Psychologia Związek

„Powiedz do cholery, o co ci chodzi!”. O tym, dlaczego w związku trzeba wyrażać się jasno

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
19 grudnia 2018
Fot. iStock/ DeanDrobot
 

W naszych relacjach miewamy chwile, kiedy łagodzimy lub ukrywamy nasze opinie, aby nie urazić drugiej strony. Jeśli jednak robimy to nieumiejętnie lub zbyt często, nasze prawdziwe myśli i odczucia zostają jakby przeniesione „ w inny wymiar” , a my przyjmujemy taki obraz rzeczywistości, który nam nie odpowiada.

Próba bycia politycznie poprawną, aby nie generować konfliktu, może uratować nam wiele sytuacji, szczególnie gdy nie chcemy skrzywdzić wrażliwego partnera, ani wdawać się w kłótnie, które powodują szkody emocjonalne. Ale na dłuższą metę takie rozwiązanie jest nieefektywne. W związku powinniśmy dzielić się ze sobą naszymi myślami i opiniami z szacunkiem, empatią i, oczywiście, miłością. Za to zawsze szczerze. Oto dlaczego.

Pozbywasz się presji i napięcia, które rośnie, gdy tłumisz wszystko w sobie

Każdy ma własne kryteria interpretacji świata, które niekoniecznie są zbieżne z kryteriami bliskich nam osób.  Może wolisz milczenie ze strachu przed skutkami twoich słów, ale jeśli zatrzymasz je w sobie, stanie się to nawykiem i prędzej czy później eksplodujesz. Zdolność do wyrażania emocji i myśli w sposób asertywny pozwoli ci mieć większe zaufanie do siebie samego i lepiej rozumieć, że ty również masz prawo do posiadania własnej opinii.

Umożliwiasz drugiej stronie otwarcie się na siebie, na was

Kiedy sami jesteśmy w stanie mówić jasno i wyraźnie, pokazać nasze myśli i uczucia w szczery i nieukrywany sposób, zapraszamy innych, aby zrobili to samo. Dzięki zasadzie wzajemności, jeśli otworzysz się na innych, inni otwierają się na ciebie. Twój partner będzie postrzegać cię jako uczciwą osobę, która mówi, co myśli i kto potrafi szanować opinie innych.

Pozwalasz, aby inni lepiej cię rozumieli, masz większe szanse na to, by coś zmienić

Bycie szczerym i mówienie tego, co myślimy, pozwala nam pokazać się takimi, jakimi jesteśmy i w ten sposób sprawić, by inni lepiej nas rozumieli. Lepsza znajomość partnera to możliwość wprowadzenia zmian na lepsze w relacji z nim, to także lepsza wzajemna akceptacja.

Jeśli więc chcesz mieć udany związek, nie unikaj konfrontacji z własnymi uczuciami, opiniami, emocjami. Mów, co ci leży na sercu i dbaj o to, by umożliwić to samo twojemu partnerowi.


Na postawie: nospensees.fr


Psychologia Związek

Projektujemy marzenia na swoje dzieci, a marzymy o ideałach… Nieświadomy narcyzm w relacji rodzic – dziecko

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
19 grudnia 2018
Fot. Flickr / simpleinsomnia / CC BY
 

Wielu rodziców projektuje swoje „idealne ja” na swoje dzieci, wtłaczając im, jak również samym sobie, „udoskonaloną i perfekcyjną” wersję tego, kim według nich powinny być ich pociechy. Takie zjawisko nazywamy nieświadomym narcyzmem rodzicielskim. Jest ono szczególnie szkodliwe dla prawidłowego rozwoju młodych ludzi, ponieważ nie pozwala im rozwinąć własnej tożsamości.

Psychoanalityk Juan Manzano mówi o czterech podstawowych elementach składających się na nieświadomy rodzicielski narcyzm:

1. Projekcja

Ojciec lub matka nie chcą, aby ich synowi / córce brakowało tego, o czy sami jako dzieci marzyli i czego chcieli. Widzą ponadto w swoich dzieciach doskonałą reprezentację ich idealnego „ja”. Traktują rodzicielstwo jako szansę na naprawienie własnego dzieciństwa. Jest możliwe, że ta projekcja jest w dużej mierze nieświadoma lub przynajmniej brak jest w rodzicach wyraźnej refleksji na jej temat.

2. Dodatkowa identyfikacja rodziców

Ojciec lub matka będą uważali jego syna za część siebie, w mniejszym lub większym stopniu. Czują nierozerwalną, toksyczną więz z córką lub synem, uważając, że czuje ono dokładnie te same emocje, ma te same odczucia, opinie i myśli.  Utrudnia to dziecku budowanie własnej, odrębnej tożsamości, własnego ego.

3. Szczególny cel

Celem projekcji i komplementarnej identyfikacji jest osiągnięcie narcystycznej satysfakcji. Rodzic odczuwa zadowolenie ze szczególnej relacji łączącej go z dzieckiem. Tylko zaspokajając swoje narcystyczne skłonności może być szczęśliwy i w pełni akceptować dziecko.

4. Wybrana dynamika relacji

Interakcja rodzic – dziecko opiera się na wcześniej przypisanych rolach, przez co wykracza poza wyobraźnię i kształtuje specyficzną dynamikę rozwoju relacji, zależnej w pełni od jednej ze stron.

Dzieci mogą na narcyzm rodziców reagować na różne sposoby. Czasami wypełniają przypisane im role, co generuje przyszłe problemy. Dlaczego? Nieletni człowiek buntuje się, ponieważ czuje się porzucony. To poczucie porzucenia bierze się z tego, że prawdziwa relacja między nim a rodzicem nie istnieje lub prawie nie istnieje, skoro już jako bardzo młoda osoba czuje, że jego pragnienia nie są jego własnymi, że są narzucane przez oczekiwania jego rodziców.


Na podstawie: nospenssees.fr


Psychologia Związek

Postanowił wrócić? Co on właściwie sobie wyobraża? Cokolwiek to jest, tu chodzi o niego, nie o ciebie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
18 grudnia 2018
Fot. istock/Vasilisa_k

Wiadomość, telefon i jest: twój „były” postanowił wrócić. Tęsknił, nadal cię kocha, myśli o tobie – przynajmniej tak mówi. Prawda jest jednak inna. On jest trochę jak narkoman w poszukiwaniu swojej zagubionej dawki ego. Pojawia się jak sprzedawca marzeń, przywołujący dobre czasy, idealizując miłość, która nigdy nie jest doskonała ani idealna. Co on właściwie sobie wyobraża? Cokolwiek to jest, tu chodzi o niego, nie o ciebie.

Są tacy, którzy wracają, są też tacy, którzy znikają na zawsze, jak łzy, które za nimi zostały przelane. Są tacy, którzy wciąż są obecni w naszym kręgu społecznym, dlatego utrzymujemy z nimi serdeczne i przyjazne stosunki. Każda osoba jest oddzielnym światem, choć scenariusze mogą być podobne.

Istnieje jednak mechanizm, który powtarza się wyjątkowo często. To ten „były”, który postanawia powrócić, aby wszystko zepsuć, zaburzyć spokój, który powraca z głodu uznania i puka do naszych drzwi w z powodu egoizmu. Wraca, bo chce poczuć się lepiej. Wraca, bo się boi.

Co się wówczas dzieje? Partner pojawia się, żeby powiedzieć nam, że tylko on może nas uszczęśliwić, że nikt nas tak dobrze nie zna, że ​​nasza historia jest czymś wyjątkowym, że nie możemy uznać jej za skończoną, za coś straconego.

Biegnie do nas, przypomina nam momenty z przeszłości, a to ponownie otwiera stare rany, i zaburza równowagę, którą tak długo odzyskiwaliśmy. Czujemy się winni. Bo być może nie udało nam się właściwie zakończyć tego związku, nie wyjaśniliśmy sobie pewnych rzeczy do końca, zachęcając tym samym do powrotu. Takie myśli kołaczą się w naszej głowie, wpędzając nas w poczucie winy. Niepotrzebnie. Zdaniem psychologów, istnieją ludzie, którzy nie są zdolni do radzenia sobie z czyimś odejściem i nie tolerują emocjonalnego rozstania. Wtedy decydują się wrócić.

Ich mózg zwykle wykazuje nadmierną aktywność w obszarach związanych z kontrolowaniem nałogów, z obsesjami i systemem kar i nagród.

Wracając, roszczą sobie prawo do tego, co uważają za swoje, atakują i zakłócają nasze przestrzenie, a napędza ich niezdrowa obsesja.

Nie otwieraj ponownie drzwi, które powinny pozostać zamknięte na zawsze. On wraca, bo źle mu się układa w obecnym związku. Wraca, bo ucieka przed problemami, przed brakiem uwagi. Wraca, bo mu „nie wychodzi”. Ale to już nie jest twój problem.

Może przesyła wiadomość pełną sugestywnej nostalgii, gdy najmniej się tego spodziewasz. Nie poddawaj się tej grze, przetrwaj, bo wpadniesz w sidła toksycznej relacji, która zaprowadzi cię donikąd.


Na podstawie: nospensses.fr


Zobacz także

Kto i dlaczego zdradza? Eksperci znajdują odpowiedź na to pytanie. Czy słuszną?

Gdy spotka się miłość z miłością. Człowiek z człowiekiem

11 sygnałów świadczących o tym, że twój partner cię wykorzystuje i nawet o tym nie wiesz