Go to content

Czego możemy się, drogie panie, uczyć od mężczyzn? Tego, za co ich tak bardzo kochamy

fot. TommL/iStock

Mężczyźni. Często na nich narzekamy, wytykamy błędy. Ale spójrzmy prawdzie w oczy – żyć z nimi trudno ale i bez nich byłoby nam nudno i źle. I przecież nie są tacy najgorsi. Kochamy ich na zabój i oni nas na zabój kochają. I w tym miejscu się zatrzymajmy. Każda relacja to wspólna praca i nauka.

Mamy tendencję to mierzenia wszystkich jedną miarą. Jak facet cham, to wszyscy faceci, to chamy. Jak zdradza, to inny też. Jak dupek, to przecież nie może być wyjątków. Ale bądźmy czasami ponad to…

Za co kochamy facetów i czego możemy się od nich uczyć?

Pewności siebie

Gdyby oddali nam trochę tej pewności siebie, może nasze życiowe szanse by się wyrównały. Przykład? Proszę bardzo. Przeglądacie ogłoszenia o pracę, oboje znajdujecie coś, co was zaciekawia. Ty nie wysyłasz aplikacji, bo nie spełniasz jednego z 30 punktów wymienionych w wymaganiach, on wysyła, bo… spełnia choć jedno z 30. Zgadza się? No niestety się zgadza. Musimy wreszcie podnieść głowy, przestać być o te pół kroku z tyłu.

Dystansu

Tak, drogie panie. Oni nie biorą wszystkiego do siebie. Nie roztrząsają w nieskończoność każdego zdania i problemu. Nie obrażają się, kiedy ktoś zwraca im uwagę. Żartują  z siebie, swoich wad. Nie traktują śmiertelnie poważnie siebie samych. Nie przejmują się do obłędu dodatkowymi kilogramami, czy niedopracowaną stylizacją. Oczywiście nie chodzi o to, że mają wszystko w dupie, nie, nie. Ambicja i honor – wiadomo, lepiej nie ruszać. Ale dystans do siebie i do tego, co się dzieje wokół, to naprawdę coś, czego możemy się od nich uczyć.

Postawy życiowej

Śmiejemy się z mężczyzn, że są tacy zerojedynkowi, że albo czarne, albo białe. Ale pomyślmy – czy to jednak nie jest wspaniałe podejście? Zamiast za każdym razem szukać odcieni szarości, po prostu działać. Załatwić to, co jest do załatwienia. Nie robić tego, czego mi się nie chce robić. Policzmy na szybko, ile czasu by nam zostało, gdybyśmy chociaż co drugi problem po prostu rozwiązały, zamiast go rozkładać na czynniki pierwsze.

Seksualności

Facet, kiedy chce seksu, cały jest tym seksem. A my? Dziesiątki myśli: obiad, dzieci, pranie, problem w pracy, czy nie wyglądam grubo w tej pozycji… Oni skupiają się na tym, na czym w tym momencie należy się skupić – czyli na nas i na sobie. Poddają się w pełni pożądaniu i podnieceniu. Potrafią cieszyć się tym tak po prostu.

Dorzucicie coś jeszcze?