Lifestyle

Dlaczego tak wiele z nas wchodzi w toksyczne związki i w nich zostaje

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
18 sierpnia 2018
6 zachowan toksycznych ludzi
Fot. iStock / hjalmeida
 

Toksyczne związki zdarzają się nam o wiele częściej niż powinny. Tak często, że mogłybyśmy napisać podręcznik dla zaawansowanych. Po co? Aby ostrzec innych i zrozumieć lepiej mechanizmy, które pchają nas w ramiona nieodpowiednich mężczyzn. Bo czy tak naprawdę wiemy, jak to się dzieje, że choć obiecujemy sobie kolejny raz, to, co miało być bajką, zamienia się w koszmar?

Oto 5 powodów, dla których kobiety pozostają w toksycznych związkach pomimo przemocy emocjonalnej i przemocy w rodzinie

Boją się być samotne

Naturalnym dążeniem jest chęć bycia z kimś w parze i posiadania bliskiej relacji z kimś, z kim można dzielić życie i doświadczenia. Niestety, oznacza to, że wiele z nas zadowoli się „wystarczająco dobrym” partnerem, ale nigdy nie znajdzie kogoś, kogo mogłybyśmy nazwać „drugą połówką” . Perspektywa szukania właściwej osoby wydaje się przytłaczająca, więc trzymamy się relacji, w której jesteśmy obecnie, niezależnie od tego, jak źle traktuje nas nasz mężczyzna.

Nie myślą o sobie dobrze

Badania wykazały, że jednym z najczęstszych skutków toksycznych związków jest obniżenie samooceny ofiary. Stała fala przemocy, której doświadczasz w związku toksycznym partnerem, sprawia, że ​​czujesz się nieszczęśliwa, odizolowana i gorsza. Być może wiesz, że nie jesteś dobrze traktowana, ale zaczynasz wierzyć, że jesteś niegodna dobrej miłości i, że nawet gdybyś była jej warta, nie miałabyś pojęcia, jak ją znaleźć.

Mają problemy z wyobrażeniem sobie życia bez tego związku

Wzory i rutyny odgrywają ogromną rolę w naszym życiu. Wystarczy pomyśleć o swoich codziennych czynnościach i o tym, jak się czujesz, gdy twoje wzorce są nadszarpnięte.

Wyobraź sobie to samo uczucie w związku. Kiedy związek jest nowy, tworzysz wzorce i rutyny ze swoim partnerem, a te wzorce i rutyny stają się zakorzenione w naszych mózgach do tego stopnia, że ​​ich łamanie może wydawać się prawie niemożliwe.

Możesz czasem pomyśleć o odejściu, ale utkniesz, kiedy spróbujesz sobie wyobrazić, jakie będą święta spędzane bez twojego partnera, lub kiedy zastanawiasz się, kto pójdzie z tobą do kina w każdą środę.

Zaakceptowały mechanizm obwiniania ich przez partnerów

Jedną z najbardziej podstępnych rzeczy w toksycznej miłości jest to, że szybko zaczynasz obwiniać siebie za wszystko, co idzie źle. Jeśli obwiniasz siebie za problemy w związku i wierzysz, że gdybyś była odrobinę milsza lub zwracała na niego więcej uwagi, wszystko byłoby w porządku, musisz natychmiast przestać.

Wierzą, że ten związek jest taki sam jak każdy inny

Wiele kobiet uważa, że związek,  w którym ich partner traktuje je źle, nie jest niczym niezwykłym, że to norma. Że wyzwiska, obrażenia fizyczne, przemoc to jedynie okazywanie emocji. Oczywiście, to iluzoryczne wrażenie, w dodatku szalenie niebezpieczne.


Na podstawie: psychcentral. com


Lifestyle

Jak pokonać strach przed samotnością

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
19 sierpnia 2018
Fot. iStock/JANIFEST
 

Samotności towarzyszy poczucie porzucenia oraz często dolegliwości fizyczne, związane z osłabieniem układu odpornościowego, a także podniesienie ciśnienia krwi, co jest związane z wyższym poziomem hormonów stresu w organizmie. Dlatego, jeśli czujesz się opuszczony, zastanów się, czy naprawdę potrafisz pokonać strach przed samotnością? Czy umiesz wyleczyć samotność?

Czy możemy pokonać lęk przed samotnością? Tak, oczywiście. Jednak nie jest to łatwy proces i wymaga wiele wysiłku. Tak wiele, że czasami musimy skorzystać z pomocy profesjonalisty, szczególnie w przypadku przewlekłych problemów z samotnością. Ale sam również możesz sobie pomóc.

Myśl o sobie jako o najważniejszej osobie w twoim życiu

Jesteś tym, co najważniejsze. Uwierz, że potrafisz postępować słusznie, sam podejmować najlepsze decyzje. Strach przed samotnością może stać się irracjonalny. Zastanów się, czego tak naprawdę się boisz i czy potrafisz to określić.

Zapomnij o przeszłości

Kolejną dobrą strategią jest przebaczenie i czerpanie z naszych doświadczeń. Nie żyj w nienawiści, żalu, pamięci o krzywdzie. Zapomnij o porażce i bólu. Trzeba iść naprzód z optymizmem.

Zmień podejście do miłości

Wiele osób kojarzy szczęście z byciem w związku, co jest błędem. Posiadanie partnera, towarzystwo innych ludzi, nie jest synonimem radości. Są ludzie, którzy są samotni, mimo że mają wokół siebie bliskich.

Wiedz, że jesteś wyjątkowy

Wszyscy jesteśmy wyjątkowi, każdy z nas ma w sobie coś niezwykłego. Zamiast skupiać się na brakach, skupiajmy się na tym, co w nas najlepsze.


Na podstawie: nospensees.fr


Lifestyle

5 zasad bezpiecznego opalania. A ty, potrafisz używać kosmetyków z filtrem?

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
18 sierpnia 2018
Fot. iStock / jacoblund

„O co chodzi, przecież się posmarowałam…” – tyle, że rano… Czy wiecie, że bardzo często jedynie dajemy sobie złudne poczucie spełnienia obowiązku nałożenia kosmetyku ochronnego na skórę? Okazuje się, że popełniamy sporo błędów, a za uszami mamy całą mnóstwo słonecznych przewinień. Jak i kiedy się smarować, żeby było bezpiecznie dla naszej skóry?

Przeczytajcie, kilka zasad, których trzeba przestrzegać, by opalać się bezpiecznie!

5 zasad bezpiecznego opalania

1. Kremy z filtrem nakładamy grubą warstwą!

Kosmetyki fotoochronne należy nakładać naprawdę grubą warstwą na skórę. To nie balsam czy oliwka do ciała, ma ściśle sprecyzowaną rolę i by ją spełnić, musi pozostawić „fizyczną” barierę. Niezbędną ilość kosmetyku z filtrem, jaką  należy nałożyć na skórę, określono nawet w sposób naukowy (2 ml kosmetyku na 2 cm²). Oczywiście nie chodzi o to, żeby dozować krem strzykawką 😉 , ale przyjmijcie zasadę, że skórę smarujemy „na biało”.

Kosmetyk należy nałożyć co najmniej 15 minut przed wyjściem na słońce.

Zastosowanie zbyt małej ilości preparatu, skróci bezpieczny czas przebywania na słońcu i dużo szybciej zetrze się ze skóry. Znamiona i pieprzyki zawsze zaklejajcie plastrem.

2. Makijaż nie pełni roli ochrony przed słońcem

Prawdopodobnie nie zrobi tego również twój krem do twarzy. Większość z nich nie przekracza faktora ochronnego SPF 15/SPF20 (o ile w ogóle go posiada) – i nie ma w tym nic złego, to nie ich zadanie. Bezpieczne filtry to faktory 50 i 30 – w zależności od karnacji, stopnia opalenia skóry i miejsca przebywania.

Pamiętajcie, że nawet nie wybierając się na plażę powinniśmy nakładać krem z filtrem. Przecież właśnie twarz jest zawsze wystawiona na działanie promieni słonecznych.

3. Kosmetyk należy nakładać wielokrotnie!

Nie wystarczy posmarować się raz kremem z filtrem, a to tym wielokrotnie zapominamy. Ulegamy również złudzeniu, że kosmetyk wodoodporny da nam bezwzględną ochronę, skoro woda go nie zmywa. Poważny błąd, ponieważ filtr, który preparat tworzy skórze nieustannie się ściera mechanicznie.

Kosmetyk należy ponownie nałożyć po każdym kontakcie z wodą. To że jest „wodoodporny” oznacza jedynie, że będzie chronił nas podczas pobytu w wodzie. Nie jest odporny na wycieranie ręcznikiem i ścieranie podczas zwykłego ruchu, chociażby o ubrania, czy o własne ciało.

4. Skórę należy nawilżać!

I przed opalanie i po. Koniec kropka. Pamiętajcie o tym, że opalanie bardzo wysusza skórę. Podczas urlopu wymaga zdecydowanie więcej troski. Codzienne nawilżanie to konieczność.

5. Sztuczna opalenizna z samoopalacza, nie chroni przed słońcem

Ulegamy złudzeniu, że ciemny kolor skóry chroni nas przed słońcem. Niestety, tak to nie działa. Również w przypadku opalania natryskowego. Ochronne kosmetyki z filtrem powinny stać się podstawą codziennej pielęgnacji. Nie chodzi tylko o urodę, ale przede wszystkim o zdrowie. Czerniak to nie żarty. W ciągu ostatnich 20 lat, zachorowalność na ten nowotwór wzrosła trzykrotnie. Występowanie czerniaka jest bezpośrednio związane z nadmierną ekspozycją na słońce.


Na podstawie: hellozdrowie.pl


Zobacz także

5 rzeczy, których silne kobiety nigdy nie będą tolerować w związku

Welur, dzianina oraz tiul – to one królują tej jesieni

Styliści Balladine.com polecają wystrzałowe sukienki na Sylwestra i karnawał