Lifestyle

7 tekstów, których wszystkie kobiety mają serdecznie dość

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
10 października 2016
7 tekstów, których wszystkie kobiety mają serdecznie dość
fot. iStock/Petar Chernaev
 

Kobiecość to jedność, bo choć potrafimy z zazdrości wydłubać oczy drugiej damie, a plotki to nasza specjalność, ostatecznie i tak jesteśmy dla siebie ogromnym wsparciem. W końcu nikt nie przeżył tyle podobnych emocji i sytuacji, co druga kobieta! Jedność jajników to żadna bzdura, ale czysta prawda, która sprawdza się także w przypadku stereotypowych, zasłyszanych tekstów.

1. Jesteś za ładna! 

Za ładna na bycie prezesem, naukowcem, interesowanie się polityką, a może bycie singielką? Gdyby policzyć, ile razy w życiu każda z nas słyszy, że jest na coś za ładna, można by się ciężko załamać. Niby zewnętrze się nie liczy, a tu proszę – kobieta piękna, musi myśleć tylko o paznokciach i ciuchach!

7 tekstów, których wszystkie kobiety mają serdecznie dość

fot. iStock/stock_colors

2. Dlaczego ciągle jesteś sama?!

Odpowiedź powinna być prosta: gdybym wiedziała, na pewno sama bym nie była! Ale przyznajmy same: to jedno z najbardziej irytujących pytań, które pojawiają się na rodzinnych przyjęciach. A gdybyś tak przez przypadek powiedziała, że kogoś masz…

3. Kiedy wyjdziesz za mąż?

Z deszczu pod rynnę, czyż nie? Choć to powoli się zmienia, w świadomości wielu osób, zwłaszcza starszych, każdy związek musi zakończyć się ogromnym weselem i przyjęciem do białego rana. Szkoda tylko, że w 36,4% te wielkie wesela kończą się jeszcze większymi rozwodami.

4. Twój zegar biologiczny tyka

Ulubiony tekst wszelkich ginekologów (również tych domorosłych). A przecież same dobrze zdajemy sobie sprawę z tego, ile mamy lat. Zegar biologiczny może tykać, a my na pewno każde ‚tik’ i ‚tak’ odczujemy na własnej skórze. Nie musicie nam tego przypominać, naprawdę.

7 tekstów, których wszystkie kobiety mają serdecznie dość

fot. iStock/Choreograph

 

5. Jesteś silna, jak na dziewczynę

Szanowni panowie! O byciu silnym porozmawiamy, jak przeżyjecie co miesięczne bóle menstruacyjne, poród albo znoszenie was w czasie choroby. Wy umieracie średnio raz do roku, a my co miesiąc. Bez silnych kobiet byście zginęli, ot co!

6. Nie dramatyzuj 

No tak, bo okazywanie emocji to już dramatyzowanie. Wystarczy wykrzyczeć kilka słów na totalnym wkurzeniu, a dramat gotowy. Wszystkie badania mówią jasno: lepiej emocje okazywać, nawet w ten bardzo głośny sposób, niż tłumić je w sobie.

7. Nie zachowuj się jak baba!

Bo baba to słaba, dramatyzująca i potrzebna tylko do garów i do łóżka! Niedawno pewna firma wypuściła kampanię #LikeAGirl, w której przekonuje, że bycie dziewczyną jest fajne. Bo jest!

7 tekstów, których wszystkie kobiety mają serdecznie dość

fot. iStock/CoffeeAndMilk


Lifestyle

Jeśli rani twoje uczucia i czyści twoje konto – odejdź. Nie jesteś matką Piotrusia Pana

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
10 października 2016
Jeśli rani twoje uczucia i czyści twoje konto - odejdź. Nie jesteś matką Piotrusia Pana
Fot. iStock/YakobchukOlena
 

Syndrom „Piotrusia Pana” dotyczy tych mężczyzn, którzy zamiast brać się z życiem za bary i odważnie patrzeć w przyszłość, uciekają od dorosłości, unikają zobowiązań i odpowiedzialności za siebie oraz za najbliższych. Piotruś Pan może być fizycznie dojrzałym mężczyzną, ale wewnątrz pozostaje wiecznym chłopcem. Życia z nim nie zaplanujesz, bo jest nieprzewidywalny w swoich decyzjach, no i kocha żyć chwilą.

Oczywiście, istnieją różne stopnie „upiotrusiowienia”, a nawet zdarza się, że to jedynie etap przejściowy. Jeśli jednak syndrom Piotrusia Pana zaczyna nosić znamiona stanu przewlekłego, pora liczyć się z rychłym rozpadem związku. Dlaczego?

Każdy lubi się bawić, ale niektórzy nie potrafią się nie bawić

Piotruś Pan nie szuka w zabawie umiaru, a w codzienności nie stara się zachować równowagi między tym, co trzeba, a tym co by się chciało. On w ogóle uważa, że życie to jeden wielki plan zabaw, a ty, choćbyś nawet była i żoną, nadal masz jedynie status jego koleżanki z podwórka. No, ewentualnie mamusi, która czuwa, żeby nie spadł z drabinek. Pamiętaj, taka wieczna, dobra zabawa odbywa się zawsze czyimś kosztem. W tym wypadku zapewne twoim. No i jeszcze waszych dzieci, wspólnych planów, marzeń, wyobrażenia o tym, czym jest związek i rodzina. Ale to pikuś, prawda?

Dlaczego kobiety wychodzą za mąż za „takich” mężczyzn? To proste, ci panowie są bardzo atrakcyjni i to, nie tylko na początku znajomości: zabawni, uśmiechnięci, beztroscy, dadzą ci obietnicę takiego samego życia. Poza tym ich pozytywna energia jest zaraźliwa, a oni sami wydają się nam bardzo nieskomplikowani. Za to skutecznie komplikują życie swoim najbliższym. Czy mogą się zmienić? Jeśli znajdą w sobie motywację i poczują, że życie, jakie prowadzili do tej pory jest bezcelowe i zaczyna ich męczyć, są na to szanse.

Nie dorosnę, bo nie chcę

Są jednak panowie, którzy w taki sposób przeżywają całe swoje życie. Co nie znaczy, że nie znajdują sobie partnerki. Owszem, żenią się, mają dzieci, dobrą pracę, ale… nadal żyją jakby obok, „ponad to”. W ich związkach nie ma równowagi. Trudno też mówić o stabilizacji, przewidywalności, rutynie, które mieliby zapewnić swoim najbliższym. To kobiety „ciągną” te relacje, utrzymują na powierzchni rodziny, kiedy ich partnerzy swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem nieustannie ciągną je w dół. Potrzeba do tego naprawdę wiele siły i determinacji. No i miłości.

Życie z Piotrusiem Panem

No bo co z tego, że lubisz niespodzianki? Przecież on, o wiele częściej zaskakuje cię w najgorszy, możliwy sposób: pustką na koncie, wezwaniem do uregulowania nowego długu, zaniedbaniami związanymi z dziećmi, beztroskim flirtem (kiedy miesiąc temu przyrzekał ci, że ot już ostatni raz)… Nie jesteś w stanie zaplanować wakacji, urlopu, bo wciąż robi ci „numery”.  Związek z Piotrusiem Panem to dla drugiej strony zawsze skazanie na samotność i frustrację, to wieczna gra pozorów (bo on doskonale potrafi przed innymi udawać cudownego partnera i głowę rodziny), to życie iluzją (że może on w końcu wydorośleje). Nie ma prawa funkcjonować sprawnie, nawet jeśli dajesz z siebie 300 % normy.

Jak radzić sobie z „wiecznym chłopcem”

Przede wszystkim, musisz zrozumieć, że mimo ogromu twojej miłości i najszczerszych chęci, nie uratujesz Piotrusia. Żeby się zmienił, potrzebuje do tego sam w sobie, wewnętrznej motywacji, przekonania, że ta zmiana jest dla niego dobra, że to on jej chce, a nie, że ktoś ją wymusza.

Poza tym, ważna jest dla ciebie świadomość, że jeśli twój facet podejmuje irracjonalne i nieodpowiedzialne decyzje, których konsekwencje go potem „doganiają”, to nie twoim zadaniem jest ratować go z każdej opresji, brać na siebie odpowiedzialność za jego błędy.

Po trzecie, pamiętaj – nie zmienisz drugiego człowieka, nawet jeśli wydaje ci się, ze twoja miłość posiada niezwykłą moc sprawczą, a on ma dobre intencje, tylko „mu nie wychodzi” (to mit).

Kiedy na mężczyźnie po prostu nie można polegać, najwyższa pora odejść. Ile szans można dawać Piotrusiowi, który co chwila zmienia pracę na inną, bo w żadnej nie czuje się „wolny”, kiedy konsekwencje finansowe tych ciągłych zmian uderzają w dobro waszych dzieci? Ile można czekać na faceta,  który „zapala” się do miliona przedsięwzięć, ale żadnego nie realizuje? Jak czuć się bezpiecznie przy partnerze, który karmi cię obietnicami, ale nigdy ich nie spełni?

Jedyne, co możesz zrobić, to postawić wyraźne granice, tak, żeby on zrozumiał, jakie zachowania są dla ciebie nieakceptowalne. No i być konsekwentną. A jeśli dalej rani twoje uczucia, i czyści twoje konto, odejdź. Przestań dawać kolejne szanse. Nie jesteś matką tego chłopca.


Lifestyle

Jak olejować włosy – wszystko, co powinnyście wiedzieć

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
10 października 2016
Jak olejować włosy - krok po kroku
Fot. iStock / zest_marina

Pewnie zdarzało się wam nacierać końcówki włosów olejkiem, ale olejowanie? „Hmmm, a co to? Jak olejować włosy, u licha jak olejować włosy?”. Nie słyszałyście jeszcze o tej metodzie pielęgnacji? Najwyższa pora. Coraz więcej głosów włoso-maniaków krzyczy: „Olejowanie! Uratuje niejeden włos!”. Dziś olejowe kompendium wiedzy, czyli jak olejować włosy krok po kroku. Warto popróbować, bo to genialny ratunek dla włosów problemowych, zniszczonych, przesuszonych, farbowanych, porowatych etc..  Zadanie na dziś? Wieczorem nałóżcie olej na włosy i obejrzyjcie sobie jakiś fajny film!

Zastanawiasz się jak olejować włosy i czy w ogóle warto? Nic prostszego, podpowiadamy jak się do tego zabrać – krok po kroku.

Czym olejować?

Jeśli zastanawiasz się jak olejować włosy, przede wszystkim pierwsze pytanie jakie się nasuwa, to „czym to robić?!”.Oczywiście możecie zakupić olej specjalnie przeznaczony do włosów, te jednak bywają koszmarnie drogie. Sama jestem posiadaczką takie fryzjerskiego olejku różanego (jest boski i mimo ceny – bardzo wydajny, więc nie żałuję), ale to rozwiązanie najbardziej korzystne, gdy smarujemy olejkiem włosy po myciu na końcówkach. Jeżeli marzy wam się kuracja „na bogato” trzeba by sporo wydać. Więc co będzie potrzebne?

Okazuje się, że nie wystarczy po prostu jakiś olej – bo rodzaj oleju dobieramy do rodzaju włosów, tak aby uzyskać jak najlepszy efekt.

Olej kokosowy: najlepszy do włosów prostych. Nie sprawdza się tak doskonale przy falowanych czy kręconych włosach (sprawdzałam).

Oleje spożywcze: rzepakowy, lniany, oliwa z oliwek, olej z pestek winogron, słonecznikowy, ryżowy. Tak , naprawdę nadają się jako kosmetyki! I tu wielka zaleta, nie zrażajcie się –  jak z każdym kosmetykiem i przy olejowaniu, jakiś rodzaj może akurat wam „nie pasować”, przynajmniej zużyjecie go w kuchni.

Olej rycynowy: zakupicie go w aptece. Szczególnie zaleca się go do olejowania skalpu, czyli skóry głowy. Pomaga w przypadku wypadających włosów, przyspiesza nieco ich odrastanie. Można dodawać go do maski czy odżywki – sam w sobie nie jest wdzięczny w nakładaniu.

Dziecięca oliwka: można olejować nią włosy. Sama metoda ma tyle zwolenników co przeciwników – za sprawą zawartości parafiny. Ale jeśli chcecie spróbować, oliwka może nie jest najlepszym długoterminowym rozwiązaniem, natomiast da wyraźniejszy efekt zaraz po użyciu.

Oleje BIO: kokosowy, migdałowy, musztardowy, jaśminowy. I wiele innych „fikuśnych” olejów. Warto przetestować sobie rożne wersje i znaleźć swój ukochany i jedyny. Olej musztardowy stymuluje wzrost włosów.

Olej arganowy: nasz ukochany i dobrze znany. Pięknie pachnie!

Oleje możecie łączyć i mieszać.

Bardzo wiele osób poleca do olejowania włosów gotowe kosmetyki np. dla kobiet w ciąży czy dziecięce (przeznaczone teoretycznie do smarowania skóry w zapobieganiu rozstępom) ;). My w sieci złowiliśmy takie typy: Babydream, Babydream Fur Mama, Hipp, Alterra. Są to w sumie gotowe mieszanki olejów.

Jak poznać, że olej jest dobrze dobrany?

Zwyczajnie poczujesz efekty po 2-3 tygodniach.

Jaki rodzaj oleju?

Włosy średnioporowate: macadamia, sezamowy, olej ze słodkich migdałów, oliwa z oliwek, ryżowy, olej z orzechów laskowych, olej z orzechów arachidowych, arganowy.*

Włosy niskoporowate: masło shea, olej palmowy, masło kakaowe, masło mango, cupuacu, olej kokosowy, babassu, rycynowy.*

Włosy wysokoporowate: olej z wiesiołka, olej z orzechów włoskich, lniany, olej z pachnotki, słonecznikowy, sojowy, olej z pestek dyni, sojowy, konopny, olej z kukurydzy, olej z pestek winogron.*

Po co olejować?

Chyba nie ma lepszej, domowej metody na realne poprawienie kondycji włosów. Doskonale nawilża, odżywia, poprawia sprężystość i gładkość . Należy pamiętać tylko o jednym – po jednym zabiegu odczujecie różnice, ale efektów spektakularnych należy przeprowadzić sobie regularna kurację.

Jak olejować włosy?

Sposobów jest naprawdę tyle – co kobiet. Bo tu nie rządzą twarde zasady. Najlepiej olejowaniem się pobawić i robić tak, jak nam najbardziej pasuje.

Jak często olejować włosy?

Najlepiej przed każdym myciem. Jeżeli brak ci czasu – postaraj się nakładać olej minimum raz w tygodniu.

Zanim zaczniesz zrób próbę uczuleniową

Jeśli po raz pierwszy korzystasz z jakiegoś oleju sprawdź na skórze czy zwyczajnie cię nie uczula.

Ile oleju użyć?

Kilka łyżek. Maksymalnie 4-5 łyżek. Większa ilość oleju nie da żadnego efektu oprócz uporczywego szorowania tłustych włosów.

Olejowanie skóry głowy?

To sprawa bardzo indywidualna. Jeśli mamy skórę problemową lepiej przedyskutować sprawę podczas wizyty u dermatologa.

Jak olejować włosy, czyli w jaki sposób nakładać olej?

Jak długo? Hmm tutaj znów najlepiej wypróbować w domu. Mówi się o min 30 min pozostawieniu oleju na włosach, jeśli to wam nie wystarcza pozostawcie go na 2-3 godziny.

Pamiętajcie, że po olejowaniu zapewne będziecie musiały umyć włosy szamponem ze dwa razy, bo po jednokrotnym umyciu mogą nadal być tłuste.

Na sucho

Najszybciej. Olej nakładamy na suche, nieumyte włosy.

Na mokro

Nakłady olej na wcześniej zmoczone włosy (zwykłą wodą). Aplikacja jest łatwiejsza.

Na noc

Nałożony olej pozostawiamy na noc. Głowę owijamy ręcznikiem, a rano do mycia ;).

Na odżywkę

Nakładamy na włosy odżywkę a następnie na nią olej. To również fajna metoda i ułatwiająca aplikację.

Trick: Nalej kilka łyżek oleju do miseczki lub głębokie talerza. Maczaj w nim palce i rozetrzyj na dłoniach i gładź włosy pasmo po paśmie. W ten sposób unikniesz wyślizgiwania się butelki 😉

Na końcówki

Po umyciu głowy nakładamy roztartą krople lub dwie na najbardziej zniszczone i przesuszone końcówki włosów. Im dalej od skóry tym lepiej – nikt nie chce przetłuszczającej się głowy! Ułatwia rozczesywanie. Można wmasować olej we włosy i na sucho  i na mokro. Naprawdę kropelkę lub parę kropel! Tu efekt wygładzenia jest widoczny natychmiastowo!

Po kilku tygodniach regularnego olejowania zobaczycie efekty, a po roku – efekt WOW! Warto spróbować! A gdy koleżanka zapyta cię, jak olejować włosy… Będziesz tylko uśmiechać się pod nosem, jako ekspertka i powiesz: Jak olejować włosy? Regularnie kochana, regularnie!


Zobacz także

„Naszym obowiązkiem jest opiekowanie starszymi”. Na pewno? A może oddajemy to, co sami dostaliśmy

Uczycie swoich synów tego, czego uczycie swoje córki? Świetna reklama, która skłania do refleksji

10 zaskakujących rzeczy, które dzieją się, gdy codziennie pijesz gorącą wodę

10 zaskakujących rzeczy, które dzieją się, gdy codziennie pijesz gorącą wodę