Kariera

O Matko!

(nie) idealna mama
(nie) idealna mama
5 października 2015
Pierwsze chwile z dzieckiem? Tego nikt ci nie powie, a szkoda
Fot. iStock / sampsyseeds
 

Jakiś czas temu zostałaś mamą ? Gratulacje ! Twoje dziecko na pewno jest najpiękniejsze i najcudowniejsze na świecie. Jakże by inaczej. Wierzę Ci, mam podobnie. Podejrzewam,że łączy nas coś jeszcze. Przy pełnym poświęceniu rodzinie, Ty Droga Mamo zeszłaś na dalszy plan. Tym samym Twoje pragnienia, marzenia ( oprócz tego które masz w domu i być może właśnie teraz słodko śpi) i potrzeby zeszły na dalszy plan.

Słyszałaś też o tym,że szczęśliwa mama, to szczęśliwe dziecko ? Ja o tym zapomniałam, dlatego teraz po czterech latach wyłączenia ze wszystkiego postanowiłam wziąć się w garść i zrobić coś z myślą o sobie. Nie jest to wcale egoistyczne posunięcie, po prostu uważam,że do tej pory odwaliłam kawał dobrej roboty ! Dbałam o Maluszka, o męża, o dom. O wszystko w zasadzie, tylko nie o siebie. Jaki tego skutek ? Nie byłam sobą, nie byłam szczęśliwa i moi najbliżsi jak mniemam też nie.

Kilka miesięcy temu poszłam do Urzędu Pracy, wzięłam dotacje i po studiach na kierunku Stosunki Międzynarodowe stałam się Projektantką, wnętrz i mebli na wymiar. I wcale nie jest to takie proste, wcale nie jest kolorowo, uczę się nowych rzeczy, uczę się tego jak być nie tylko dobra, ale najlepsza. Bo chcieć to móc. Pracuję w domu, bo tak mi wygodniej, mam nad wszystkim baczenie, sama ustałam sobie godziny pracy, mogę o dowolnej porze pojechać po synka do przedszkola, mogę się z nim bawić kiedy chcę, i pracować kiedy mam na to  ochotę. Fajnie, prawda ?

Ty też tak możesz, ale uwierz w siebie, uwierz,że potrafisz. Zrób to dla siebie, ale i dla dziecka, męża. Rozwijaj się, dokształcaj, nigdy nie jest za późno. Wszystko można ze sobą pogodzić. Zobaczysz wtedy świat przez różowe okulary, a nie przez sterty prania, prasowania, czy nie dokończonego obiadu Trzymam kciuki !


Kariera

A psik !

(nie) idealna mama
(nie) idealna mama
8 października 2015
Przeziębienie? Phi - dzisiaj to już żaden problem. Wzmocnij odporność i nie daj się przeziębieniu
Fot. iStock / ArtMarie
 

Sezon chorobowy w pełni. Junior zasmarkany, a gdy kaszle mam wrażenie że wypluje płuca. Matka też zasmarkana,  chociaż podobno powinno się mówić że pociągająca. Nie mniej jednak mam romans z chusteczkami higienicznymi, ale żarty na bok…

Docelowo chciałam Wam powiedzieć czym i jak się ratujemy w stanach kryzysowych 🙂 Bardzo pomaga nam w tym moje apteczne odkrycie – na półkach podobno już od wielu lat Groprinosin. Pomaga budować odporność, ale działa też przy rozwiniętych infekcjach. No super, hiper ! Junior na to poszedł, bo przed podaniem obawiałam się,że wylądujemy w domu z receptą na antybiotyk, co dla mnie jest ostatecznością. Dla dzieci w syropie, dla dorosłych w tabsach, polecam. Poza tym leczymy się domowo. Mam to szczęście,że Młody lubi czosnek ! Wszyscy się dziwią, ja się cieszę. Na śniadanko grzaneczki z maminym masełkiem czosnkowym, a na obiad frytki z sosem czosnkowym. Przy przeziębieniu czy chorobie można sobie trochę pofolgować 😀 Spróbujcie mija też chorobowa chandra… W trybie wręcz natychmiastowym, a jak dodacie do tego sok pomarańczowy z mnóstwem witaminy C… to na drugi dzień staniecie na nogi, 100%.

Co więcej… Inhalacje ! Cud, miód ! Nie wiem kto wymyślił inhalator, ale urządzenie wielofunkcyjne, działa na kaszel, katar… Po stokroć brawo dla tego człowieka, bo jakoś się nie wyobrażam sobie Juniora, przykrytego ręcznikiem i nad garnkiem z gorącą wodą i olejkami… W zasadzie brzmi to jak science fiction. Serio. Poza tym, syrop odksztuśny  i wolne od przedszkola. Niestety… a tak jeszcze odnośnie miodu… to na dodatek do tego czosnkowego śniadanka herbatka-najlepiej malinowa słodzona właśnie miodem.

Wszystko prawie,że naturalnie  🙂

Życzę zdrówka wszystkim zasmarkanym !

 

przeziebienie