Lifestyle

Daj sobie odpocząć – sypialnia jako najważniejsza przestrzeń domu

Redakcja
Redakcja
26 stycznia 2022
 

Sypialnia to wyjątkowe miejsce w domu. Przestrzeń, która jest niedostępna dla nikogo, tylko dla osoby lub osób, które w niej śpią. Powinna zatem dawać ukojenie i pozwalać odpocząć po dniu pełnym wyzwań. Należy ją zatem tak urządzić, aby sprzyjała pozytywnej atmosferze i wypoczynkowi. W tym artykule podpowiadamy, jak tego dokonać.

W sypialni należy ograniczyć do minimum rozpraszające elementy?

W urządzaniu sypialni podstawę stanowi ograniczenie do minimum rozpraszających elementów, a więc jeśli nie potrzebujesz telewizora, to nie instaluj urządzenia w pokoju przeznaczonym do spania. To wnętrze powinno mieć charakter wyciszający. Najlepiej, gdy będzie to wyłącznie łóżko, komoda i niewielka szafa. Postaw też raczej na neutralne kolory. Dzięki temu nic nie będzie Cię rozpraszało. Istotne znaczenie ma też odpowiedni materac dostosowany do potrzeb osoby śpiącej. Powinien on być wykonany z naturalnych tkanin i zapewniać odpowiednie podparcie dla kręgosłupa. Nie może być zbyt twardy, ani za miękki. Doskonałe efekty dają posłania, które dostosowują się do naturalnych krzywizn ludzkiego ciała. Wiele ciekawych modeli znajdziesz na stronie internetowej https://sleepinghouse.pl/133-materace-80×200. Dużą popularnością wśród użytkowników cieszy się marka Hilding, która wprowadza nowoczesne rozwiązania, aby spełnić oczekiwania, jak najszerszego grona użytkowników.

Jakie powinno być oświetlenie w sypialni?

Ważną kwestią jest też właściwe oświetlenie w sypialni. Przede wszystkim nie może ono działać na Ciebie w sposób drażniący. Wybierz raczej delikatne oświetlenie. W ten sposób uzyskasz efekt miękkości. Specjaliści zalecają, aby w pomieszczeniu przeznaczonym na sypialnię umieścić dwa źródła światła, a mianowicie rozproszone główne i dodatkowe, czyli skupione funkcyjne. Dzięki temu złagodzisz ostre cienie w pomieszczeniu i zapewnisz sobie dobre warunki na przykład do czytania książki przed snem. Pamiętaj jednak o tym, że nawet jak masz najlepsze oświetlenie, to i tak nie zapewnisz sobie odpowiednich warunków do snu bez komfortowego materaca. Jest to niezwykle ważna kwestia. Zapraszamy zatem na stronę internetową https://sleepinghouse.pl/134-materace-90×200, gdzie znajdziesz wiele interesujących modeli.

 

 

Jakie tekstylia są odpowiednie do sypialni?

Ostatnią ważną kwestią, jeśli chodzi o sypialnię, jest wybór tekstyliów. Powinny być one wykonane z naturalnych włókien. Dzięki temu zapewnisz sobie świeżość i przewiewność, a także doskonałą wentylację. Co więcej, takie materiały sprawią, że wnętrze będzie też bardziej przytulne. Godne uwagi jest też to, że naturalne tkaniny w sypialni gwarantują znacznie większe poczucie wizualnego spokoju. I do tego pięknie się prezentują! Dużą popularnością ciszy się pościel bawełniana. Ogromnym atutem takiego rozwiązania jest lekkość, uniwersalność i higroskopijność. Do tego, tkanina bardzo dobrze pochłania wilgoć, dlatego jest dobra na cieplejsze pory roku. To też świetna alternatywa dla ludzi, którzy mocniej pocą się w nocy.

Sypialnia to najważniejsze miejsce w Twoim domu, dlatego zadbaj o to, aby zapewniała Ci ona warunki do zdrowego i komfortowego odpoczynku. Istotne znaczenie ma nie tylko minimalistyczny wystrój, ale przede wszystkim odpowiedni materac. Co więcej, staraj się systematycznie wietrzyć sypialnię i ustawiać właściwą temperaturę. Gdy zadbasz o te warunki, dasz sobie odpocząć i zyskasz energię do podejmowania kolejnych życiowych wyzwań.

Framed sketch hanging above bed with dirty pink bedding and black cushion with golden pattern in bedroom interior


Lifestyle

„Jestem w ciąży, zamiast radości czuję strach. A jeśli skończę jak tamte?”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
26 stycznia 2022
fot. milanvirijevic/iStock
 

Jestem w szóstym tygodniu ciąży. Jest noc, nie śpię. Za kilka godzin mam USG. 27 stycznia. Czy to zły omen? Dokładnie rok temu opublikowano wyrok Trybunału Konstytucyjnego uznający, że przerywanie ciąży z powodu wad płodu jest niezgodne z polską konstytucją. Tym samym zapis stał się obowiązującym prawem. Rok absurdów. Wali mi serce, do oczu cisną łzy.

„Wyłącz to” – proszę męża. W telewizji oglądam zapłakaną siostrę bliźniaczkę Agnieszki z Częstochowy. Tej, która mogła żyć, urodzić bliźniaki, a której już nie ma. Tej, która już nie zobaczy męża i rodziny. A oni będą walczyć o sprawiedliwość, której być może nigdy nie wywalczą.

Dziecko na pewno jest ciężko chore.
Dziecko jest zdrowe, ale to tylko odroczony wyrok. Ale co, gdy trafię do szpitala w którymś tygodniu ciąży i nikt mi nie pomoże? Umrę i zostawię mojego dziesięcioletniego syna? Męża, rodziców?
Czy nie jestem zbyt dużą egoistką? Tak bardzo chciałam mieć drugie dziecko, tyle lat starań, a dziś nie mogę się tym cieszyć. Nie mogę spać.

Bzdury mówię? Wybaczcie, burza hormonów

Ale czy wy naprawdę sądzicie, że tamte myślały, że tak się skończy ich ciąża? Czy zdawały sobie sprawę, że nie tylko nie zostaną matkami, ale też nie przeżyją? Nie mówcie mi, więc, że to bzdury, bo to realne zagrożenie. Wszystkie w ciąży jesteśmy teraz zagrożone. Na kogo wypadnie, na tego bęc.

Znamy też dwa dobrze udokumentowane przypadki kobiet – Agaty Lamczak i Izabeli z Pszczyny – które umarły, bo lekarze i lekarki bardziej obawiali się konsekwencji przerwania ciąży niż śmierci pacjentki. W obu przypadkach przesłanka do przerwania ciąży – zagrożenie życia i zdrowia – była wyraźna: Agata cierpiała na wrzodziejące zapalenie jelita grubego i ogromnie cierpiała, u Izabeli rozwijała się sepsa. Czy podobnie było w przypadku Agnieszki?

Słucham tłumaczeń lekarzy, nie przekonują mnie

11 lat temu dowiedziałam się, że jestem w pierwszej ciąży. Byłam młodsza, nie bałam się choroby dziecka. Ale moja lekarka z kliniki sama proponowała mi badania. I wyraźnie mówiła, że mam prawo usunąć. Właśnie. Prawo. Dziś go nie mam.

Wchodzę na forum dla kobiet. Czytam wątek z 2011 roku o złym wyniku testu Pappa i amniopunkcji.

Hej dziewczyny, do 13 tygodnia wszystko było super… jednak na USG w 13 tygodniu okazało się ze NT (przezierność fałdu karkowego dop. red) wynosi 14 mm. Dziecko ma ogólny obrzęk, a do tego cystę na karku (ok 18 mm) no i dwu a nie trzynaczyniową pępowinę. Tak więc zrobiłam testy z krwi, wyniki: trisomia 13 1:7, trisomia 18 1:2, trisomia 21 1:4… nie muszę chyba dodawać co czułam po USG, a potem otrzymując wyniki testów. Ale jeszcze gorsze było czekanie 3 tyg.na amniopunkcję, tym bardziej, że z racji obrzęku serce dziecka mogło stanąć w każdej chwili. Na trzy dni przed wyznaczonym terminem byłam tak zestresowana, że poszłam na USG sprawdzić, czy moje maleństwo nadal żyje. Okazało się, że tak, jednak cysta na karku nie miała już 18 mm, ale 40, tak więc jak połowa całego dzieciaczka. Wczoraj w końcu zrobiono amniopunkcję. Biorąc pod uwagę wszystkie czynniki nie mam nawet 0.01% nadziei na cud, lekarze obstawiają trisomie 18, tak więc wada letalną. Sama świadomość choroby mojego dzieciaczka to jedno, ale widok na ekranie USG coraz bardziej osłabionego przez obrzęk i tą gigantyczna torbiel, jest jeszcze bardziej dołujący, bo wiem że każdy kolejny dzień jego życia jest prawdziwą walką, której i tak nie wygra. Boli mnie, że na wyniki musze czekać kolejne 3-4 tyg. Tylko po to, by w końcu umówić się na terminację i móc zakończyć cierpienie mojego dziecka. To trudna decyzja,  oboje bardzo chcieliśmy zostać rodzicami,  jednak wiedząc, że maleństwo prawdopodobnie nie przeżyje nawet porodu, nie widzę żadnego powodu, by dłużej męczyć jego i nas samych”.

Wyjaśnię. Trisomia 13, zespół Patau, jedna z najcięższych chorób genetycznych, która w większości przypadków doprowadza do śmierci płodu jeszcze w macicy lub krótko po porodzie Trisomia 18, zespół Edwardsa. Może doprowadzić do poronienia, ale nie musi. Dziecko rodzi się z licznymi wadami, po urodzeniu musi być karmione sondą, jeśli zdarzy się, że przeżyje rok, nie chodzią, nie wstaje, nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować. Trisomia 21 to zespół Downa.

Dziewczyna ciążę usunęła. Dziś kobiety w podobnej sytuacji nie mają szansy tego zrobić leganie.

Jesteście pewne, że urodziłybyście? Wasi partnerzy by tak zdecydowali? Dobrze, rozumiem, nic mi do tego. Ale nie wszyscy są tak silni. Nie wszyscy. Ja nie jestem. Nie wiem, czy jestem. Ale chodzi o cholerny wybór!

Poza tym hospicja dziecięce pełne są dzieci rodziców, którzy myśleli, że dadzą radę

Doktor Krzysztof Nawrocki, dyrektor medyczny Małopolskiego Hospicjum dla Dzieci, specjalista chorób dzieci powiedział rok temu w wywiadzie: „Żaden z polityków nigdy nie chciał przyjechać do hospicjum, choć zawsze, przy każdej nadarzającej się okazji powtarzam: zapraszam do naszego hospicjum. Wsiądziemy do samochodu i razem odwiedzimy dzieci znajdujące się pod naszą opieką. Wtedy będziecie mieli państwo obiektywny ogląd, jak naprawdę wygląda codzienne życie tych rodzin. Jestem przekonany, że większość z tych, którzy tak głośno domagają się zakazu terminacji ciąży obarczonej ewidentną i ciężką chorobą, nigdy takiego dziecka nie widziało na własne oczy. Czyli jest to głos teoretyków. Może gdyby zobaczyli, zrozumieliby dramat codziennego strachu, zmęczenia i braku nadziei, że będzie lepiej”.

Nie dziwię się kobietom, które mówią: nie urodzę.
Nastolatkom, które nie chcą mieć dzieci.

Mam 36 lat i sama myślę, że zwariowałam, że jestem w tej ciąży.

Na każdym etapie może czekać mnie dramat. Jestem na łasce i niełasce lekarzy. Ich sumienia, ich poglądów, czy choćby lęku przed utratą pracy czy innymi konsekwencjami. Nie decyduję, nie mam wyboru. Nie może decydować mój partner. Czuję się nikim w tym kraju.


Lifestyle

Na ratunek nogom – jak i dlaczego leczyć żylaki?

Redakcja
Redakcja
26 stycznia 2022

Nowoczesne metody leczenia żylaków różnią się diametralne od metod stosowanych kilkanaście czy nawet kilka lat temu. W większości są to procedury mało inwazyjne, które nie wymagają znieczulenia ogólnego, a jedynie sedacji. Po zabiegu na skórze nie zostają blizny, a pacjent może wrócić do domu o własnych siłach jeszcze tego samego dnia. Nawet podczas jednego zabiegu możliwe jest zamknięcie drobnych, popękanych naczynek (tzw. pajączków), niewydolnych żył dodatkowych czy żyłek atopowych, a także krętych gałęzi podskórnych i głównych pni żył. Sprawdź, na czym polegają metody hybrydowe leczenia żylaków i dlaczego nie warto odkładać wizyty u specjalisty.

Dlaczego nie można ignorować żylaków, popękanych naczyń i obrzęków nóg?

Pojawienie się pierwszych, widocznych na skórze niebieskich nitek czy pajączków to dla wielu osób, w pierwszej kolejności, problem natury estetycznej. Z czasem żylaki zaczynają jednak powodować przykre dolegliwości. Pojawiają się obrzęki na nogach i stopach oraz uczucie ciężkości nóg, które często nasila się z upływem dnia, a także latem czy podczas długotrwałego siedzenia lub stania. Z czasem nieleczone choroby żylne nie tylko coraz bardziej obniżają samopoczucie i powodują dyskomfort czy nawet kompleksy, ale także prowadzą do niebezpiecznych powikłań. W zaawansowanym stadium chorób żylnych mogą wystąpić nawet zatory, zakrzepy czy owrzodzenia. 

Żylaki należy leczyć. Niezależnie od tego, czy na Twoich nogach pojawiły się pierwsze zmiany, czy borykasz się z żylakami od dawna, nie bagatelizuj problemu. Udaj się do specjalisty z zakresu flebologii, który wykona badanie USG i oceni stopień zaawansowania choroby, a także dobierze odpowiednie metody leczenia. 

Ważne! Bardzo często pacjentki, które od lat zmagają się z problemem żylaków, nie idą do lekarza, powstrzymywane przez wstyd. Niesłusznie! Zadaniem lekarzy nie jest ocenianie pacjentów – dobrzy specjaliści chcą pomóc w chorobie, niezależnie od tego, na jakim etapie rozwoju się znajduje. Nie czekaj z wizytą u flebologa – umów się na konsultację i dowiedz się, co robić dalej. 

Gdzie leczyć żylaki?

Diagnostyką i leczeniem chorób żył zajmują się m.in. specjaliści z zakresu flebologii, którzy pomagają pacjentom pozbywać się wizualnych objawów żylaków i dolegliwości związanych z chorobą. Warto udać się do doświadczonej placówki, która cieszy się dobrymi opiniami i zaufaniem pacjentów. Klinika zajmująca się leczeniem chorób żył powinna oferować pacjentom szereg różnych metod i dysponować nowoczesnymi technikami. Dzięki temu lekarze mogą kompleksowo zajmować się pacjentami i dobierać odpowiednie metody leczenia żylaków.

Jeśli chcesz sprawdzić, jak wygląda oferta specjalistycznej poradni zajmującej się leczeniem żylaków, odwiedź stronę Kriocentrum – kliniki z 20-letnim doświadczeniem w leczeniu i usuwaniu żylaków kończyn dolnych, oferującej nowoczesne i skuteczne metody. W klinice czekają na Ciebie doświadczeni lekarze, którzy wybiorą najskuteczniejszą metodę.

Od czego zacząć?

Od umówienia się na pierwszą konsultację, podczas której lekarz przeprowadzi z Tobą wywiad i wykona badanie USG Doppler. Na tej podstawie możliwe będzie zaplanowanie dalszych działań i postawienie wstępnej diagnozy. Jeśli będzie to konieczne, lekarz wybierze odpowiednią dla Ciebie metodę leczenia i przedstawi zalecenia przed i po zabiegu, a także podpowie w zakresie samodzielnego dbania o nogi i profilaktyki.

Współcześnie do najskuteczniejszych i najbezpieczniejszych metod należą: laserowe usuwanie żylaków, EVRF, skleroterapia, klejenie żylaków i metody hybrydowe, które łączą różne techniki podczas jednego zabiegu.

Jak leczy się żylaki? Metody usuwania żylaków

Metody usuwania żylaków można podzielić na dwie grupy: termiczne i nietermiczne. Poszczególne techniki można łączyć ze sobą, by zyskać optymalne efekty leczenia (wówczas mówi się o hybrydowym leczeniu żylaków). Przyjrzyjmy się obu grupom.

Termiczne metody usuwania żylaków 

Do zamknięcia zmienionego chorobowo naczynia wykorzystuje się wysoką temperaturę, wytwarzaną wewnątrz naczyń. Co istotne zastosowanie temperatury nie jest odczuwalne dla pacjenta. 

Temperaturę, w zależności od metody, podnosi się przy pomocy:

  • wiązki lasera – metoda EVLT (laserowe leczenie żylaków),
  • fal radiowych – metoda EVRF,
  • pary wodnej – metoda SVS.

W wyniku podniesienia temperatury uszkadza się ściany naczyń krwionośnych (w kontrolowany sposób), które ulegają obkurczeniu. Następnie powstaje zakrzep oraz jałowy stan zapalny. Naczynie ulega zwłóknieniu i z czasem całkowicie się zrasta. Resztki żylaków, które zostają w organizmie, są usuwane przez komórki żerne. 

Jak przebiegają zabiegi z wykorzystaniem metod termicznych? Mimo zastosowania różnych technik przebieg zabiegów jest podobny:

  • Lekarz wykonuje niewielkie nacięcie na skórę i wprowadza do naczynia cieniutki drucik (prowadnik) , na który następnie nasuwa specjalną koszulkę.
  • Gdy koszulka znajduje się już w naczyniu, lekarz wyciąga prowadnik, a w jego miejsce wprowadza cewnik. 
  • Cewnik umożliwia emisję energii z pary wodnej, fal radiowych czy światła lasera. Lekarz po uruchomieniu urządzenia powoli usuwa cewnik, a energia rozprowadzana jest po naczyniu.

Cały zabieg odbywa się pod kontrolą ultrasonografu. 

Metody nietermiczne usuwania żylaków 

Nietermiczne metody leczenia żylaków można stosować jako leczenie samodzielne lub pomocniczo np. przy leczeniu laserowym. W tym przypadku do światła naczynia wprowadza się specjalistyczną substancję, która zamyka lub uszczelnia naczynie. 

W zabiegach hybrydowych wykorzystuje się nietermiczne metody, takie jak klejenie żylaków VenaBlock czy skleroterapia. Oba zabiegi są do siebie podobne – różnica polega na rodzaju środka aplikowanego w światło naczynia.  Do tzw. klejenia żył wykorzystuje się kleje tkankowe, czyli roztwory związków chemicznych, bezpiecznych dla zdrowia. Do skleroterapii stosowany jest inny środek – sklerozant. Lekarz aplikuje substancję do naczyń przy pomocy cieniutkich igieł i niewielkiego cewnika. Po aplikacji kleju lub sklrerozantu ściany żył zbliżają się do siebie, zrastają i ulegają zwłóknieniu. 

Metody termiczne i nietermiczne można łączyć ze sobą i dopasowywać do indywidualnych potrzeb pacjentów. Dzięki temu specjaliści są w stanie nawet podczas jednego zabiegu zamknąć zarówno główne pnie żył czy niewydolne żyły dodatkowe, jak i żyłki atopowe, kręte gałęzie podskórne drobne czy popękane naczynka krwionośne. 

Warto wiedzieć! Jednym z najnowocześniejszych zabiegów hybrydowych jest zabieg CLaCS, który polega na jednoczesnym wykonaniu skleroterapii i laseroterapii, co znacznie zwiększa efektywność leczenia. Zabieg jest nieinwazyjny, całkowicie bezbolesny i bezpieczny. Jest wykonywany m.in. w klinice medycyny estetycznej i chirurgii ogólnej, Kriocentrum w Józefowie pod Warszawą.


Zobacz także

Jak policzyć BMI (Body Mass Index)

Wąchanie jedzenia tuczy! Amerykańscy naukowcy nie pozostawiają złudzeń

Dlaczego mężczyźni czują się samotni

Niektórzy szczęśliwcy mają już ferie! Sprawdź, jak odpowiednio ubrać dziecko, żeby było mu ciepło i wygodnie