Są słowa, które przychodzą cicho.
Nie hałasują, nie domagają się uwagi, a jednak zostają z nami na długo. Potrafią dotknąć tego, czego nie da się powiedzieć wprost. Potrafią ukoić, nazwać, przytulić. Dlatego z taką wdzięcznością przeczytaliśmy Wasze wiersze.
Dziękujemy wszystkim osobom, które odpowiedziały na nasze konkursowe zaproszenie i przesłały swój wiersz.
Przyszło do nas wiele poruszających, delikatnych i prawdziwych słów. Takich, w których było miejsce na tęsknotę, nadzieję, stratę, czułość, pamięć i odwagę. Dziękujemy za zaufanie. Za to, że otworzyliście przed nami swoje emocje, historie i wrażliwość.
Wybór nie był łatwy. Każdy nadesłany wiersz niósł Wasze emocje, historie, intymne myśli. Wybraliśmy trzy laureatki:
Laureatki konkursu
1. AGNIESZKA GARDAS
2. MAGDALENA BULA
3. ANNA GŁADZIEJEWSKA
Wasze wiersze poruszyły nas swoją autentycznością, dojrzałością emocjonalną i siłą przekazu. Pokazały, że poezja nadal potrafi być miejscem spotkania z samym sobą – i z drugim człowiekiem. Serdecznie gratulujemy!

Dziękujemy też wszystkim, którzy wzięli udział w konkursie.
Wasze teksty przypomniały nam coś bardzo ważnego: że słowo ma moc. Że czasem wystarczy kilka wersów, by poczuć się mniej samotnie. Że poezja nie musi być daleka ani „od święta” – może być blisko, bardzo blisko życia.
Dziękujemy, że byliście z nami w tej pięknej, poetyckiej przestrzeni.
I mamy nadzieję, że to nie koniec – tylko początek kolejnych spotkań ze słowem, które bierze za rękę wtedy, kiedy najbardziej tego potrzebujemy. A dla wszystkich mamy niespodziankę od sieci EMPIK – album poetycki „Słowem Malowane” Małgorzaty Ohme i Joanny Sarapaty będzie można kupić do 9 kwietnia w wyjątkowej cenie!

Nagrodzone wiersze
Agnieszka Gardas, Ku sobie
mam czasu godzinę dla siebie
i będę nic robić zuchwale
palcem grzebać w dołeczku nicości
wzrokiem chmury przesuwać ospałe
poziomkami radować podniebienie
mięty liść w dłoniach rozcierać
na kwitnące gapić się rośliny
i w hamaku letni wieczór otwierać
słuchać kwileń szpaków kosich treli
donikąd szumiącą iść łąką
będę nic robić sił nabierać
zmęczona wewnętrzną rozłąką
bo już pora by wrócić do siebie
słuchania swojego posłuchać
i uwierzyć szczęśliwej godzinie
ucieszyć się chwilą nic nie szukać
***
Magdalena Bula, coś we mnie pękło
pisała w swoim pamiętniku
dnia tego miesiąca tamtego roku panieńskiego kolejnego
pisała w pamiętniku
bo już mniej bolało pamiętanie
on jej przecież był pisany…
ale tylko w pamiętniku
a kiedy bolało
budziła się z lękiem
bo nienoc
jasno, ale jeszcze nie widać słońca
bo niedech
wydech, ale jeszcze nie słychać wdechu
bo nie było drugiego dnia
a może dna?
a to był przedświt!
a to pękło w niej…
pąkowie
otwarła ramiona
spojrzała na słońce
wzięła oddech
i jest!
pisała w pamiętniku
bo nie wszystkie rany potrzebują ciszy
niektóre potrzebują wierszy
***
Anna Gładziejewska, Dziewczynka
To było wtedy gdy byłam mała,
Taka smutna i nieśmiała.
W oczach łzy jak krople rosy,
Potargane krótkie włosy,
Smutne oczy, smutne oczy,
smutne oczy.
Na chłopaka mama mnie ubierała,
Nawet kokardek we włosy nie dała.
A ja smutna taka cała,
smutna taka, smutna cała.
Taka chuda, taka mała,
Brzydka i niedoskonała.
Aż się cała klasa śmiała,
oj się śmiała, oj się śmiała!
Myśli takie, nie wiem czemu,
Przecież to było dawno temu.
Wtedy gdy byłam jeszcze mała,
taka smutna, smutna cała.
***
