Książki Lifestyle

Bój się i … działaj – o sztuce sięgania gwiazd

Małgorzata Ohme
Małgorzata Ohme
17 kwietnia 2020
Fot. iStock
 

Ile razy paraliżował Was strach? Ile razy pomyślałyście, że to nie dla Was?  Nie warto, nie uda się? Ile razy wyszłyście ze swojej strefy komfortu, żeby odkryć siebie na nowo?

Boimy się wszystkiego i od zawsze. I dobrze. Pamiętacie ten słynny cytat Lucy Mound Montgomery z powieści “Błękitny Zamek”: “(…) Strach to grzech pierworodny. Niemal wszystko zło na świecie ma swe źródło w tym, że ktoś się czegoś boi. Jest to zimny, oślizgły wąż, który owija się wokół Ciebie. Nie ma nic okropniejszego ani bardziej poniżającego, jak żyć w bojaźni”…

Podejrzewam, że tyle jest rodzajów strachu, co ludzkich osobowości. Nasz strach ma też różne podłoże ale jest przede wszystkim emocją, która nas ogranicza i nasz potencjał. Boimy się, jak inni na nas patrzą, jak nas ocenią, co o nas myślą… Boimy się, że nikt nas nie pokocha, boimy się zmian, odrzucenia, podejmowania decyzji, dokonywania wyborów.  Strach kieruje naszym życiem, determinuje nasze decyzje, nie pozwala żyć pełnią życia, sprawia, że nie lubimy siebie, nie buduje nas, nie otwiera na nowe.

Sole, bohaterka książki Chiary Parenti „Sztuka sięgania gwiazd”,  którą pochłonęłam w ciągu kilku wieczorów, żyje i … niczego nie doświadcza. Nie doświadcza, ponieważ panicznie boi się wszystkiego. Oczywiście boi się, ponieważ całe życie bała się jej matka. Deficyty z dzieciństwa i chorobliwy strach przed życiem – zbierały żniwo dopóki nie wydarzyła się tragedia. Za sprawą listu od przyjaciółki Sole zaczyna doświadczać życia – oswajać z lękami, przekraczać granice, robić rzeczy o które nigdy nie posądzałaby siebie.

„Sztuka sięgania gwiazd” to książka o każdej z nas, to historia o tym, że strach i szczęście nigdy nie idą w parze. Nie będzie szczęśliwy ten, kto mu się nie przeciwstawił. To fałszywe poczucie bezpieczeństwa każe tkwić nam w życiowym marazmie i stagnacji. Lęk przed niepowodzeniem z kolei świetnie tłumaczy bezczynność. A gdzie Twoje zaufanie do samej siebie? Gdzie odwaga i Twój potencjał? To myśli i Twoje wyobrażenia blokują nas najbardziej, nie rzeczywiste zagrożenia. Pewnie w tej chwili przypomniałaś sobie wszystkie życiowe porażki, niemądre decyzje, niepowodzenia. Ale to wszystko było Twoje i, paradoksalnie, byłaś wtedy najbardziej wolną istotą pod słońcem. Nie rezygnuj z tego. Nie oglądaj się za siebie, bo tego nie zmienisz. Zaopiekuj się tym, z czego wyrośnie dla Ciebie nadzieja, a ta jest w przyszłości. Nie daj się oszukiwać lękom, przestań ich słuchać, bo kiedy strach mówi do Ciebie – kłamie.

Kłamie, że nie chcesz żyć.

Kłamie, że jesteś nikim.

Kłamie, że jesteś sama na świecie.

Kłamie, że nie zasługujesz na dobre życie.

Kłamie, że sobie nie poradzisz.

Kłamie, że Twoje cierpienie jest usprawiedliwione.

Kłamie, że nigdy nie będziesz szczęśliwa.

Kłamie, że każda chwila słabości to Twoja wina.

Kłamie, że nie jesteś silna.

Zrób listę swoich słabości

Sole, bohaterka książki, robi listę wszystkich rzeczy, których się boi. I słusznie, ponieważ tylko zmierzenie się ze swoim strachem, pozwoli poznać jej siebie na nowo. Masz tylko jedno życie, przestań słuchać swoich lęków. Zrób swoją listę nieoswojonych lęków i się z nimi zmierz!

Pamiętaj, że tylko ty masz realny wpływ na swoje życie

Każdego dnia rób dla siebie drobną, małą rzecz, a przekonasz się, jak dużo zależy od dobrego myślenia o sobie i swoich celach. Musisz wierzyć w to, co robisz, szukaj w tym pozytywnych stron i satysfakcji. Nawet nie wiesz, ile siły jest w Tobie i do czego jesteś zdolna J

Idź zawsze do przodu

Nie odwracaj się za siebie, niczego dobrego tam nie znajdziesz, zwłaszcza jeśli to nie był dla Ciebie dobry czas. Weź tylko, co dobre i wartościowe, i każdego dnia rób krok na przód. Nie musisz mieć wszystkiego od razu, tak jak i od razu nie pozbędziesz się swoich lęków. Ale każda, nawet najmniejsza rzecz zrobiona z intencją na przyszłość, przybliży Cię do lepszego życia.

Nie bój się zmian

Otocz się dobrymi ludźmi, wystarczy jedna bliska i życzliwa Ci osoba, która zmotywuje Cię do zmian i będzie Ci kibicować. Dasz radę, tylko się odważ.

„Nie rozsiadaj się wygodnie w swoim bezpiecznym kąciku, weź życie we własne ręce (…) Żyj, dopóki jesteś żywa…”. („Sztuka sięgania gwiazd”).

I jak mawiał Prosiaczek do Puchatka: „Bój się i działaj”!

 


Artykuł powstał we współpracy z Społecznym Instytutem Wydawniczym Znak


Książki Lifestyle

Patyczaki – jak hodować te ciekawe owady? Informacje, które warto znać, by odnieść sukces w hodowli

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
17 kwietnia 2020
Patyczaki - cena, hodowla, terrarium, karmienie
Fot. iStock
 

Patyczaki są owadami, które często hodujemy w domach. Cenimy je sobie za ciekawy wygląd i niewielkie wymagania. Patyczaki nie wymagają dużego zainteresowania ze strony opiekuna, ale hodowla rządzi się żelaznymi prawami, których należy przestrzegać. Co jedzą patyczaki, jak wygląda ich terrarium, czego wymaga hodowla?

Patyczaki – cena, gdzie kupić owady?

Oryginalnie wyglądające patyczaki, to coraz popularniejsze owady, które często stają się pierwszymi mieszkańcami w domowych terrariach. Patyczaki bez większego problemu można nabyć w sklepach zoologicznych, oraz od prywatnych hodowców, których można spotkać na różnych stronach sprzedażowych. Ich cena jest niewysoka – patyczaki kosztują od przysłowiowej złotówki początkowym stadium rozwoju, po kilka/kilkanaście złotych. Samo terrarium dla nich i włókno kokosowe, czy torf, również nie kosztują majątku. Na sam początek można zamknąć się w 30 zł kupując owada (albo i więcej) oraz podstawowe wyposażenie. Z tego powodu patyczaki i ich hodowla to doskonała propozycja na opiekę nad pierwszym zwierzęciem, którym miałoby się zająć z pomocą rodzica dziecko.

Patyczaki - cena, hodowla, terrarium, karmienie

Fot. iStock

Patyczaki – hodowla, podstawowe wiadomości 

Patyczaki zaliczamy do rzędu straszyków – owadów obejmujących około 3 tysięcy różnych gatunków. Rozmiary patyczaków wahają się od 1,5 cm długości do 48 cm (patyczak olbrzymi). Wyglądem upodabniają się najczęściej do gałązek drzew, w których żyją. Szczególną popularnością cieszą się patyczak indyjski (Carausius morosus) i patyczak rogaty (Medauroidea extradentata). Patyczaki największą aktywność przejawiają w godzinach nocnych i wczesnoporannych. W ciągu dnia zastygają w bezruchu wtapiając się w otoczenie, a ich ruch po terrarium najczęściej ogranicza się do poszukiwania jedzenia, ewentualnie partnera do rozmnażania. A rozmnażają się po linieniu imaginalnym, składając jaja.

Hodowla owadów takich jak patyczaki jest nieskomplikowana, ale satysfakcjonująca. Oczywiście trzeba wiedzieć, jak się odpowiednio nimi zająć, a wiedzę należy zdobyć jeszcze przed sprowadzeniem owada do domu. Większość dostępnych w handlu gatunków patyczaków nie ma wielkich wymagań. Są dość odporne na błędy popełniane przez początkujących hodowców. Zdrowe, cieszą się znakomitym apetytem i dość szybkim tempem wzrostu i chęcią do rozmnażania. Patyczaki rosną, przechodząc przez kolejne linienia, czyli zrzucanie zewnętrznej warstwy zbyt małego naskórka. Larwa patyczaka przypomina wyglądem dojrzałego osobnika. W zależności od gatunku, mogą wykształcać po wylince imaginalnej skrzydełka, lub pozostać bez nich.

Patyczaki - cena, hodowla, terrarium, karmienie

Fot. iStock

Patyczaki – terrarium

Wielkość terrarium, w którym patyczaki będą żyły, zależy od ich ilości i wielkości gatunku. Są jednak pewne zasady, które ułatwiają dobór terrarium. Wysokość pojemnika powinna wynosić co najmniej 3 długości ciała dorosłego patyczaka. Każdy z nich musi mieć zapewnioną przestrzeń do wspinania i linienia. W terrarium zamieszkałym przez patyczaki, należy zapewnić dobrą wentylację oraz wilgotność. Dobrze, by otwory umieszczono na niskim poziomie w  w bocznych i tylnych ściankach, a siatkę u góry terrarium. Przepływ powietrza będzie prawidłowy, a owady będą miały dzięki siatce dużo miejsca na bezpieczne linienie. Podstawowy element wystroju stanowią liście pokarmu. Gałęzie, łodygi i korę umieszczamy tak, aby maksymalnie wykorzystać przestrzeń w terrarium. Podłoże (ziemia, torf, substrat kokosowy, ręczniki papierowe) powinny być regularnie zraszane. Równie ważna jest odpowiednia temperatura – większość patyczaków dobrze się czuje w temperaturze pokojowej. Raz w tygodniu należy uprzątnąć resztki roślin, odchody i ewentualne jajeczka.

Patyczaki - cena, hodowla, terrarium, karmienie

Fot. iStock/terrarium straszyki

Patyczaki – czym karmić?

Najczęściej patyczaki żywią się liśćmi jeżyny, maliny, róży, co zależy od wymagań poszczególnych gatunków. Czasem można podać liście dębu, morwy, leszczyny, bluszczu, rododendronu, eukaliptusa, truskawki, poziomki, dziurawca. O dokładne wskazówki należy zapytać osobę, od której pochodzi patyczak.  Zanim w domu zagości ten owad, należy się zorientować, co dokładnie wybrany gatunek je, i czy będzie możliwość dostarczenia mu zimą świeżego pożywienia. Niektóre niektóre gatunki jeżyny i ligustru zachowują liście zimą, ale należy wiedzieć, gdzie rosną, by je zbierać. Innym sposobem może być zamrażanie świeżo zerwanych liści, by stworzyć zapas na zimę.

Patyczaki – linienie

Patyczaki, podobnie jak modliszki, przechodzą wspomniany już wcześniej proces linienia. Jest to niezwykle trudny czas dla owadów, bo wszelkie zakłócenia i nieprawidłowości podczas linienia grożą deformacjami. Możliwa jest utrata kończyn, a nawet śmierć owada. Dlatego też ważne jest zachowanie odpowiedniej wilgotności oraz dobranie takiej wielkości terrarium, by owad miał miejsce na bezpieczne linienie.

Patyczaki - cena, hodowla, terrarium, karmienie

Fot. iStock

Podczas samego procesu, który jest dość widowiskowy, nie należy przeszkadzać patyczakowi. Owad uczepia się na początku na górnej siatce lub też gałęzi i ze starego naskórka wysuwa kolejno: tułów, głowę, przednie, środkowe i tylne odnóża i odwłok. Gdy końcówka odwłoka zostaje w wylince, to czas na stwardnienie nowego oskórka, więc nie należy niepokoić owada. Częstą praktyką wśród patyczaków jest zjadanie po wszystkim swojej wylinki. Nie raz niedoświadczony hodowca zauważa, że patyczak jest większy, ale śladów po wylince nie ma. Wtedy może mieć pewność, że wylinka została zjedzona.


źródło: www.terrarium.com.pl , kakadu.pl 

 


Książki Lifestyle

Detoks przed odchudzaniem. Jak go skutecznie przeprowadzić?

Redakcja
Redakcja
16 kwietnia 2020
Detoks przed odchudzaniem. Jak go skutecznie przeprowadzić?
Fot. iStock – Detoks przed odchudzaniem. Jak go skutecznie przeprowadzić?

Detoks zrobił się modny, co rusz czytamy o kolejnych sposobach na ekspresowe oczyszczenie i korzyściach płynących z detoksykacji ciała. Czy naprawdę warto zastosować detoks przed odchudzaniem i jak to zrobić prawidłowo? Sprawdzamy.

Dietetycy potwierdzają, że detoks to idealny wstęp do odchudzania, ponieważ sprawniej działający układ pokarmowy – to lepsze efekty w diecie.

Po co nam detoks przed odchudzaniem?

Codziennie wprowadzamy do naszego organizmu potężną dawkę toksyn, prawda jest taka, że wraz z rozwojem cywilizacji, toksyn w diecie i środowisku nieustannie nam przybywa. Co kryje się pod chwytliwą nazwą „toksyny”? Konserwanty, sztuczne barwniki, syntetyczne aromaty, polepszacze smaku, pestycydy, leki weterynaryjne podawane zwierzętom, azotany, sterydy, metale ciężkie oraz wirusy i bakterii. Całkiem sporo prawda?

Im gorsza dieta, im więcej przetworzonych produktów i śmieciowego jedzenia – tym więcej zanieczyszczeń w organizmie. Jeśli do tego dorzucimy dużo niezdrowym nasyconych tłuszczów i cukru – na efekty nie trzeba długo czekać. Wszystkie te substancje wpływają negatywnie na kondycję naszego ciała, dlatego zdecydowanie warto pomóc mu je usunąć.

Czego nie wolno robić?

Najgorszym wyborem, jakiego możemy dokonać to głodówki lub monodiety – dietetycy zdecydowanie odradzają taki kształt detoksu. Takie działania zamiast usprawnić działania układu pokarmowego zadziałają odwrotnie – spowolnią przemianę materii zamiast ją „podkręcić”.

Jeśli chcemy schudnąć, powinniśmy wybrać detoks niskoenergetyczny, jeśli masa ciała jest prawidłowa – nie ograniczajmy kaloryczności.

Na czym polega detoks?

Celem detoksu jest oczyszczenie organizmu ze szkodliwych substancji i produktów przemiany materii. Nasze ciało zajmuje się tym codziennie, nie zapominajmy o wątrobie, jednak niedbały styl życia i współczesne zanieczyszczenia sprawiają, że często nie udaje się nam „oczyszczać” sprawnie. Szkodliwe metabolity usuwamy z ciała cały czas z pomocą nerek czy jelit, również płuca biorą udział w wydalaniu toksyn z organizmu.

Detoks ma usprawnić naturalne mechanizmy i ograniczyć dodatkową wprowadzaną do organizmu ilość szkodliwych substancji.

Jak prawidłowo przeprowadzić detoks przed odchudzaniem?

Odżywiając się świadomie jesteśmy wstanie wesprzeć procesy samooczyszczania ciała. Nie będziemy zagłębiać się w temat przemian chemicznych, ale możemy śmiało porównać działania niektórych związków chemicznych występujących w pożywieniu do działania trucizny i antidotum. Całkiem sporo naturalnych produktów, jest taką właśnie odtrutką na inne szkodliwe substancje – np. słynne antyoksydanty, witamina C, czy produkty moczopędne  itd..

Detoks przed odchudzaniem. Jak go skutecznie przeprowadzić?

Fot. iStock / Detoks przed odchudzaniem. Jak go skutecznie przeprowadzić?

Co warto wprowadzić do detoksowej diety?

Detoks przed odchudzaniem – polecane produkty

Produkty moczopędne i wspomagające pracę nerek*:

  • żurawina,
  • korzeń i natka pietruszki,
  • korzeń lubczyku,
  • poziomki,
  • truskawki,
  • arbuz,
  • ogórek,
  • seler,
  • bakłażan,
  • chrzan,
  • pomidory,
  • koper ogrodowy,
  • skrzyp polny,
  • pokrzywa,
  • czarny bez,
  • brzoza brodawkowata,
  • mniszek pospolity,
  • lubczyk ogrodowy,
  • pietruszka zwyczajna,
  • jałowiec pospolity.

Produkty bogate w błonnik, stymulujące pracę jelit*:

  • otręby pszenne i owsiane,
  • płatki owsiane,
  • musli,
  • pełnoziarniste pieczywo,
  • kasze,
  • jabłka,
  • pomarańcze,
  • grejpfruty,
  • mandarynki,
  • fasola,
  • soja,
  • groch,
  • soczewica,
  • ciecierzyca.

Produkty wspomagające wątrobę*:

  • karczoch
  • mięta,
  • dziurawiec,
  • kolendra,
  • rumianek,
  • werbena .

Detoks a soki

Sporo mówi się o sokowych detoksach, czy to dobry pomysł? Pamiętajcie, żeby w czasie detoksu trzymać się podstawowej zasady – detoks nie powinien być głodówką, jednak użycie soków owocowych i warzywnych to dietetyczny strzał w dziesiątkę. Dlaczego?

Aby detoks sokowy był skuteczny i nie szkodził, muszą to być soki świeże, bez dodatków z „fabryki”, czyli przygotować samodzielnie! Jeżeli zastanawialiście się nad zasadnością zakupu ekstra blendera czy wyciskarki – potwierdzamy, że to jedna z lepszych inwestycji. Jeśli nie macie takie sprzętu, musicie poradzić sobie z ręczną wyciskarką i mocno trzymać kciuki – przypominamy, że w naszej akcji możecie wygrać genialny sprzęt od firmy Ronic (zobaczcie niżej nagrody).

Zasada: zastępujemy jeden posiłek w ciągu dnia świeżym i zdrowym sokiem. Koniec 🙂 Pamiętajcie, że na diecie lepiej sprawdzą się przepisy z warzywami – są mniej kaloryczne od owoców.

Co wykluczyć z diety?

Wszystko, co nazwiemy „złem”, czyli wysokoprzetworzone produkty, zawierające barwniki, konserwanty, emulgatory, utrwalacze, polepszacze i zapychacze. Jedyna rada? Czytajcie etykiety i jedzenie przygotowujcie samodzielnie z świeżych produktów. Zamieńcie mieszanki przypraw na pojedyncze zioła (bez ukrytej soli, maltodektsryny i różnych dziwnych składników typu E-miliard pięćset). Jeśli nie umiecie nawet odczytać jakiejś nazwy na etykiecie – no cóż, z pewnością to nie wróży niczego dobrego.

Co jeszcze pomoże w detoksie? Oczywiście… ruch. Bo aktywność fizyczna rozbuja wszystkie procesy w waszym organizmie.

Powodzenia!

FB/ohmepl


Zobacz także

Co widzisz na tym obrazku? Jak to określa twoją osobowość?

Rocznica ślubu Kate i Williama. Pałaca Kensington pokazuje nieopublikowane wcześniej zdjęcie

5 twarzy narcyza. Typy osobowości, od których bezpieczniej się trzymać z daleka