Lifestyle

Co widzisz na tym obrazku? Jak to określa twoją osobowość?

Redakcja
Redakcja
12 września 2019
Fot. Facebook/Partha Saha
 

Dowiedz się, jak sposób, w jaki interpretujesz świat wpływa na twoją osobowość. Spójrz na ten obrazek, a dowiesz się o sobie czegoś, czego nie wiedziałeś wcześniej. Rzuć okiem na ilustrację i powiedz, co widzisz jako pierwsze. Potem przeczytaj poniższą interpretację.

Co spostrzegłeś jako pierwsze na zdjęciu? Jeśli była to:

Dziewczyna

Jesteś:

– Uroczy

– Tajemniczy

– Kreatywny

Można o tobie powiedzieć, że jesteś bardzo pomysłową osobą o wyjątkowym uroku! Bywasz też tajemniczy. Przyciągasz wiele osób swoją niezwykłą aurą. Wzbudzasz zazdrość, ponieważ skupiasz na sobie uwagę innych. Otwórz się nieco bardziej na miłość.

Czaszka

Jesteś:

– Delikatny

– Przejmujesz się opinią innych

– Dobrze rozumiesz innych

Tolerujesz wiele. Jesteś w stanie oceniać innych uczciwie i racjonalnie, bez uprzedzeń. Ponadto jesteś bardzo dobry w dostosowywaniu się do każdej sytuacji, ponieważ szybko się uczysz. Jesteś czarującą osobą o niesamowitych zdolnościach intelektualnych i społecznych!

Widok na zewnątrz

Jesteś

– Namiętny

– Uważny

– Masz świetne poczucie humoru

Jesteś namiętną i aktywną osobą! Ludzie cenią twoje poczucie humoru i lubią przebywać w twoim towarzystwie. Szybciej działasz niż myślisz, z chęcią pomagasz innym. Jesteś dobrym przyjacielem.


Lifestyle

Kaloria kalorii nierówna, czyli o tym, jak przekąszać z głową

Redakcja
Redakcja
12 września 2019
Fot. iStock
 

Trend dbania o sylwetkę nie wychodzi z mody. Niezależnie od sezonu, chcemy wyglądać zgrabnie i mieścić się w mniejszy rozmiar ubrań niż dotychczas. Żądni szybkiego rezultatu stosujemy kontrowersyjne metody, które nie zawsze sprawdzają się długoterminowo. Wśród nich wyliczyć można drastyczne ograniczenie kalorii. Choć pierwsze efekty można dostrzec już kilka dni po rozpoczęciu diety, równie szybko przybieramy na wadze po zakończeniu restrykcyjnego planu żywieniowego, a przecież nie o taki rezultat nam chodzi. Podpowiadamy, dlaczego warto przyglądać się kaloriom, ale niekoniecznie z nich rezygnować.

Odstaw puste kalorie

Utarło się, że przyjemnościowe produkty są pełne pustych kalorii. Co to oznacza w praktyce? Takie produkty jak cukierki, wafelki, chipsy posiadają wysoką wartość energetyczną, a w rezultacie ogrom kalorii. W dużej mierze wynikają one z zawartości cukrów prostych oraz tłuszczów. Brak jest za to pierwiastków i makroskładników, które powinny znajdować się w codziennym jadłospisie, aby uniknąć niedoborów składników odżywczych – te mogą ze sobą przynieść szereg dolegliwości. Jeżeli cukierek składa się z białego cukru, syropu glukozowo-fruktozowego, aromatów i barwników, to nie ma w nim nic, na czym mógłby skorzystać nasz organizm. Wciąż jednak posiada wiele kalorii, które zamienią się co najwyżej w tkankę tłuszczową, zaś żadne witaminy ani minerały nie zostaną przyswojone.

Zwróć uwagę na gęstość odżywczą

Za pojęciem „gęstość odżywcza” kryje się zawartość mikro- i makroelementów przypadającą na jednostkę produktu. Dla naszego organizmu to dużo ważniejsza jednostka miary niż kaloria, ponieważ określa, jak wiele ważnych składników przyswoimy z pożywieniem. Regularne dostarczanie organizmowi niezbędnych elementów w efekcie pozwala nam cieszyć się zdrowiem, witalnością i energią, a także promiennym wyglądem. Przekłada się to również na jakość naszego życia. Produkty bogate w puste kalorie posiadają bardzo niski współczynnik gęstości odżywczej. To rodzi nasz strach przed przekąskami i wolimy z nich rezygnować, niż wyselekcjonować te najwartościowsze. To błąd, ponieważ ograniczenie spożycia witamin i minerałów zawartych w wielu produktach może odbić się na sprawności organizmu. Co zatem przekąszać, aby uniknąć pustych kalorii, jednak dostarczyć sobie tych bogatych w mikro- i makroskładniki?

Fot. Materiały prasowe

Idealnym rozwiązaniem są orzechy. Choć są wysokokaloryczne, to bardzo dobrej i wysokiej jakości ładunek energetyczny. Dla przykładu, w skład orzecha włoskiego wchodzą m.in. witaminy E, B1, B6, kwas foliowy, potas, fosfor, magnez, cynk, miedź oraz mangan. Przyczyniają się one np. do ochrony komórek przed stresem oksydacyjnym, utrzymania prawidłowego stanu tkanek łącznych, układu nerwowego, produkcji czerwonych krwinek czy funkcjonowania układu odpornościowego. Podobna gęstość odżywcza występuje w innych bakaliach, m.in. orzechach laskowych, nerkowca, pestkach dyni, słonecznika czy suszonej żurawinie. Warto sięgać po nie w ramach przekąski. Nawet garść dziennie zjadana regularnie podbuduje organizm i wesprze w prawidłowym funkcjonowaniu. Wybierz bakalie z linii Chwyć&Jedz – pakowane w porcjach „na raz” zaspokoją nagły głód i dostarczą Ci potrzebnych elementów. Szybko odczujesz różnicę w samopoczuciu i ogólnej kondycji.

Nie bój się kalorii

Unikając usilnie nadwyżek kalorii szybko może poskutkować brakiem energii. W rezultacie ciężej będzie zmobilizować się do treningu i wykonać go w 100%. Wynik niedoborów odczujesz również w życiu codziennym – senność i brak motywacji mogą niweczyć Twoje plany i wzmacniać bezproduktywność. Pamiętaj zatem, aby sięgać po kalorie, jednak jak najwyższej jakości i wynikającego z nich bogactwa wartości odżywczych.

Więcej inspiracji znajdziesz na www.bakalland.pl.


Artykuł powstał we współpracy z Bakalland


Lifestyle

Jak przygotować się na grzybobranie? 10 porad od Zofii Leszczyńskiej-Niziołek, licencjonowanej grzyboznawczyni

Redakcja
Redakcja
12 września 2019
Fot. iStock / Konoplytska

Błyszczące kapelusze, okazy o spektakularnych rozmiarach, podsycany duch rywalizacji, a potem smażenie, suszenie, marynowanie… Grzybobranie to w polskiej kulturze temat ekscytujący, a zarazem nieco delikatny, ponieważ jedynie z pewną dozą ostrożności wypowiadać się można o czynności otoczonej w kraju nad Wisłą niemalże kultem. Jak więc przygotować się do polskiego sportu narodowego? Tego dowiesz się z niniejszego poradnika, stworzonego w oparciu o książkę „Polowanie na grzyby” autorstwa Zofii Leszczyńskiej-Niziołek.

Grzybobranie od wieków było w naszym kraju traktowanie niemal jako sacrum. Otoczone kultem, stało się przedmiotem legend i natchnieniem dla artystów. Nasz wieszcz narodowy opisywał ten sposób spędzania czasu na kartach „Pana Tadeusza”, a słynni polscy malarze oddali mu hołd w postaci obrazów i szkiców. Chyba nie ma kraju, w którym tradycja zbierania w lesie grzybów byłaby tak żywa – szczególnie w czasach współczesnych. Jak się więc do niego przygotować? O czym pamiętać? Na co zwrócić uwagę? Oraz przede wszystkim: w jaki sposób dojść do kolejnych poziomów wtajemniczenia, które pozwolą nam zostać guru grzybiarstwa?

Oto dziesięć porad od licencjonowanej grzybiary

1.

Pamiętaj o odpowiednim ubraniu. Nikt nie chce przecież, aby zaskakujące zmiany pogody uniemożliwiły mu rywalizację o tytuł króla czy królowej grzybobrania. Najważniejsze są porządne, nieprzemakalne buty – i nie jest tu mowa o kaloszach, które często są zbyt ciężkie i niewygodne. Dobrze sprawdzają się za to buty trekkingowe lub bardzo lekkie „kalosze” wykonane z pianki. Jeśli zaś chodzi o samo ubranie, to warto zastosować znany doskonale sposób „na cebulkę” – kilka warstw ubrań pozwoli dostosować strój do zmieniających się warunków pogodowych. Koniecznie zakryj nogi i głowę.

2.

Zabierz ze sobą wodę i jedzenie – a jeśli decydujesz się na kanapki, to pamiętaj, aby je szczelnie zapakować. Nęcący zapach może bowiem zwabić dzikie zwierzęta. W lesie nie zostawiaj śmieci ani niedopałków. Dobrze mieć ze sobą torebkę, którą można bez problemu przywiązać do plecaka.

3.

Zarówno grzybiarz-neofita, jak i ten licencjonowany, musi mieć ze sobą odpowiednie narzędzia do „pracy”. Jeśli chodzi o noże, to nie nadają się modele z ząbkami – najlepiej zabrać egzemplarz z gładkim ostrzem, na przykład wygodny mały nożyk kuchenny. W sprzedaży są dostępne również bardzo wygodne, składane noże grzybiarskie, lecz są sporo droższe niż ich zwyczajne, kuchenne odpowiedniki. A ponieważ niewielkich rozmiarów sprzęt lubi często się gubić, warto rozważyć, która opcja będzie dla nas korzystniejsza.

4.

Druga najważniejsza rzecz to koszyk. Najlepsze są klasyczne wiklinowe, niefarbowane lub wytłaczane z plastiku lub ażurowe kubełki (bardzo lekkie i wygodne). Zabudowane kubełki plastikowe lub torebki foliowe sprawiają, że grzyby się w nich zaparzają.

5.

Jeszcze przed grzybobraniem należy pomyśleć o odpowiedniej ochronie przed owadami. Najpowszechniejszym utrapieniem grzybiarza są komary i kleszcze, a najpopularniejszym zabezpieczeniem przed nimi – odstraszające spreje. Pamiętaj o tym, że większość z nich działa krótko i po kilku godzinach trzeba spryskać się ponownie. A po powrocie z grzybobrania należy wziąć długi prysznic i dokładnie obejrzeć całe ciało.

6.

Zadaj sobie również jedno, ważne pytanie… Mianowicie, z kim chcesz wybrać się na grzybobranie. Niektórzy preferują wielogodzinne, samotne wędrówki, z kolei reszta woli towarzystwo innych zapalonych grzybiarzy, z którymi może porozmawiać o swoich znaleziskach. Towarzystwo daje też poczucie bezpieczeństwa, szczególnie jeśli wędrujemy po zupełnie nowym terenie.

7.

Gdzie zbierać? Wszystko zależy od grzyba – warto więc posiłkować się atlasem grzybów, który pomoże wskazać kierunek poszukiwań konkretnego gatunku (oraz miesiąc jego owocnikowania). Grzyby jadalne można znaleźć nie tylko w lesie, ale też na żyznych łąkach i pastwiskach, na obrzeżach lasów i poboczach dróg czy w ogrodach oraz parkach.

8.

Jak zbierać grzyby? Odwieczny dylemat: „wycinać czy wykręcać grzyby ze ściółki” ma niemal taką rangę, jak „być, albo nie być”. Na szczęście obecnie panuje przekonanie, że obydwa sposoby nie szkodzą grzybni. Nieco więcej plusów przemawia za wykręcaniem. Pamiętaj jednak, aby robić to bardzo delikatnie, by nie uszkodzić kapelusza. Następnie warto oczyścić dół grzyba nożem.

9.

Kiedy masz już pełny koszyk grzybów… wówczas zaczyna się kolejny etap grzybowej magii. Możesz je przygotować do późniejszej konsumpcji na kilka sposobów. Suszenie, mrożenie, marynowanie, smażenie, a nawet kiszenie, to tylko parę przykładów przygotowania grzybów. Każdy gatunek jest inny i każdy ma swoje walory smakowe, które uwydatni odpowiednia obróbka. Warto więc zawsze posiłkować się atlasem i sprawdzić, co warto zrobić z grzybem w kuchni.

10.

A jeśli zapoznajesz się z powyższymi informacjami po raz pierwszy w życiu i temat grzybobrania brzmi jak enigma, o rozwiązaniu której skrycie marzysz… to warto zaopatrzyć się w książkę „Polowanie na grzyby” autorstwa Zofii Leszczyńskiej Niziołek, w której można znaleźć powyższe oraz całe mnóstwo innych wskazówek dotyczących wędrówek po lesie. Niekonwencjonalny atlas zawiera też opisy zarówno najpopularniejszych okazów grzybów, jak i gatunków, które zbiera „totalny świr i grzybowy guru”. Całość okraszona jest pięknymi zdjęciami. Książka ukazała się nakładem wydawnictwa Buchmann.

„Polowanie na grzyby. Od borowika do grzybowej”, Zofia Leszczyńska-Niziołek, Wydawnictwo Buchmann, 2019 r.


Zobacz także

5 cech energetycznego wampira. Spotykasz go, uciekaj

„Żywe i witalne”. Czy naprawdę rozumiemy probiotyki?

Wakacyjne grzeszki. Zobacz, jak najprościej spalić nadprogramowe kalorie