Lifestyle

„Drżymy o przyszłość, pęka nam serce z bólu, bo tyle zwierząt czeka wciąż na pomoc”. Pomóżmy!

Redakcja
Redakcja
30 września 2021
 

Wszystko się wali! Toniemy w długach, tracimy dom! Otwierając Fundację byłyśmy pełne wiary, nasza misja była przejrzysta a pomoc koniom stała się częścią życia. My we dwie, chciałyśmy zmienić świat – mówią prowadzące Fundację. Możemy im pomóc, pomóżmy! 

LINK DO ZBIÓRKI – TUTAJ!

Dziś wiemy, że byłyśmy naiwne, bo szczere chęci i miłość nie wystarczą. Że światem rządzi pieniądz. Mimo kłód, które od zawsze los kładł nam pod nogi, przed opresją i śmiercią udało nam się ocalić ponad 50 koni.

Dziś stoimy nad przepaścią i nie wiemy, co z nami będzie a przede wszystkim, co będzie z kalekimi zwierzętami, które u nas mają swoją ostoję. W większości ze względu na wiek i kalectwo nie nadają się do adopcji…

Dałyśmy im namiastkę siebie kochając z całego serca, lecząc oraz budując zaufanie w człowieka.

Dziś patrzymy im w oczy i przepraszamy za nadzieję, którą im dałyśmy. Bo możliwe, że namiastka życia w miłości i dobrostanie właśnie się kończy.

Nasza Fundacja to dwie osoby, które nie pobierają wynagrodzenia. Jako organizacja non profit ratujemy, utrzymujemy i leczymy zwierzęta z datków ludzi. Trafiają do nas najgorsze przypadki, zwierzęta, których ratunku nikt inny się nie podejmuje.

Aktualnie toniemy w długach, faktury za leczenie koni nas przerastają a gwoździem do trumny okazało się wypowiedzenie miejsca, gdzie znajdują się konie specjalnej troski (chore i kalekie).
Mamy czas do 31.10, aby zabrać 21 koni w najgorszym stanie.

Światełkiem w tunelu okazało się nowe miejsce i stajnia i 7 h już ogrodzonych łąk, które pomieściłoby wszystkich naszych podopiecznych oraz dało nowe perspektywy. To jednak ogromne i kosztowne wyzwanie logistyczne.

Jednak my po prostu nie mamy środków, by dalej działać i przenieść 33 konie, które znajdują się bezpośrednio pod nasza opieką. Nasze problemy zaczęły się przez chore konie i nieudane zbiórki na ich leczenie. Ta zbiórka to nasza ostatnia nadzieja. Ostatnie wołanie o pomoc nas i naszych koni.

Nie chcemy ich zawieść, nie chcemy zamykać Fundacji. Chcemy dalej pomagać. Dziś stoimy nad przepaścią kurczowo trzymając się krawędzi. Drżymy o przyszłość, pęka nam serce z bólu, bo tyle zwierząt czeka wciąż na pomoc.

Błagamy o pomoc w imieniu koni!

Ta zbiórka to ostatnia szansa, jest na spłatę długów, opłacenie kosztów leczenia i usług kowalskich, na przeprowadzką do nowego miejsca, opłacenie kosztów transportu ponad 30 zwierząt, sprzętu, jaki zgromadziliśmy. Nowe miejsce również wymaga przystosowania, a przede wszystkim remontu części mieszkalnej przy tak chorych zwierzętach stale musi ktoś być.

Renata i Paulina

Fundacja Ktoś

W razie pytań prosimy o kontakt.

[email protected]

Nasz strona gdzie na bieżąco można śledzić losy naszych podpiecznych FB Fundacja Ktoś dla koni


Lifestyle

30 słów pełnych wdzięczności do naszych facetów z okazji „Dnia Chłopaka”. Panowie, bez was świat byłby beznadziejny!

Redakcja
Redakcja
30 września 2021
fot. pixdeluxe/iStock
 

30 września Obchodzimy „Dzień Chłopaka”. Z tej okazji redakcja Oh!me przepytała kobiety, jak wyglądałby świat bez mężczyzn i za co jesteśmy wdzięczne swoim: partnerom, chłopakom, mężom, ojcom, dziadkom, braciom. Dziękujemy Wam! Bez Was świat byłby po prostu gorszy. Czytajcie, ile miłości, czułości, wsparcia, nauki od Was dostajemy. Nie zawsze jesteście cudowni i idealni, ale często nas rozśmieszacie, wspieracie, pomagacie, dajecie oparcie i siłę. Jeśli jeszcze nie złożyłaś ważnemu dla siebie Mężczyźnie życzeń, łap za telefon lub porozmawiaj wieczorem. Panowie też lubią usłyszeć dobre słowo, zwłaszcza od dziewczyny, narzeczonej, żony, córki, matki, wnuczki. Do dzieła!

1. Mój ojciec był kompletnie nieobecny w moim życiu. Ale dzięki mojemu mężowi nasi synowie mają dziś dobry wzór, jak zachowywać się w stosunku do kobiet i mam nadzieję, że sami kiedyś będą takimi dobrymi ojcami jak on.

2. Gdyby nie mój partner, nie miałabym pojęcia, że mogę się tak serdecznie śmiać z najbardziej absurdalnych gaf pod słońcem. Kiedyś wysłałam go po ogórki do sklepu, a przyniósł cukinię i był z tego powodu totalnie dumny. Mówił: „Zobacz jakiego gigantycznego ogórka udało mi się kupić”. I jak go nie kochać?

3. Mój facet nauczył mnie wielu praktycznych rzeczy np., że prawda nie zawsze wyzwala i czasem warto trzymać język za zębami. I jeszcze tego, że w parze można się diametralnie różnić i to wbrew stereotypom. Ja bałaganię, a mój maż nie pójdzie spać, jak nie posprząta w kuchni.

4. Jestem wdzięczna mojemu ojcu za to, że nauczył mnie ciekawości świata i odwagi do próbowania rzeczy, których się boję. Pamiętam taką scenę z dzieciństwa, że wrzucał mnie do wody, chociaż nie umiałam pływać. Kilka sekund pod wodą, a potem jego silne ręce wyławiały mnie z basenu. Bardzo mnie ta zabawa cieszyła.

5. Gdyby nie mój mąż, nie dowiedziałabym się, czym jest dobry, stabilny związek, gdy ktoś kocha cię bez względu na to, kim jesteś. Że w życiu jest czasem góra, czasem dół, ale można to przeżywać razem. Że jestem utracjuszem finansowym, ale to nie zbrodnia. Że nie wszyscy lubią mówić o uczuciach i rozkminiać wszystko.

6. Jak byłam w szkole dla położnych, gdzie uczyły się same kobiety, czułam, że bardzo brakuje tam męskiego towarzystwa. Dziewczyny stawały się wulgarne i złośliwe. Serio! W męskim towarzystwie wszystkie subtelniałyśmy i trzymałyśmy granice.

7. Mąż nauczył mnie, że seks jest wspaniały i ciągle może być lepiej. Nauczył mnie też, że choć czasem seks bywa słaby, to i tak nic miedzy nami się nie zmienia.

8. Kobiety bez facetów chyba pozabijałby się. Pracowałam kiedyś w firmie z samymi babkami i poziom emocji między nami niebezpiecznie czasem sięgał zenitu.

9. Mój drugi mąż uświadomił mi, że ktoś może o mnie dbać. To dla mnie dość spore odkrycie, bo pierwszy mąż był totalnym egoistą. Potrafił wyjechać sam na wakacje, by odreagować, a mnie zostawiał z dwójką dzieci. Gdyby nie drugi mąż, nie miałabym do kogo przytulić się dziś wieczorem i powiedzieć, że czasem jest mi ciężko.

10. W związku dowiedziałam się, czym jest prawdziwa przyjaźń i zaufanie. Jak to jest, gdy ktoś wybacza, bo kocha. Jak to jest z kimś mieszkać i dzielić życie. Jak dobrze grać w scrabble. Jak kogoś bronić. Jak kochać po prostu…

11. To ojciec nauczył mnie: eksplorowania świata, odwagi, jeżdżenia na nartach, pływania, wiary w to, że możemy sięgać po więcej. Ciekawości życia, potrzeby zabawy, a może przede wszystkim siły. Bo nawet to, co było trudne między nami, dało mi siłę na dorosłe życie.

12. Syn pokazał mi: jak to jest tak kochać kogoś do szaleństwa i że mam w sobie dziecko, które czasem za bardzo tej miłości szuka. Dzięki niemu wiem też, że ludzie, których kochamy, nie zawsze muszą spełniać wszystkie naszych oczekiwania. Wiem też, że choć ja i syn jesteśmy totalnie różni od siebie (ja – chaos, on – porządek), to nie musi budzić złości, tylko ciekawość.

13. Mój świat jest właśnie światem bez mężczyzn. Ojciec nie żyje, brata nigdy nie miałam, mąż mnie zostawił. Sama skręcam meble, sama jeżdżę do mechanika samochodowego i sama wnoszę zakupy na czwarte piętro. Kiedyś kolega w moim towarzystwie powiedział do swojej żony: „Zobacz twoja przyjaciółka potrafi docenić nawet drobne rzeczy od mężczyzn, których ty nie zauważasz”. Pomyślałam, że ma rację. Moje koleżanki, które mają dobrych mężów, nie widzą, że oni ogarniają samochody, rowery, naprawy, opłaty. Oczywiście nie wszyscy, ale część z nich tak! 

14. Mój syn nauczył mnie, że ludziom warto dawać to, czego oni sami chcą. A nie to, co my chcemy albo myślimy, że jest dla nich dobre, fajne, potrzebne. Stałam się bardziej uważna!

15. Dziadek robił tak: stawał w lesie i widział grzyby! „Jaka to radość je zbierać”, mówił. Mówił też, że ludzi się kocha, bo są po prostu świetni. Zawsze zabierał mnie do swoich przyjaciół i uwielbiał zagadywać sąsiadów na wsi, bo moi dziadkowie mieli dom na Kaszubach. Dzięki niemu wiem, że trzeba mieć szacunek do każdego człowieka, niezależnie od tego, co robi. On taki był, szanował wszystkich. Nauczył mnie też kochać wodę, statki i port w Gdyni (był marynarzem). I całe życie próbował nauczyć mnie być bardziej konsekwentną. Dbał o siebie, do końca życia ćwiczył. 

16. Świat bez mężczyzn byłby lepszy! Nie przepadam za nimi, narobili mi masę krzywd. Dlatego cały czas czekam na ciebie dobry chłopaku. Wierzę, że uleczysz moje serce.

17. Dzięki mężowi wiem, że w życiu można się uzupełniać. Kiedy on wyjeżdża w delegację, nagle czuję, jak jest mi dwa, albo nawet trzy razy trudniej. Bo mąż to mój wielki przyjaciel. Wie, że lubię długo spać, dlatego to on wyprawia naszych synów do szkoły: robi im tez kanapki do śniadaniówek. Bez niego chodzę niewyspana i totalnie wkurzona na świat.

18. Mam brata bliźniaka i myślę, że jest strasznym głupkiem, ale go kocham. Bo nauczył mnie słuchać dobrej muzyki i sprawił, że w dzieciństwie uważałam go za swojego rycerza — dał w mordę, komu było trzeba. Dziś też jest moim rycerzem: jak trzeba, to mnie podwiezie albo pożyczy kasę. I oddał mi bardzo fajne stare filmy na rzutnik.

19. Dziadek nauczył mnie miłości do ptaków i jeszcze tego, że można mieć pasję, nie wychodząc z domu. Zamontował na parapecie karmnik w centrum Warszawy. I przylatywały do niego najróżniejsze ptaszki, które mi pokazywał. Były sikorki, raz nawet przyleciał dzięcioł.

20. Kiedyś w moim świecie nie było totalnie mężczyzn. Wtedy przestało mi zależeć na tym, jak wyglądam. Wiem, że to głupie i że tak nie powinno być i że każda kobieta powinna dbać o siebie dla siebie samej. Wszystko to wiem! Ale mówię, jak było!

21. Bez mojego syna nigdy nie dowiedziałam się tyle o geografii i wojnie fińskiej.

22. Kiedy ja mówię do córek: „Uważaj, nie wchodźcie po drabinkach tak wysoko”, ich ojciec mówi do nich: „Spoko, dacie radę”. Bez niego pewnie wyrosłyby na łamagi.

23. Drugiemu mężowi i ojcu jestem wdzięczna za konkret w działaniu, oparcie i pomoc, kiedy byłam w ciężkiej dupie po pierwszym rozwodzie. Oni są taką skałą, na której można się oprzeć. Mój ojciec nigdy nie odmówił mi pomocy, np. bez słowa pomógł z remontem wynajmowanego mieszkania, bo mój ówczesny chłopak okazał się łamagą do tych spraw. Zrobił to mieszkanie na tip-top! I nie wkurzył się, nie powiedział złego słowa, kiedy po dwóch miesiącach właściciel wypowiedział mi umowę najmu i trzeba było się wyprowadzić. Tata trzy razy mnie przeprowadzał.

24. Mój brat jest moim najlepszym przyjacielem. To mój towarzysz od zawsze, bo dzieli nas tylko rok różnicy wieku. To moje wsparcie w drodze przez życie, mój backup, podręczna pamięć, kreator znajomości, radość, pomysły, inspiracja. Jestem też troską oczywiście, bywa utrapieniem i wnerwem, ale dlatego kocham go baaaaaardzo. Krew nie woda! To moja tożsamość, zakotwiczenie, przynależność do czegoś istotnego w anonimowym w tłumie, moja druga połowa genów rodzicielskich.

25. Dzięki bratu poznałam „Kult” i Kazika. Słuchał tych płyt bez przerwy. Dzięki niemu razem z matką nauczyłyśmy się tych tekstów na pamięć 🙂

26. Dziadek nauczył mnie, że nie warto tak bardzo się wszystkim przejmować. Mówił: „Tumiwisizm to moja dewiza”. Dzięki niemu wiem, że najczarniejsze scenariusze, które sobie wymyślam na przyszłość, zwykle się nie spełniają. Powtarzam więc sobie, gdy czymś się martwię: „Tu mi wisi!”

27. Od syna nauczyłam się cierpliwości. On mi mówi: „Nie zawsze natychmiast muszę odpisywać na SMS-y.” Boże, co to dla mnie była za trudna nauka! Mąż i syn uświadomili mi, jaka jestem naprawdę – mam w sobie pokłady tolerancji i zrozumienia.

29. Jak mam kłopot to pierwszą osobą, do której idę po radę jest mój tata. Nie tato, nie jesteś ideałem, ale cię ubóstwiam. Kocham cię nawet za to, że czasem jesteś jak duże dziecko. Osobiście uwielbiam facetów, bo nie spiskują po cichu w kuchni, tylko „dają sobie po ryju” i po sprawie. I mają piękne brody! Mój tata taką ma!

30. Mój mąż zawsze uważa, że w życiu wszystko jest możliwe i że nie ma rzeczy nie do zrobienia. Jak mówię mu, że czegoś nie da się zrobić albo waham się, albo boję, że nie dam rady, to on zawsze mówi, że nawet jak nie dam rady, to trudno. Trzeba spróbować, żeby się przekonać. Dziękuję ci kochanie za to!


Lifestyle

8 przyczyn bolesnego współżycia. Kobiece przypadłości, które mogą utrudniać bliskość z partnerem

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
29 września 2021
ból podczas stosunku
Fot. iStock

Ból podczas stosunku potrafi odbierać nie tylko przyjemność z seksu, ale także niszczyć relację. Do dyspaurenii dochodzi dość często i z różnych powodów. Na szczęście są specjaliści oraz metody leczenia, które pozwalają na usunięcie przykrych dolegliwości i ponowne odczuwanie przyjemności z seksu. Co najczęściej powoduje ból podczas stosunku?

Ból podczas stosunku (dyspaurenia)

Dyspareunia to fachowe określenie sytuacji, w której pojawia się ból podczas stosunku, czasem nawet tuż przed jego rozpoczęciem lub po zakończeniu. Przyczyn takiej sytuacji jest kilka, i najczęściej kobieta potrzebuje wizyty u specjalisty, by można było określić, co stoi za problemami z bolesnym współżyciem. Pochodzenie bólu może być związane z fizycznością kobiety lub jej stroną psychiczną.

Ból podczas stosunku nie tylko odbiera chęć na zbliżenia, ale negatywnie wpływa na związek. Udany seks w relacji opartej na miłości umacnia więzi, daje przyjemność, radość, odprężenie. Natomiast gdy jedna ze stron zaczyna unikać zbliżeń, może pojawić się frustracja, złość, strach, niechęć i obwinianie się za zaistniałą sytuację.

ból podczas stosunku

Fot. iStock/ból podczas stosunku

Ból podczas stosunku — możliwe przyczyny

1. Ból podczas stosunku a suchość pochwy

Najczęściej ból podczas stosunku ma prozaiczną przyczynę, jaką jest niedostateczne nawilżenie pochwy. Zazwyczaj skarżą się na nie dojrzałe kobiety, przechodzące menopauzę. Jaka jest przyczyna suchości pochwy? Na jej powstanie wpływają wahania poziomu estrogenów. Mogą przytrafić się w ciąży, podczas połogu i w okresie karmienia piersią, w takcie wspomnianej menopauzy, oraz podczas stosowania antykoncepcji hormonalnej lub przyjmowaniu niektórych leków. Gdy śluzu jest zbyt mało, gorzej nawilżone ścianki pochwy powodują podczas stosunku ból, ale także i swędzenie czy pieczenie. Ta błaha przyczyna może nie tylko powodować przykre doświadczenia i niechęć, ale przyczyniać się również do nawracających infekcji intymnych.

2. Endometrioza może powodować ból podczas stosunku

Endometrioza, czyli nieprawidłowe umiejscowienie elementów błony śluzowej, które są właściwe dla macicy, poza jej jamą. Taka sytuacja powoduje, że podczas miesiączki błona ta złuszcza się w nieoczywistych miejscach, a złuszczone endometrium i krew trafiają do jamy brzusznej, powodując następnie ból podczas stosunku. Najczęściej dolegliwości bólowe pojawiają się lub nasilają w wyniku określonych pozycji seksualnych. Endometriozę można leczyć, ale to wymaga czasu i uporu, ponieważ nie jest to łatwe zadanie, a bywa, że leczona endometrioza po jakimś czasie nawraca.

3. Ból podczas seksu a infekcje intymne 

Infekcje intymne wynikające z ataku chorobotwórczych bakterii, rzadziej wirusów lub grzybów, powodują szereg uciążliwych dolegliwości, w tym ból podczas stosunku. Do przyczyn problemów zaliczamy:

Zakażenie drożdżakami spowodowane najczęściej przez Candida albicans. Zakażeniu towarzyszą gęste, kojarzące się z twarożkiem upławy, świąd i przekrwienie pochwy, a także ból podczas stosunku.

Chlamydioza to choroba wywołana przez bakterie Chlamydia trachomatis. W wyniku infekcji pojawia się dokuczliwe swędzenie, bóle brzucha, gęste upławy, oraz krwawienia międzymiesiączkowe.

Rzęsistkowica, która rozwija się po zakażeniu pierwotniakiem – rzęsistka Trichomonas vaginalis. W efekcie zakażenia pojawiają się cuchnące żółtozielone lub szare pieniste upławy. Towarzyszy im dokuczliwy świąd i ból przy oddawaniu moczu, oraz w trakcie współżycia.

Opryszczka narządów płciowych wywołana jest przez wirus HSV, który powoduje powstawanie na narządach płciowych swędzących pęcherzyków. Zakażeniu  często towarzyszy ból podczas oddawania moczu, powiększenie węzłów chłonnych, gorączka i uczucie ogólnego rozbicia.

ból podczas stosunku

Fot. iStock  ból podczas stosunku

4. Zapalenie przydatków 

Przydatki (jajniki i jajowody) narażone są na różne zakażenia, które, nieleczone, przenoszą się z szyjki macicy na błonę śluzową jamy macicy i dalej na błonę śluzową jajowodów i jajniki. Zapalenie przydatków jest bardzo nieprzyjemne. Towarzyszą mu silne bóle odczuwane w dole brzucha, gorączka, cuchnąca wydzielina i krwawienie, trudności we współżyciu. Zapalenie przydatków wymaga leczenia, ponieważ stan zapalny może powodować tworzenie się blizn i zrostów, a w konsekwencji  bezpłodność.

5. Ból podczas seksu może towarzyszyć zapaleniu pęcherza

Także zapalenie pęcherza może wywoływać ból podczas stosunku. Infekcja najczęściej rozwija się po wniknięciu pałeczki okrężnicy (Escherichia coli), która bytuje w jelicie. Zapalenie pęcherza powoduje szereg dolegliwości, m.in.: ból i pieczenie podczas korzystania z toalety, parcie na mocz, konieczność jego częstego oddawania. Zapalenie pęcherza wymaga odpowiedniego leczenia, które pozwoli uniknąć powikłań w postaci zapalenia nerek.

6. Pochwica i kondycja psychiczna kobiety

Pochwica polega na tym, że gdy ma dojść do zbliżenia, mięśnie pochwy kurczą się zbyt mocno, co utrudnia wprowadzenie członka do pochwy. Próba podjęcia kontaktu seksualnego w przypadku pochwicy jest bardzo bolesna. Problem wynika z kondycji psychicznej kobiety. Przyczyną mogą być niemiłe wspomnienia lub postawy dotyczące seksu (np. brak właściwej edukacji seksualnej), złe doświadczenia  (np. molestowanie), trauma (może np. wynikać z gwałtu), obawy przed bólem w trakcie współżycia, czy niechęć do zajścia w ciążę.

7. Budowa anatomiczna również może powodować ból podczas stosunku

Jeśli ból pojawia się w trakcie głębokiej, intensywnej penetracji, może być efektem fizjologicznej budowy narządów rodnych, np. tyłozgięcia macicy.

8. Alergia na lateks

Podczas stosunku może dojść do reakcji alergicznej w wyniku kontaktu z lateksową prezerwatywą. W takim przypadku może pojawić się ból, swędzenie lub pieczenie podczas zbliżenia.

ból podczas stosunku

Fot. iStock/ból podczas stosunku

Diagnostyka i leczenie problemu

Ponieważ przyczyn odczuwania bólu podczas stosunku jest wiele, sytuacja wymaga konsultacji ze specjalistą ginekologiem, seksuologiem, psychologiem lub psychiatrą, terapeutą par. W leczeniu problemu, w zależności od jego przyczyny, zalecane są różne środki lub metody. Należą do nich m.in.:

  • stosowanie miejscowych środków znieczulających, leków rozluźniających mięśnie i przeciwlękowych, terapii hormonalnej;
  • w przypadku alergii na lateks w prezerwatywie wystarczy zmienić produkt na wykonany z innych materiałów;
  • zastosowanie botuliny, jeśli powodem jest pochwica;
  • spotkania terapeuty z obojgiem partnerów pozwalają na wspólne znalezienie przyczyn problemu i sposobu ich rozwiązania;
  • trening partnerski, skupiający się na doznawaniu przyjemności;
  • desensytyzacja, czyli przyzwyczajanie do rozluźnienia mięśniówki przy wprowadzaniu coraz większych obiektów do pochwy;;
  • trening autogenny, czyli nauka relaksacyjnego wypływu na własne ciało;
  • psychoterapia indywidualna;
  • psychoedukacja seksuologiczna.

źródło: www.mp.pl 

Zobacz także

Chcą walczyć o lepsze życie w domu, którego nie mają. W domu samotnej matki

Budzisz się rano i przeraża Cię myśl o kolejnym dniu. Wszystko się rozsypuje, nie wiesz, jak poradzić sobie z trudnościami. Co robić?

Przyjaźni nie otrzymujemy na zawsze i czasem trzeba ją zakończyć. Rozczarowania także czegoś nas uczą