Związek

15 pytań, na które warto sobie odpowiedzieć, jeśli zastanawiasz się, czy twój związek przetrwa

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
11 grudnia 2019
Fot. iStock/iTref
 

Jak często zastanawiacie się nad tym, czy wasz związek przetrwa wszystkie burze i zawieruchy, które – nie ma co ukrywać, każdego z nas dotykają. Czy nadal warto trwać w tej relacji, która chwilami przynosi nam więcej smutku niż szczęścia? Znam kobiety, które boją się marnować czas na związek bez przyszłości. Tylko skąd możemy mieć pewność, że właśnie ten nie przetrwa. Bywa, że odczuwamy lekko niepokój zastanawiając się nad dalszym losem związku, więc szybko te myśli od siebie odsuwamy, by nie musieć borykać się z trudnymi emocjami. 

Jeśli jednak chcecie zebrać w sobie odwagę i stanąć twarzą w twarz przed podjęciem ważnych decyzji dotyczących waszego związku, odpowiedzcie sobie na poniższe pytania. To nie jest żaden test, bądźcie ze sobą szczerzy, odpowiedzi nikt nie będzie sprawdzał. Uczciwie przed samym sobą policzcie swoje odpowiedzi na “tak” – to one będa świadczyć o tym, czy warto pozostać w związku. 

15 pytań, na które warto sobie odpowiedzieć, jeśli zastanawiasz się, czy twój związek przetrwa

  1. Czy twój partner sprawia, że stajesz lepszą osobą i czy on ma tak samo?

  2. Czy ty i twój partner swobodnie dzielicie się swoimi emocjami, polegacie na sobie, jesteście ze sobą blisko, ale też nie martwicie się tym, że jedno z was może odejść?

  3. Czy ty i twój partner akceptujecie to, kim jesteście, nie ma w was potrzeby zmiany partnera?

  4. Kiedy pojawiają się nieporozumienia, potraficie rozmawiać ze sobą z szacunkiem i bez okazywania pogardy?

  5. Czy naprawdę wspólnie podejmujecie decyzję w waszym związku, macie równy podział wpływów i władzy?

  6. Czy twój partner jest twoim najlepszym przyjacielem?

  7. Czy ty i twój partner myślicie bardziej w kategoriach „my” niż „ty” i „ja”?

  8. Czy ty i twój partner znacie nawzajem wasze hasła do mediów społecznościowych, maila, kont bankowych? Nie chodzi o potrzebę kontroli, ale o zaufanie, jakim się darzycie. 

  9. Czy ty i twój partner myślicie dobrze o sobie nawzajem – bez przesadnie pozytywnego spojrzenia?

  10. Czy twoi bliscy przyjaciele, a także partner, uważają, że jesteście w świetnym związku, który przetrwa próbę czasu?

  11. Czy twój związek jest wolny sygnałów ostrzegawczych, czyli oszukiwania zazdrości, nadmiernej kontroli?

  12. Czy ty i twój partner podzielacie te same wartości, jeśli chodzi o politykę, religię, małżeństwo, chęć posiadania dzieci (lub nie) i sposobu ich wychowania?

  13. Czy ty i twój partner jesteście gotowi poświęcić dla siebie swoje potrzeby, pragnienia i cele w sytuacji, gdy byłoby to konieczne?

  14. Czy ty i twój partner jesteście stabilni emocjonalnie?

  15. Czy macie udane życie seksualne?

Nie spieszcie się, zastanówcie się nad tymi pytaniami. I tak jak mówiłyśmy – bądźcie uczciwi sami ze sobą udzielając odpowiedzi.

 


Związek

Podróż samolotem – ten pierwszy raz

Redakcja
Redakcja
11 grudnia 2019
Fot. Materiały prasowe

Człowiekiem jestem i nic, co ludzkie, nie jest mi obce. Jednym z najbardziej ludzkich odruchów jest obawa przed nieznanym. Naturalne jest to, że niepewność pojawia się w momencie, gdy mamy się z czymś zmierzyć po raz pierwszy. Nie inaczej jest z pierwszą samodzielnie organizowaną podróżą. Niektórym z nas wyszukiwarka lotów kojarzy się z ciemną stroną mocy, po której poruszanie się lepiej zostawić specjalistom. Spróbujmy oswoić ten temat i sprawdzić, na co warto zwrócić uwagę organizując swoją pierwszą podróż samolotem.

Podwójna frajda

W dobie instagramowych podróżników i turystycznych blogerów może nam się wydawać, że podróżowanie jest równie powszechne jak oddychanie. Tymczasem wciąż wśród nas są osoby, które wszystkie obowiązki organizacyjne związane z wypoczynkiem i poznawaniem nowych miejsc wolą zrzucić na barki biura podróży. Trudno nie zgodzić się z tezą, że planowanie podróży wymaga dozy elementarnej wiedzy, szczypty przebojowości i czasu, który trzeba przeznaczyć na dopasowanie wszystkich puzzli turystycznej układanki. W zamian otrzymujemy szansę na unikatowe doznania, projekt skrojony na miarę naszych preferencji zamiast sztampowej propozycji rodem z turystycznych katalogów.

Podróż „a’la ja” wymaga poświęcenia, daje jednak zdecydowanie większe pole manewru i poczucie sprawczości. W przypadku wyjazdów na własną rękę sami jesteśmy sobie sterem, żeglarzem, okrętem, a nawet falochronem. Sami określamy dynamikę zwiedzania i limity budżetowe wyprawy. W tej wersji podróżowania odpowiedzialność za losy wyjazdu leży w naszych rękach, co ma swoje zalety, ale też konsekwencje. Na koncie tych pierwszych, zaraz obok niezależności, możemy zanotować satysfakcję z tego, że spędzamy urlop na własnych zasadach.

Wyjdź ze strefy komfortu

Czy latanie na własną rękę jest dla każdego? Tego nie wiemy. Jesteśmy natomiast pewni, że warto przekonać się o tym na własnej skórze. Podróżowanie samolotem daje ogrom możliwości, uwalnia nowe pokłady kreatywności, a przy tym jest relatywnie proste. Wystarczy pamiętać tylko o kilku prostych zasadach.

Najpierw mapa, później wyszukiwarka lotów

Stając przed wyzwaniem pierwszego autorskiego projektu podróży warto przede wszystkim mierzyć zamiary na siły. Jeśli debiutujemy w roli jednoosobowego touroperatora, to dobrze będzie namierzyć łatwo dostępną destynację, którą wcześniej odwiedziło kilkoro znajomych. Umówmy się, że zaplanowanie lotu na city break w Barcelonie, Porto, Berlinie, Wiedniu czy Paryżu wymaga zupełnie innego stopnia wtajemniczenia w podróżnicze meandry niż scenariusz trekkingu po szlakach Ałtaju.

Na nasz pierwszy raz wybierzmy dobrze skomunikowane miejsce, do którego możemy dolecieć z najbliższego lotniska. Pod uwagę warto wziąć w pierwszej kolejności te miejsca, w których jesteśmy w stanie dogadać w tamtejszym języku. Lingwistyczne predykcje są ważne, choć nie powinny być decydujące. Będąc za granicą szybko może się okazać, że hasło: „dziś wszyscy mówią po angielsku” mogłoby zasilić mitologię, a w trasie dużo bardziej niż perfekcyjny brytyjskich akcent przydaje się język ciała i uśmiech.

Fot. Materiały prasowe

Bilety lotnicze

Kiedy już mamy obrany kierunek i termin wyjazdu, pora przejść od słów do czynów. Pierwszym przystankiem w drodze do naszej wyprawy jest wyszukiwarka lotów. W internecie można natknąć się na różne platformy sprzedające bilety lotnicze. Zazwyczaj trafiamy na strony największych graczy, którzy zwykle oferują najlepsze warunki zakupowe. Wszystkie wyszukiwarki lotów skupiające oferty różnych przewoźników działają w podobny sposób. Po wpisaniu trasy przelotu i dat, otrzymujemy kilka ofert połączeń, z których możemy wybrać tę najbardziej optymalną. W zależności od mechanizmu stosowanego przez wyszukiwarkę lotniczą, bilety możemy zarezerwować bezpośrednio z poziomu wyszukiwarki lub po przekierowaniu na stronę linii lotniczych świadczących lot, np. Ryanair, Wizzair czy easyJet.

W praktyce rezerwowanie biletów jest dziecinnie proste i nie różni się przesadnie od innych transakcji internetowych. Dodajmy, że niektóre wyszukiwarki lotów oferują łączenie usług – na jednym portalu możemy zarezerwować bilety lotnicze, ubezpieczenie podróży, noclegi, a nawet wypożyczyć samochód. Korzystając z kompleksowych rozwiązań, które oferuje chociażby eSky, oszczędzamy czas na szukanie i porównywanie różnych ofert oraz weryfikowanie dostawców usług.

Transport z lotniska

Kiedy nakreśliliśmy ramy podroży w postaci terminów lotów, trzeba w nie wkomponować pozostałe elementy naszego dzieła. Zacznijmy od tego, jak dostać się z hali przylotów do miejsca noclegu. Tych informacji najlepiej szukać na stronie internetowej lotniska. Każda tego typu witryna jest wyposażona w zakładkę pt. dostęp do lotniska. W kierunku centrów największych okolicznych miast najczęściej można dostać się autokarem, pociągiem, tramwajem lub miejskim autobusem (zwykle nie znaczy zawsze, czego przykładem jest lotnisko w Bejrucie, które obsługują jedynie taksówkarze). W obwodzie pozostają oczywiście też wypożyczalnie aut lub taksówki, ale z definicji taniej będzie podróżować grupowymi środkami lokomocji.

Przed zarezerwowaniem biletów lotniczych warto sprawdzić rozkład jazdy z lotniska do danego miasta. W przypadku większych portów lotniczych autobusy lub pociągi kursują do najbliższej metropolii co kwadrans, ale w przypadku mniejszych lotnisk mogą to być tylko dwa kursy na… dobę. Aby nie utknąć na lotnisku, musimy skoordynować w czasie przylot samolotu i odjazd autobusu lub pociągu. Szukając połączeń z lotniska, należy też sprawdzić ich ceny. Te mogą być naprawdę bardzo zróżnicowane. Może się okazać, że przejazd z lotniska do miasta stanowi lwią część kosztów całego transportu (np. kurs tramwajem z lotniska w Lyonie do centrum kosztuje bagatela ponad 15 euro).

Odprawa przed wylotem

Na kilka dni przed wylotem otrzymujemy maila z przypomnieniem o odprawie. W praktyce odprawienie pasażera zajmuje kilka minut i jest bardzo intuicyjne. Logujemy się do systemu, w którym kupiliśmy bilet, wpisujemy dane podróżnych, podajemy numer (aktualnego) dokumentu, z którym będziemy podróżować. System automatycznie generuje kartę pokładową, którą należy wydrukować lub zapisać w formacie PDF na swoim smartfonie. Z taką przepustką będziemy mogli przejść przez wszystkie bramki na lotnisku i dostać się na pokład samolotu. Na etapie odprawy można jeszcze dokonać zmian w swojej rezerwacji (dokupić dodatkowy bagaż, zarezerwować konkretne miejsce w samolocie, ubezpieczyć podróż).

Spakuj się mądrze

Kiedy już jesteśmy w posiadaniu karty pokładowej, czas na pakowanie walizek. To, z iloma bagażami będziemy podróżować zależy od tego, jaką wersję biletu zarezerwowaliśmy. Podstawowe pojęcia w polityce bagażowej to bagaż pokładowy i bagaż rejestrowany. Z pierwszym możemy wejść na pokład samolotu, drugi poleci w luku bagażowym i trzeba go będzie nadać na lotnisku przed wylotem. Pierwszy ma ograniczone gabaryty i wagę, drugi może pomieścić zdecydowanie więcej (zwykle 20 lub 32 kg). Do bagażu pokładowego nie możemy spakować m.in. ostrych przedmiotów oraz kosmetyków o pojemności większej niż 100 ml, bagaż rejestrowany jest bardziej tolerancyjny i daje nam w tej kwestii większe pole manewru. Trzeba jednak pamiętać, że podróżując z bagażem rejestrowanym, trzeba być na lotnisku wcześniej, aby przejść procedurę nadania pakunku.

Artykuł powstał dzięki www.eSky.pl, wyszukiwarce tanich lotów.


Artykuł sponsorowany


Związek

Osiem rzeczy, które absolutnie trzeba zrobić przed Świętami

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
11 grudnia 2019
Fot. iStock

Uwaga, te rzeczy do zrobienia to wasze must have! Ja wiem, że lista już jest długo, że już się zastanawiacie, czy zdążycie, czy też nie i z czego ewentualnie można zrezygnować.

I chociaż co roku obiecujemy sobie, że już ostatni raz daliśmy się ponieść przedświątecznej gorączce, to i tak najczęściej po raz kolejny w nią wpadamy. Nie chcemy was pogrążać, wręcz przeciwnie, zaznaczyć, co w tym okresie jest tak naprawdę najważniejsze.

Osiem rzeczy, które absolutnie trzeba zrobić przed Świętami

  1. Przejrzyj swoją dotychczasową listę rzeczy, które musisz zrobić i wykreśl z niej trzy rzeczy. Trzy, bez których się obędziesz, które wbrew pozorom wcale nie są aż tak bardzo istotne, jakby się na początku mogło wydawać.

  2. Jeszcze raz przejrzyj listę i wybierz kolejne trzy rzeczy, które możesz scedować na kogoś innego. Może ktoś upiecz ci ciasto, zrobi pierogi, zajmie się kupnem prezentu dla teściowej? Te trzy rzeczy wykreśl z listy, na boku dopisz, kto jest za nie odpowiedzialny, bo na pewno nie ty.

  3. Umów się z przyjaciółką na kawę. Tak, koniecznie w ciągu tych dwóch tygodni. Zarezerwujcie dla siebie jeden wieczór, kiedy będziecie mogły posiedzieć, pogadać, może razem wyjść do kina, zrobić coś, co lubicie robić wspólnie. Zatrzymać się – a to jest niezwykle ważne.

  4. Zamiast wpadać w jakiś kociokwik, wyjdźcie z waszymi dziećmi na spacer. Może aura nie zachęca, ale naprawdę, zamiast myć okna, szorować podłogi, może wybierzecie się razem na łyżwy, albo gofry, gorącą czekoladę i poszukacie w waszym mieście miejsc ze świątecznym nastrojem – byleby to nie były galerie handlowe.

  5. Na miejsce tych wykreślonych na liście rzeczy, wpisz sobie koniecznie telefon do osoby, z którą od dawna nie rozmawiałaś. Zawsze jest ktoś z kim rozmowę odkładamy w nieskończoność. Ten przedświąteczny czas jest dobrym momentem, by zamiast na pędzenie za czymś, co trudno określić, poświęcić ten czas na rzeczy ważne dla nas. Taką z pewnością jest rozmowa z kimś, kto jest dla nas niezwykle istotny.

  6. Kup coś dla siebie. Tak. W tym okresie przedświątecznym pomyśl o sobie, nie tylko o innych. Kup sobie prezent, zapakuj go pięknie i włóż pod choinkę. Będziesz mieć pewność, że otrzymasz coś, co chciałaś, ale najważniejsze, że pokażesz sobie i innym, że też jesteś ważna, że nie możesz pominąć samą siebie i że naprawdę warto o siebie zadbać, bo każda z nas na to zasługuje.

  7. Znajdź czas, żeby usiąść w ulubionym miejscu twojego mieszkania, wziąć do ręki kubek herbaty czy lampkę wina i cieszyć się tym, co nadchodzi. Zrobić sobie mały rachunek sumienia, otworzyć na to, co przyniesie nowy rok. Daj sobie czas na chwilę refleksji, dostrzeżenia własnych uczuć, potrzeb i docenienie tego, co już za tobą.

  8. Stwórz nową listę, listę wdzięczności. Pomyśl, za co jesteś wdzięczna, co takiego wydarzyło się przez ostatni rok, co na ciebie wpłynęła, ukształtowało cię i pozwól sobie na wdzięczność. Z takimi uczuciami te święta będą z pewnością wyjątkowe, bez względu na to, co zdążysz, a czego nie zdążysz zrobić. Czy to naprawdę takie ważne?


Zobacz także

wyleczyć się z nieszczęśliwej miłości

Sztuka odkochiwania się, czyli 5 etapów, przez które musisz przejść, by wyleczyć się z nieszczęśliwej miłości

5 zwrotów, które są dla związku tak samo ważne, jak słowa „kocham cię”

Marzysz o miłości romantycznej? Bywa niestety szalenie toksyczna