Lifestyle

Być może karma jest s*ką, ale sprawiedliwą

Redakcja
Redakcja
18 czerwca 2020
5 sposobów na odwrócenie złej karmy
Fot. iStock/LeszekCzerwonka
 

Powtarzamy sobie ku pokrzepieniu serc, że to co dobre, musi do nas wrócić. Pocieszamy się, kiedy ktoś nas okrutnie zawodzi i krzywdzi, że zła energia jego również dopadnie. Szukamy sprawiedliwości w przypadkowości zdarzeń, bo przecież nie może być tak, że tylko my ciągle obrywamy od życia. Gdzie w tym wszystkim sens?

Spokojnie, być może karma rzeczywiście jest s*ką, ale sprawiedliwą.

Chcesz na to dowodów? To ochłoń, odetchnij głębiej. Spójrz przez chwilę z dystansem na swoją sytuację. Okazało się, że nie jesteś tą jedyną? Twój facet cię zdradza, a ty życzysz jej jak najgorzej, przeklinasz w myślach, dławisz się z rozpaczy i nienawiści.

Dlaczego właściwie ją a nie jego? Przecież jej powinnaś współczuć. Kiedy tylko miną pierwsze zachwyty, okaże się, że twój „już były” zdecydowanie nie jest partnerem doskonałym. A właściwie to nawet jest partnerem bardzo niedoskonałym…

Na pewno powinnaś być jej wdzięczna. To dzięki niej jesteś wolna od związku, który był dla ciebie szkodliwy. Wspominasz z żalem jaka byłaś z nim szczęśliwa, dopóki nie pojawiła się ona? Czy to nie oznacza przypadkiem, że dla niego byłaś jedynie kimś „na przeczekanie”, a nie priorytetem? Jak to dobrze zatem, że z nim już nie jesteś. Widzisz teraz wyraźnie, zdecydowanie nie jesteście sobie przeznaczeni. Przecież to niemożliwe, żebym twoim przeznaczeniem był taki kiepski związek. Albo facet, który wciąż czeka na „lepszą okazję”.

Ktoś, kto zdradził raz, z dużym prawdopodobieństwem zrobi to jeszcze raz lub w końcu sam padnie ofiarą zdrady. To trochę kwestia przyciągania osób, które są do nas podobne… I karmy właśnie. Kiedy karma wraca, to nie znaczy, że on ma cierpieć tak samo jak ty, ale że dostajesz od losu nową szansę. Na coś zdecydowanie lepszego niż ten związek. A nowa partnerka twojego faceta? Cóż, ona musi się jeszcze dużo nauczyć…

A może ktoś w pracy dostał twój awans, tylko dlatego, że, mówiąc delikatnie, ma lepsze relacje z szefem? Razem z awansem dostał podwyżkę, na którą to ty zasłużyłaś. Czujesz żal, jesteś wściekła, rozgoryczona, uważasz, że nikt cię nie docenia. Zatrzymaj się… Czy to nie ten moment, w którym warto zacząć szukać czegoś nowego? Zbyt bliskie układy w pracy nigdy nie popłacają. To ty jesteś na wygranej pozycji. Takie decyzje o promowaniu biurowych „lizusów” obnażają słabość przełożonego. Naprawdę chcesz tam dalej pracować? Możesz odejść gdzieś, gdzie twoja kariera potoczy się tak, jak tego pragniesz?. Możesz nie angażować się tak bardzo w projekty, które i tak nie są doceniane tak, jak na to zasługują. Możesz odejść z toksycznego otoczenia, w którym liczą się jedynie układy. Możesz postawić na rozwój i spokojnie czekać, aż pojawi się okazja do zmiany pracy na lepszą. Zobacz wreszcie te drzwi, które się przed tobą otwierają!

Przykładów jest mnóstwo, prawda? A schemat zawsze ten sam. Ktoś cię wykorzystał, oszukał, zranił. Zdradził. Złamał cię, zawiódł. Cierpisz, rozpamiętujesz. Chcesz sprawiedliwości. Ale nie bój się, nie zamartwiaj, żyj nowym życiem, które właśnie ci podarowano. Karma wróci, kiedy zmienisz sposób postrzegania tego, co się wydarzyło. Kiedy zaczniesz widzieć pozytywne strony zmian, które nastąpiły w twoim życiu. Bądz za nie wdzięczna, a zrozumiesz, że były prawdziwym błogosławieństwem. I na tym polega sprawiedliwość, której tak pragniesz.

Kiedy łzy obeschną i poczujesz się wolna, odzyskasz spokój.

 

 

 

 

 


Lifestyle

Wychowywałaś się ze starszym bratem? Doskonale znasz więc te 9 rzeczy

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
19 czerwca 2020
Fot. iStock
 

Starszy brat – dla tych, które go nie mają wydaje się być aniołem stróżem, życiowym przewodnikiem i opiekunem. Dla tych, które mają i razem z nim dorastały… cóż, nie jest już tak idealny. Posiadanie starszego o kilka, a nawet kilkanaście lat brata to z jednej strony wielka zaleta, z drugiej zaś niemałe wyzwanie, a czasem wręcz przekleństwo. Jeśli wychowywałaś się razem z nim, na pewno doskonale rozpoznasz tych kilka rzeczy.

Jeśli jest zbyt miły, coś knuje

Miłe słowa, uprzejmość, podejrzanie duża cierpliwość i zainteresowanie twoimi sprawami oznaczała jedno – twój brat coś knuje. Na pewno za chwilę wystąpi z ogromną prośbą, będzie potrzebować alibi, wsparcia w wybłaganiu czegoś u rodziców lub trzymania z nim wspólnego frontu – w końcu jesteście rodzeństwem, musicie grać w jednej drużynie!

Zakaz kontaktów przy jego kolegach

Młodsza siostra plącząca się pod nogami to zdecydowanie nie jest wymarzony wizerunek, dlatego jedna z głównych zasad mówi o zakazie kontaktu, gdy on przebywa ze swoimi kolegami. Wyjątkiem są sytuacje kryzysowe – jak urwanie nogi albo zgubienie oka. Wtedy, ostatecznie, można się do niego odezwać publicznie i to mocno uważając na to, by nie zrobić mu wstydu.

Zawsze byłaś za mała, by zrozumieć

Kiedy on był nastolatkiem, ty dopiero kończyłaś przedszkole, więc oczywistym było, że zupełnie nie rozumiałaś jego świata. Gdy on wchodził w dorosłość i nieco poważniał, tobie w głowie były nastoletnie wygłupy i pierwsze zauroczenia. Zawsze byłaś za mała, by go zrozumieć, dlatego poważne rozmowy i prawdziwą więź nawiązaliście dopiero, gdy oboje staliście się dorośli i samodzielni.

Mógł cię tłuc, ile wlezie…

No wiadomo, dopóki nie rozbeczałaś się na dobre i nie zaczęłaś krzyczeć „mamo!!!” tak, że było cię słychać na drugim końcu miasta, a sąsiedzi już wykręcali życzliwie numer 997, wszelkie kuksańce były jak najbardziej w porządku.

… ale inni nie mogli cię tknąć palcem

A niechby tylko ktoś spróbował, to on zjawiał się z wściekłą miną i szybko zaprowadzał porządek. Jako starszy brat czuł się w obowiązku pilnować, by nie stała ci się krzywda. I choć często po tej interwencji dawał ci wykład i wyganiał do domu, wiedziałaś, że możesz czuć się bezpiecznie, gdy on jest obok.

Bicie, plucie, piłka nożna – podstawowe przedmioty w szkole braterskiej

Przecież musisz umieć się obronić, więc kto, jak nie starszy brat, nauczy cię wymierzać ciosy. Plucie na odległość i gwizdanie na palcach? Dwa razy nie trzeba go prosić o lekcję. Chętnie pokaże ci też jak wykiwać kogoś na boisku (najczęściej poprzez wykiwanie ciebie samej), jak prawidłowo kopać piłkę, a także nauczy kilku piłkarskich przyśpiewek (z czego mama nie będzie raczej zadowolona).

Co twoje to wasze, co jego – nie ruszaj

Jak to, ze starszym bratem się nie podzielisz? Bratu czegoś nie pożyczysz? Przecież trzeba się dzielić, wspierać – no chyba, że chodzi o jego rzeczy. W takim przypadku absolutnie nie ruszaj, bo zepsujesz, porysujesz, poplamisz, za mała jesteś.

Nie ma żartu, który byłby zbyt obrzydliwy (wszystkie już pewnie znasz)

Nie istnieje dowcip czy anegdota, które są dla ciebie zbyt obrzydliwe – wszystkie już pewnie słyszałaś od starszego brata i jego kolegów. Jesteś uodporniona od dzieciństwa na głupie żarty i żenujące sytuacje, trudno zbić cię z pantałyku komentarzem – w końcu od lat ćwiczyłaś sztukę ciętych ripost i szybkich reakcji słownych.

Byłaś zawsze problemem – no chyba, że chciał pokazać, że jest troskliwy

Młodsza siostra to kula u nogi, niewygodny obowiązek, tysiące męczących pytań i kolorowa plama z pluszakiem w ręku – jednym słowem problem. Do momentu, gdy trzeba jakiejś miłej dziewczynie pokazać, że jest się troskliwym bratem – wtedy to na spacer można ją zabrać, ba!, nawet za rękę wziąć na przejściu dla pieszych i pomóc zawiązać gumkę na włosach. A może pod wpływem tej miłości ze starszego brata wychodziła w końcu cała prawda? 😉

 



Zobacz także

Siedem zaskakujących powodów, dla których warto spać z psem

Pola nadziei nigdy nie więdną. Niech nawet dziś żonkile dają nam to, co najcenniejsze

A ty? Czego byś dzisiaj – tu i teraz, życzyła swojemu dziecku i… sobie?