Seks Związek

„Możesz mieć wypieprzone ciało i być najbardziej samotnym człowiekiem na świecie”. List samotnej 30-latki

Seksualnie
Seksualnie
21 października 2022
szybkie numerki
fot. Dainis Graveris/Unsplash
 

Na obiedzie u mamy. Bawię się w to co tydzień. Dłubanie widelcem w kotlecie. Szurający rzeczywistością ludzie. Siostra, któryś miesiąc ciąży, jej mąż, bardzo miły dla teściowej, mojej mamy. Siostrzenica układająca klocki. Zapach pomidorowej. Głowa pękająca od wczorajszego wina.

W moim mieszkaniu zostawiłam inny świat: zmięta pościel, butelki, porozrzucane płyty, dowód szukania z Młodszym hip hopu odpowiedniego do seksu analnego. W końcu padło, nie wiedzieć czemu na Pezeta. Najpierw zawsze to rozwibrowanie, leję w siebie wino, chcę zatrzymać złudzenia, że dobrze, że wspaniale, najlepiej. I nawet jest przez chwilę najlepiej. Tobie też jest przecież najlepiej, gdy bzykasz kolejne laski, masz swój haj, swoje „na zawsze” i „tylko ty”, a potem rozmywasz się w słowach „Nie dorosłem, nie dojrzałem, przepraszam”.

„Seks to wszystko, co mamy”, mawia moja przyjaciółka, też singielka.

Tak, ty na pewno myślisz, że ja muszę być sama. Że ktoś mnie zostawił, porzucił, że szukam miłości. Że gdybym mogła, pobiegłabym po każdą sukienkę ślubną, w każdym kościele, z każdym mężczyzną. Otóż nie.

Opowiem ci moją historię, tylko przestań pi**dolić, że to ja szukam miłości.

„Tracę oddech, gdy jestem blisko, szaleję”, mówi Młodszy. Wiesz, ile SMS- ów wysyła dziennie? Gramy przecież w podobną grę. Określona ilość słów, w tym samym języku. Te same przymiotniki, czasowniki. „Rób to mocniej, rób tak”, a potem „tęsknię, pachnę tobą”. I tak dalej. Piszesz to samo, mówisz to samo. Ilu kobietom? Pamiętasz je jeszcze?

Więc ja trochę wierzę w słowa Młodszego, choć mają ten sam rytm, co słowa wszystkich. Ale on wprowadza mnie w świat, gdzie małżeństwa już nie wchodzą, gdzie moje przyjaciółki, matki, trzydziestolatki też nie mają dostępu. W świat: „to pierwszy raz”. „Nie ma niczego poza tym pokojem i naszym seksem, odlotem i chwilą”. Bo jest tak gorący w tym i tak, k**wa, prawdziwy. Rano jednak przypominam sobie, że jestem o kilka lat dalej. Kłamstwa kupuję tylko po alkoholu. Seksualnie spełniona nie karmię się już watą z słów.

Gdy grzebię łyżką w pomidorowej, nawet chciałabym pokochać Młodszego, ale już wiem, że nie ma ciągów dalszych romantycznych historii. Zawsze kończą się czyimś płaczem w toalecie, a sam rozumiesz, nie chcę płakać.

Moja seksualność uczy mnie ograniczeń

Rozumiem na przykład, że zasady są jak woda, płyną tam i z powrotem, czasem mnie mijają, coś, co było prawdą wczoraj, dziś już nią nie jest. Smutne to. Kiedyś myślałam, że nigdy nie wyląduję w hotelowym pokoju z żonatym. Ale żonaty przecież z czasem może stać się bardziej nasz, niż jej. Zresztą przecież nie widzisz jego wersji domowej, nie wiesz jaką ma szczotkę do zębów i gdzie trzyma koszule. Nie widzisz dzieci, więc i wyrzuty sumienia mniejsze, bo jak można mieć wyrzuty sumienia, skoro tak doskonale kasuje się w głowie jego inne życie. Może mówić ci, że jest zmęczony, poturbowany, wypalony. Wierzysz.

Bawię się w jego ratowniczkę, lądujemy w pokoju seks ekskluzywny, 400 złotych za noc z przezroczystym prysznicem i aksamitną pościelą. On zatyka mi usta, gdy krzyczę, bo przecież jest środek tygodnia, delegacje, konferencje i właściwie dlaczego ktoś krzyczy.

Ej, też tam byłeś, wiem. Z tamtą przecudowną mężatką, trochę smutną, a trochę wesołą, tak wspaniałą w łóżku, namiętną. Pięknie do ciebie mówiła, uwierzyłeś, że nigdy nie miała takiego kochanka, że nigdy tak bardzo i tak pięknie.

Jedliście potem śniadanie w hotelowej restauracji i nawet przez chwilę wierzyłeś, że ona jest twoja bardziej niż męża. A ona przecież wróciła do tamtego, po przyjeździe przywitała go gorąco, powiedziała, że tęskniła i z nim wieczorem też tak kochała się bardzo jak z tobą.

Jest jeszcze Starszy. Wciąż go pamiętam, wiele lat minęło od jego dotyku. Byłam jego młodszą. Też czułam, że tak wyjątkowo. Lubiłam, jak kładł mi głowę na brzuchu i tak umiejętnie przeciągał moment, w którym będę spełniona. I mówił, że mam piękne rumieńce po. Tak, tęsknię za nim czasem. A raczej bardziej za tamtą sobą, gdy jeszcze trochę wstydziłam się uprawiać seks analny i kochać rano bez muzyki, ale byłam czystsza i wierzyłam, że szczęśliwe rodziny w samochodach nie mają żadnych tajemnic.

Teraz kochankowie mi się rozmywają. I już nawet nie oszukuję się, że to na dłużej, bo boję się mieć nadzieję, zresztą nawet jej nie potrzebuje.

No cóż, ale my trzydziestolatkowie, wolni, w łóżku bierzemy wszystko, prawda? Jak leci. L–o–t. Dlaczego miałabym być inna niż ty? Dlaczego ona, ta mężatka miałaby być inna niż ty? A myślisz, że moje przyjaciółki, wolne czterdziestolatki czymś się różnią?

Dostałam dziś wiadomość od przyjaciółki, dziesięć lat starszej: „Mam siniaki na całym ciele, nigdy w życiu nie miałam takiego seksu, zwierzęcy szał”.

Możesz mieć wypieprzone ciało i być najbardziej samotnym człowiekiem na świecie. I błagam Cię, nie mów, że ciebie samotność nie dotyczy, w tym twoim hip hopie, hektolitrach alko albo wypalanej trawy. Sporcie, biegach i całej pustce, którą w sobie masz. Oboje nie chcemy dorosnąć.

Ja samotna trzydziestolatka, Ty samotny trzydziestolatek.

P.S. Twój ojciec wciąż pije? Wciąż się niszczy? Wciąż nie chcesz o tym gadać?


Seks Związek

NIGDY tego nie powiemy, ale tych dwóch rzeczy chcemy w łóżku

Seksualnie
Seksualnie
4 listopada 2022
fot. Unsplash
 

Kiedyś było tak fajnie. Wystarczyło spojrzenie, a ubrania same spadały i nawet nie trzeba było łóżka, żeby uprawiać seks. Rutyna, codzienność, brak fantazji, chłód, nuda… Może i czasem pojawia się jakaś myśl o seksie, ale szybko wypiera ją racjonalny głos w głowie: jutro trzeba wcześnie wstać, że dzieci pewnie jeszcze nie śpią, że to, że tamto… No ewentualnie, gdyby to było jakoś inaczej niż zwykle, to może byś się nawet skusiła. Znasz to?  Może przyszedł już czas? Czas na eksperymenty, nowości, spełnianie głęboko ukrytych fantazji. A jakie one są?

Jedno podobno jest pewne, a raczej dwie – dwie rzeczy, których większość kobiet chce w łóżku, ale nigdy o tym nie mówi. Ciekawe, czy się z tym zgodzicie?

Pikanterii, nawet lekkiej agresji

Prawie każda kobieta, jaką znam, lubi od czasu do czasu „bardziej agresywny seks”. Od przywiązania, klapsów, przez ciągnięcie za włosy, a nawet lekkie przyduszanie. Może warto zaproponować w waszej sypialni trochę więcej szorstkości zamiast tego znanego i z czasem nudzącego się miziania?

Bycia traktowaną jak… pani do towarzystwa

Ach, te fantazje seksualne. Ich piękno ich polega na tym, że wielu nie jesteśmy w stanie zrealizować. Ale jak ujęła to jedna z moich znajomych: „Mam dość bycia damą w sypialni. Chciałabym, żeby kochał się ze mną, jakby dopiero mnie poznał i nie dbał o to, czego ja chcę, żeby kazał mi być cicho, gdy próbuję coś powiedzieć.

Wiele kobiet boi się tej swojej zdzirowatości w sypialni, boją się odkryć swoich pragnień, żeby nie zostać uznaną o posiadanie jakiś wydumanych fanaberii. Kochane, uwierzcie, każdy facet was za to pokocha. Nie za zdzirowatość, ale za to, że zaczęłyście w końcu mówić, czego chcecie i przejmować stery seksualnych spotkań w waszej sypialni, która na nowo może się zmienić w miejsce pełne pożądania i namiętności, a także zabawy.


Seks Związek

Cztery zaskakujące powody, dla których inna kobieta sypia z twoim mężem

Seksualnie
Seksualnie
30 września 2022
szpilki-seksowna-bielizna-sypialnia
fot. dannikonov/iStock

Myślisz: „Spała, bo jest ku*wą, chorą psychicznie, bo brak jej jakiejkolwiek moralności, jest po prostu głupia, narcystyczna, zrozpaczona i zdesperowana”. No okej, tylko czy tak jest czy może ty chciałabyś, żeby tak było. Najłatwiej jest skrytykować tę drugą, bo to przynosi ulgę, bo odsuwa twoje myśli od tego, że może twój mąż chciał? Może coś w waszym związku szwankuje, stąd skok w bok? Może ty coś zawaliłaś? To nie są przyjemne uczucia, więc lepiej winą za całe zło obarczyć tę głupią, co to z twoim mężem wylądowała w łóżku, a przepraszam – sama do niego wskoczyła. Tyle, że to nie tak. I czasami warto zmierzyć się z bolesną prawdą, by z tego, co spotyka nas w życiu, wyciągnąć wnioski i spróbować drugi raz nie wdepnąć w ten sam emocjonalny bajzel.

Cztery zaskakujące powody, dla których inna kobieta sypia z twoim mężem

Kobiety chcą i potrzebują uwagi, uznania i pasji

Od kobiety, która spała z cudzym mężem usłyszycie: „Nim go poznałam, czułam się martwa, wyzuta z uczuć i emocji, moje życie było szare, a ja przekonana, że tak już będzie wyglądać zawsze. Tymczasem zjawił się on i nagle wszystko się zmieniło. Ktoś mnie pożądał, pragnął, w końcu poczułam się jak kobieta i okazało się, że nadal jest we mnie spontaniczność, namiętność i ochota na seks”. Tak się dzieje, kiedy w życiu kobiety są jakieś braki – czy to w związku czy w ogóle, kiedy ona czuje się zamrożona, a wszystkie zapomniane emocje budzi w niej mężczyzna, który być może jest twoim mężem. Nie chcę jej usprawiedliwiać, chcę ci pokazać, że tak się dzieje, że taki jest mechanizm. Wszyscy mamy potrzeby, choć czasami o nich zapominamy, ale kiedy ktoś rozbudza je na nowo, nie chcemy go wypuścić, chcemy, by był, by trwał, nawet jeśli jest mężem innej kobiety.

To on daje sygnał, że jest mu źle w związku

Wbrew pozorom, mężczyźni mają wiele takich samych potrzeb jak kobiety. Oni też chcą uwagi, chcą być podziwiani, pożądani. Jeśli znajduje to w związku, nie będzie szukał, ale gdy jego potrzeby nie są zaspokojone, każda kobieta, która da mu choć odrobinę poczucia bycia męskim, seksownym, docenianym, ma szansę na romans z nim. To nie dzieje się przeciwko tobie, po prostu on też chce choć przez chwilę nie słyszeć, czego nie zrobił co zrobił źle, w czym znowu się nie sprawdził. Chce czuć się ważny i akceptowany takim, jakim jest.

Kiedy dochodzi do romansu, to najczęściej to nie ona jest problemem, bo gdyby nie ta kobieta, byłaby inna. Przestańmy obwiniać te drugie i demonizować ich obecność w naszym życiu. Lepiej zastanowić się, co możemy zrobić, żeby wspólnie naprawić relacje w związku, by go naprawić.

Wybór żonatego mężczyzny może być bezpieczniejszy niż prawdziwy związek

Mam znajomą, która boi się związków – tych z domem, codziennością, rutyną, dziećmi. Wszystkie obawy i wątpliwości wyniosła z dzieciństwa, z nieudanych relacji swoich rodziców. Dziś bezpieczny dla niej związek, to ten z żonatym facetem, bo on nigdy nie będzie chciał sformalizować romansu. Pojawia się na chwilę, daje namiastkę normalności, miłości i to jej wystarcza, w takim układzie ona czuje się bezpiecznie.

Podobnie z kobietami, które są po przejściach, po „złych” związkach, które wyczerpały je emocjonalnie. One nie chcą się angażować, nie chcę ci ukraść męża. Szukają raczej dreszczyku emocji, przyjemności, jeśli on chce im to dać, biorą.

Szansa na to, że twój partner porzuci się dla niej, jest nikła, jak to, że ta relacja przetrwa.

Niektóre kobiety wolą oddzielić swoje prawdziwe życie od tego erotycznego, a romans z żonatym facetem znacznie im to ułatwia. One nie chcą codziennego dramatu, chcą przestrzeni dla siebie, całkowitej niezależności.

Trzeba jednak pamiętać, że każdy romans tworzy emocjonalną więź, nawet jeśli kochankowie tego nie chcą i być może pewnego dnia zaczną snuć fantazje o wspólnym życiu. Tak się zdarza. Jeśli on zostawi cię dla innej, pamiętaj – to jego wybór, a nie wina tej drugiej.

W romansie szukają dreszczyku emocji

Nie tylko kobiety, także mężczyźni, dla których seks w małżeńskim łóżku stał się uciążliwą rutyną.

Potrzeba skrytości, kombinowania, tajemniczości – jak się szybko spotkać, wygospodarować chwilę, może być olbrzymim wzywaniem w porównaniu do zaplanowania kolacji we dwoje w środę czy w czwartek wieczorem.

Często marzymy o seksie z kimś, kto nie jest naszym mężem czy żoną, a romans sprawia, że seks nabiera innego smaku, wymiaru, nawet jeśli w domu zostawiamy kogoś, kogo naprawdę kochamy. Bo to właśnie romans może być pełen zabawy, weekendowych wycieczek, seksu, prezentów, koncertów, sekretnego spotkania i wielu innych rzeczy. Dreszczyk emocji – podniecenia i lęku, jest tak odurzający, że nawet ci, którzy myśleli, że mają twarde moralne podstawy, ulegają mu. Niestety.

Ludzie ze sobą sypiają, bo mogą. Mają romanse, bo się na nie decydują nie myśląc o konsekwencjach. Ulegają chwili, emocjom, z którymi czasami może i długo walczą, ale w końcu klamka zapada i nie ma odwrotu. Kobieta, która sypia z twoim mężem, nie jest głupia, nie jest ku*wą, jest kobietą, która zdecydowała się na romans z żonatym facetem z jednego z powyższych powodów. Zamiast skupiać się na niej, zastanów się, co tym z tym zrobisz? Jak się czujesz? Gdzie tak naprawdę tkwi przyczyna tego, że twój partner zdecydował się na romans?