Lifestyle Psychologia

50 sposobów na szczęśliwe życie. Sposób 4 – Serducho prawdę ci powie, czyli rozwijaj intuicję

Aleksandra Gelo-Piesta
Aleksandra Gelo-Piesta
28 czerwca 2017
Fot. iStock
 

Przypominasz sobie takie momenty, kiedy „czułaś” że nie powinnaś TEGO robić, nie powinnaś spotykać się z TYM facetem, nie powinnaś podejmować TEJ decyzji, tej osoby unikaj?

Przypominasz sobie takie momenty, kiedy „coś” podpowiadało Ci: Teraz! Zrób to! To będzie świetny wybór! To TEN facet.

A teraz przypomnij sobie te momenty, w których postąpiłaś dokładnie tak, jak nagle poczułaś, że powinnaś. Mogę się założyć, że zawsze była to trafna decyzja…

Wszelkie decyzje życiowe podejmujemy z poziomu serca lub rozumu. W moim odczuciu i z mojego doświadczenia wynika, że te podjęte z poziomu serca , są najbardziej trafne. To są te decyzję, których nie żałuję ani sekundy i które mnie uszczęśliwiają. Tak było w przypadku wyboru męża, ścieżki zawodowej, doboru przyjaciół, osób z którymi współpracuję, czy wejściu do właściwego pociągu. Nie mówię tu oczywiście o wyborze nowej pary butów, bo tu włączają się zupełnie inne mechanizmy 😉 Serce czy intuicja działa w poważniejszych, życiowych wyborach.

Podpowiedzi z serca lub inaczej te intuicyjne pochodzą z głębi naszej podświadomości. To taki spontaniczny podszept, przebłysk, który jest zupełnie poza logiką. To COŚ czego nie potrafimy nazwać, wyjaśnić i chyba do końca zrozumieć, ale czujemy całkowitą pewność, że postępujemy dobrze. Czujemy taką wewnętrzną MOC.

W swoim życiu, zapewne podobnie jak ja, wokół siebie masz wielu doradców. Ilu doradców, tyle opinii. Często bardzo skrajnych, często zupełnie nieodpowiednich dla Ciebie. Bo ludzie doradzają przez swój pryzmat. Z poziomu swoich schematów, nawyków myślowych i subiektywnej percepcji świata. Ich rada najczęściej będzie niewłaściwa. Właściwa tylko dla nich, gdyby znaleźli się na Twoim miejscu.

Dlaczego więc pytamy innych o ich opinię, zdanie?

Powodem ku temu jest lęk, strach. Przed podjęciem własnej decyzji i przed jej konsekwencjami. Boimy się odpowiedzialności. Boimy się, że wybierzemy źle. Boimy się ponieść porażkę.

A prawda jest taka, że w Twoim sercu leżą wszystkie odpowiedzi. Wystarczy abyś zaczęła się w nie mocno wsłuchiwać. Brzmi głupio? Możliwe! Ale serce głupie nie jest. To w nim ukryte są nasze najgłębsze potrzeby, pragnienia i wszelkie odpowiedzi. Ono wie co jest dla nas najlepsze. Wystarczy dać mu szansę i dopuścić je do głosu.

Rozwijaj intuicję

Spróbuj wyłączyć rozum. Choć przez chwilę wyłącz logiczne myślenie. Przestań analizować i rozkładać wszystko na czynniki pierwsze. Przestań zastanawiać się co przyniesie lepsze korzyści.

Zapytaj swojego serca – a co ty mi mówisz? Co mi radzisz? Czego tak naprawdę pragnę/ potrzebuję? I słuchaj siebie!

Poziom serca (intuicja) lubi stan „tu i teraz”, lubi koncentrację i pełne skupienie.

Aby rozwijać umiejętność wyłapywania odpowiedzi z serca można zastosować techniki medytacji lub mindfulness – skupienie na danej czynności, obserwacja ciała, taka stop klatka w danej chwili.

Kolejnym sposobem, być może łatwiejszym i możliwym do przeprowadzenia w każdym momencie (nie musisz mieć specjalnego miejsca ani zupełnej ciszy) jest przeprowadzenie małego sprawdzianu kiedy poczujesz, że posłuchałaś się intuicji.

Wyłap ten moment.

Poczuj dokładnie jakie emocje Ci towarzyszą.

Gdzie dokładnie w ciele je odczuwasz.

Jak reaguje Twoje ciało.

A teraz zastanów się jakbyś się czuła, gdybyś nie posłuchała intuicji. Jak zareagowałoby Twoje ciało.

Umiejętność słuchania serca i rozwijanie intuicji wymagają wprawy, ale gwarantuję Ci, że decyzje podjęte właśnie z tego poziom będą zawsze najbardziej trafne.  A dodatkowo intuicja chroni nas przed tym czego mamy unikać.

A czyż nie warto cieszyć się z podjętych życiowych decyzji i korzystać zupełnie za darmo ze swojego prywatnego, najlepszego (wewnętrznego) doradcy,  aby być szczęśliwszym człowiekiem?

Oczywiście, na to pytanie musisz odpowiedzieć sobie sama.

Z miłością.

 Poznaj holistyczny projekt dla kobiet i dołącz do nas www.crazywomengohealthy.pl


Lifestyle Psychologia

50 sposobów na szczęśliwe życie. Sposób 5 – Odpal wrotki i zaszalej!

Aleksandra Gelo-Piesta
Aleksandra Gelo-Piesta
4 lipca 2017
Fot. iStock
 

Pamiętam dobrze te czasy, kiedy zdrowy tryb życia nie był dla mnie najważniejszy. Kiedy  weekendowe imprezy z paczką znajomych należały do jednych z ulubionych rozrywek.  W tamtym czasie największym zmartwieniem było jak się ubrać i z kim się spotkać. Ulubione hasło studentów: spontan.

Tamte czasy przeminęły, życie przewartościowało się już kilka razy, pojawiły się najważniejsze osoby w moim życiu – mąż i dzieci. Rodzina, obowiązki domowe, zawodowe. Mniej czasu i przestrzeni na tzw. spontan.  Terminy, grafiki, logistyka. Taaak, te zwroty  zdecydowanie wyparły moje ulubione słowo na „S”. Przykładna mama ma inne priorytety . Nie ma już tak siły na weekendowe wypady, dbanie o zdrowy umysł oraz zdrowe ciało stało się zaś jedną z głównych wartości.

Ale nie zatraciłam tego szalonego ducha do końca i nigdy sobie na to nie pozwolę!

Szalona część mojej natury, to istotna część, która wymaga pielęgnowania.

Dlatego raz na jakiś czas dzieci oddaję do dziadków, biorę męża, przyjaciółkę lub znajomych i wspólnie odpalamy wrotki! Świadomie pozwalam sobie na szaleństwo, często kończące się o świcie. Taniec, taniec i jeszcze raz taniec. Wody raczej wtedy też nie piję 😉 A i zapiekanką nie pogardzę nad ranem 😉 Łamię kilka swoich zasad. Świadomie. I z największą przyjemnością. O rany! Zjadasz gluten? Pijesz alkohol???? Zarywasz noc! No wiem! Straszne! Ale jakie zabawne! I ile daje szczęścia!

Zasady są po to, aby je łamać

Więc je łam! Od czasu do czasu. Jeśli złamiesz je kilka razy w roku, nic się nie stanie – a będziesz szczęśliwsza, radośniejsza, pełna nowej energii. Poczujesz się wyzwolona. Wolna. Lekka. Ok, może nie od razu następnego dnia, bo w moim przypadku głowa bywa ciężka, nogi bolą i często również mięśnie twarzy od parogodzinnego śmiechu. Jest dobra wiadomość – ból w końcu minie. Od poniedziałku znowu wrócisz do zdrowego odżywiania, a wspomnień nie zabierze Ci nigdy nikt.  Czyż to nie jest wspaniałe?

Nie daj się wtłoczyć w ramy!

Czy Matka musi być już sztywna, stonowana i zawsze poprawna? Czy kobieta w pewnym wieku nie może wsiąść spontanicznie w samochód i pojechać sama nad morze? Albo skoczyć ze spadochronem? Czy właścicielka firmy lub wysoko postawiona menadżerka nie może wykąpać się nago w rzece, kiedy nikt nie widzi?

O ile nikogo nie krzywdzisz i swoim zachowaniem nie krzywdzisz również siebie – zaszalej!

Znajdź coś, co zawsze chciałaś zrobić i pozwól sobie na odrobinę szaleństwa od czasu do czasu.

Co będziesz wspominać na starość???

Co będziesz opowiadać wnukom? Czy to, że szalałaś na festiwalu przez 3 dni razem z przyjaciółmi, czy to, że zawsze patrzyłaś z zazdrością na tych, którym zdarzało się zaszaleć?

Nie zachęcam Cię oczywiście abyś od razu skakała na bungee, ale zrób od czasu do czasu coś, na co masz ochotę, a czego trochę się obawiasz, trochę wstydzisz, bo nie przystoi.

Nie zrozum mnie źle. Nie namawiam Cię do hulaszczego trybu życia. Nie pomyśl, że od teraz masz być nawiedzoną krejzolką i rzucać się z w wir przygód.

Namawiam Cię, abyś w każdym momencie swojego życia zrobiła coś, co pozwoli przełamać Ci bariery oporu, lęku, wstydu. Abyś odważyła się zrobić coś, czego nie zrobiłabyś normalnie. Albo co zrobiłabyś, kiedy nikt by nie widział.

Ot taki malutki kroczek w stronę szczęścia J A jak malutki on będzie – to już Ty sama wiesz najlepiej J

Z miłością!

Poznaj holistyczny projekt dla kobiet www.crazywomengohealthy.pl Fit umysł, fit ciało.

Dołącz do nas!


Lifestyle Psychologia

Kobieto! Zafunduj sobie metamorfozę!

Aleksandra Gelo-Piesta
Aleksandra Gelo-Piesta
27 czerwca 2017

woman-1822437_1920

 

Czas na metamorfozę!

Kochana Kobieto!

Być może, podobnie jak ja, jesteś matką i właśnie udało Ci się „sprzedać” dzieciaki na wyjazd do babci lub kolonie. Cieszysz się jak dzieciak, bo wiesz, że to oznacza wolność i czas wyłącznie dla siebie.

Być może jesteś kobietą-korpo, która jedzie na ostatnich oparach sił, wymęczona dziesiątkami zadań do wykonania na wczoraj, ciągłym pędem, staniem w korkach i gonieniem za wynikami.

Być może prowadzisz własną firmę i nadmiar obowiązków sprawił, że już dawno nie byłaś na wakacjach i zapomniałaś jak to jest mieć chwilę dla siebie…

Być może własnie szukasz jakiegoś krótkiego wyjazdu dla siebie aby coś zmienić w swoim życiu, ale podobnie jak ja kiedyś, jesteś mistrzynią w generowaniu kolejnych wymówek, aby tylko nie jechać…

ALE!

Jeśli chcesz przejść metamorfozę i odmienić swoje ciało i umysł – gwarantuję , że zadzieją się zmiany!

Jeśli chcesz odpocząć, a otoczenie ma dla Ciebie znaczenie – miejsce, do którego Cię zapraszam jest pełne kojącej zieleni, natury, śpiewu ptaków. Sielsko, cicho i z dala od zgiełku miasta.

Jeśli chcesz oderwać się od swoich codziennych obowiązków – obiecuję, że przez 3 dni zapomnisz o całym świecie.

Jeśli cenisz sobie zdrowie i chcesz dowiedzieć się jak  mieć zdrowe ciało, zdrowy kręgosłup oraz zdrowy umysł – gwarantuję, że otrzymasz wartościową wiedzę oraz praktyczne, wyjątkowe i skuteczne sposoby, które będziesz mogła stosować po powrocie.

Jeśli chcesz zacząć realizować swoje marzenia – otrzymasz narzędzia, dzięki którym zaczniesz to robić.

Ale jeśli nadal tylko chcesz – to bądź świadoma, że już to realizujesz – cały czas chcesz , tylko nie dziw się, że nic się nie zmienia!

 

W jaki sposób mogę przejść metamorfozę? 

Wystarczy, że pojedziesz na weekendowy wyjazd tylko dla kobiet w dniach 7-9 lipca.

 

Proste?

Wejdź na stronę http://www.crazywomengohealthy.pl/wydarzenia poznaj szczegółowy program wyjazdu!

Podejmij  decyzję i zrób pierwszy krok w stronę zdrowego ciała, umysłu i duszy! Namów jeszcze przyjaciółkę i jedźcie w niższej cenie!

 

 

Uwaga! To już ostatnie dni aby z nami jechać – zamykamy listę w najbliższy piątek (30 czerwca)! 

 

19424077_10156352814594535_543544334138011880_n (1)