Lifestyle

Cytaty, które dają kopa do działania cz.1 | Koncentracja

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
8 listopada 2016
Cytaty, które dają kopa
Fot. iStock / Talha_shahzad_photography – Cytaty, które dają kopa
 

„Żeby mi się chciało tak, jak mi się nie chce…” i jakoś tak tego sławetnego „flow” brak i muzy, i wygrać niekoniecznie trzeba, w sumie to w ogóle jakoś sobie tego nie wyobrażam… Tego: zadania, wzywania, marzenia, a nawet czasem relacji. Bo, gdy zamiast skupić się na chwilę, błądzimy po wszystkim, co nieistotne, bardzo łatwo przeoczyć parę spraw, ludzi, miłości, szans. Również tych szans na rozwój, na bycie lepszym.

Nie potrafimy się skupić, uciekamy w drobiazgi, trzecią kawę, miłe wspomnienie – cokolwiek, co na chwilę odwróci naszą uwagę od celu. A przecież podobno, właśnie ten CEL chciałyśmy osiągnąć? Odraczamy lub działamy z niedbałą lekkością, nonszalancją, nie robić nic – znaczy uniknąć błędów, uniknąć ciężkiej pracy. Niestety zawsze w ostatecznym rozrachunku, to się nie opłaca…

Nie dajcie się same sobie! Koncentracja potrafi nas pięknie wynagrodzić. A jak się zebrać w sobie, do tych zmian? Dziś postanowiłyśmy was zmotywować! Wybierzcie swój ulubiony cytat – i na lodówkę!

9 cytatów, które dają kopa do działania

Koncentracja

❝Nie możesz polegać na swoich oczach, kiedy twoja wyobraźnia jest nieostra❞

– Mark Twain

marktwain-cytatskupienie

❝Pasja jest energią. Poczuj moc, która pochodzi ze skoncentrowania się na tym, co nas ekscytuje❞

– Oprah Winfrey

pasjajestenergiaoprah

❝Brak kierunku, a nie brak czasu, to jest problem. Wszyscy mamy po dwadzieścia cztery godziny na dobę❞

– Zig Ziglar

brakkierunkuziglar

❝Aby przezwyciężyć frustrację, trzeba intensywnie koncentrować się na wynikach, a nie przeszkodach❞

– TF Hodge

przeszkodyhodge

❝Skupienie jest kluczem do manifestowania swoich pragnień❞

– Stephen Richards

manifestowaniepragnienrichards

❝Zawsze skupiaj się na przedniej szybie, a nie wstecznym lusterku❞

– Colin Powell

skupiajsienaprzedniejszybiepowell

❝Koncentracja jest sekretem siły❞

– Ralph Waldo Emerson

koncemtracjajestsekretemsilyemmerson

❝Chodzi o skupienie się na walce, a nie na strachu❞

– Robin Roberts

skupienienawalceniestrachuroberts

❝Inspiracja bywa wymówką od ciężkiej pracy i skupienia. Muzy są zbyt niepewne, aby utrzymać się na liście płac❞

– Helen Hanson

muzysazbytniepewenhanson

Zdjęcia:
iStock / Erik Khalitov / kieferpix / Izf / kaspiic / freemixer / bowie15 / SanneBerg / Klubovy / Srdjana1


Lifestyle

Kobiety kontra mężczyźni. Dlaczego fizycznie różnimy się tak bardzo?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
8 listopada 2016
Fot. iStock / Anetlanda
 

Różnice w wyglądzie ciał męskich i żeńskich są wyraźne. Nie trzeba doktoratu z biologii, żeby to zauważyć. A czy wiadomo, z jakiego powodu nasze ciała różnią się dość istotnie? Jesteśmy przedstawicielami jednego gatunku ssaka z rodziny człowiekowatych, który fizycznie w zależności od płci, skonstruowany został trochę inaczej.

Tak podobni, a jednak różni

Kobiety różnią się od mężczyzn wyraźnie. Atrybuty naszych płci pozwalają na pierwszy rzut oka określić, z kim mamy do czynienia. Mamy inne sylwetki, postury, tembry głosów, różnice w budowie narządów rozrodczych i nie tylko. Ciało ludzkie jest fascynującą zagadką, więc ciekawe są wyjaśnienia, z czego wynika dymorfizm płciowy, czyli fizyczne różnice między mężczyznami i kobietami. Niektóre różnice wynikają z funkcji odgrywanych podczas procesu reprodukcji, a inne, by oddziaływać na siebie nawzajem i przyciągać.

Męska klata kontra kobiece piersi 

Kobiety są jedynymi przedstawicielkami naczelnych, które mają wyraźnie wyodrębnione piersi cały czas, nie tylko podczas karmienia potomstwa. Większość naukowców uważa, że piersi są ewolucyjnym pomysłem na „zwabienie” partnera, ponieważ wypełnione są one przede wszystkim tkanką łączną, gruczołową, tłuszczową, a mleko produkowane jest dopiero w przypadku karmienia piersią.

Piersi są również swoistym wyznacznikiem dla płci przeciwnej, że kobieta gotowa jest do procesu reprodukcji. Przykład jest prosty, ale dobitny — niedojrzałe płciowo dziewczęta nie mają piersi, a piersi u kobiet po menopauzie często są obwisłe i niepociągające. Pełny biust może zatem wykazywać płodność i zachęcać mężczyznę do starań o partnerkę.

Mężczyźni nie mają rozwiniętych piersi, jednak mają sutki. To dlatego, że geny, które kodują rozwój brodawki, uaktywniają się w bardzo wczesnym stadium rozwoju embrionu w macicy, zanim dojdzie do rozróżnienia płci na męską i żeńską.

Jabłko Adama kontra łabędzia szyja

Zarówno mężczyźni, jak i kobiety mają chrząstkę tarczową, chroniącą przed uszkodzeniem przednią część krtani. Różnica polega na tym, że u dorosłych mężczyzn jest ona dużo bardziej widoczna niż u kobiet. U panów dwa odcinki chrząstki w grdyce zrastają się pod kątem ostrym, zaś u pań – rozwartym. Co więcej, u mężczyzn tworzy się większe pudło rezonansowe, które wzmacnia dźwięk i ono także wpływa na rozmiary jabłka Adama, czyli tzw. grdyki. Grdyka powoduje, że mężczyźni z reguły mają niższe głosy niż kobiety. A kobiety preferują mężczyzn o niższym tonie głosu, który zależy od ilości testosteronu w organizmie.

Różnice w muskulaturze i tyciu

Mężczyźni są na ogół bardziej umięśnieni niż kobiety, bo mają więcej testosteronu. Męski metabolizm spala kalorie szybciej, a kobiecy metabolizm wykazuje tendencję do odkładania tłuszczu, a nie budowy mięśni. Kobiecy tłuszcz odkłada się w piersiach, biodrach, pośladkach, jak i w podskórnej tkance tłuszczowej reszty ciała. Kobiety są zaprogramowane do noszenia i narodzin dzieci, więc mają szersze biodra i szybciej gromadzą tłuszcz, jako rezerwę energetyczną. Mężczyźni natomiast powinni być silni i zwinni, na wzór ich przodków, którzy musieli zarówno szukać pożywienia, jak i konkurować z innymi mężczyznami.

Fot. iStock / bondarchik

Fot. iStock / bondarchik

Kobiece i męskie rysy twarzy

Im więcej testosteronu w organizmie mężczyzny, tym mocniejsze czoło, policzki i linia żuchwy. Im więcej estrogenów w organizmie kobiety, tym większa jej twarz, pełniejsze usta i wyższe brwi. To te hormony płciowe kontrolują rozbieżności w męskich i żeńskich cechach twarzy.

Mocno zaznaczona szczęka, a więc i wyższy poziom testosteronu, świadczy o większych predyspozycjach do przejawiania siły i agresji u mężczyzn. Badania wykazały, że kobiety wybierają chętniej partnerów z ostrymi rysami twarzy, jako dominujących, niż  mężczyzn o delikatnej urodzie.

Ciemny facet kontra jasna kobieta

Oczywiście tylko umownie! Przystojni mężczyźni są często przedstawiani jako ciemnowłosi i o ciemniejszej karnacji, a piękne kobiety jako blondynki o jasnej karnacji. Te preferencje mogą odzwierciedlać fakt, że od okresu dojrzewania, kobiety mają jaśniejszą skórę, włosy i oczy, niż mężczyźni. Dla każdej płci proces pigmentacji może zostać określony z natury, jako bardziej męski lub kobiecy.

Dywan na ciele kontra naga prawda

Owłosienie jest inną z cech, które różnicują obie płcie. U mężczyzn rośnie więcej włosów na całym ciele, a zwłaszcza na ich twarzach niż u kobiet. Wynika to z faktu, że hormony płciowe — androgeny, stymulują wzrost włosów, a mężczyźni mają ich więcej. Większość psychologów ewolucyjnych uznaje, że mężczyźni z zarostem, są atrakcyjniejsi dla pań. Posiadanie gęstego zarostu na twarzy sygnalizuje nie tylko wysoki poziom testosteronu, ale także oznacza dojrzałość płciową, a także podkreśla dominację poprzez optyczne zwiększenie rozmiaru szczęki mężczyzny.


źródło: www.livescience.comwww.crazynauka.pl


Lifestyle

Dziś mam 33 lata, dwoje dzieci, męża i na pozór szczęśliwe życie, ale z mojego dzieciństwa nie pamiętam niczego

Karolina Krause
Karolina Krause
8 listopada 2016
Fot. iStock/Tharakorn

„Pamiętasz coś ze swojego dzieciństwa? Bo ja prawie nic. Dobrych zdarzeń, złych, smutnych, ani nawet tych zwykłych, codziennych. Mam starszą i młodszą siostrę one pamiętają wszystko a ja… jakby mi ktoś to gumką wymazał. Najgorzej jest podczas spotkań rodzinnych, kiedy wszystkim nagle zbiera się na wspomnienia. – A kojarzysz, jak wujek Staszek, dał ci walkmana na święta, a ty zepsułaś go zaraz następnego dnia? To był dopiero dramat! Albo jak pojechaliśmy na wycieczkę w góry i …. – Nie, nie kojarzę. Nic nie kojarzę. Ok? Dziś mam 33 lata, dwoje dzieci, męża i na pozór szczęśliwe życie, ale z mojego dzieciństwa nie pamiętam niczego.

Przez większość czasu czuję się jakbym cały czas błądziła, jak dziecko we mgle, pogubiona, bez celu w życiu, nie umiejąca normalnie funkcjonować. Jakby życie toczyło się gdzieś obok mnie, a ja od czasu do czasu w nim uczestniczyła. Czasami myślę, że od zawsze tak było…

Moje szczenieckie lata pamiętam wyrywkowo, jak zlepek ujęć w poklatkowym filmie. Moje pierwsze wspomnienie dotyczy tego, gdy mając 5 lat bawiłam się z siostrą w sypialni naszych rodziców i ona „niechcący” mnie zrzuciła. Następne co przychodzi mi na myśl to,to jak ochrzaniła mnie za mój niekontrolowany wybuch płaczu, kiedy w domu była akurat awantura. Dalej jest jeszcze kilka takich przebłysków. Choć nie potrafię w zasadzie ocenić, czy to moje prawdziwe wspomnienia, czy tylko wytwór mojej wyobraźni. I potem film się urywa. Jest tylko czarna pustka, która kończy się w okolicach 12 roku życia.”

Bardzo często zdarza się, że nie pamiętamy niczego ze swego wczesnego dzieciństwa. I nie ma w tym nic złego. W psychologii nazywa się to po prostu dziecięcą amnezją, co współcześnie tłumaczone jest etapami rozwoju mózgu. Kiedy jesteśmy mali, nasz mózg zapamiętuje wydarzenia, ale nie w taki sposób, w jaki robi to dorosła osoba. Większość wspomnień, które przechowujemy w pamięci ma formę „opisową”, czyli pamiętamy to, co możemy komuś opowiedzieć. U małych dzieci (do 3 roku życia) taki sposób komunikowania się ze światem dopiero się wykształca. Ich zasób słów jest bardzo ograniczony, potrafią budować jedynie proste zdania, a przez to nie mają odpowiednich narzędzi, potrzebnych do przechowania wspomnienia. Do tego nasz umysł ciągle się rozwija. Z biegiem lat musimy zapamiętywać coraz więcej informacji, tworzymy nowe szlaki w pamięci, a te które są przez nas rzadziej „używane”, zwyczajnie zanikają. Dlatego około 8/9 roku życia tracimy większość wspomnień z tego okresu.

Problem pojawia się wówczas, gdy „zaniki pamięci” dotyczą nie tylko pierwszych lat naszego życia, a w zasadzie całego dzieciństwa. Obszarem psychologii, który najlepiej tłumaczy to zjawisko, jest klasyczna psychoanaliza. Choć współcześnie dość sceptycznie podchodzi się do samej formy tej terapii, to jej podstawowe założenia, do dziś pomagają w przezwyciężaniu problemów ludzi na całym świecie.

Czym jest wyparcie?

„Czasami wydaje mi się, że wyparłam te dobre i złe chwile żeby po prostu jakoś móc to przeżyć, przetrwać, zapomnieć. Przyzwyczaiłam się do bólu. Do życia w niepewności – czy będzie awantura, czy nie. Do toksycznego milczenia. Skrywania uczuć. Nie mówienia o tym, co się dzieje i dlaczego. Nauczyłam się udawać, że wszystko jest w porządku, chociaż nigdy nie było. Po prostu nauczyłam się z tym żyć. Nie wymagałam normalności, bo i tak by jej nie było. Tak naprawdę do końca nie wiedziałam też, co to normalność. Zresztą do tej pory chyba tego nie wiem.”

Według psychoanalizy wyparcie to inaczej „proces usuwania ze świadomości negatywnych doświadczeń”. Jak pisała Judith Herman: „Naturalną reakcją na przemoc jest wykluczenie jej ze świadomości”*. To jeden ze sposób (mechanizmów) radzenia sobie z wewnętrznymi konfliktami, dzięki którym możemy ulżyć sobie w cierpieniu. Zmniejszyć lęk czy złość i uciszyć, tkwiące w  nas, poczucie winy”. Na ogół robimy to automatycznie i nieświadomie. Nie mamy więc kontroli nad tym, co i w jakim zakresie wypieramy, ani dostępu do „zawartości” wypartych doświadczeń.

Czym jest tłumienie?

„Rodzinne gniazdko” opuściłam bardzo szybko. W wieku 16 lat zaszłam w ciążę. Kilka lat później za mąż, za dobrego człowieka, który mnie kochał i myślę, że nadal kocha. Ale ja jego niestety nie, choć jesteśmy razem już 17 lat. Dlaczego to zrobiłam? Bo nie widziałam innego wyjścia. To była ucieczka. Coś, co robię od zawsze. Uciekam od problemu. A wyszłam za niego z czystego wyrachowania. Wszędzie lepiej, niż w pijackim domu.

Tłumienie jest z kolei czymś w rodzaju „ucieczki” – próbą świadomego zapomnienia o trudnych , traumatycznych wydarzeniach – zdajemy jednak sobie sprawę z tego, co i kiedy stłumiliśmy.

Treści wyparte do nieświadomości…

Kiedy wypieramy jakąś „teść” – trudne wspomnienie, problem, albo męczącą myśl – do nieświadomości, nie oznacza to, że jej nie ma. Nic tak po prostu nie znika. Treści zepchnięte do nieświadomości mają ogromne znaczenie dla naszego codziennego funkcjonowania i, choć nie zdajemy sobie z tego sprawy, wpływają na nasze decyzje, a nawet cechy osobowości. Czasem konflikt między tym, co wyparliśmy, a naszym sumieniem i nasze niezrealizowane potrzeby są tak silne, że przyczyniają się do wewnętrznego cierpienia, gorszego funkcjonowania, a niekiedy zaburzenia psychicznego. I chociaż bardzo byśmy tego chcieli, nie jesteśmy w stanie zrozumieć co powoduje te problemy, bo ich korzenie sięgają owej „czarnej dziury bez dna”, do której sami nie mamy dostępu.

Przekłuty balonik

U podstaw psychoanalitycznej terapii odzyskiwania utraconych wspomnień (która wciąż nie traci na znaczeniu) leży metoda oparta o teorię przekłutego balonika. Zgodnie z którą, aby przywrócić równowagę emocjonalną, wystarczy po nitce do kłębka, dotrzeć do utraconych wspomnień. Wówczas to niekontrolowalne emocje negatywne, towarzyszące wypartym wcześniej zdarzeniom, „pękną” i wrócą na swoje miejsce, w sposób automatyczny przywracając nam dojrzałość i integrację psychiczną.

Dziś wiadomo już, że samo uświadomienie sobie tkwiących w nas mechanizmów i dotarcie do utraconych wspomnień nie wystarczy, aby to osiągnąć. Część osób może bowiem stawiać podświadomy opór przed dotarciem do najbardziej krzywdzących ich spraw. Bardzo ważna jest także pomoc w przeżyciu i przepracowaniu owych wspomnień, co często może okazać się znacznie trudniejszym etapem, w tym procesie.

Na takich założeniach opiera się na przykład terapia psychodynamiczna, która jest jedną z najpopularniejszych i najbardziej dostępnych form leczenia zaburzeń psychicznych w Polsce. To także jedna z kilku form psychoterapii, na które można uzyskać refundację w naszym kraju.

*Judith Herman. Przemoc, uraz psychiczny i powrót do równowagi


 

Źródło: odkrywcy.plfreudwieczniezywy.com.pl


Zobacz także

Wesołe święta? Wielu ma ich dość, zanim w ogóle się zaczną!

Różowe wino Łzy jednorożca

Różowe wino Łzy jednorożca. Na pewno nie będziecie przy nim płakać, jest urocze 🦄

Masz konto na Instagramie? Sprawdź, jak na podstawie zdjęć mogą oceniać cię inni