Związek

Dobrze zrobiłaś, że odeszłaś. Wiesz dlaczego?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
7 października 2020
Fot. iStock/1BSG
 

Kiedy związek się rozpada, cierpisz. Niezależnie od tego, czy była to relacja, która przyniosła ci wiele dobrych chwil, czy też toksyczna miłość, która kosztowała cię wiele łez – rozstanie boli. W wielu sytuacjach poczucie ulgi miesza się z poczuciem smutku, żalu. Może nie żałujesz miłości, ale straconego czasu. Może chciałabyś nie pamiętać o wydarzeniach, które sprawiły, że jest ci ciężko. A może cierpisz, bo nadal go kochasz? Może spędziłaś z nim kilka lub kilkanaście lat, których nie da się przekreślić, zapomnieć?…

Mimo naszych najszczerszych chęci relacje miłosne nie zawsze układają się po naszej myśli. Czasem rozstanie jest po prostu nieuniknione. Wiesz to przecież, rozumiesz.

Podejmujesz decyzję, odchodzisz i… musisz jeszcze poradzić sobie z tym rozstaniem. Otrząsnąć się ze smutku, zrozumieć, że tak musiało się stać. Pojawiają się momenty zwątpienia. Zastanawiasz się, czy na pewno dobrze zrobiłaś. Tracisz grunt pod nogami, chcesz wrócić do punktu wyjścia… Stop, zatrzymaj się. Nie bez powodu znalazłaś się w tym momencie w tym określonym miejscu w życiu. Dobrze zrobiłaś, że odeszłaś. Wiesz dlaczego? Być może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale kierował tobą jeden z poniższych powodów:

1. Straciłaś poczucie tożsamości w związku

Co to znaczy? Czułaś, że w tej relacji nie jesteś sobą. Że zabiegasz o akceptację i stajesz się kimś innym, obcym. Że nawet już nie pamiętasz jak to jest być sobą, myśleć tak jak ty, czuć to, co ty. Coś działo się wbrew tobie, ale nie umiałaś już nawet zareagować. Pogubiłaś się dla tej miłości.

2. Nie rozwijałaś się już w tej relacji

Powodem, dla którego zawsze potrzebujesz się rozwijać, jest potrzeba adaptacji do ciągłe do zmieniających się okoliczności. To samo dotyczy również twojego związku. Brak rozwoju (po obu stronach) jest oznaką dysfunkcji w relacji.

3. Bałaś się partnera

Strach nigdy nie powinien być siłą napędową związku. W relacji, w którym występuje lęk przed ukochaną osobą, nie może być prawdziwej miłości.

4. Nie wiedziałaś, dokąd zmierzasz w życiu

Jeśli błąkasz się bez celu, bez składu, obserwując jedynie życiowe dokonania twojego partnera, ma to bez wątpienia negatywny wpływ na twój osobisty rozwój. Popadasz we frustrację, zamiast działaś. Dlatego potrzebujesz związku, który jest stabilny i pomaga ci obrać swój własny kierunek. Potrzebujesz partnera, który cię w tym wspiera, a nie dołuje.

5. Twoi przyjaciele i rodzina uważają, że ten związek ci szkodzi

Nie możesz przeżyć życia spełniając oczekiwania i biorąc pod uwagę jedynie uczucia innych ludzi. Jeśli jednak ci, którym najbardziej na tobie zależy, twierdzą, że ten związek jest dla ciebie zły, być może warto zrobić bilans zysków i strat, spróbować spojrzeć na tę miłość z boku.

6. Zabrakło zaufania

To się nie mogło udać. Jeśli nie ufasz, musiałaś odejść. Jeśli nie masz powodów, by ufać – tym bardziej.

7. Zabrakło miłości

Związek z poczucia obowiązku obróci się przeciw tobie. Coraz większa frustracja, złość i gniew, jaką odczuwasz w stosunku do osoby, z którą dzielisz życie, to wszystko sprawia, że układa się między wami coraz gorzej. Lepiej odejść z klasą, niż epatować nienawiścią. Szczególnie, gdy patrzą na to dzieci.

8. Nie byłaś szczęśliwa

Może od tego powinnyśmy zacząć? Miłość, która nie daje nam szczęścia, lecz ból i rozczarowanie nie jest dobrą miłością, jest ciężarem. Prędzej czy pózniej – skończy się, zniknie, wypali. Możesz to ciągnąć w nieskończoność, bo dzieci, bo kredyt, bo „co powiedzą inni?”… Ale jedno masz życie, pamiętasz?

Pewnie zajmie ci jeszcze chwilę, zanim to wszystko zrozumiesz, zaakceptujesz. Ale zrobiłaś pierwszy, najważniejszy krok na drodze ku „lepszemu”. Przestanie boleć,wszystko stanie się prostsze.


Na podstawie: relrules.com




Zobacz także

Dlaczego dobre kobiety trafiają na paskudnych mężczyzn, a fajni mężczyźni na zołzy

Pięć mądrości o małżeństwie, które można włożyć między bajki...

Pięć mądrości o małżeństwie, które można włożyć między bajki…

W miłości nie ma pomyłek. Czego nauczy cię „nieudany” związek, tego nie dowiesz się już nigdy potem