Lifestyle

Dostajesz porannego SMS-a od partnera? Czy wiesz, co tak naprawdę znaczy?

Redakcja
Redakcja
22 sierpnia 2018
Fot. iStock/gilaxia
 

W dobie przesyłania wiadomości przestajemy trochę zwracać uwagę na ich znaczenie. Poranne „dzień dobry”, „co słychać”, „miłego dnia” często pozostają dla nas niezauważalne i pozbawione większego znaczenia. 

Nic bardziej mylnego. Tak jak w innych sferach życia wymagamy od siebie uważności, tak też pozostańmy uważni na to, co pisze do nas partner, gdy jest w delegacji, na wyjeździe, gdy wyszedł do pracy, kiedy jeszcze spałyśmy.

Dla nas to parę słów, ale wysłane pozwalają komuś powiedzieć:

„Jesteś pierwszą osobą, z którą chciałbym dziś porozmawiać”.

„Chcę, żebyś o mnie pomyślała zaraz, gdy otworzysz oczy”.

„Jesteś pierwszą osobą, o której pomyślałem, zanim otworzyłem oczy. Wysłałem SMS-a”

„Chociaż mnie tam nie ma, chciałbym być”.

„Chcę, aby twój dzień zaczął się dobrze”.

Poranny SMS, to coś więcej, to pokazanie „jesteś dla mnie ważna”. Wymaga jednak trochę wysiłku. Wyboru – czy chcę do niej napisać, czy wejść w dzień nie mając czasu o niej nawet pomyśleć. Miłość to wybór.

Poranny SMS pokazuje: „Wybieram ciebie”. Pamiętajcie o tym następnym razem, gdy rano zabrzęczy wam telefon.

 


Lifestyle

A może by tak rzucić wszystko i raz jeszcze się zachwycić ! Hity letnich wyprzedaży

Redakcja
Redakcja
22 sierpnia 2018
Fot. iStock/hocus-focus
 

Sierpień w tym roku mamy wymarzony na wakacyjne podróże i odpoczynek. Zwłaszcza kiedy jesteśmy z dziećmi nad wodą. Wrzesień z kolei zapowiada się – równie upalnie i pięknie. Gorący front odczuwalny będzie w całej Europie, a ceny atrakcyjnych kierunków… maleją.

A może by tak rzucić wszystko i skorzystać z dobrych ofert właśnie teraz? To jedyny moment, kiedy „tanie” idzie w parze z atrakcyjnością i oznacza po prostu dobrą zabawę!

Zanim rzucicie się w wir zawodowych obowiązków, rzućcie okiem na wybrane oferty biura podróży OSKAR. Tygodniowe pobyty na wybranych kierunkach już od 700 złotych!

1.Czarnogóra

Szczegóły oferty znajdziecie TUTAJ

Mat. prasowe

2. Chorwacja

Szczegóły oferty znajdziesz TUTAJ.

Mat. prasowe

3. Grecja

Szczegóły oferty znajdziesz TUTAJ.

Mat. prasowe

4. Włochy Klasyczne (wycieczka objazdowa)

Szczegóły oferty znajdziesz TUTAJ. 

Mat prasowe

5. Perły Adriatyku (wycieczka objazdowa)

Szczegóły oferty znajdziesz TUTAJ. 

Mat. prasowe


Lifestyle

Chcecie wiedzieć jak niedoskonale, ale też jak wyjątkowo będzie wyglądać po treningu? Podejrzyjcie Beatę Sadowską

Redakcja
Redakcja
22 sierpnia 2018
Fot. Screen z Instagrama /Beata Sadowska

Ile razy myślałyście – nie pójdę pobiegać, nie idę ćwiczyć, bo wszyscy będą się ze mnie śmiać. Z tej mojej czerwonej i zapoconej buzi, będą widzieć, że jestem prawdziwą amatorką. 

Cóż, czas najwyższy znaleźć sobie lepsze usprawiedliwienie. Beata Sadowska – dziennikarka, znana z tego, że kocha uprawianie sportu i wszelką aktywność, pokazuje na swoim Instagramie siebie taką, jaką jest. Pisze o tym, że pot płynie jej prawie z ust i wcale nie daje do zobrazowania tej sytuacji fotki w pełnym makijażu. Widać, że jest zmęczona, że spocona, ale wiecie co – widać coś jeszcze. Szczęście i radość, gołym okiem można zauważyć przypływ endorfin. Chcecie wiedzieć jak niedoskonale, ale też jak wyjątkowo będzie wyglądać po treningu? Podejrzyjcie Beatę Sadowską.

@tojafrycz @paulina_holtz @malgosia_socha @zborowskazofia dzięki, że jesteście normalne. Pokazujecie zdjęcia bez make upu, zwykłe, piękne, bo prawdziwe. Coraz częściej czytam, że ktoś komentuje pod nimi: ale gruba, nieuczesana, zestarzała się. Drodzy państwo! Czasami jesteśmy ładne, a czasami brzydkie. Jak każdy. Czasem chudsze, czasem grubsze. Jak każdy. Czasem utrefione, a czasem potargane. Jak każdy. Czasem odstawione, a czasem w dresie. Jak każdy. Czasem ze zrobionymi pazurami, a czasem z resztką lakieru sprzed miesiąca. Jak każdy. Olga ma brzuch, bo jest w ciąży. Małgosia jest czerwona na twarzy, bo siedziała na słońcu. Paulina nie ma make upu, bo tak lubi. Zosia ma luz, a to strasznie – jak się okazuje – denerwuje. Ja mam zmarszczki, bo mam 44 lata i dużo się śmieję. Czy naprawdę warto śledzić czyjś profil, żeby mu bezsensownie dowalać? Niby dlaczego Olga nie może mieć sukienki w kwiatki? Niby dlaczego miałabym być zbotoksowana od góry do dołu? Bo ktoś tego oczekuje? To, że mamy eksponowane zawody nie oznacza, że musimy być sztucznie perfekcyjne. Tak, bywamy wściekłe i miewamy zły humor. I czasem nie zdążymy pomalować paznokci. Ba, talerzem zdarza nam się rzucić. I płakać w poduszkę też. Nikt nie ma obowiązku śledzić naszych profili, tak jak my nie mamy obowiązku stać na baczność, bo ktoś tego oczekuje. Więcej luzu, uśmiechu, tolerancji. Mniej wściekłości i zawiści. A świat od razu wyda się lepszy. I coś jeszcze: FAKE OFF! #fakeoff #naturalnie #nomakeup #zerosciemy #tojafrycz #malgorzatasocha #zosiazborowska #paulinaholtz #beatasadowska #poprostu PS Na tym zdjęciu jestem po bieganiu i pływaniu. Odcisnęły mi się okularki i nie zdążyłam zdjąć opaski chroniącej uszy. Nie uczesałam się i nie przypudrowałam. Dobrze mi z tym i niech tak zostanie!

Post udostępniony przez beata_sadowska (@beata_sadowska_official)

Im bardziej mi się nie chce wyjść i im bardziej po drodze dostanę w kość, tym bardziej jestem potem szczęśliwa, że się zmobilizowałam. Siły nie mam, kondycja zipie, ale za to szczerzę zęby. Nie wiem, czy uda mi się pokonać 40 km po górach pod koniec miesiąca, może to marzenie ściętej głowy, ale przynajmniej spróbuję. I przynajmniej mam motywację, żeby zasuwać pod górę i w dół (zdecydowanie wolę to drugie!). Spocona, zadowolona i wyszczerzona mówię Wam dobranoc. Jeszcze tylko ogarnę kuchnię, rzeczy po całym dniu z dzieciakami i maile. Ale najpierw prysznic. I arbuz! A może jeszcze przygotuję warzywną zapiekankę? 🥦🥑🍆🍅Do jutra! #active #running #pomocmierzonakilometrami #mamanagigancie #chwiladlasiebie #doprzodu #ijaktuniebiegac #beatasadowska

Post udostępniony przez beata_sadowska (@beata_sadowska_official)


Zobacz także

Kiedy rozpada się twoje małżeństwo, gdy życie rzuca ci kłody pod nogi, uwierz – jesteś w stanie udźwignąć więcej, niż ci się wydaje

Ojciec Grzegorz Kramer: " Czasem się zbuntujemy i powiemy, że Kościół czy Bóg jest głupi. Ale nic z tym nie robimy"

Ojciec Grzegorz Kramer: ” Czasem się zbuntujemy i powiemy, że Kościół czy Bóg jest głupi. Ale nic z tym nie robimy”

Prawdziwa miłość jest dla realistów. Romantyzm potrafi być męczący...

Ups, ożeniłem się z własną matką! Jak złamać niebezpieczne wzorce z dzieciństwa?