Psychologia

Modlitwa narcyza… czyli jak narcyz radzi sobie z drżącym poczuciem własnej wartości

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
18 kwietnia 2020
maska klamca narcyz toksyk
Fot. iStock/twinsterphoto
 

Narcyz zawsze poradzi sobie z drżącym poczuciem własnej wartości, odmawiając wszelkiej odpowiedzialności za swoje dysfunkcyjne zachowanie i jego skutki. Naprawdę nie trzeba się o niego „martwić”. W starciu z narcyzem, trzeba się martwić tylko o siebie.

Zaprzeczenie, wieczne kłamstwa, wyparcia i naginanie do granic rzeczywistości. Wiele z tych i innych powszechnych taktyk narcystycznych można streścić w czymś, co czasami specjaliści nazywają Modlitwą Narcyza. Przeczytałam ostatnio świetny artykuł demaskujący mechanizmy narcyza, autorstwa Dariusa Cikanaviciusa, w którym opisuje taką właśnie modlitwę.

Znajdziecie w niej trzy mechanizmy, dzięki którym narcyz stąpa po świecie lekko i z taką samą lekkością wykorzystuje innych ludzi. Bo narcyz mili państwo, to osobliwy mistrz (a może nawet i bóg) w unikaniu odpowiedzialności za własne czyny.

Modlitwa narcyza to zbiór zaprzeczeń i racjonalizacji, które pomagają narcyzowi naginać rzeczywistości u wyzbyć się jakiejkolwiek odpowiedzialności czy wyrzutów sumienia.

Modlitwa narcyza

To się nie stało.

A jeśli tak, to nie było tak źle.

A jeśli tak, to nic wielkiego.

A jeśli tak, to nie moja wina.

A jeśli tak, to nie miałem tego na myśli.

A gdybym jednak ja to zrobił… zasłużyłeś na to.

Przeanalizujmy, co robi narcyz i czego skrycie poszukuje.

1. To się nie stało 

Co to oznacza: Czysta i niekwestionowana odmowa, toksyczna amnezja.

Oczekiwana odpowiedź: „Masz rację, może tak się nie stało, może coś źle zrozumiałem. Przepraszam.”

Efekt: ofiara zostaje obarczona poczuciem winy, zostaje zakwestionowanie jej postrzeganie rzeczywistości.

2. A jeśli tak, to nie było tak źle

Co to oznacza: Odmowa, minimalizowanie skutków.

Oczekiwana odpowiedź: „Masz rację, nie było tak źle, przesadziłem. Przepraszam…”

Efekt: ofiara zostaje obarczona poczuciem winy, zostaje zakwestionowanie jej postrzeganie rzeczywistości.

3. A jeśli tak, to nic wielkiego

Co to oznacza:  Odmowa, minimalizowanie skutków.

Oczekiwana odpowiedź: „Masz rację, przepraszam, to nic, nie powinienem był się tego czepiać”.

Efekt: ofiara zostaje obarczona poczuciem winy, zostaje zakwestionowanie jej postrzeganie rzeczywistości.

4. A jeśli tak, to nie moja wina

Co to oznacza:  Odmowa, odrzucenie odpowiedzialności, uchylenie, unik.

Oczekiwana odpowiedź: „Masz rację, naprawdę przesadziłem, to nie twoja wina”.

Efekt: ofiara zostaje obarczona poczuciem winy, narcyz powoli wchodzi w rolę ofiary – domaga się współczucia.

5. A jeśli tak, to nie miałem tego na myśli

Co to oznacza: Odmowa, kłamstwo, odrzucenie odpowiedzialności.

Oczekiwana odpowiedź: „Wiem, że mnie nie skrzywdzisz. W porządku.”

Efekt: ofiara zostaje obarczona poczuciem winy, narcyz powoli wchodzi w rolę ofiary – domaga się współczucia, a nawet przeprosin.

6. A jeśli tak… zasługujesz na to (zmusiłeś mnie)

Co to oznacza: Odmowa, obwinianie ofiary, przeniesienie odpowiedzialności.

Oczekiwana odpowiedź: „Przepraszam, nie chciałem zmusić cię do działania w ten sposób. To wszystko moja wina, bardzo mi przykro…

Efekt: ofiara zostaje obarczona poczuciem winy, narcyz siedzi wygodnie w roli ofiary. Całkowite przejęcie odpowiedzialności sprawcy przez ofiarę.

Czy widzicie już, co narcyz robi najlepiej na świecie i przy każdej okazji? Wypiera.

W bardzo wielu badaniach i artykułach o narcyzach pojawia się jedna konkluzja: narcyz nie przestanie być narcyzem, tej gry po prostu nie da się wygrać. Pamiętajcie, że w pewnym momencie narcyz żyje tylko kłamstwami i iluzjami, które tworzy. Nie sposób mu czegokolwiek udowodnić, pokazać… on i tak nie uwierzy i zracjonalizuje to, czego doświadcza po swojemu.


źródło: psychcentral.com

Psychologia

10 malutkich praktyk samoopieki do wypróbowania na kwarantannie

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
18 kwietnia 2020
Fot. iStock
 

Nie masz energii, siły ani czasu. To największy paradoks. Przecież wreszcie jesteś w domu – ileż lat, jadąc do pracy w poniedziałek rano o tym marzyłeś? Ale teraz jest inaczej. Wszyscy czujemy się podobnie, choć jedni znoszą przymusową izolację lepiej, inni gorzej.

Skupiamy się na najważniejszych czynnościach, ostatnich bastionach naszej normalności: pracy, opiece nad naszymi dziećmi, robieniu 100 prań i usilnym staraniu się nie pomordować domowników, czy nie utopieniu się z bezsilności i frustracji w łyżce wody.

Kiedy my znużeni i zdołowaniu jedziemy na tę izolacyjną przejażdżkę, obok nas, na honorowym miejscu zasiada „muszę”. Na tylnym siedzeniu, pod stertą śmieci leży zapomniana na dobre i dawno nieużywana samoopieka.

Jest po prostu tak wiele do zrobienia i myśli do odgonienia, że nie starcza nam na nią ani czasu ani siły.

Na szczęście wciąż możemy złapać ją za rękę i wyciągnąć z tego fizyczno-emocjonalnego bałaganu. To ważne, ponieważ dbałość o siebie pomaga zwiększyć naszą energię i poprawić nastrój. Pomaga zmniejszyć nasz niepokój i zmienić perspektywę. Praktyki samoopieki pomagają nam ogólnie czuć się lepiej.

10 malutkich praktyk samoopieki do wypróbowania na kwarantannie

Oczywiście istnieje wiele sposobów myślenia o samoopiece, a każdy zinterpretują ja nieco inaczej. Ogólnie rzecz biorąc, oto 10 drobnych pomysłów na samoopiekę, autorstwa Margarita Tartakovsky, redaktorki Psychcentral, które możecie wypróbować już dzisiaj, teraz, od zaraz.

  1. Zamknij oczy i wyobraź sobie swoje ulubione miejsce na 2 minuty.

  2. Słuchaj ulubionego podcastu (lub audiobooka) podczas wykonywania przyziemnych obowiązków.

  3. Stwórz w swoim domu mały kącik, który będzie twoim osobistym sanktuarium. W tym miejscu możesz odetchnąć przez minutę lub dwie. Twój kącik może zawierać Twój ulubiony koc, poduszkę, roślinę, małą lampkę, zapachową świecę i inne pocieszające przedmioty.

  4. Obudź się 15 minut przed tym, co robią dzieci, wypij swój ulubiony gorący napój i przeczytaj coś, co kochasz.

  5. Napisz trzyzdaniowy wiersz o swojej ulubionej części lub trudnej części dnia.

  6. Idź spać godzinę lub 30 minut wcześniej niż zwykle.

  7. Recytuj wiersz lub modlitwę.

  8. Ustaw licznik czasu na 10 minut i zapisz swoją odpowiedź na to pytanie: Jak sobie radzę?

  9. Wypróbuj 20. lub 10. minutową sesję jogi stworzoną specjalnie po to, by złagodzić niepokój. Możesz też pomedytować, skupić się na oddechu przez parę minut.

  10.  Zadaj sobie pytanie: czego potrzebuję, żeby dziś czuć dobrze?

Jeśli te pomysły nie pasują do ciebie, zastanów się nad innymi małymi praktykami, które pomogą ci złapać równowagę, pomyśleć przez te kilka minut tylko o sobie i swoich potrzebach.

Dobrze sprawdzają się czynności, które angażują i jednocześnie uspakaja twoje zmysły. Zapytaj siebie, co chcę czuć, widzieć, wąchać, smakować lub słyszeć w tej chwili? Niedużo, prawda?

Pomyśl o tym, co zazwyczaj oznacza dla ciebie relaks i regenerację, i zrób to!

Tak, może być konieczne skrócenie czasu wykonywania tej czynności lub wprowadzenie innych zmian (np. jeśli nie możesz wyjść na zewnątrz) i to też jest w porządku.

Wiem, że kiedy czujesz się przytłoczony i wyczerpany, ostatnią rzeczą, którą chcesz zrobić, jest dodanie kolejnej pozycji do listy rzeczy do zrobienia. Więc bądź dla siebie wyrozumiały i nieco bardziej pobłażliwy.

Rób teraz to, co ci się podoba. W końcu, czyż to nie jest samoopieka w pigułce?


Na podstawie: psychcentral.com

Psychologia

Jak narcyz unika odpowiedzialności? Zdziwisz się, jakie to proste

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
18 kwietnia 2020
narcyz
Fot. iStock/GCShutter

Cechą charakterystyczną osób o silnych cechach narcystycznych i innych cechach świadczących o jego ciemnej stronie osobowości (zwanych dalej narcyzami ) jest unikanie wzięcia odpowiedzialności za ich dysfunkcyjne lub niekompetentne zachowanie. Potrafią iście po mistrzowsku odwrócić przysłowiowego kota ogonem. Jak narcyz unika odpowiedzialności? Zdziwisz się, jakie to proste.

Ponieważ narcyzi mają chwiejną i niską samoocenę, starają się zamaskować to fałszywą pewnością siebie. Ten rodzaj mechanizmu obronnego sprawia, że narcyz nigdy nie przyznaje, że się pomylił lub zrobił coś „złego”. Niektórzy z nich  mogą czasem przyznać się do jakiegoś drobnego błędu czy kłamstewka, aby „udowodnić”, że rzeczywiście mogą zachowywać się „po ludzku” – ale uwaga, to również ma swój ukryty cel, to zwykłe oszustwo.

Jak narcyz unika odpowiedzialności? Trzy oczywiste sposoby narcyza na manipulację rzeczywistością

1. Zaprzeczenie i złudzenie

Nie przyznawanie się do błędu i nieprzyjmowanie odpowiedzialności za coś negatywnego wymaga dużego wysiłku od narcyza. Zazwyczaj charakteryzuje się to ciągłym zaprzeczaniem.

Przykładów takiego zachowania nie musisz długo szukać – przypomnij sobie jakąś sprzeczkę czy konfrontację z narcyzem, w której okazało się, że właściwie nic się nie stało… Brzmi znajomo?

Zaprzeczanie rzeczywistości, zaprzeczanie zdarzeniom, zaprzeczanie, że zrobili to, co robili, zaprzeczanie temu, co robili inni, zaprzeczanie konsekwencjom ich zachowania i tak dalej.

Być może zaczęło się to jako świadome zaprzeczanie, ale jeśli tak konsekwentnie okłamujesz siebie przez dłuższy czas, w końcu zaczynasz wierzyć w swoje własne kłamstwa i stają się one twoją nową, alternatywną rzeczywistością. Cokolwiek by się stało, rezultat jest taki sam – oderwanie się od rzeczywistości. A takie oderwanie się od rzeczywistości, psychologowie nazywają złudzeniem.

Ludzie o silnych tendencjach narcystycznych są bardzo urojeni. Dlatego rozmowa z nimi może być niezwykle frustrująca.

Kiedy ty próbujesz dojść do porozumienia, omówić najlepszy plan rozwiązania problemu, oni nie mogą nawet zgodzić się co do rzeczywistości.

Nawet, jeśli w niektórych przypadkach mogą się z tobą zgodzić, ich rozwiązania są tak dziwne i absurdalne, że nigdy nie prowadzą do niczego dobrego…

2. Toksyczna amnezja i gaslighting

Toksyczny amnezja… to wyjątkowo skuteczna technika. Sprawca zdaje się nie pamiętać nadużyć, zdrad, kłamstw i innych bolesnych i dysfunkcyjnych zachowań, które stosuje.

Drugim sposobem osiągnięciem tego samego celu jest gaslighting . Jego celem jest sprawienie, byś zwątpił w swoje postrzeganie rzeczywistości i wspomnienia.

„Gaslighting jest wyjątkowo obrzydliwą techniką manipulacji, która prowadzi do tego, że ofiara zaczyna kwestionować swoje zdrowie psychiczne. Gnębienie często trwa latami, a dezinformacja wprowadzana jest stopniowo. Dlatego tak ciężko w porę zorientować się, że ktoś wyrządza nam potężną krzywdę”. 

Jeśli notorycznie starcia z narcyzem konstatujesz myślą: a może to ze mną jest coś nie tak… – jesteś ofiarą gaslightingu.

3. Obwinianie lub udawanie ofiary

Dwie inne stałe pozycje w podręczniku: Jak być narcyzem to obwinianie swojej ofiary i zabawa nią.

Obwiniając innych, często tych, których skrzywdzili (ofiarę lub cel ), narcyz „udowadnia”, że to nie jego wina, ale wina osoby, którą skrzywdził. Ofiara na to zasłużyła, dlatego narcyz nie zrobił nic złego.

Czasami jednak bardziej korzystne jest granie ofiary niż obwinianie jej. I tak narcyz zaczyna misternie przekręcać  historię, aż na jej końcu okazuje się, że to on został niepomiernie skrzywdzony i zraniony – choć w rzeczywistości sam jest sprawcą.

Narcyz zawsze poradzi sobie z drżącym poczuciem własnej wartości, odmawiając wszelkiej odpowiedzialności za swoje dysfunkcyjne zachowanie i jego skutki. Naprawdę nie trzeba się o niego „martwić”. W starciu z narcyzem, trzeba się martwić tylko o siebie. Czy jest jakiś sposób, żeby wyjść z takiego starcia zwycięsko? Tylko jeden. Nigdy nie graj w tę grę, jej nie da się wygrać.


źródło: psychcentral.com

Zobacz także

Może łączy nas więcej, niż ci się wydaje? Obejrzyjcie koniecznie, te trzy minuty mogą zmienić sposób myślenia

Każdy człowiek przechodzi cztery kryzysy w swoim życiu. Które macie za sobą, a które jeszcze przed wami? Jak je pokonać?

maska klamca narcyz toksyk

Patologiczny kłamca. Jak go rozpoznać?