Lifestyle

30 ciekawostek o osobach leworęcznych

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
5 sierpnia 2021
fot. Galina Atroshchenko/iStock
 

Bycie leworęcznym często kojarzone jest z czymś gorszym. Choć leworęczność niekeidy doprowadza do frustracji ma też wiele zalet. Wiąże się z nią mnóstwo ciekawostek i zaskakujących faktów. Oto 30 najciekawszych.

1. Połączenia między lewą i prawą półkulą mózgu u osób leworęcznych są szybsze.
2. Leworęcznym łatwiej jest używać obu półkuli mózgu.
3. Lewą ręką lepiej niż prawą włada nawet do 10 proc. społeczeństwa.
4. Osoby leworęczne są lepsze w sportach takich jak golf, pływanie, boks czy tenis.
5. Ponad 40 procent najlepszych tenisistów na świecie jest właśnie leworęcznych.
6. Osoby leworęczne szybciej przyzwyczajają się do widzenia pod wodą w porównaniu do osób praworęcznych.
7. Leworęczni zwykle dojrzewają później – nawet do 5 miesięcy – w porównaniu do praworęcznych.
8. Osoby leworęczne inaczej przetwarzają emocje niż osoby praworęczne i szybciej się denerwują.
9. Leworęczni są bardziej kreatywni.
10. Leworęczni są bardziej utalentowani w matematyce, architekturze i świadomości przestrzennej, podczas gdy praworęczni mają bardziej rozwinięte umiejętności werbalne.
11. Osoby leworęczne częściej cierpią na bezsenność.
12. W przypadku urazu ręki dominującej, osoby leworęczne uczą się posługiwania drugą ręką szybciej w porównaniu do osób praworęcznych.
13. Osoby leworęczne są bardziej podatne na alergię i astmę.
14. Migrena statystycznie częściej dotyka osoby leworęczne.
15. Schizofrenia, podobnie jak inne schorzenia psychiczne, częściej objawiają się u ludzi leworęcznych.
16. Kobiety leworęczne częściej zapadają na raka piersi.
17. Alkoholizm jest domeną osób leworęcznych.
18. Leworęczność jak i praworęczność jest w pewnym stopniu dziedziczna.
19. Leworęczni są bardziej przebojowi i emocjonalnie chłodni.
20. Osoby leworęczne słyszą lepiej.
21. Leworęczni są bardziej nerwowi, szybciej się irytują i gniewają.
22. Osoby leworęczne częściej mają niską samoocenę.
23. Leworęczni są lepszymi kierowcami, choć auta zwykle przystosowane są do potrzeb osób praworęcznych.
24. Osoby leworęczne mają wyższy poziom IQ.
25. Dawno temu leworęczność przypisywano czarownicom i magom.
26. W starożytności leworęczność postrzegano jako dar bogów.
27. Osoby spod znaku Bliźniąt częściej są leworęczne.
28. Dzieci urodzone przed terminem częściej są leworęczne.
29. Dzieci kobiet, które w ciąży doświadczyły silnego stresu częściej są leworęczne.
30. Osoby leworęczne zarabiają średnio od 9 do 19 procent mniej w porównaniu do praworęcznych na tych samych stanowiskach.

Słynni leworęczni

Około 10 procent społeczeństwa stanowią osoby leworęczne. U leworęcznych dominującą półkulą mózgu jest półkula prawa, która kontroluje lewą stronę ciała człowieka. Osoby leworęczne są bardziej uzdolnione matematycznie, muzycznie i plastycznie.

Do grupy najsłynniejszych leworęcznych muzyków należą:

• Ludwig van Beethoven,
• Paul McCartney
• Krzysztof Penderecki,
• Niccolo Paganini,
• Robert Schumann,
• Sting,
• Natalie Cole,
• Jimmy Hendrix,
• Bob Dylan,
• Robert Plant.

Do najsłynniejszych leworęcznych malarzy należą:

• Leonardo da Vinci,
• Michał Anioł Buonarotti,
• Pablo Picasso,
• Rafael Santi,
• Anton van Dyck,
• Hans Holbein.

Leworęczni pisarze i poeci to:

• Hans Christian Andersen,
• Mark Twain,
• Wolfgang Goethe,
• Heinrich Heine,
• Włodzimierz Majakowski.

Leworęczni uczeni to:

• Albert Einstein,
• laureat Pokojowej Nagrody Nobla Albert Schweitzer,
• fizjolog rosyjski Iwan P. Pawłow.

Do najsłynniejszych leworęcznych sportowców należą:

• Martina Navratilova,
• John McEnroe,
• Monika Seles.

Do grupy leworęcznych aktorów należą:

• Tom Criuse,
• Marilyn Monroe,
• Robert Redford,
• Charlie Chaplin,
• Robert de Niro,
• Judy Garland.

Leworęczni wodzowie i politycy:

• Napoleon Bonaparte,
• Aleksander Wielki,
• Juliusz Cezar,
• Ronald Reagan,
• Joanna d′Arc,
• sir Winston Churchill,
• Benjamin Franklin,
• George Bush senior,
• Harry S. Truman,
• Jimmy Carter,
• Bill Clinton.


Lifestyle

Wystarczy 200 kalorii dziennie mniej, obniżenie masy ciała o 10 proc., a tętnice będą zdrowsze

Media Room
Media Room
6 sierpnia 2021
fot. jamesbenet/iStock
 
Stan naszych tętnic pogarsza się z wiekiem. Sztywnieją, co może doprowadzić do rozwoju chorób serca. Ryzyko wzrasta, jeśli osoba w starszym wieku choruje dodatkowo na otyłość. Często tacy pacjenci mają istotne trudności, by wdrożyć prawidłowe leczenie. Okazuje się jednak, że nie trzeba wielkiego wysiłku, by zacząć – wystarczy ograniczyć dzienną dawkę kalorii o zaledwie 200 i zacznie się ćwiczyć tylko kilka razy w tygodniu.

200 kalorii to m.in. trzy jajka, albo 50 g słodkich płatków śniadaniowych, trochę więcej niż jedna parówka i zdecydowanie mniej niż pączek (który ma ich około 350).

Tętnice to naczynia wyprowadzające krew z komór serca. W rytm jego pracy kurczą się i rozszerzają, przepychając krew dalej. U osób zdrowych są elastyczne, dzięki czemu krew bez problemów dociera tam, gdzie powinna. Z wiekiem niestety, sztywnieją. Niewłaściwym stylem życia ten proces możemy znacznie przyspieszyć. Jednym z istotnych czynników sprzyjających rozwojowi problemów naczyniowych jest otyłość i towarzyszące jej zazwyczaj nadciśnienie.  Podwyższone ciśnienie krwi uszkadza bowiem naczynia, co przyspiesza ich sztywnienie.

Nic więc dziwnego, że od lat naukowcy starają się znaleźć sposób zahamowania tego procesu i poprawy stanu tętnic o starszych osób z otyłością. I choć samo sztywnienie tych naczyń jest zjawiskiem naturalnym, zmniejszenie nasilenia tego procesu może wydłużyć życie i poprawić jego komfort. A przecież wszyscy tego chcemy, tak dla siebie, jak i dla naszych babć czy dziadków.

Jak pomóc sztywniejącym tętnicom

Najnowszy eksperyment opisany przez amerykańskich naukowców na łamach czasopisma „Circulation” daje nadzieję, że sztywniejące tętnice da się jeszcze uratować. Wykazał on, że naprawdę umiarkowana redukcja spożywanych kalorii – o zaledwie 200 dziennie, czyli tyle co mały pączek lub jedna trzecia czekolady – oraz regularne ćwiczenia znacznie poprawiają działanie tych naczyń.

W randomizowanych badaniach zespołu dr Tiny E. Brinkley z Wake Forest School od Medicine wzięło udział 160 otyłych dorosłych prowadzących siedzący tryb życia. Uczestnicy mieli od 65 do 79 lat (średnia – 69 lat) i BMI od 30 do 45. Większość – 74 proc. stanowiły kobiety. W losowy sposób osoby te zostały przydzielone na 20 tygodni do trzech grup. Członkowie pierwszej cztery razy w tygodniu po 30 minut żwawo maszerowali na bieżni, nie zmieniając jednak niczego w swojej dotychczasowej diecie. Osoby przypisane do drugiej i trzeciej także ćwiczyły, ale ograniczyły ilość spożywanych kalorii o 200 lub 600. Ich posiłki były przygotowywane pod nadzorem dietetyka, tak, by zachować odpowiednia liczbę kalorii.

Po 20 tygodniach lekarze zbadali u uczestników eksperymentu tzw. prędkość fali tętna (z angielskiego: PWV – puls wave velocity), czyli prędkość, z jaką krew przepływa przez tętnice. Ponadto oceniali zdolność naczynia do rozszerzania się i kurczenia. Generalnie im mniej jest ono rozciągliwe, a wskaźniki  PWV wyższe, tym tętnica bardziej sztywna.

Okazało się, że większość uczestników eksperymentu straciła na wadze aż ok. 10 proc. masy ciała. Ale tylko wśród osób, które umiarkowanie, bo o zaledwie 200 kalorii, zmniejszyły liczbę przyjmowanych kalorii, stan tętnic poprawił się w sposób widoczny w badaniach. O 21 proc. wzrosła u nich rozciągliwość tętnic, a prędkość fali tętna o 8 proc.

„Byliśmy zaskoczeni odkryciem, że w grupie, która najbardziej ograniczyła ilość spożywanych kalorii, nie dało się zanotować żadnej poprawy w kwestii sztywności naczyń. Nawet, jeśli w porównaniu z osobami z grupy >>umiarkowanej<<, spadek wagi i ciśnienia krwi był u tych osób podobny” – mówi dr Brinkley.

Wydaje się więc, że przynajmniej jeśli chodzi o stan tętnic, drastyczna redukcja ilości spożywanych kalorii nie jest wcale taka dobra. Niewątpliwie czynnikiem wpływającym pozytywnie na naczynia może być zmiana diety na bardziej zdrową. A tak było właśnie w przypadku uczestników eksperymentu. W posiłkach przygotowywanych pod okiem dietetyka, było mniej niż 30 proc. kalorii pochodzących z tłuszczu i przynajmniej 0,8 grama białka na każdy kilogram masy ciała.

Jak więc widać, utrata wagi wynosząca 10 proc. masy ciała i zdrowa dieta są w stanie poprawić stan tętnic nawet u osoby starszej z otyłością. Warto więc spróbować, bo choroby naczyniowo-sercowe to prosta droga do zawałów czy udarów.

Anna Piotrowska, zdrowie,pap.pl

Źródło informacji: Serwis Zdrowie


Lifestyle

Lubię cię, znam, już nie kocham. Ale nie opuszczę aż do śmierci

Listy do redakcji
Listy do redakcji
5 sierpnia 2021
fot. VladGans/iStock

Hej, Widzę, jak śpisz. Na pamięć znam twoją twarz. Zgłębienia na czole, zmarszczki pod oczami, kości policzkowe, nos. Poznałam tę twarzy, gdy miała lat dwadzieścia, znam, gdy ma ponad czterdzieści. Wiem, jak oddychasz. Potrafię powiedzieć wszystko o twoim ciele. Gdzie masz pieprzyki, znamię po wypadku, gdy miałeś trzy lata, bliznę, która powstała, gdy miałeś pięć. Wiem, jak masz orgazm. Co robiłeś w liceum, na studiach i co pomyślałeś, gdy zobaczyłeś mnie pierwszy raz.

Wiem wszystko o twoim domu. Nawet więcej niż ty, bo potrafiłam słuchać twojej mamy. Wiem, jak twój tata się upijał, wiem, gdzie uciekałeś z siostrą, wiem, że nigdy nie chciałeś być taki on. Wiem.

Wiem o tobie tyle rzeczy, a jakbym nie wiedziała nic. Przeżyliśmy razem 20 lat, mamy dwoje dzieci. Ale już Cie nie kocham. Nie tak. Kocham Cię, jak ojca dziecka, rodzinę. Może przyjaciela. Kocham Cię, jak człowieka, który wie o mnie więcej niż ktokolwiek na tym świecie. Ale już Cię nie pragnę.

Wczoraj jechałam samochodem i myślałam, czy jeszcze kiedykolwiek będę miała dobry seks. Czy stracę oddech, bo tak będę kogoś pragnąć? Może to dziecinne, ale co z tego, jak mam takie myśli?

Jest mi tak strasznie przykro, że tego nie czuję. Że tysiące razy próbowałam wzniecić między nami namiętności, ale ty już tego nie potrzebujesz. Że tyle razy mówiłam, że nie wystarczy mi, jak wszyscy. Że wykupywałam bilety, rezerwowałam noclegi, a ty to bagatelizowałeś, mówiles: „przesada”. Nie wiem dlaczego, wy, mężczyźni macie w sobie tak silną zdolność zapominania, że coś macie waznego. Kogoś macie.

Nie, nie jesteś złym mężem. Mężem, ojcem rodziny jesteś cudownym. Grałeś z naszym synem w tenisa i chodziłeś na basen. Córce opowiadałeś bajki. Oni dorastali. Gdzieś powoli rozmywaliśmy się my.

Gdy mijam cię naga w łazience, nawet nie klepniesz mnie po tyłku, nawet nie spojrzysz na moje piersi. Wczoraj w nocy powiedziałam: „przytul mnie”, zarzuciłeś na mnie rękę i po chwili chrapałaś.

Ludzie mówią, że to mija, namiętność, że muszę się z tym pogodzić. Godzę się z tym. Nie śmiem oczekiwać więcej, bo wiem, że ludzie chorują, krzywdzą się, cierpią. Bo wiem, że gdy zachoruję, będziesz trzymał mnie za rękę.

Nie mogę cię zdradzić, bo nie chcę. Jednocześnie codziennie śnię o namiętnym życiu. A potem budzę się zażenowana sobą. Bo nie cierpię literatury erotycznej, śmieje się z Blanki Lipińskiej i nie rozumiem, jak serial „Sex life” może bić takie rekordy popularności.
A jednak.

Najgorsze, że nie wiem, czy dzisiaj już coś by zadziałało. Czy potrafiłbyś jeszcze rozbudzić moje zmysły. Ale w sumie i tak nic nie robisz.

Jednocześnie nie wyobrażam sobie, że cię zostawię. Nie tylko dlatego, że obiecałam, że nigdy tego nie zrobię. Nie chcę tego dla naszych dzieci, które uwielbiają nasz dom i rodzinę. Nie chcę tego też dla siebie i dla Ciebie, bo Cię bardzo lubię, szanuję.

Jest mi tylko cholernie przykro, że namiętna miłość minęła i pewnie każde z nas udaje, że tego nie widzi.


Zobacz także

Cztery słowa, które potrafią zrujnować każdy związek

Kiedy nie warto odkładać na później rozstania. Nie trać czasu na czekanie

O jakich wakacjach marzymy? Zobaczcie wyniki naszej wakacyjnej sondy 🌴

Uwaga, słońce nadchodzi. Jak wybrać okulary przeciwsłoneczne, żeby wyglądać zjawisko?