Lifestyle

Czy jesteś gotowa na nową miłość? [QUIZ]

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
24 czerwca 2016
Fot. Unsplash / Kyle Broad / CC0 Public Domain
 

Wszyscy chcemy kochać, chcemy „być z kimś”, boimy się samotności. Czasem tak bardzo dążymy do tego, by wejść w nowy związek, że nie zauważamy, że nie do końca uporaliśmy się z emocjami związanymi z poprzednią relacją.  Z tęsknotą wspominamy byłego partnera,a  gdzieś na dnie serca tlą się jeszcze gorące uczucia. Czy to już czas na nową miłość, czy dobrze by było jeszcze poczekać? 

Nie pospieszajcie uczuć. Do dobrej, zdrowej relacji trzeba dojrzeć. Nie warto gnać na siłę ku czemuś, co z dużym prawdopodobieństwem okaże się rozczarowaniem. By mądrze wybrać i mądrze kochać, trzeba przede wszystkim kochać i rozumieć siebie.

Rozwiąż nasz QUIZ i dowiedz się, czy jesteś gotowa na nową miłość


Lifestyle

Czasem lepiej wybrać łatwiejszą drogę…

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
25 czerwca 2016
Fot. iStock / freemixer
 

– Nie, to zbyt proste…. –  albo – tylko to, co trudne, jest warte w życiu wysiłku – słyszysz i powtarzasz, prawie od zawsze. Tylko po co? Żyjemy związani przeświadczeniem, że to co nie sprawia nam trudności, nie jest godne niczyjej uwagi.  – Ach daj spokój, nic takiego, zrobiłam to w 15 minut – jak często reagujesz tak na pochwały? A weekend? Lepiej odpocząć, czyt. – nie robić nic – niż zająć się czymkolwiek na pół gwizdka… bo  jak robić to od razu „na wyścigi”. Dwa mity przyklejają się do nas od wczesnego dzieciństwa i skutecznie komplikują nam życia. A gdyby tak raz czy dwa sprawdzić czy słusznie?

Weekend to doskonała okazja, żeby poddać się najcięższemu testowi: sprawdź, czy potrafisz w ogóle odpocząć? A może żyjesz w ciągłym poczuciu zmarnowanego czasu?

Dlaczego tak lubimy się męczyć?

Bo bardzo chcemy sobie i innym coś udowodnić. Bo rodzice wpajali nam, że tylko ciężko wypracowane sukcesy w życiu – są uczciwe, godne. I mieli w tym odrobinę racji, ale tylko odrobinę.

Nna tej uniwersalnej wartości, wyrosło nasze pokolenie, pokolenie stojące w rozkroku miedzy wczoraj a dziś, dwoma światami. Uwięzni. Piszemy swoim życiem często nową mitologię. Robimy nowe rzeczy – starymi narzedziami. Nic dziwnego, że czasem się w tym wszystkim gubimy. A z czym musimy się mierzyć?

Ciężka praca jest wartością

Nie każda, nie dla każdego.

Ciężka praca niewolnika jest wartością dla jego pana, nie dla niego.

Ciężka praca nad sobą, zawsze jest wartością dla siebie samego.

Ciężka praca bez efektów, jest pomyłką.

Ciężka praca bez celu jest błądzeniem.

Umiejętność cieżekiej pracy – JEST WARTOŚCIĄ. I to właśnie ona powinna być najcenniejsza. Potrafię, chcę, mogę – gdy tego potrzeba.

Jeśli coś wydaje się zbyt proste, to coś z tym musi być nie tak…

To by było zbyt proste, bo przecież pieniądze nie leżą na ulicy, a jeśli leżą – coś jest z nimi nie tak. „Bo wszyscy, którzy się dorobili, to oszuści i złodzieje” – brzmi znajomo? Przez takie przekonanie wnosimy ukradkiem do swojego życia potrzebę zaharowywania się, bo chcemy udowodnić:
– że jesteśmy wartościowi w pracy,
– że potrafi włożyć więcej w związek,
– że możemy więcej uczuć zainwestować, w trudną relację bez przyszłości,
– udowonić całemu światu, że zawsze możemy się poświęcić.

Tym poświęceniem, chcemy wygrać życie.

Wartość czegoś wynika właśnie z tego, że trudno to zrobić

Sami sobie kręcimy sznur. Często podejmujemy wysiłki, które do niczego nas nie zaprowadzą – taka sztuka dla sztuki – praca dla pracy. Żeby poczuć się lepiej, że inni (gorsi ode mnie) nie dali rady. Tylko po co?Nie wolałbys w tym czasie pomoczyć nóg w strumieniu albo pogapić się na księżyc? Wszystko wydaje się bardziej sensowaną formą spędzenia czasu od harówki dla zasady.

Idea sprawiedliwości – do wymiany!

Świat nie jest czarno-biały, przecież to wiemy. A jednak bardzo chcemy wierzyć, że wszystko i wszystkich da się porównać – że wkładając „cieżką pracę” otrzymamy w zamian nagrodę, dobry wynik, dobre samopoczucie. Niestety pora przetrzeć troche swoje okno na świat i zauważyć, że nie każda praca jest potrzebna… a los nie będzie w ślepo od nas kupował, tylko dlatego, że zapewnimy go, że to towar unikatowy – bo wytworzony z mozołem. Pozwólmy sobie na uczciwość wobec siebie, im ciężej tym lepiej nie istnieje – no chyba, że startujesz w zawodach podnoszenia ciężarów.

Nie poświęcaj się nie wiadomo po co, odpuść. I ciesz się tym weekendem!


Lifestyle

Tęsknisz za szumem wody i wakacjami? Stwórz w kuchni klimat nadmorskich plaż niezależnie od pory roku

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
24 czerwca 2016
Fot. Materiały prasowe

Dokąd na wakacje? Zapewne każda z nas ma w głowie ułożony plan, dokąd się wybrać na letni wypoczynek. Kochamy góry, kochamy łąki a nasze rodzime morze darzymy wyjątkowym sentymentem. No bo, kto nie lubi chrzęstu gorącego piasku pod stopami, lekkie, orzeźwiającej bryzy i szumu fal, przerywanego okrzykami mew? 

Jest mnóstwo powodów, by kochać nie tylko polskie morze

Ile kobiet, tyle wspomnień znad Bałtyku, czy ciepłego morza. Niezależnie od tego, czy marzycie za nocnym życiem kurortów, czy szukacie wytchnienia w małych domkach letniskowych przycupniętych pod iglastym lasem, jednakowo ładujecie swoje akumulatory, by mieć siłę i zakodowane wspomnienia do pracy, jaka nas czeka po powrocie do domu. Bo wspomnienia działają jak balsam, gdy nadmiar pracy przytłacza, końca obowiązków nie widać, a o relaks trudno. Zapewne przywozicie pamiątki znad morza, które kojarzą się wam z czasem odpoczynku i urokiem lata. Wystarczy spojrzeć na nie, by od razu wróciły wspomnienia z gorącej plaży.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Poranne oglądanie wschodów słońca i zachwyt nad jego zachodami, które rozlewają pomarańczową łunę nad nieprzebraną ilością wody. Spacery po piasku, gdy stopy obmywają fale relaksując nas i wzmacniając organizm. Wilgotne bałtyckie powietrze nasycone jodem, które zbawiennie działa na osoby cierpiące na kłopoty z układem oddechowym i alergiami. Nadmorskie wakacje to samo dobro, nie licząc ewentualnego towarzystwa komarów w lasach, nie ma negatywnych stron. Tak naprawdę, będąc już w domu, szczególnie w miesiące zimowe, wspominamy z sentymentem nawet gwar nadmorskich deptaków, czy głośne nawoływania sprzedawców kukurydzy, wybudzających z kojącego snu na plaży.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Wróć do domu i otocz się pięknymi wspomnieniami 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Oczywiście nie po to, by szalenie tęsknić za tym co się skończyło, ale by umilić sobie czas oczekiwania na kolejne bałtyckie wojaże. Wcale nie musisz od razu remontować całego mieszkania, by widać było twój nadmorski sentyment. Raczej zwróć się ku drobnym ozdobom czy sprzętom, które nie zdominują twojego mieszkania, ale będą miłym, marynistycznym akcentem.

Styl marynistyczny jest bardzo wdzięcznym tematem dekoracji wnętrz. Nawet mały metraż nie przekreśla wprowadzenia odpowiednich kolorów i dodatków. Nie bójcie się eksperymentów. Ten styl cały czas cieszy się wielkim powodzeniem, i po raz kolejny wraca na salony.

Styl marynistyczny to nie jedynie biało-granatowe pasy

To także biele, błękity, granat i pastelowa zieleń z marszu kojarzy się z latem, naturą i wodą, nadając pomieszczeniu wakacyjny charakter. Jasne barwy kojarzą się z działaniem promieni słonecznych, pastele koją oczy. Dużo łatwiej i przyjemniej jest nam relaksować się w stonowanym pomieszczeniu. Nie myśl jednak, że marynistycznie, oznacza nudno! Ten styl kocha mocniejsze akcenty, delikatne barwy możemy przełamać przełamać innym kolorem, np. czerwienią, która będzie stanowiła ożywiający pomieszczenie kontrast. Wszystko zależy od waszych upodobań. Czasem wystarczy jedynie zmienić pościel, narzuty, zawiesić obraz na ścianie, lub też wprowadzić wspomnienie morza do kuchni.

Marine w kuchni sprawdzi się rewelacyjnie

Myślisz, że nadmorski klimat w kuchni jest trudny do poprowadzenia, ze względu na niewielki metraż tego rodzaju pomieszczenia? Okazuje się, że nie. Wystarczy, że zwiesisz na ścianie wiklinowe ozdoby z morskimi motywami, ułożysz błękitne ściereczki lub poduszki na krzesłach.W wyczarowaniu przez ciebie wymarzonego stylu, pomoże również klimatyczna porcelanowa zastawa, oraz kuchenne naczynia.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Kolekcja porcelany, kuchennych akcesoriów i dekoracji dla domu Marine to zapowiedź rejsu po morskiej toni. Wody laguny mieniące się odcieniami turkusu i granatu. Fale rozbijające się o przybrzeżne skały. Podwodny świat, który zaprasza do odwiedzin. W kolekcji Marine wykorzystano szeroką paletę odcieni błękitu, które kojarzą nam się z niebem i wodą. Dzięki niej stworzymy wnętrza pełne lekkości, spokoju i powietrza.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Prosty, klasyczny fason zastawy wpisuje się w najnowsze trendy w aranżacji pomieszczeń.

Elementy wykonane zostały z porcelany, która jest higieniczna i bezpieczna w kontakcie z żywnością. Powierzchnia porcelanowych naczyń jest gładka i błyszcząca, łatwa w utrzymaniu czystości. Można ją myć w zmywarkach.

Tekstylia wykonane zostały w 100% z bawełny. Po zabrudzeniu bez obaw możemy je wyprać w pralce z dodatkiem łagodnych detergentów.

Wyjątkowo szeroka oferta pozwala na dobranie podstawowych elementów wyposażenia kuchni i jadalni, które wspólnie stworzą niepowtarzalną kompozycję.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Produkty dostępne w dobrych sklepach branżowych oraz w sklepie internetowym pieknowdomu.pl


 

Wpis powstał we współpracy z firmą Altom


Zobacz także

Pakowanie prezentów przestanie być udręką. Prosty i szybki sposób dla osób, którym nigdy nie wychodzi

Silne kobiety są tymi, które odchodzą

Jutro nie jest obietnicą. 5 powodów, by słuchać głosu swojego serca