Lifestyle Psychologia

50 sposobów na szczęśliwe życie. Sposób #16 – Czytaj książki

Aleksandra Gelo-Piesta
Aleksandra Gelo-Piesta
29 września 2017
Fot. iStock / South_agency
 

Książki, książki, wokół mnie wszędzie książki. Na półkach, na biurku, na podłodze i na stoliku nocnym. Część  z nich przeczytana od deski do deski. Część, przestudiowana. Niektóre rozpoczęte i nieskończone – może kiedyś trafią do łask, a może nie.  Poradniki, powieści, kryminały, thrillery, rodzicielskie, psychologiczne, coachingowe, trenerskie, duchowe.  O tematyce sportowej i o zdrowym odżywianiu,  o modzie i urodzie, o finansach i zarządzaniu. Cienkie, grube, nowe, stare. Kupione i pożyczone. Ulubione i nielubiane. Niektóre pokreślone, z własnoręcznymi notatkami i kolorowymi karteczkami. Wszystkie mają swoje miejsce. Nie tylko w mieszkaniu, ale także w moim sercu.

I pomyśleć, że kiedyś tak bardzo nie lubiłam czytać….

Pamiętam, jak w szkole męczyłam się z obowiązkowymi lekturami. Niektóre były nie do przejścia. Z niektórymi poszłam na skróty – czytając bryki. Do niektórych powracam po długich latach. Z ciekawości i w wyniku dojrzałości.

Kiedy moja starsza siostra, niczym mól książkowy „połykała” książki ze szkolnej biblioteki, ja omijałam ją szerokim łukiem. Bo czytanie mnie męczyło. Kojarzyło się z nudnym, żmudnym obowiązkiem. Nie znosiłam tych pożółkłych, śmierdzących i rozklejających się kartek… i upominania ze strony mojej mamy „Oleńka, czytaj na głos”. Grrrr…

Minęło wiele lat, a ja dzisiaj kocham czytać książki.  Uwielbiam jej zapach, pierwszą stronę, okładkę i czuć ją w dłoni. Uwielbiam tą ciekawość, która mi towarzyszy, kiedy otwieram ją po raz pierwszy. Chociaż nadal molem książkowym nie jestem, to zdecydowanie zamieniłam telewizor na tradycyjny druk.

Dzisiaj do czytania zachęcam również moje dzieci. Bo czytanie ma wiele korzyści! A oto najważniejsze wg mnie:

  • Czytanie trenuje umysł– niesamowicie pobudza go do działania. Czytając widzisz litery, a Twój mózg zamienia je na obrazy. Zmuszasz swój umysł do wysiłku, trochę podobnie jak zmuszamy mięśnie do pracy podczas aktywności fizycznej. Im więcej czytasz, tym bardziej poprawia się Twoje myślenie, rozumienie,  kreatywność , zapamiętywanie.
  • Uczysz się nowego słownictwa– pamiętasz jak w szkolnych czasach trafiając na nieznane słowo kazano nam sprawdzać je w encyklopedii czy słowniku? Czytając lepiej zapamiętujemy fakty, kojarzymy je z danym kontekstem, a tym samym uczymy się szybciej nowych pojęć i ich zastosowania w odpowiednim kontekście.
  • Czytanie poszerza horyzonty– więcej dowiadujesz się o świecie, życiu, o zagadnieniach, które Ciebie interesują, a dzięki temu  – stajesz się ciekawszą osobą i ciekawszym interlokutorem dla innych 🙂
  • Czytanie jest relaksujące i odstresowujące– hamak (ewentualnie kanapa i kocyk),  świeże powietrze, dobra herbata i dobra książka – dla mnie to idealny sposób na odpoczynek, na odskocznię od codziennych spraw, trosk i problemów. Osobiście muszę uważać z czytaniem w łóżku – bo już po kilku/kilkunastu kartkach zdarza mi się odpływać w ramiona Morfeusza  🙂
  • Czytanie pobudza wyobraźnię– nic tak dobrze nie działa na wyobraźnię jak książki. Każda kartka przenosi nas w nieograniczony świat wyobraźni. Umysł kreuje tysiące nowych obrazów, z najdrobniejszymi szczegółami. Stajemy się reżyserami książkowego świata. Zupełnie inaczej, niż kiedy oglądamy film i odbieramy narzucony nam odgórnie obraz. To dzięki książkom rodzą się nowe pomysły i kolejne książki. To dzięki czytaniu (nawet  pod przymusem w czasach szkolnych) tak bardzo polubiłam pisać. Chyba jako jedyna w swojej klasie na maturze z języka polskiego napisałam wypracowanie aż na 15 stron, nie wspominając już o prowadzeniu pamiętników jeszcze w czasach podstawówki i liceum.
  • Czytanie to ciekawy sposób spędzania czasu z dziećmi– od małego czytamy im razem z mężem książki intonując głosy postaci bajkowych, z czego wszyscy mamy niezły ubaw. Wspólne czytanie jest również dobrym krokiem do poruszenia przeróżnych ważnych tematów i poznawania świata z perspektywy dziecka oraz dorosłych.
  • Książki  budzą skrajne emocje– wzruszają, przerażają, smucą, bawią, wprowadzają w zachwyt, w zdumienie… często na długo zapadają nam w pamięci…uwrażliwiają, uczą empatii oraz rozwijają inteligencję emocjonalną.
  • Czytanie inspiruje do zmian – w księgarniach jest cała masa ciekawych poradników, biografii, autobiografii  i książek napisanych lekkim językiem, w przepięknych oprawach, dzięki którym możesz się motywować, uczyć się od znanych ludzi, poznawać różnorodne, sprawdzone techniki samodoskonalenia się, czy nabywania przeróżnych umiejętności – bez konieczności wydawania dużych kwot na drogie szkolenia. Każda historia, każda książka nawet o podobnej tematyce wnosi coś nowego do naszego światopoglądu. Inspiruje i wzbogaca nasze życie. Ponoć, po przeczytaniu książki, czytelnik nigdy nie jest już tym samym człowiekiem…

I mogłabym tak wymieniać jeszcze długo i długo. I z pewnością sama możesz dopisać szereg korzyści, które są istotne dla Ciebie.

Na podsumowanie, przytoczę tu słowa wybitnej polskiej poetki – Wisławy Szymborskiej, która twierdziła, że: „Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła”. Trudno się nie zgodzić.

Czytaj i baw się najpiękniej!

Odnajduj w książkach to, co dla Ciebie najważniejsze i pozwól książkom się odnaleźć (bo ja wierzę, że to one odnajdują mnie we właściwym momencie)

Z miłością.

Ps. A z ostatnio przeczytanych książek polecam Ci:

Powieść „Szczygieł” autorstwa Donny Tart

„Sekretne życie drzew” Petera Wohlleben’a

oraz książka, do której wróciłam ponownie po kilku latach – „Jedz, módl się, kochaj” Elizabeth Gilbert 🙂

A Ty jaką ciekawą książkę możesz polecić mnie?

Zadbaj o zdrowe ciało, umysł i duszę www.crazywomengohealthy.pl


Lifestyle Psychologia

50 sposobów na szczęśliwe życie. Sposób #15 – Wybaczaj

Aleksandra Gelo-Piesta
Aleksandra Gelo-Piesta
29 września 2017
Fot. iStock/CoffeeAndMilk

Wyobraź sobie, że każdego dnia, tuż po przebudzeniu zakładasz na plecy plecak.

Wypełniasz go po kolei: złością, żalem, bólem, frustracją, gniewem, nienawiścią, urazą, niechęcią, cierpieniem, agresją, zgorzknieniem, cynizmem, jadem, rozgoryczeniem, rozczarowaniem, zniechęceniem, rozdarciem, narzekaniem, zaciętością, uporem, rezygnacją i poczuciem winy. 

Każdego dnia, bez wyjątku, plecak wypełnia się po same brzegi. A Ty każdego dnia zakładasz go na plecy i całą jego zawartość nosisz na swoich barkach przez cały dzień. Z tym samym plecakiem kładziesz się spać. Nigdy się z nim nie rozstajesz.

Z każdym dniem plecak staje się cięższy, chociaż nic więcej nie dokładałaś do niego. Z każdym dniem Twoje barki i plecy cierpią bardziej i bardziej, a Ty coraz bardziej kurczysz się w sobie pod ciężarem jego zawartości…

Fajnie????

Wyobraź sobie, że są ludzie, którzy nigdy nie zechcą zdjąć tego ciężaru z własnych ramion i będą go nosić do końca swoich dni, uginając się coraz bardziej pod jego rosnącym ciężarem.

Wyobraź sobie, że jesteś jedną z nich…

Czy z tak wypełnionym plecakiem, jest miejsce na coś pięknego? Kolorowego? Ciepłego? I pozytywnego????

Marika, w jednym ze swoich utworów śpiewała: „Moje serce jest pełne miłości,moje serce nie chowa urazy.W swojej głowie zaprowadzam pokój, ciepłem ciała chcę ciebie obdarzyć…”

Każda z nas w swoim życiu zaznała lub zazna krzywdy wyrządzonej przez innych. Mniejszej lub większej – takiej na pozór niewybaczalnej. Zdrady, zawodu, porzucenia, odrzucenia, oszukania, upokorzenia, utraty kogoś bliskiego itd…Ale również każda z nas, chociaż raz będzie stała po drugiej stronie. Tej, która skrzywdziła. Wtedy do plecaka dorzucamy poczucie winy.

Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie, że właśnie taki plecak nosisz przez resztę swojego życia? Czy na pewno tego chcesz?

Wiele z nas, które zaznało w życiu krzywdy lub ją popełniło, nie potrafi wybaczyć, ani krzywdzącemu ani sobie – jako tej, która skrzywdziła.

Brak wybaczenia powoduje, że najbardziej cierpimy my same. To my właśnie nosimy ten ciężar na swoich barkach. To my budzimy się i zasypiamy z urazą w sercu. Urazą, która wydaje się niewybaczalna. A często dochodzi do tego jeszcze chęć zemsty.

Emocje, które każdego dnia niszczą najbardziej nas – „nosicieli” negatywu.

Ale tylko od Ciebie zależy co z tymi uczuciami zrobisz. Ty decydujesz, czy przez resztę życia będziesz nosiła plecak wypełniony emocjami, pod ciężarem których będziesz się stawała coraz bardziej zgorzkniała, czy też wolisz zrobić miejsce na takie uczucia jak miłość, radość i szczęście…

Aby tak się stało, musimy nauczyć się wybaczać.

Wybaczanie to akt odwagi, niekiedy bardzo trudny.

Wybaczyć nie oznacza, że masz zapomnieć i udawać, że nic się nie stało.

Wybaczyć nie oznacza, że masz od razu lubić tę drugą osobę, czy budować z nią jakiekolwiek relacje.

Wybaczyć również nie oznacza, że możesz usprawiedliwiać jej czyny, czy ponownie zaufać.

Wybaczyć oznacza oczyścić swoje serce, z negatywnych, destrukcyjnych emocji, które obciążają Ciebie. Odpuścić chęć zemsty, zaakceptować miejsce, w którym się znajdujesz i iść do przodu.

To nie jest łatwe. Wiem o tym doskonale. Pamiętam dwie sytuacje ze swojego życia, kiedy przez wiele lat nie potrafiłam wybaczyć ludziom krzywdy, której doznałam. Latami targały mną przeróżne emocje, które w żaden sposób mnie nie wspierały. Pamiętam, doskonale ciężar i ból w sercu.

Pamiętam również, kiedy to ja skrzywdziłam i nie potrafiłam sobie tego wybaczyć. Pamiętam, jak poczucie winy, które w sobie nosiłam przygniatało mnie każdego dnia, powodując złość na siebie samą.

W obu przypadkach uczucia mnie zżerały i odbierały całą radość życia.

Aż któregoś dnia usłyszałam o wybaczeniu innym oraz sobie.

Podjęłam długą drogę do wybaczenia. Pisząc listy, których nigdy nie wysłałam. Zapisując na kartkach destrukcyjne emocje od których chciałam się uwolnić a następnie paląc je w ogniu. Modląc się o pokój w sercu. Patrząc na „winnych” oczyma akceptacji, chcąc wierzyć, że w tamtym momencie wybrali zachowanie najlepsze dla siebie.

Tak, to bardzo trudny proces. Trudniejszy, im większa doznana lub wyrządzona krzywda. Ale wart całego Twojego wysiłku.

Zachęcam Cię z całego serca, abyś uczyła się wybaczać – dla samej siebie. Abyś poczuła ogromną wolność, lekkość, a małymi kroczkami – radość, miłość oraz szczęście. Naprawdę warto!

Bo serce wypełnione miłością, daje miłość innym i sprawia, że zapominasz o tym, co złe.

Z miłością.

Zadbaj o zdrowe ciało, umysł i duszę www.crazywomengohealthy.pl