnia te foteliki?

Foteliki z tej serii obracają się dzięki specjalnej bazie na której ustawia się produkt. Przeważnie bazy umożliwiają ruch dookoła własnej osi, to znaczy o 360 stopni. Są w nie wyposażone modele:  Z i-Size, Zi i-Size,  Q i-Size oraz Sirona S i-Size. Trzy pierwsze foteliki Cybex pochodzą z linii Platinum, co oznacza, że zostały wykonane z materiałów jedynie najwyższej jakości. Model S i-Size (wraz z modelem M-2 i-Size, kompatybilnym z bazą bez funkcji obrotu) należy do kolekcji Gold.

Obrót o 360 stopni umożliwia by ustawić fotelik Cybex przodem lub tyłem do kierunku jazdy bez konieczności przeprowadzania demontażu. Zaleca się jednak, by przewozić dziecko tyłem do kierunku jazdy najdłużej jak to możliwe, ponieważ jest to najbezpieczniejsza pozycja dla dziecka do 4. roku życia. W razie wypadku takie ustawienie sprawia, że siła wynikająca z uderzenia zostaje zredukowana a następnie rozproszona, a delikatne kręgi szyjne i głowa nie są obciążone. Ponadto, podobnie do baz z funkcją obrotu o 180 stopni, foteliki obrotowe o 360 stopni można odwracać w stronę drzwi, co zdecydowanie ułatwia zapinanie dziecka w foteliku przed jazdą, a następnie wyjmowanie go z siedziska po podróży.

Zalety bazy ISOFIX

Foteliki samochodowe 0-18 Cybex Sirona to modele wyróżniające się wysokimi ocenami uzyskiwanymi w testach zderzeniowych, przeprowadzanych przez niezależne instytucje. Wpływa na to między innymi wyposażenie ich w bazę ze specjalnymi zaczepami, umożliwiającymi montowanie fotelika na system ISOFIX, który z kolei zapewnia stabilność konstrukcji w czasie jazdy, a tym samym wysoki poziom bezpieczeństwa dziecka, a dodatkowo zdecydowanie ułatwia użytkowanie.

Obrotowa baza posiada nogę stabilizującą o właściwościach antyrotacyjnych, stanowiącą podporę dla fotela, kiedy ten ustawiony jest tyłem do kierunku jazdy. Ma też panel z sygnalizacją świetlną i dźwiękową, informujący o tym, czy produkt zamontowano poprawnie. Dzięki temu prawdopodobieństwo popełnienia błędów montażowych jest wyjątkowo niskie.

Dodatkowe atuty

Foteliki Cybex Sirona cechuje wysoki poziom bezpieczeństwa, co wynika nie tylko z możliwości mocowania ich na ISOFIX, lecz także z bogatego wyposażenia. Posiadają one bowiem szereg systemów bezpieczeństwa. Spośród nich warto wymienić system L.S.P. chroniący dziecko w razie kolizji bocznej oraz ER-TECH, czyli technologię mającą za zadanie zwiększać jego bezpieczeństwo w przypadku zderzeń czołowych. Co więcej mają skorupę absorbującą energię powstałą na skutek zderzenia, która minimalizuje ją, nim dotrze do dziecka.

Ponadto są to modele niezwykle wygodne, ponieważ mają regulowane zagłówek i oparcie. Dzięki nim w prosty sposób i bez wysiłku można dopasować produkt do zmieniającej się sylwetki dziecka. Posiadają też funkcję spania, która zapobiega opadaniu głowy dziecka w czasie drzemki. Więcej na temat funkcji fotelików z serii Cybex Sirona można przeczytać w sklepie z fotelikami abcGPS.pl

Czy warto wybrać fotelik obrotowy?

Foteliki z funkcją obrotu to produkty zapewniające zazwyczaj wysoki poziom bezpieczeństwa i wygody. Stanowią idealną propozycję nawet dla najbardziej wymagających rodziców, gdyż posiadają bogate wyposażenie, mające za zadanie chronić dziecko w czasie jazdy. Jednocześnie zapewniają komfort podczas użytkowania ich zarówno dziecku, jak i rodzicom.

Choć nie ma wątpliwości, że foteliki Cybex Sirona są godne polecenia, przed zakupem konkretnego modelu należy zastanowić się, czy będzie on pasował nie tylko do dziecka, lecz także do posiadanego samochodu. Świadome wybranie odpowiedniego modelu w dużej mierze przyczyni się do zadowolenia rodziców jak i do bezpieczeństwa maluszka w każdej podróży.


Lifestyle

Diagnoza: rak. Co dalej? „Najważniejsze jest to, co teraz. A teraz ja ciągle żyję. Ciągle tu jestem”

Redakcja
Redakcja
28 czerwca 2021
fot. fizkes/iStock
 
Ile będę żyć? To dla wielu pacjentów oczywiste pytanie po diagnozie nowotworowej. Lekarze jednak zwracają uwagę, że nikt odpowiedzi na to pytanie nie zna, także jeśli chodzi o ludzi zdrowych. Podkreślają, że w związku z tym istotniejsze wydaje się inne pytanie: jakie będzie moje życie? O tym właśnie traktuje książka z zapisem rozmów z kobietami, które zachorowały na raka jajnika.

Jej tytuł to: „Jak motyl. Odczarować mity”, a jej bohaterki to siedem kobiet, które zachorowały na raka jajnika. Nie bez powodu ten nowotwór postrzegany jest jako cichy i podstępny zabójca: brak wczesnych objawów i skutecznej profilaktyki sprawiają, że większość pacjentek trafia do lekarza w stadium zaawansowanym z rozsiewem na inne narządy, a wtedy szanse na odzyskanie zdrowia zdecydowanie maleją.

Pacjentki nie są jednak bez szans: w ostatnich latach doszło do przełomu w leczeniu tego nowotworu.

Kobiety, które podzieliły się swoimi historiami wskazują, że dobra opieka medyczna to nie wszystko.

Sposoby na życie z rakiem

Tytuł nawiązuje do motyli. Dlaczego?

„Motyl to piękny delikatny owad, który przypomina o kruchości życia, ale zarazem jest symbolem siły i waleczności” – tłumaczy jedna z bohaterek i zaznacza, że one właśnie takie są.

„Podniosły się po pierwszy załamaniu. Starają się normalnie żyć. Kochać. Mieć marzenia i nie odkładać ich realizacji. Zarażają radością z przeżywania każdego dnia” – pisze we wstępie do książki jedna z jej współautorek Katarzyna Pinkosz.

Zdaniem lekarzy nastawienie do swojej choroby jest istotne w procesie leczenia.

„Z moich obserwacji jasno wynika, że kobiety, które chorują na raka jajnika, ale mimo wszystko doceniają drobne radości, lepiej radzą sobie z chorobą. Pacjentki często pytają mnie: Jak długo będę żyła? Odpowiadam wtedy: Tego nie wie nikt, natomiast to, jak będzie pani żyła, zależy od pani. Nie chodzi o to, jak długie będzie to życie, tylko czy będzie fajne” – opowiada prof. dr hab. n. med. Jan Kotarski prezes Polskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej.

Potwierdza to pani Krystyna Dopierała. „Mam świadomość, że wszystkie moje niepowodzenia zaczynają się w głowie. Jak tylko przychodzą złe myśli, to już czai się gorsze samopoczucie, zaczyna bardziej boleć” – opowiada.

Barbarę Górską, prezeskę Stowarzyszenia Niebieski Motyl choroba nauczyła, że nie warto odkładać planów i marzeń na później.

„Starałam się, żeby nigdy nie było po mnie widać choroby. Wkładam w to dużo wysiłku, dbam o siebie, o wygląd. Zawsze starałam się być pomalowana, nawet gdy miałam przy sobie worki na wypadek wymiotów. Chciałam się czuć kobieco, robiłam wszystko, żeby choroba mi tego nie zabrała” – dodaje.

Usłyszała kilka razy, że wygląda za dobrze jak na tę chorobę, że się uśmiecha, że się maluje. Nie pasuje do stereotypów.

Dla niektórych diagnoza onkologiczna to moment, w który zbliżają się do Boga.

„Przed pierwszą operacją byłam przerażona i wściekła: dlaczego ja? Przecież jestem silna, żyję godnie, mam dzieci, męża, rodzina mnie potrzebuje. Czemu ja. Bałam się. Potem odnalazłam Boga i on jest ze mną cały czas, codziennie mnie uzdrawia. Kiedy się budzę mam siłę żeby żyć dalej” – opowiada Katarzyna.

Są pacjentki, które pomimo swojej choroby znajdują w sobie tyle siłę, by pomagać innym chorym. Twierdzą, że bynajmniej nie jest to pomoc bezinteresowna, bo pomaga także „ratownikowi”.

Wspólnota w chorobie

Chore na raka jajnika kilka lat temu założyły Stowarzyszenie Niebieski Motyl.

„Od dawna myślałyśmy z bliskimi dziewczynami zmagającymi się z tą chorobą o tym żeby profesjonalnie wspierać innych i odwołując się do własnych doświadczeń pomóc im przejść przez to wszystko, pomóc stawić czoła chorobie od momentu postawienia diagnozy, w czasie leczenia i po jej zakończeniu. Uchronić przed błądzeniem, żeby wiedziały z kim rozmawiać, gdzie szukać pomocy, na co zwracać uwagę” – mówi Barbara Górska, prezeska Stowarzyszenia.

Stowarzyszenie ma obecnie pod opieką 600 podopiecznych całej Polski. Jego partnerem jest Polskie Towarzystwo Ginekologii Onkologicznej. Działa w całej Polsce, organizując warsztaty stacjonarne ze specjalistami pod tytułem „Motyle w brzuchu. Coś dla ciała i dla ducha”. Podejmuje akcje na oddziałach onkologicznych, prowadzi zajęcia z kosmetyczkami, wizażystkami, naukę wiązania turbanów.

Choć pandemia ograniczyła aktywność Stowarzyszenia, jego działaczki starają się, żeby nie zagarnęła toczącego się życia. Wiedzą, że choroba nie poczeka i dlatego ważne jest, żeby leczenia nie odwlekać.

„Wbrew pozorom ciężkim momentem dla każdej dziewczyny jest zakończenie leczenia. Nagle zostajesz sama i nie wiesz, co dalej. Dopóki figurujesz w systemie, cały czas jesteś monitorowana, badana. Daje to swego rodzaju poczucie bezpieczeństwa i kontroli nad chorobą. Potem leczenie się kończy wyniki są dobre, ale pojawia się lęk, że już za chwilę znowu coś się rozwinie. Trzeba sobie poradzić ze strachem” – mówi prezeska Stowarzyszenia.

Beata podkreśla: „Nieważne, co będzie jutro. Zjadłam dobry obiad, byłam na spacerze, pogłaskałam psa i kota. Najważniejsze jest to, co teraz. A teraz ja ciągle żyję. Ciągle tu jestem”.

Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl

Tekst powstał na podstawie debaty prasowej: „Żyć z rakiem jajnika. Jak motyl. Historie prawdziwe. Siła ŻYCIA!”, która odbyła się 8.06.2021r.

Tekst zawiera ponadto fragmenty książki ”Jak motyl. Odczarować mity” . Praca zbiorowa, wydawnictwo GSK Commercial sp. z o.o.2021r.


Lifestyle

Jesteś wredna dla swojego chłopaka? Oto 7 powodów, dlaczego tak się dzieje

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
28 czerwca 2021
fot. Moyo Studio/iStock

Możesz być sfrustrowana i zniesmaczona zachowaniem swojego mężczyzny, ale bycie wredną i złośliwą, nie jest w porządku. Presja, napięcie i nerwy, które dosięgają czasami każdego z nas sprawiają, że mówimy rzeczy, których tak naprawdę nie chcieliśmy powiedzieć. Jeśli jednak nieprzyjemne sytuacje zdarzają się zbyt często, to znak, że dzieje się coś niepokojącego! Dlaczego tak właściwie jesteś złośliwa dla swojego partnera i jak to zmienić nim będzie za późno?

7 powodów, dlaczego jesteś wredna dla swojego chłopaka

  • Boisz się, że cię opuści

Z miłości robimy różne rzeczy – często nieprzemyślane i głupie. Nie zawsze pozytywne. Presja, którą wywierasz na partnerze bojąc się, że cię zostawi, tak naprawdę sprawia, że go od siebie odpychasz. A tak właściwie, to dlaczego jesteś złośliwa w stosunku do kogoś, z kim tak bardzo chcesz być? Być może kiedyś zostałaś zraniona i boisz się, że sytuacja się powtórzy. Nie ma gwarancji, że relacja, którą tworzycie przetrwa do końca życia, ale jeśli nadal będziesz wredna, to z całą pewnością zrujnujesz szansę, którą dał wam los.

  • Jesteś zestresowana

Stres ma na nas negatywny wpływ. Wpływa niekorzystnie także na naszych bliskich. Kiedy jesteś zestresowana, jesteś mniej tolerancyjna i bardziej emocjonalna. Nawet błahostka doprowadza cię do szału i stajesz się wredna dla swojego faceta. Czujesz się źle i robisz wszystko, by i on poczuł się niefajnie. W takim przypadku warto znaleźć sposób na odstresowanie się i zrelaksowanie. Być może coś kreatywnego i produktywnego wpłynie na zmianę twojego zachowania i nastawienia.

  • Masz niskie poczucie własnej wartości

Brak poczucia własnej wartości zdarza się z wielu powodów. Jednak to, jak się czujesz, nie powinno mieć wpływu na to, jak traktujesz innych ludzi. Często, nawet nieświadomie, wyładowujesz swoje

frustracje na swoim chłopaku. Jeśli nie czujesz się dobrze sama ze sobą, spróbuj ustalić, w czym dokładnie tkwi problem. Porozmawiaj z partnerem, być może to właśnie on może pomóc ci poprawić twoją samoocenę.

  • Czujesz się niedoceniona

Czujesz, że on nie angażuje się w związek w takim samym stopniu co ty? Utrzymanie relacji nie kosztuje go tyle wysiłku i zaangażowania. Czujesz się niedoceniona, być może niechciana i odtrącona? W takim przypadku nie ma się czemu dziwić, że stałaś się wredna i złośliwa. Zaczynasz kłócić się o drobiazgi i błahe rzeczy tylko po to, by zwrócić na siebie jego uwagę. Chcesz, by docenił to, co robisz, ale nie potrafisz powiedzieć tego głośno. Pamiętaj jednak, że konflikt nie rozwiąże problemu. Czasami wystarczy szczera i spokojna rozmowa, by mężczyzna zrozumiał co leży ci na sercu. Jeśli tak naprawdę mu na tobie zależy, zacznie się starać i bardziej angażować w utrzymanie relacji.

  • Potrzebujesz przestrzeni

Każdy czasami potrzebuje przestrzeni, odpoczynku i samotności. Jednak często chęć odpoczynku i samotności interpretujemy błędnie. Traktujemy jako znak, że jesteśmy zmęczeni związkiem. Sądzimy, że najlepszym rozwiązaniem będzie rozstanie, co oczywiście nie musi być prawdą. Osoby, które spędzają ze sobą zbyt dużo czasu, mogą czuć się przytłoczone i sfrustrowane. Kobiety często negatywne emocje wyładowują na swoim partnerze, który tak naprawdę niczemu nie jest winny. Dlatego tak ważne jest, by spędzać nie tylko czas razem, ale by każdy miał też chwile samotności i ukojenia.

  • Nie rozwiązaliście konfliktu

Ostatnio pokłóciliście się i nie przegadaliście problemu? Oznacza to tylko jedno – problem nie został w pełni rozwiązany. Jeśli coś zostało niedopowiedziane lub czujesz, że twój chłopak za bardzo wziął sobie do serca to co powiedziałaś w nerwach, przegadajcie wszystko na spokojnie. Nierozwiązane problemy sprawiają, że możesz czuć się urażona, a uraza powoduje, że stajesz się złośliwa. Związek to sztuka kompromisów.  I choć często rozwiązanie problemu może nie przyjść łatwo, to warto wysłuchać swoich punktów widzenia i znaleźć wyjście z zaistniałej sytuacji.

  • Nie jesteście dla siebie stworzeni

Jeśli twój mężczyzna nie robi nic innego tylko działa ci na nerwy, a ty nieustannie jesteś dla niego wredna, być może nie jesteście dla siebie stworzeni. Czasami niechęć nie ma drugiego dna i jedynym rozsądnym i najlepszym wyjściem jest pozostanie przyjaciółmi.

***

Jeśli zauważyłeś, że ostatnio byłaś złośliwa i podła dla swojego chłopaka, pierwszą rzeczą, którą musisz zrobić, to dowiedzieć się, czym twoje zachowanie było spowodowane. Gdy poświęcimy trochę czasu na przeanalizowanie sytuacji, postępowań i zachowań uświadamiamy sobie co sprawia, że czujemy się nieszczęśliwe, zestresowane czy zmęczone związkiem. Najlepszym sposobem, by przestać być złośliwą, jest zadbanie o siebie i swoje samopoczucie. A tak między nami – zacznij doceniać to co masz, zanim to stracisz.

 

 


Zobacz także

siła mentalna

Opanuj te siedem emocji, a staniesz się mentalnie silna

Dobre wieści w sprawie bonu turystycznego!

Co lepiej usunąć z diety, by schudnąć – tłuszcze czy węglowodany? Znamy odpowiedź