Związek

Zgoda – prezent nie tylko na święta

J.Piekarska /OKrelacje
J.Piekarska /OKrelacje
24 listopada 2015
 

Okres mikołajkowy i przedświąteczny to często czas szybkich kroków, długich zakupów, smacznych zapachów i kolorowych prezentów.

Na wiele rzeczy znajdujemy dużo czasu i przestrzeni, na niektóre jednak znajdujemy wymówki.
A może tak zamiast postanowień noworocznych zrobić postanowienia przedświąteczne?

Zamiast czystego okna oczyścić atmosferę, odkurzyć relacje, wytrzepać dywan i wszystko co pod nim było zamiecione.

Trudno powiedzieć przepraszam, trudno też czasem powiedzieć, że czeka się na to słowo. W relacjach wiele spraw bywa niedopowiedzianych, nieusłyszanych, pozostających w fazie oczekiwania.

Czym będzie pięknie nakryty stół, kolorowe pudełka pod choinką, kiedy nie będzie tego, co jednak najważniejsze – zgody, porozumienia, relacji, która wspiera.

 

Kampania mediacyjna dedykowana jest szczególnie osobom, które chcą poprawić wzajemne relacje
z rodziną, osiągnąć porozumienie  a przede wszystkim ofiarować sobie i bliskim najlepszy prezent na Święta – zgodę.

Mediacje stwarzają warunki do rozmowy, wyjaśnienia, wysłuchania i osiągniecia satysfakcjonującego porozumienia dla każdej ze stron. Warto spróbować.


Związek

Dogadać się… nie zawsze musi oznaczać – zgodzić się z kimś

J.Piekarska /OKrelacje
J.Piekarska /OKrelacje
6 grudnia 2015
niezgoda
Ona nie chce się ze mną zgodzić! – brak zrozumienia
 

– Ty wiesz, ona taka mądra się wydaje, a nie chce się dogadać!

Usłyszałam ostatnio od mocno zirytowanej znajomej relację z jej burzliwego spotkania.

– Skąd wiesz, że nie chce? – pytam ją.

– No bo tak się zachowuje! – słyszę zirytowaną odpowiedź.

– Jak? – nieśmiało ciągnę temat.

-…. Ona nie chce się ze mną zgodzić!

Rozbawiona tym stwierdzeniem siadłam głębiej w fotelu, dolewając sobie herbaty z jeszcze parującego dzbanka. Zapowiada się ciekawa rozmowa dotycząca tematu –
kiedy tak naprawdę nie możemy się dogadać?!

Opis sytuacji przytoczonej powyżej po dłuższej chwili nabrał innego kształtu.

Do jakich wniosków doszłyśmy?

  1. Często zdarza się, że winą obarczamy drugą stronę, rzadko zaś siebie.
  2. Nie pytając, co stoi za odmową drugiej strony, zakładamy, że jest to zła wola.
  3. Własne rozwiązanie uznajemy za jedyne słuszne.

Przyjęcie do wiadomości innego punktu widzenia nie musi oznaczać zrozumienia, czy nawet akceptacji drugiej strony. Wysłuchanie to wyraz szacunku, otwartości na nową wiedzę, inne poglądy czy przekonania.

Nie dogadały się, bo nie szukały wspólnego rozwiązania, kurczowo trzymając się swoich racji.

Można przecież pozostać przy swoich poglądach, nie uznawać racji rozmówcy i się dogadać.

Podzielcie się swoimi pomysłami na to,  w jaki sposób porozumieć się zachowując własne zdanie.


Związek

Może warto czasem wyjść z siebie i stanąć obok?

J.Piekarska /OKrelacje
J.Piekarska /OKrelacje
8 listopada 2015

Myślisz sobie czasem… „zaraz wyjdę z siebie”? Kończy się cierpliwość, poziom dystansu osiąga punkt krytyczny, siadasz i wymownie rzucasz spojrzenie lub nie robisz nic, tylko myślisz… jak z tego wyjść?

Najprostsze rozwiązania, często podawane przez intuicję na tacy bywają najlepszymi.

Wyjść z sytuacji, popatrzeć na proces oczami obserwatora nie uczestnicząc w nim czynnie. To jak wysiąść z pociągu
i dostrzec inne wagony, niewidoczne dotąd z pozycji siedzącej.  Zobaczyć przyjazd szybkiego pendolino, innych spieszących się podróżnych, mijający czas.

Gdy szukamy rozwiązań siedząc i nie zmieniając nic, tak naprawdę widzimy ograniczone możliwości, których zapewne jest o wiele więcej.

Czasem warto  stanąć obok swoich emocji i popatrzeć spokojniej i  szerzej. Być bardziej wyrozumiałym dla siebie, bliskiego otoczenia, otworzyć się na poszukanie i znalezienie rozwiązań, innych niż te widoczne na pierwszy rzut oka.

Zmiana miejsca położenia, poziomu, czasu zmienia myślenie o procesie, w którym jesteśmy. Im więcej zmiennych tym  większy dystans i więcej rozwiązań.

Czasem warto zapytać siebie używając osoby trzeciej. Co powinna/może zrobić Jola?

Nie zdąży na pociąg, to może pojedzie samochodem. Jest już za późno, to może przełoży spotkanie. Nie – to zbyt ważny temat, nie może przełożyć, to może wystarczy jednak mail z zestawieniem i telefoniczna rozmowa, a spotkanie odbędzie się w innym terminie. Realne?

Znalezienie innego, niż zakładałaś realnego rozwiązania daje satysfakcję, korzyść, nowe możliwości. Jest jednak możliwe, gdy pierwotne założenie nie określało jednej słusznej drogi realizacji naszych planów. Zamiast irytować się ograniczeniami, na które często nie mamy wpływu warto szukać czegoś nowego.

Kiedy następnym razem będzie ci się wydawało, że jesteś w sytuacji bez wyjścia popatrz na siebie oczami widza.
Z boku zwykle jest mniej emocji, jest chłodniej i przede wszystkim widzi się więcej.

Taki paradoks – gdy czuje się mniej widzi się więcej. Co o tym myślisz?