Lifestyle

5 powodów, dla których nigdy nie powinnaś porównywać nowego partnera z byłym

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
21 grudnia 2020
Dlaczego nie wolno porównywać nowego partnera do byłego
Fot. iStock
 

W każdym związku po czasie noszenia różowych okularów przychodzi czas na nieco większy realizm. Mogą pojawić się pierwsze rysy, niedomówienia, lub też ujawniają się cechy, które niełatwo jest oswoić w drugiej osobie. Wtedy też zdarza się porównywanie nowego partnera do jego poprzednika, szczególnie gdy wiązały się z nim dobre wspomnienia. Oczywiście nie w każdym przypadku tak musi być, ale to dość częsta i niebezpieczna praktyka.

Porównywanie jest jedną z najgorszych rzeczy, które można zrobić. Jest nawet takie wymowne powiedzenie, według którego porównywanie to złodziej radości. I trudno nie przyznać temu racji. Gdy tylko pojawia się w związku cień tego co było, obecne zaczyna tracić na wartości. To najprostsza droga do katastrofy dla związku i swoisty gwóźdź do trumny. Dlaczego porównywanie obecnego partnera z byłym to nic innego jak unieszczęśliwianie się?

5 powodów, dla których nie wolno porównywać nowego partnera do poprzedniego

1. To jest po prostu niesprawiedliwe

Porównywanie obecnego partnera do poprzedniego jest wyjątkowo niesprawiedliwe, a nawet nieuczciwe względem bliskiej osoby. W końcu tamten związek to wspomnienie, coś, co już nie istnieje, a obok siebie mamy człowieka z krwi i kości. Poza tym trudno jest porównywać dwóch różnych ludzi o zapewne innych temperamentach, charakterach, przyzwyczajeniach, wadach i zaletach. Jeżeli mamy dobre wspomnienia i patrzymy z sentymentem, wręcz z  ciepłym uczuciem do byłego, należy się zatrzymać. Trzeba wziąć poprawkę na to, że czas zakrzywia perspektywę, zaciera te mniej pozytywne wspomnienia, wady zaczynają się zamazywać, i wydaje się, że było lepiej, niż jest teraz. Takie porównywanie jednego do drugiego spowoduje, że przestajemy doceniać obecnego partnera, a zaczynamy tęsknić za poprzednim. Wtedy powinna zapalić się czerwona lampka, jako alarm, że coś jest tu nie tak.

2. Pojawiają się coraz większe oczekiwania

Tęskniąc za być może idealnym związkiem, oglądając się w przeszłość, przekładamy często dawne nadzieje na nowego partnera. To zmusza mężczyznę do sprostania wygórowanym oczekiwaniom i zgodę na formowanie go na wzór byłego. A im bardziej wyśrubowane oczekiwania, tym większe rozczarowanie, gdy nie uda się ich spełnić.

3. Przychodzi rozgoryczenie

Przy ciągłym porównywaniu obecnego partnera do eks, przestajemy doceniać to, co mamy. Rozgoryczenie powoduje, że zaczynamy chcieć wrócić do „tamtego” czasu, odczuwając niezadowolenie z obecnego związku. To powoduje niesprawiedliwe traktowanie partnera, odsuwanie go od siebie. Pojawia się krytyka niezasłużona, bo trudno porównywać do siebie dwie różne osoby. To wszystko sprawia, że zarówno kobieta jak i mężczyzna w tym związku przestają czuć się szczęśliwi.

Dlaczego nie wolno porównywać nowego partnera do byłego

Fot. iStock

4. Następuje zadeptanie poczucia wartości drugiej osoby

Nic bardziej nie uskrzydla niż miłość, i nic bardziej nie podcina skrzydeł jak nagle wyhamowanie uczucia i zwrócenie myśli do byłego partnera. Taka postawa powoduje nie tylko zawód u ukochanej osoby, ale także myśli, że jest on gorszy od poprzednika. Obecny partner czuje się niedowartościowany, niedoceniany, a nawet emocjonalnie zdradzony. Nikt  przecież nie zniesie na dłuższą metę życia w cieniu tego, kto był tu przed.

5. Pojawia się ciężka atmosfera 

Powracające myśli o byłym prowadzą do tęsknoty i zniechęcenia. Zwracamy większą uwagę na niedoskonałości i potknięcia partnera, zaczynają coraz bardziej przeszkadzać jego wady. Zapominamy o tym, co daje nam dobrego, przestajemy zauważać i docenić. Przez to tworzy się ciężka atmosfera w związku i trudno w niej wytrzymać.

Porównywanie drugiej osoby do poprzednika jest wyjątkowo krzywdzące i niesprawiedliwe, prowadzi do zatarcia powodów, które sprawiły, że narodziło się uczucie. To nie może zakończyć się dobrze, a im bardziej nieszczęśliwa będzie osoba w zawiązku, tym dotkliwiej jej brak szczęścia odczuje partner. Poza tym trwanie w związku, w którym myśli uciekają gdzie indziej, lub chce się czegoś zupełnie innego, jest zwyczajną nieuczciwością względem drugiej osoby.

Porównywanie nowego związku do poprzedniego — jak temu przeciwdziałać?

Nie warto skupiać się wyłącznie na tym, co można by zmienić w swoim związku. Owszem, oczekiwania są ważne, i je też należy omówić z partnerem, ale najpierw warto ponownie dostrzec jego atrakcyjne cechy, zamiast porównywać. Może pomóc w tym spisana na kartce lista zalet, które sprawiają, że czujemy się razem na właściwym  miejscu. Jeżeli jednak wspomnienie o byłym nadal jest silne, i trudno sobie z nim samodzielnie poradzić, być może szansą na ratunek jest terapia. Dotarcie do źródeł problemu, nauka komunikowania wprost i rozwiązywania konfliktów mogą zdziałać wiele.


źródło:  www.psychalive.org 

Lifestyle

5 typów liderów – którym z nich jesteś?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
21 grudnia 2020
5 typów liderów
Fot. iStock
 

Przywództwo może mieć wiele imion, podobnie jak nie ma jednego złotego sposobu na doprowadzenie drużyny do zamierzonego celu. Wyróżnia się wiele rodzajów przywództwa, w odmienny sposób wpływających na ludzi. Najczęściej pojawia się 5 typów liderów, z których każdy ma jasno określone cechy, wady i zalety.

Określenie typu przywództwa jest ważne nie tylko w pracy, ale przydaje się także w domu czy np. w sportach zespołowych. Aby być skutecznym liderem, trzeba dobrze znać swoje mocne i słabe strony, oraz być otwartym na informacje zwrotne z otoczenia.

Poznaj 5 najczęściej spotykanych typów liderów. Który reprezentujesz?

5 typów liderów — cechy, wady, zalety

Demokratyczny typ lidera

Demokratyczny typ lidera to osoba, która cechuje się elastycznością, pewną empatią, umiejętnością brania pod uwagę potrzeb swoich pracowników. Chętnie wspiera pracę zespołową, dba o to, by relacje w grupie były poprawne, zachęcające do współpracy. Zwraca uwagę na możliwości współpracowników, pamięta o tym, że nie ma monopolu na rację i bierze pod uwagę to, co grupa ma do powiedzenia. Demokratyczny typ lidera zdecydowanie bardziej woli pracowników motywować, nagradzać, niż nakładać na nich kary. W związku z tym trzyma się jasnych zasad przydzielania premii i dba o dobre warunki pracy, oraz o atmosferę w zespole. Lider typu demokratycznego musi umieć zarządzać kadrą i umiejętnie wymagać od swoich pracowników zaangażowania.

Zalety i wady demokratycznego typu lidera

Demokratyczny typ lidera jest niezwykle pożądany, ponieważ jego obecność gwarantuje komfort wśród osób mu podległych. Taka postawa jest bardzo pożądana, ponieważ powoduje zadowolenie wśród współpracowników, chęć zaangażowania się w wykonywane zadania. Nie zawsze jednak taki styl zarządzania kadrą się sprawdza. Problemem w tym przypadku może być oddawanie zbyt dużego pola do podejmowania decyzji przez pracowników. Nadmiar swobód może także powodować brak odpowiedniego wykonywania obowiązków.

Autokratyczny typ lidera

Lider autokratyczny wychodzi z założenia, że podległych mu ludzi musi trzymać twardą ręką. Wymaga od nich pełnego zaangażowania, jest zazwyczaj osobą bardzo wymagającą, dość surową. Niestety komunikuje się tylko w jedną stronę, nie biorąc pod uwagę informacji płynących ze strony podwładnych. Bywa, że autokrata z góry zakłada tendencję do obijania się pracowników, więc chętnie egzekwuje wykonywanie powierzonych zadań. Potrafi ocenić umiejętności poszczególnych osób w grupie i sprawnie rozdziela zadania do wykonania. Lubi także dopilnować terminów wykonania zadań na czas. Zdecydowanie nie wymaga kreatywności, a raczej posłuszeństwa.

Zalety i wady autokratycznego typu lidera

Ponieważ lider autokratyczny nie wspiera rozwoju pracowników, nie umożliwia im wykazania się kreatywnością i oryginalnością, nowymi pomysłami. Co więcej, wytwarza presję, co prowadzi do powstania czasem niezdrowej rywalizacji w grupie i częstej rotacji pracowników. Lider autokratyczny doskonale poradzi sobie w sytuacjach, gdzie czasu jest mało, trzeba działać pod presją i należy od A do Z wykonać powierzone obowiązki. Taki styl zarządzania należy szczególnie docenić w sytuacjach wyjątkowych, np. w czasie kataklizmów, czy wojny, gdzie potrzeba szybkich i jednoznacznych decyzji.

Transakcyjny typ lidera

Lider transakcyjny dąży do uzyskania oczekiwanych efektów, motywując pracowników nagrodami za osiągane wyniki, oraz karami za niedopilnowanie swoich obowiązków. Jest osobą praktyczną, pragmatyczną, patrzącą na dany problem realistycznie. Nie przepada za wprowadzeniem zmian, lubi utarte schematy i nie wykracza poza strefę komfortu, którą udało mu się wypracować. Uwielbia wszelkie instrukcje, szczególną wagę przykłada do zachowania odpowiedniej hierarchii w pracy i bardzo lubi zachowanie sztywnych zasad na linii pracownik — lider.

Zalety i wady lidera typu transakcyjnego

Typ lidera transakcyjnego zdecydowanie nie ryzykuje w pracy, nie sięga po nowe propozycje, wręcz nie zachęca pracowników do kreatywnego działania i twórczego myślenia. Uwielbia poruszać się znanych w sztywnych ramach i czasem zdarza się mu utknąć, gdy problem wymaga nieco innego bardziej odważnego i niesztampowego podejścia. To dość pasywny typ przywództwa, który nie wychodzi naprzeciw, nie stara się zapobiec różnym sytuacjom, tylko reaguje na to, co już się wydarzyło.

Do jego zalet należy sprawiedliwe dzielenie nagród, ale i kar, zgodnie z zasługami dla danego projektu. Jest realistą i potrafi skutecznie ocenić możliwości i ograniczenia współpracowników.

Transformacyjny typ lidera

To dla odmiany osoba, która nie boi się zmian i uwielbia nowe wyzwania. Jest ciekawa kreatywnych pomysłów i docenia wszelkie starania  współpracowników. Chętnie wybiega myślami w przyszłość i lubi się na niej koncentrować. Potrafi zrobić wiele, by osiągnąć założony cel. To osoba energiczna, pełna pasji i chęci do działania, chętna do realnego wsparcia pracowników.

Zalety i wady lidera typu transformacyjnego

Lider transformacyjny świetnie się sprawdza w projektach nastawionych na osiągnięcie spektakularnego sukcesu. Jest silną osobowością i ma własne pomysły na to jak osiągnąć cel. Z powodzeniem potrafi przedstawić i zaszczepić swoje pomysły w głowach innych ludzi, zmotywować ich do pracy.  Lider transformacyjny zachęca do kreatywności, umożliwia rozwój i podejmowanie nowych działań. Docenia zaangażowanie indywidualne pracowników, a oni szanują takie podejście i chętnie angażują się w powierzone im zadania.

Lider typu Laissez-Faire  

To najmniej pożądany typ przywództwa. Taki lider oddaje zbyt wiele pola do działania współpracownikom, nie narzuca własnych reguł, nie określa i nie pilnuje odgórnie norm, czy czasu na wykonanie danego zadania. W tego typu przywództwie ​​brakuje w niej hierarchii, nikt nie wie do końca, na kim spoczywa odpowiedzialność za dane działania. Taki brak zdecydowanego lidera, rozgraniczenia kompetencji i obowiązków prowadzi do totalnego bałaganu.

Ten typ zarządzania nie ma zalet, nie licząc tego, że przez pewien czas współpracownicy czują się nieprzymuszani do niczego, swobodni. Jednak nadmiar wolności i brak jasnych reguł po czasie stają się dużym problemem uniemożliwiającym efektywną pracę.


źródło: www.lifehack.org , www.projektprzywodztwo.com

Lifestyle

Zajadanie stresu – jak zacząć sobie radzić z emocjonalnym żywieniem?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
21 grudnia 2020
Fot. iStock

Emocjonalne żywienie najczęściej pojawia się jako reakcja na negatywne emocje. A że te towarzyszą nam w życiu często, podjadanie w sytuacjach stresowych szybko może zmienić się w destrukcyjny nawyk. Czym dokładnie jest emocjonalne żywienie, i w jaki sposób można mu przeciwdziałać?

Emocjonalne żywienie — odpowiedź na silne emocje

Emocjonalne żywienie, określane też jako zajadanie emocji, pojawia się wtedy, gdy jesteśmy narażeni na działanie zazwyczaj negatywnych emocji, takich jak stres, niepokój, obawa. Jedzenie jest prostym sposobem na zajęcie się czymś przyjemnym, odwrócenie uwagi, redukcję napięcia. A że zazwyczaj coś dobrego zawsze jest pod ręką, sięgamy po to jak po pierwszą broń do walki z nieprzyjemnymi odczuciami. Jedzenie koi szybko, więc zajadanie często staje się nawykiem trudnym do opanowania. Dzieje się tak, ponieważ w organizmie wzrasta poziom kortyzolu (hormonu stresu), który wpływa na odczuwanie głodu i kieruje apetyt w stronę cukru i tłuszczu.

Po czym można poznać, że to właśnie emocjonalne żywienie?

Zajadanie emocji ma kilka cech charakterystycznych, które pozwalają je odróżnić od zwykłego zaspokojeniu głodu. Przede wszystkim stan ten występuje pod wpływem silnych emocji i nasila się przy trudnych życiowych przeżyciach. Najczęściej dzieje się to bez udziału osób towarzyszących. Gdy znajdujemy się sam na sam z myślami, zajadamy złe emocje po cichu — wtedy jedzenie przynosi ukojenie. Najczęściej sięgamy po pokarmy wysokokaloryczne, niezdrowe.

Negatywny wpływ emocjonalnego żywienia 

Niestety nie jest to czynność bezkarna — może pojawić się poczucie winy z powodu jedzenia, po które sięgamy częściej i w większej ilości, niż potrzebujemy. Powstaje negatywny cykl, w którym  wyraźnie wyczuwamy przekroczenie granic, robimy sobie wyrzuty, ale przy kolejnej sytuacji znów sięgamy po jedzenie, aby odzyskać zachwiany spokój psychiczny. To w dłuższej perspektywie odbije się w pogorszeniu stanu zdrowia. Tendencja do podjadania może skutkować otyłością, a co za nią idzie, rozwoju chorób układu krążenia, cukrzycy typu 2, czy nowotworów. I gdy już zaczyna się tego rodzaju jedzenie, trudno jest utrzymać nad nim kontrolę, co może prowadzić do uzależnienia i rozwinięcia się zaburzeń odżywiania, np. bulimii.

Emocjonalne żywienie — jak zacząć sobie radzić z emocjonalnym żywieniem?

Uświadom sobie motywy

Bez tego nie ruszysz do przodu. Świadomość istnienia problemu oraz chęć do dokonania zmian są podstawą, by go zażegnać. Jeśli emocjonalne żywienie powoduje automatyczne sięganie po coś np. słodkiego, to łapiąc się na tym, warto zadać sobie pytanie — z jakiego powodu to robię?. Następnie trzeba pomyśleć, czy można zrobić coś inaczej. Nazwanie problemu i znalezienie przyczyny to mocny początek dla zmian.

Wysypiaj się

Badania udowodniły, że niedobór snu jest ściśle związany z odczuwaniem nadmiernego apatytu. Dzieje się tak, ponieważ organizm wymaga dla siebie większej ilości energii dostępnej w pożywieniu, której nie udało się mu uzyskać w trakcie snu. Zwiększa się wtedy wytwarzanie greliny (hormon głodu), oraz spada wytwarzanie leptyny (hormon sytości). Częściej odczuwamy głód, co przekłada się na większą podatność do zajadania emocji.

Znajdź zajęcie dla rąk

Jeżeli mimochodem wyciągasz rękę w stronę jedzenia, na przykład oglądając serial, czy czytając książkę, postaraj się to zmienić. Spróbuj wprowadzić inną czynność, na przykład obracanie przedmiotu, lub gimnastyka dłoni, które odwrócą uwagę od męczących myśli. Równie dobrze sprawdzą się puzzle, kolorowanki, czy tworzenie rękodzieła.

Schowaj niezdrowe przekąski

A jeszcze lepiej — zupełnie ich się pozbądź. Brzmi to dość banalnie, ale rzeczywiście jeżeli nie będziesz miała pod ręką niczego, do czego masz słabość w trudnych momentach, nie będziesz miała czego podjadać. Zamiast tego zaopatrz lodówkę lub szafki w zdrowe, niskokaloryczne  przekąski. Postaraj się, by były one na wyciągnięcie ręki, na wysokości wzroku. Ponadto zwróć uwagę na jedzenie, przyjrzyj się temu jak wygląda, zauważ jego teksturę, doceń zapachy.

Unikaj pokus 

I to jest jedna z tych trudniejszych rad, które wymagają mocnego zaangażowania do zmiany nawyków. Znalezienie innego sposobu na rozładowanie napięcia ochroni przed wejściem w nałóg zajadania emocji. Przykładem może być na przykład zmiana trasy powrotu do domu. Jeśli każdego dnia wracając z pracy wchodzisz na szybką przekąskę, do cukierni, by poprawić sobie humor i zagryźć stres po całym dniu, pójdź inną drogą.

Trenuj

To kolejna rada, być może mało odkrywcza, a jednak bardzo istotna. Regularna aktywność fizyczna — nawet pół godziny dziennie ruchu — powoduje wytwarzanie endorfin, czyli hormonów decydujących o dobrym samopoczuciu. Powstają w trakcie ruchu i znakomicie wpływają na ukojenie stresu, pozwalając zmniejszyć napięcie.

Skorzystaj ze wsparcia

Jeżeli problem jest bardzo nasilony, poszukać zewnętrznego wsparcia. Jeśli masz przyjaciółkę, wtajemnicz ją w problem. Jeśli nie masz na kim się oprzeć, z pomocy psychoterapeuty lub psychiatry, który jest w stanie pomóc przerobić z pacjentem dany problem.


źródło:  www.lifehack.org ,centrumdobrejterapii.pl

Zobacz także

Rodzice, którzy wychowują „dobre” dzieci robią te 5 rzeczy – nigdy o nich nie zapominaj!

Nie można całe życie nosić za ciasnych butów… Sprawdź, co cię uwiera… Akcja #BabaCud – wyzwanie #6

Brak prezentów, popsute grzyby i napięty dzień w pracy, czyli jak koncertowo spieprzyć sobie Święta