Lifestyle

Cel? Pal!

Backstage Sport
Backstage Sport
16 listopada 2015
 

Niedziela wieczorem siedzę i czytam, oglądam  kolejne opracowania, książki dotyczące treningu, formy, odżywiania (bo ten temat wyjątkowo akurat mnie interesuje) z tyłu głowy trzymając myśl – może niepotrzebnie? Przecież w ostatnim czasie coś mi nie wyszło, przecież ciągle nie idzie to w takim tempie i kierunku, jak bym chciała.

I najbardziej przeszkadza mi właśnie nie tyle brak chęci, bo ich mam nadmiar – tylko to wiecznie chodzące po głowie: ktoś mnie krytykuje, nie udało mi się co chciałam, bo chce wszystko już teraz i natychmiast, więc już może nigdy mi się nie uda. Macie tak ?
Zarówno u mnie jak i u was są to bzdury i najgorszy tok myślowy w jaki można wpaść, a wyjść z niego można ? Można !
W tle leci program tv, daje głośniej bo widzę kobietę która mi się podoba (czasem tak mam :)) UWAGA! Mama 6-stki dzieci, Prezes klubu piłkarskiego, Prezes firmy deweloperskiej, modelka,  piękna, silna i zadowolona z siebie kobieta.
Destrukcyjną zazdrość już dawno zamieniłam w wyłącznie pozytywny przekaz, to co daje mi negatywną emocję puszczam całkiem bokiem. Uwielbiam ludzi, którzy mnie inspirują i pozytywnie nastrajają, z podziwem ich czytam, oglądam i naśladuje przerabiając na swoją perspektywę i nie wstydzę się do tego przyznać.
Dla mnie płynie wyłącznie pozytywny przekaz, można? Tak!
Pracując na tzw. 2 fronty, ciągle zastanawiam się czy to nie za dużo, a co ciekawe mam ciągły niedosyt, apetyt i energie na wiele więcej!
Wg mnie kluczem do osiągnięcia celów w życiu jest: po pierwsze – precyzyjne jego określanie, co osobiście dla mnie jest najtrudniejsze, ponieważ wątpliwości związane z tym czy uda mi się go osiągnąć zbijają mnie z tropu.
Jeżeli tylko uda mi się sprecyzować czego tak na prawdę chce, miejsca w którym się chce znaleźć i zamiast szukać zakrętów znajdę wiarę w to, że mogę bo czuje to całą sobą – to wejdę na właściwą drogę spełnienia tego co sobie zaplanowałam.

Dziś poniedziałek – to dzień, w którym znów można dokonać łatwiej zmiany postanowienia, bo przecież ile razy w głowie mieliśmy już: „ a to od poniedziałku”. No to do roboty – tej mentalnej przede wszystkim 🙂

FullSizeRender-2
Ps. Motywacją niech dla Was będzie, ta która zainspirowała dziś mnie fot. Izabella Łukomska Pyżalska źródło: google

Lifestyle

Zwolnij

Backstage Sport
Backstage Sport
21 listopada 2015
 

Kto z Was rozmawia sam ze sobą? O pracy. O związku ? O życiu? Kto z Was odpowiada sobie na pytanie : Czy tak jak żyje chce żyć? Czy tak jak żyje jest ok ?

5 dni w tygodniu wstaje do pracy. 5 dni w tygodniu jadę po pracy na trening. 5 razy w tygodniu mam kilka godzin na życie prywatne. Potem 5 godzin snu i wszystko zaczyna się od nowa.

2 dni weekendu. 2 dni „wolnego”. Trzeba spotkać się ze znajomymi, bo przecież tylko teraz masz czas. Idziesz też na imprezę. To nic że przez 5 dni narzekasz że nie możesz się wyspać i pospać do 8. Jest sobota to trzeba gdzieś iść. Wracasz o 2 wstajesz w o 10 i po chwili zaczynasz kolejne 5 dni z myślą „dam radę”.

Chcesz zrobić więcej niż inni i zawsze ponad to co powinieneś. Nie bierzesz wolnego, bo bez Ciebie w pracy sobie nie poradzą. Bierzesz więcej nowych projektów, bo trzeba iść do przodu.  Źle się czujesz ale i tak nie weźmiesz L4. Szkoda czasu….

Tylko odpowiedz sobie na pytanie. Jak ta firma działała, gdy Ciebie nie było? Co  się stanie gdy weźmiesz 2 dni wolnego? Zwolnią Cię? Będziesz mniej efektywny po dłuższym weekendzie?

Telefon dzwoni. Słuchawka przy uchu non stop. Facebook wysyła nowe powiadomienia, a snapchat informuje o nowych wiadomościach. Twitter mówi Ci o nowych polubieniach a instagram z pięknymi zdjęciami koleżanek prosi o like’i….

Wstajesz 6:45 i nie jesz śniadania, bo musisz być o 7 w biurze. Jesz coś na szybko o 8:15 potem kawa o 10 i kolejny posiłek o 13. Następny już wieczorem przed snem…

Wszystko w biegu. Wstawanie, jedzenie, trening. Wszystko szybko. Wszystko na chwile.

Ból brzucha. Nic nie możesz jeść. Jeden dzień, drugi. Jesteś śpiący. Rano ciężko wstać. W nocy ciężko zasnąć. Ręce się trzęsą na klawiaturze. Nie jesteś w stanie nic napisać. Na trening nie masz ochoty i jedyne na co masz siłę to na ucieczkę…

Kiedy ostatnio zrobiłeś coś wolno? Jadłeś godzinę? Spałeś 8h? A telefon wziąłeś tylko wtedy gdy na prawdę musiałeś? Kiedy rozmawiałeś sam ze sobą?  Kiedy usiadłeś na kanapie i nigdzie się nie śpieszyłeś?

Masz jedno życie. Jedną rodzinę. Jedno zdrowie. Twoje zdenerwowanie nie pomoże ani Tobie ani innym. Doceń to co masz.  Żyj tu i teraz. Kochaj tak samo ale wolniej…

 

ernest_hemingway_nerwy_zdrowie_2013-08-07_01-23-23_middle


Lifestyle

Owczy pęd. Kocham Adele, bo kochają ją inni

Backstage Sport
Backstage Sport
10 listopada 2015

Owczy pęd –  termin oznaczający gwałtowne i nieuzasadnione kupowanie lub sprzedawanie akcji naśladując aktualny trend. Nazwa tego pojęcia wywodzi się z obserwowanego u wielu zwierząt stadnych, szczególnie zauważalnego jednak u owiec zachowania, polegającego na skłonności do poruszania się w ścisłym stadzie za swoim przewodnikiem (patrz zdjęcie obok). Wszystkie owce biegną tam, gdzie ich najbliżsi sąsiedzi w stadzie, a te z owiec, które widzą przewodnika, podążają za nim”

Adele „Hello”. 23 Październik i świat oszalał. W radiu grają w internecie piszą a ściana na facebooku zalana linkami i serduszkami.  Zastanawiam się czy to ja  jestem inna? Przecież ten utwór wcale nie jest rewelacyjny a jedynym fajnym zaskoczeniem jest powrót Adele na scenę. Banalny tekst prosta linia melodyczna ale…. świat kocha Hello więc pokochasz go też Ty…

Nowa siłownia Y. Otwarta 24/7. Miasto zasypane reklamami a portale społecznościowe linkami sponsorowanymi. Dzwoni Asia : „Idziesz dziś do Y?” ja : „ale dlaczego tam? Przecież chodziłaś do 24?” Asia ” Ale tam teraz wszyscy chodzą. Jest na prawdę super”. To nic że Asia kocha Zumbę a w Y nie ma 😉 Tam teraz wszyscy chodzą…

Wchodzisz na instagram. Przeglądasz zdjęcia na głównej ścianie. I co widzisz? Klony. Identyczne zdjęcia, ale różne osoby. Te same okulary od Diora, buty Adidas Superstar, neonowa kurtka i dres od nowej marki… 😉

Od kiedy pokochałaś markę X? Od momentu kiedy wypuścili nową kolekcję, czy od kiedy Ewa Chodakowska zaczęła je nosić i lansować na każdym swoim zdjęciu? No właśnie 😉

Jak to jest że zatracamy własne Ja? Robimy to co inni, kupujemy to co jest teraz must have i jemy tak aby można było dać na snapchata. Nie będzie obciachu. Będzie eko.  Oczywiście na zdjęciu bo potem i tak głodni kończymy w włoskiej restauracji z toną makaronu na talerzu 😉

Nie napiszę że sama taka nie jestem, bo coraz częściej łapię się na tym że kieruje się tym co jest teraz modne i fajne a nie tym co mi się podoba. Chociaż ostatnio idzie mi coraz lepiej….;)

Czy serio nowa Adele jest hitem? Czy zgadzam się z tym bo jestem atakowana z każdej strony tą piosenką i ciężko się sprzeciwić WSZYSTKIM.  A Ty jak masz ? 😉