Lifestyle

Co nas wkurza najbardziej? Na przykład dziury w chlebie, przez które wylatuje masło… Kto by pomyślał

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
27 października 2016
Co nas wkurza?
Fot. iStock / knape
 

Wszyscy wiemy, że naszą największą „zaletą” narodową jest narzekanie. Ja nie mam pojęcia skąd to się bierze, ale narzekamy na każdym kroku i na wszystko. Narzekamy tak bardzo, że postanowiono na tym zrobić biznes i Polacy (studio Rino Apps) stworzyli pierwszą aplikację do narzekania. „Haterick” to miejsce, gdzie można wpisywać wszystko co nas wku*wia dając upust swojej wściekłości. A jak się okaże, że innych wkurza dokładnie to samo, albo jeszcze coś innego, to czy nie lepiej robi się człowiekowi na duszy?

Jedno jest pewne. Irytuje nas nieprzytomna ilość rzeczy, czasami naprawdę zdawałoby się absurdalnych. Przeglądając aplikację postawiłyśmy na TOP 15 najdziwniejszych, najbardziej abstrakcyjnych i takich, na które nigdy byśmy nie wpadli narzekań umieszczanych w aplikacji Haterick.

Oto one:

  1. Wkurza mnie komar, który co chwilę mi bzyczy nad uchem, a jak zapalę światło, to nigdzie go nie ma.

  2. Nie lubię dziur w chlebie, przez które wychodzi masło.

  3. Wkurza mnie, że da się przez przypadek zrobić dziecko, a pizzy już nie.

  4. Jak ktoś mówi: przestań grać w te głupie gry, a później idzie oglądać „Trudne sprawy”.

  5. Wkurza mnie, że jak śpiewam piosenkę po angielsku, a potem sprawdzę jej tekst, to wszystko brzmi inaczej, niż śpiewałam.

  6. Wku*wia mnie, że w weekendy budzę się o 6:00 rano, bo mój organizm się przyzwyczaił.

  7. Wkurza mnie, że mój mąż nie potrafi po sobie odłożyć talerza na stół. A nie na parapet!

  8. Wkurzają mnie moje dzieci. Bardzo je kocham, ale szkoda, że nie ma w nich opcji pause i volume!

  9. Wkurza mnie, że moje auto dużo pali.

  10. Ten moment, kiedy mega chce mi się kawy, zalewam ją i okazuje się, że nie ma mleka…

  11. Wku*wia mnie, jak jestem dumna z tego, jak umyłam okna do momentu, kiedy nie zaświeci słońce… jakbyś ktoś roztarł rój much na szybie.

  12. Wkurza mnie, jak robię wszystko w zwolnionym tempie, żeby nie obudzić mojego dziecka i nagle strzela mi kość w kolanie i go budzi.

  13. Wkurza mnie, jak ziemniaki, surówka i mięso stykają się na talerzu.

  14. Wkurza mnie, gdy otwieram opakowanie po lodach, a okazuje się, że w środku jest koperek…

  15. Wkurza mnie to, że wczoraj sprzątałam, a dzisiaj jest znowu tak samo.

Redakcja od siebie, by kilka dodała:

– rozładowany akumulator, kiedy już jesteś spóźniona na spotkanie,

– jedzenie wymyślonych przez dziecko kiełbas, kiedy musisz pracować,

– zepsuty dyktafon, który okazuje się być zepsuty po wywiadzie, choć przed go sprawdzałaś,

– kiedy ktoś mówi, że oddzwoni, a później nie odbiera od ciebie telefonu,

– kiedy wydaje ci się, że masz w zamrażarce jeszcze porcję pierogów na obiad, a okazuje się, że zjedli, kiedy ciebie nie było w domu.

Oj pewnie dużo by jeszcze wymieniać. Podobno wspólne narzekanie jest dobre, narzekanie na tę samą rzecz. Ważne jednak, by w tym marudzeniu na wszystko i wszystkich nie zostać, tylko zmieniać to, co zmienić możemy, a nie wkurzać się czymś, na co wpływu nie mamy… Tak to też bywa irytujące. ?

 


Lifestyle

Dieta oparta na filozofii Kuchni Pięciu Przemian, rozgrzeje cię jesienią

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
27 października 2016
Fot. iStock / Yuri_Arcurs
 

Sezon jesiennych chłodów daje niejednemu w kość. Deszcz siąpiący z nieba, zimne podmuchy wiatru, słońce schowane za chmurami nie nastrajają optymistycznie. I jeszcze to uczucie, że trzeba zjeść coś „cięższego”, co ogrzeje ciało od środka i nasyci porządnie, wcale nam się nie uśmiecha. 

Na szczęście można gotować i jeść rozgrzewająco, idealnie na jesienny czas, ale bez znanego uczucia ciężkości i niemocy ruszenia z fotela po obiedzie. Zapomnij o szybkich daniach z torebki, odłóż wysoko numer do pizzerii i sprawdź zasady, jakie rządzą Kuchnią Pięciu Przemian. To jest właśnie kulinarne rozwiązanie na jesienne chłody, które nie zaowocuje wiosną nadmiarem kilogramów. A wręcz przeciwnie!

Kuchnia Pięciu Przemian, ponad 3000-letni pomysł 

Kuchnia znana od tak dawna na dalekim Wschodzie podlega cyklowi Pięciu Przemian, czyli Pięciu Żywiołów : Drzewo, Ogień, Ziemia, Metal, Woda i znowu Drzewo. Podporządkowane są im pory roku: po wiośnie i czasie odrodzenia (Drzewo) następuje lato i wzmożona aktywność (Ogień), potem babie lato (Ziemia), jesień przynosi równowagę (Metal) i zima odpoczynek (Woda).

W tej materii to, co jemy, podporządkowane jest cyklom pór roku. Według tej kuchni jesień jest czasem, w którym wszystko zwalnia, schładza się, zatrzymuje. Zmiana pogody i panujących na zewnątrz temperatur skłania do spożywania rozgrzewających potraw. Dieta oparta na Kuchni Pięciu Przemian ma za zadanie wzmacniać i utrzymać w zdrowiu. Spożywanie produktów sezonowych wpływa pozytywnie na ciało, ponieważ wraz ze zmianą pory roku zmieniają się także jego potrzeby.

Zasady dla laików

Zaleca się tu przede wszystkim spożywanie produktów sezonowych oraz zachowanie różnorodności dań, spożywanie 3 ciepłych posiłków dziennie. Należy ograniczyć jedzenie surowych produktów, zarezerwowanych na czas lata. Najlepsze są produkty naturalne lub o niskim stopniu przetworzenia. Każdego dnia należy spożywać ok. 90% pokarmów pochodzenia roślinnego – zboża, warzywa, owoce, orzechy, nasiona. Co ważne, obowiązuje tu zasada „śniadanie jedz jak cesarz, obiad jak król, a kolację jak żebrak”.

Ponadto:

  • Wskazane jest spożywanie: owoców, chudego mięsa, świeżych warzyw, nasion słonecznika, sezamu, dyni, migdałów, dzikich ziół i roślin strączkowych.
  • Dozwolone jest spożywanie mięsa, ale chudego, zgodnie z preferencjami smakowymi,
  • Zdecydowanie nie zaleca się korzystania z: tłuszczu zwierzęcego, słodkiego mleka, białego cukru rafinowanego.

Produkty jesienne w wersji krajowej

Dania gotowane zgodnie z tą filozofią, poprawiają proces trawienia, przemiany materii oraz usprawniają funkcjonowanie organizmu. W naszej strefie klimatycznej należy sięgać jesienią po produkty takie jak:

  • kasza jaglana, kukurydziana, płatki owsiane najlepiej rozgrzewają w chłodne dni, dostarczając energii i błonnika,
  • gotowane warzywa sezonowe – np. dynia, marchew, buraki, ziemniaki, seler, cukinia, w proporcji
  • owoce rodzime – jabłka, śliwki, gruszki
  • rośliny strączkowe – fasola, soczewica, bób, ciecierzyca,
  • mięso, najlepiej białe 1–2 razy w tygodniu, szczególnie jako rozgrzewający rosół,
  • produkty fermentowane – np. kiszona kapusta, biały i czerwony barszcz;
  • oleje tłoczone na zimno (oliwa, oleje z orzechów) albo masło ekologiczne, orzechy i nasiona oleiste (pestki dyni, słonecznika, siemię lniane), jaja, sól nierafinowana morska lub kopalna, świeże i suszone zioła (pietruszka, koperek, bazylia, imbir, papryka, kurkuma), herbaty ziołowe, kawa zbożowa.

Zalety Kuchni Pięciu Przemian

Kuchnia Pięciu Przemian oparta jest na nieprzetworzonych sezonowych produktach, nieobciążająca organizmu niepotrzebnym w nadmiarze tłuszczem, cukrem. Po kilku tygodniach stosowania się do jej zasad przynosi wymierne efekty dla zdrowia i urody. Dzięki temu poprawi się wygląd skóry, włosów i paznokci. Ci, którzy do tej pory narzekali na wzdęcia, zaparcia, uczucie pełności zminimalizują lub zupełnie zapomną o problemach. Osoby mające problemy ze zbyt wysokim ciśnieniem krwi, mogą zauważyć znaczną poprawę. Przy okazji bez wyrzeczeń można dzięki takiemu jedzeniu zrzucić kilka kilogramów, bez nieustannego przeliczania kalorii.

W ten sposób można wydobyć zalety sezonowej kuchni, przy okazji wpływając na ogólny stan organizmu. A jeśli przekona was ten sposób żywienia, warto poznać głębiej tę filozofię i w sposób bardziej dosłowny przełożyć ją na codzienne funkcjonowanie.


źródło: www.poradnikzdrowie.plbonavita.pl

 

 


Lifestyle

Nowe, naturalne sposoby na odchudzanie z dalekich stron świata

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
27 października 2016
Fot. iStock / ivosevicv

Temat odchudzania wraca jak bumerang. Jedne z nas chcą lub muszą schudnąć sporo kilogramów, inne jedynie poprawiają wygląd sylwetki. Z ciekawością przyglądamy się nowinkom, które mogą mieć wpływ na tempo zrzucania niechcianego tłuszczyku. Na szczęście, więcej jest naturalnych pomysłów, które nawet jeśli nie pomogą, to nie zaszkodzą.

Ostatnio popularność zdobywają kolejne wspomagacze odchudzania, pochodzące z różnych kontynentów. Zapewne same z siebie nie uszczuplą nas z kilogramów, ale przy stosowaniu diety i ćwiczeń, wesprą ten proces, z powodu swoich właściwości.

Gurmar — niszczyciel cukru

Roślina wykorzystywania w kuchni hinduskiej, nazywana „zabójcą cukru”. Jej liście zawierają gurmarynę, która ma zdolność blokowania receptorów słodkiego i gorzkiego smaku. Przy zastosowaniu tego proszku, słodycze przestają sprawiać przyjemność w smaku, więc tracimy na nie ochotę. Sprzyja to utracie wagi, choć jak pokazują badania, silniej u myszy, niż u ludzi. Obecny w roślinie związki antrachinonowe, wywierają delikatne działanie przeczyszczające, więc wpływają na proces odchudzania. Mogą go stosować
w diabetyce, ponieważ hamuje wchłanianie glukozy z jelita i zwiększa wydzielania insuliny.

Fot. iStock / marilyna

Fot. iStock / marilyna

Meksykański nopal

Jeśli nazwa brzmi obco, więcej powie nam informacja, że jest to kaktus z gatunku opuncji. Ta niepozorna roślina posiada wiele, między innymi witaminy: A, C, B1, B2, B3 oraz minerały: wapń, potas, magnez, krzem, sód i żelazo oraz dużo błonnika. Sproszkowane łodygi nopalu pomagają w utrzymaniu stałego poziomu cukru we krwi, zmniejszając ochotę na podjadanie między posiłkami. Posiada również zdolność absorbowania tłuszczów w przewodzie pokarmowym, zmniejszając w ten sposób ich wchłanianie. Naturalnie wysoka zawartość błonnika, pozytywnie wpływa na trawienie pokarmów.

Fot. iStock / JoepvdW

Fot. iStock / JoepvdW

Irvigia prosto z Afryki

Irvigia, czyli tzw. afrykańskie mango, zawiera pestki o cennych dla odchudzania właściwościach. Pod lupę ten oryginalny owoc wzięli badacze z University of Yaounde w Kamerunie. Do ich badań zaproszono 40 ochotników. 28 osób otrzymało wyciąg z Irvingia gabonensis, a 12 placebo (wszyscy w takiej samej dawce, trzy razy dziennie przed posiłkiem). Efekty? Po 4 tygodniach porównano wagę w obu grupach:

  • u osób, które przyjmowały suplementy z afrykańskim mango, średnia masa ciała zmniejszyła się o ok. 5,3%,
  • u osób z grupy kontrolnej – o ok. 1,3%,
  • zanotowano znaczny spadek cholesterolu.

Kolejne badanie naukowców z University of Yaounde w Kamerunie potwierdziło działanie afrykańskiego mango. Udowodniono dodatkowo, że ekstrakt z pestek:

  • redukuje poziom tkanki tłuszczowej i obwód talii,
  • obniża poziom cholesterolu całkowitego i LDL,
  • obniża poziom glukozy oraz białka C-reaktywnego.

Amerykanie już teraz traktują ten specyfik, jak cudowny suplement i chętnie sięgają po niego podczas odchudzania.

Fot. iStock / Sutthaburawonk

Fot. iStock / Sutthaburawonk


źródło: kobieta.wp.pl


Zobacz także

Pokochaj naturalny demakijaż z GLOV, a skóra Ci się odwdzięczy

Rozwiązanie konkursu „Nowa JA na wiosnę”

7 rzeczy, które łamią silną kobietę od środka