Lifestyle Związek

Powszechne … dostępne … nie na zawsze

J.Piekarska /OKrelacje
J.Piekarska /OKrelacje
22 stycznia 2016
 

Nie doceniamy tego, co mamy. Banał? Jasne, co więcej dostępność traktujemy, jako oczywistość, która skoro jest, to znaczy, że będzie i do tego zwyczajnie nam się należy.

Wybory… są powszechne, dobrowolne… jedno z wielu praw, które mamy, a z którego wielu nie korzysta. A co by było, gdyby odebrano nam to prawo? Zbuntowalibyśmy się, przypomnielibyśmy sobie, że przecież to prawo nam się należy, nagle zechcielibyśmy z niego korzystać? A może po prostu chcielibyśmy mieć prawo wyboru…znowu, dla własnego komfortu.

Mama… zwykle jest zawsze. Dostępna, jak trzeba to miękka choć nie wymięka, wybacza, pociesza, pomaga, przygotowuje, przypomina, jest. Jest doceniania? A gdy wyjedzie, zachoruje… czy wtedy dopiero zdołamy ją docenić? Może uda się wcześniej?

Babcia… ona najlepiej wie, że czas i czasy są rzeczą względną, bezpowrotnie przemijają i zawsze trzeba korzystać z możliwości, dostępnych i powszechnych też.

Zdrowie… wszystko działa,  po co się badać? Właśnie po to, by działało dalej, jak najdłużej.

Zwykle nie dbamy o to, co dostępne i dobre, bo skoro jest dobre, to po co?

Może warto czasem skupić się na tym, co jest i działa. Zadbać, odświeżyć, skorzystać nie wykorzystując, docenić nie tracąc.

Regularne przeglądy i myjka w nowym samochodzie stanowią oczywistość.

A w używanym?

Droga, jaką obieramy nie zawsze ma bezpieczne zakręty, wybory nie dają pewności, a dostępność  nie pomaga doceniać wystarczająco wcześnie.

Nic nie jest jednak na zawsze i zawsze warto o tym pamiętać.


Lifestyle Związek

Nasze nawyki

J.Piekarska /OKrelacje
J.Piekarska /OKrelacje
31 stycznia 2016
 

Miałam przyjemność spotkać się, słuchać i rozmawiać z Kobietą Niezależną.

Zainspirowana wieloma cennymi wskazówkami podzielę się z Wami jedną z nich, uważam bowiem że trzeba dzielić się tym, co dobre. Dobre jest to, że tak naprawdę wszystko jest w nas samych. Pewnie nie jedną oczywistość przytoczę, a jednak o takich prawdach zapominamy i wiele prostych spraw sobie utrudniamy.

Wszystko zależy od nas… o której wstaniemy, czy zdążymy poćwiczyć rano, czy zamiast szybkiej mocnej porannej kawy wypijemy wodę z cytryną. To, jakie gazety, książki czytamy i czy w  ogóle czytamy, ile czasu spędzamy przed monitorami, z kim spędzamy wolny czas, jeśli go mamy.

Od nas też zależą wymówki, jakimi tłumaczymy sobie i innym nasze nieprzygotowanie, niechęć, brak czasu i innych zasobów. Wymówki pomagają nam szybciej odpuścić, zrezygnować z tego, co ważne na korzyść tego, co łatwe.

Od kogo zależy czy inwestujemy? Od kogo zależy czy myślimy o jutrze, o bezpieczeństwie? Kto oprócz nas może wziąć odpowiedzialność za nasze decyzje? Warto zdać sobie sprawę, że tylko my sami.

Niezależność to wzięcie odpowiedzialności za swoje decyzje, w tym również za nawyki.

Budowanie niezależności (jakkolwiek to komuś brzmi) można rozpocząć od tworzenia właściwych nawyków. Właściwych, czyli wspierających nasze zdrowie, wartości, wybory.

Zastanów się, co robisz w ciągu dnia niemal automatycznie, które z twoich przyzwyczajeń wspierają i pomagają ci w tym, co jest dla CIEBIE ważne. Które z nich chcesz zmienić? Czy są takie, bez których nie wyobrażasz sobie dnia, czy one cię wspierają, czy jesteś ich zakładnikiem?

Czy trzecia kawa to konieczność, rytuał, przyzwyczajenie…naprawdę to już trzecia?

Czy każda przerwa musi być przerwą na papierosa?

Twoje decyzje, nawyki, odpowiedzialność…twoja satysfakcja.

p.s. Kamila Rowińska – dziękuję za inspiracje.


Lifestyle Związek

Podsumowanie czy planowanie?

J.Piekarska /OKrelacje
J.Piekarska /OKrelacje
31 grudnia 2015

Podsumowanie brzmi jak zadanie, na kolejne zadania nie  mam ochoty więc nie robię podsumowania. A Ty?

Dowiem się, a raczej uświadomię sobie, że coś, co zaplanowałam nie zrealizowałam i po co mi to?

Przecież niewykonane mogło okazać się niewykonalne.

Czy robiąc jednak podsumowanie zastanawiamy się nad tym, dlaczego coś nie zostało zrealizowane, czy szukamy pozytywnych stron, korzyści? Przecież plan był opcją, nie zakładał wielu zmiennych i co najważniejsze, nie był doskonały.

Obieram kierunek przyszłość. Tworzę zamiast planów opcje, które zachęcają, wywołują uśmiech i optymizm no i dodatkowo stanowią wyzwanie.

A wyzwanie unosi w górę i dodaje skrzydeł.

Tworzyć opcje, to jak malować obraz z możliwością interpretacji.

Do opcji człowiek mniej się przyzwyczaja, mniej go zniewalają, stają się możliwością, bezpieczną alternatywą, nadzieją.

Życzę Wam ciekawych doświadczeń i Relacji, które wspierają.

Niech Rok 2016 będzie Rokiem Waszych Opcji.