Psychologia

Jedyny dzień, którym powinnaś się przejmować jest… dzisiaj

Redakcja
Redakcja
26 czerwca 2022
fot. AleksandarNakic/iStock
 

Mądra i fajna z ciebie babka, więc dobrze wiesz, że rozpamiętywanie przeszłości nie ma sensu i trzeba żyć tu i teraz, natychmiast i bez ociągania się. Zamiast rozdrapywać stare rany naucz się wyciągać wnioski, szukać szczęścia w nieszczęściu i akceptować to, na co wpływu już nie masz. Warto – dla spokoju ducha, radości i lepszego jutra. Niby to jasne i proste, ale istnieją sprawy, o których trudno zapomnieć, przestać  analizować i rozpamiętywać szukając przyczyn minionych wydarzeń.

Stracone przyjaźnie

Przez lata byłaś z kimś bardzo blisko, w pamięci pozostało wiele wspólnych chwil, ale nie wiedzieć czemu i kiedy, nagle wasze relacje osłabiły się, aż w końcu kontakt zupełnie się urwał. Pęd życia, inne priorytety, niewyjaśnione sprzeczki, a może gruntowne zmiany w życiu? Bez względu na powody nie warto rozpamiętywać tego, co utracone. Nie myśl też, że wasza przyjaźń nie była prawdziwa – po prostu nie zawsze musi ona trwać wiecznie. Pielęgnuj miłe wspomnienia, pomyśl, co dała ci ta druga osoba i czego dzięki niej się nauczyłaś, a jeśli bardzo tęsknisz i nie chcesz pogodzić się z tym, że to koniec, wykonaj pierwszy krok i odezwij się – być może twoja przyjaciółka czuje to samo, tylko jakoś tak niezręcznie  odezwać się po latach.

Byłe związki

Co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr! Jeśli kochałaś i byłaś kochana to masz niezwykły fart – wielu ludzi szuka tego uczucia bez sukcesu. Jeśli kochałaś i zostałaś boleśnie skrzywdzona, to pomyśl, że na szczęście masz to już za sobą i możesz zacząć wszystko od nowa. Jeśli nie kochałaś i z tego powodu zakończyłaś znajomość, to nie masz czego żałować – do miłości nikogo zmusić nie można, a bycie z kimś bez uczucia tylko by cię frustrowało i dusiło. Nie utożsamiaj też bycia z kimś z byciem szczęśliwą, bo związek nie jest magicznym panaceum na wszystkie nieszczęścia świata- naucz się najpierw kochać i akceptować samą siebie, by móc prawdziwie pokochać drugą osobę.

Porażki i przegrane

Życie nie polega na tym, by nie popełniać błędów, ale by po nich wstać, otrzepać kolanka i ruszyć dalej bogatsza w nowe doświadczenia.  Mało tego, niepowodzenie jest koniecznym krokiem w drodze do sukcesu i rozwoju osobistego! Spójrz tylko na tych, którym udało się coś osiągnąć w życiu- każdy z nich ma na koncie co najmniej kilka porażek i nietrafionych decyzji. Rozpamiętywanie nie zmieni przeszłości, może za to nas zablokować i sprawić, że stracimy wiarę we własne siły i możliwości.  A więc głowa do góry, pierś do przodu i działaj! Pamiętaj – nie ma błędów i porażek, są jedynie nowe wyzwania, informacje zwrotne i cenne lekcje od życia.

Niewykorzystane szanse

Mogłaś, ale bałaś się zaryzykować? Miałaś niesamowitą szansę, ale zrezygnowałaś w ostatniej chwili? Odrzuciłaś ciekawą propozycję, a teraz żałujesz? Nie ma co pluć sobie w brodę, co się stało, to się nie odstanie. Zamiast rozpamiętywać i marudzić, zacznij działać. Nie czekaj, aż nadarzy się kolejna szansa, a z nieba spadnie intratna propozycja – twoje życie zależy od ciebie i tego, co z nim zrobisz. Działaj, bądź twórcza i dynamiczna, nawiązuj kontakty, rozwijaj się i realizuj swoje pasje. Kto stoi w miejscu, ten się cofa i nigdy nie dotrze do celu.

Pieniądze

Mędrcy z całego świata, wielcy myśliciele, a nawet i amerykańscy naukowcy, są zgodni co do jednego – choćbyś posiadła największą fortunę, szczęścia nikt ci zagwarantować nie może. W życiu tak już jest, że kasy w portfelu raz mamy więcej, a raz mniej, są lata tłuste i lata, gdy trzeba zacisnąć nieco pasa i żyć oszczędnie. Nad wydanymi pieniędzmi nie ma co rozpaczać, bo ani łzy ani narzekanie nam ich nie zwrócą – nie ma ich, przepadły, trzeba się z tym pogodzić. Nie znaczy to, że masz wieść hulaszczy tryb życia i nie liczyć się z budżetem domowym. Zadaj sobie jedno pytanie- czy posiadanie pieniędzy sprawi, że będę mieć szczęśliwsze życie?

Stare kłótnie i waśnie rodzinne

Ciągnące się od dziada pradziada konflikty rodzinne i uprzedzenia przenoszone z pokolenia na pokolenie potrafią być prawdziwą kulą u nogi. Nikt już nie pamięta, od czego się zaczęło, ale do zakończenia kłótni brak komukolwiek odwagi. Możesz spróbować swoich sił jako rozjemca i wyciągnąć rękę do zgody, ale jeśli to nie pomoże jedynym rozwiązaniem jest całkowite odcięcie się od konfliktu. Nie miej wyrzutów sumienia, że nie chcesz opowiedzieć się za żadną ze stron – próbowałaś rozwiązać sytuację i zachowałaś się właściwie, to inni nie są gotowi na to, by przyznać się do błędu i wybaczyć.

Dalajlama powiedział kiedyś: „Istnieją tylko dwa dni w roku, w których nic nie może być zrobione. Jeden nazywamy wczoraj, a drugi jutro. Dzisiaj jest właściwy dzień, aby kochać, wierzyć i żyć w pełni”. Warto wziąć sobie jego słowa do serca i dbać o to by każde nowe Dzisiaj było najlepszym z możliwych dni w naszym życiu.


Psychologia

Miłość to poświęcenie, ale bez przesady! 7 rzeczy, z których nigdy i dla nikogo nie powinnaś rezygnować

Redakcja
Redakcja
26 czerwca 2022
fot. Rasica/iStock
 

„Miłość wymaga poświęceń” – powiedziała jedna z moich znajomych, gdy zaledwie po godzinie z babskiego spotkania wyrwał ją telefon męża niecierpliwie czekającego w domu. Niewątpliwie coś w tym jest, ale czy koniecznie trzeba poświęcać się w całości? Czy są jakieś granice tych kompromisów i ustępstw? Bo jeśli na ołtarzu związku poświęcimy wszystko, łącznie z nami samymi, to co nam zostanie? Dosyć tego, nie będziemy męczennicami w imię miłości, to nie te czasy – oto 7 rzeczy, z których nigdy i dla nikogo nie powinnyśmy rezygnować.

Przyjaciele i rodzina

Zakochujesz się, zaczynasz z kimś spotykać i spędzać coraz więcej czasu, naturalnym więc jest, że dla rodziny i przyjaciół masz go mniej niż kiedyś. Ale nawet zakochana po uszy, odurzona szczęściem i z odnalezioną drugą połową nadal potrzebujesz swojej rodziny, przyjaciół i znajomych. Jeśli partner namawia cię na zerwanie kontaktów i chce ograniczyć twoje znajomości, to powinna zapalić ci się czerwona lampka w głowie – takie zachowanie nie pasuje do normalnego, szczęśliwego związku, uważaj! Najlepiej zapoznaj swoich ludzi z ukochanym i wprowadź go do waszego kręgu – nie wszyscy  muszą być najlepszymi kumplami i z miejsca zawiązywać bractwa krwi, ale dla ciebie i dla waszego związku dobrze jest, jeśli przynajmniej będą się dogadywać i akceptować.

Czas tylko dla siebie

Nie da się być z kimś ciągle, 24 godziny na dobę i współdzielić wszystkie aktywności. Każdy potrzebuje czasami momentu prywatności, chwili na złapanie oddechu i spokojne przemyślenia. To zdrowe podejście dla ciebie i dla waszego związku, nie znaczy wcale, że jesteś dziwna, nie kochasz go tak, jak powinnaś albo musisz się zmienić. Nie rezygnuj z porannego biegania, wyjść do kina z najlepszą przyjaciółką, babskich wieczorów albo długich kąpieli z książką. W zamian nie strój fochów, gdy on chce wyjść na mecz z kumplami, dłubie coś przy samochodzie albo trenuje na siłowni – wolność działać musi w obie strony.

Hobby

Nie rezygnuj ze swojego hobby i zainteresowań – pamiętaj, że gdy poznałaś swojego mężczyznę byłaś pełną pasji kobietą. Porzucenie ich dla dobra związku może paradoksalnie go osłabić, bo dla swojego partnera możesz wydać się wówczas mniej interesująca niż kiedyś. Poza tym dobrze jest mieć coś swojego, odskocznię od codzienności, zainteresowania, które pomagają nam poczuć się szczęśliwie i dają satysfakcję.

Życie zawodowe i ambicje

Jeśli to będzie twoja świadoma decyzja – chcesz zrezygnować z pracy, by zająć się domem, być może wychowaniem dzieci – to w porządku, masz do tego prawo. Jeśli jednak to twój facet cię do tego namawia, a nawet wymaga i żąda, byś porzuciła swoją karierę i była tylko dla niego, to już niekoniecznie dobry znak. Pachnie to manipulacją, izolowaniem i nieśmiałym terrorem. Nie daj się i nie pozwól na odebranie swoich ambicji! Jeśli nie jesteś typem pani domu, nie musisz nim być.

fot. Unsplash

Własne pieniądze

Pieniądze to jedna z podstawowych przyczyn kłótni i niesnasek w związkach, a także świetny sposób na manipulowanie, przywiązanie kogoś do siebie i ograniczenie jego wolności. Słyszałaś o przemocy ekonomicznej? Sytuacja, w której jesteś od partnera całkowicie zależna finansowo i w której on  kontroluje wszystkie twoje wydatki, a przez nie i ciebie, nie jest ani komfortowa, ani zdrowa. Babcia zawsze powtarzała, że warto mieć jakieś zaskórniaki i tego się trzymajmy! Wspólne finanse? W porządku, ale niech zasady będą jasne, czytelne i co najważniejsze – w pełni partnerskie.

Marzenia

Można żyć bez marzeń, ale co to za życie… Jeśli sama zadecydujesz o rezygnacji z jakiegoś pragnienia dla dobra waszego związku lub zastąpisz stare marzenie nowym, to nic w tym złego, twoje prawo. Nikt jednak nie może zmusić cię do porzucenia i zrezygnowania z tego, czego pragniesz, lekceważyć twoich potrzeb, szydzić z twoich marzeń lub wyśmiewać je. Kochający i wspierający partner pomaga w ich realizacji i motywuje do działania. Pielęgnuj zatem swoje marzenia, zmieniaj je w cele i skreślaj ze swojej listy wyłącznie wtedy, gdy już je zrealizujesz.

Szczęście

W głębi duszy dobrze wiesz, gdy poświęcasz zbyt wiele, czujesz, że oddałaś za dużo, że coś jest nie tak, jak powinno. Kompromisy? Jak najbardziej! Ustępstwa? Naturalnie, inaczej się nie da. Ale wszystko ma swoje granice i jeśli czujesz się nieszczęśliwa, zestresowana, zmęczona życiem i po prostu smutna, to czas na poważną rozmowę z partnerem i wprowadzenie zmian. Twój mężczyzna ma być źródłem pozytywnych uczuć i radości, a nie niezadowolenia i pesymizmu, a związek ma ci dawać szczęście, a nie je odbierać.

 

Na podstawie: www.bustle.com


Psychologia

Plażowicze z piekła rodem. 10 nadmorskich koszmarów, których nie chcesz spotkać na urlopie

Redakcja
Redakcja
26 czerwca 2022
fot. ewg3D/iStock

Długo czekałaś na wymarzony urlop, od miesięcy ćwiczyłaś z Chodakowską, by na plaży bez kompleksów zaprezentować się w nowym kostiumie, wreszcie nadeszło lato – można jechać! Morza szum, ptaków śpiew, jasne słońce i gorący piasek – masz zamiar wypocząć, opalić się na mahoń i mieć super wakacje. Pod warunkiem, że twojego odpoczynku nic nie zakłóci – i wcale nie mówimy tutaj o chimerycznej pogodzie nad Bałtykiem! Bo na plaży człowiek człowiekowi potrafi być prawdziwym koszmarem, a savoir vivre to dla niektórych coś zupełnie obcego.

Mój jest ten kawałek piasku

Czyli znany już wszem i wobec parawaning. Walka o kawałek piasku bywa zacięta, a rozkładanie parawanów i kopanie dołków dla całej rodziny jest niczym stawianie zasieków i tworzenie wałów obronnych. Mój jest ten kawałek piasku i biada każdemu, kto naruszy wyznaczone terytorium! Z drugiej strony, nie ma się co dziwić, jak świat światem każdy z nas marzy o własnym M…

Miłosne igraszki

Wprawdzie jeden z popularnych drinków nazywa się „Sex on the beach”, ale niech nie będzie to dla nikogo motywacją i zachętą do działania. Środek plaży, z dzieciakami bawiącymi się na brzegu, rodzinami odpoczywającymi na kocyku i tysiącem obcych osób dookoła, to z pewnością nie jest miejsce na ćwiczenia z zakresu sztuki kochania i publiczne manifestacje swojej witalności. Jeśli komuś za gorąco, lepiej przenieść się w bardziej ustronne miejsce, tym bardziej, że i strażnicy prawa na takie zachowania nie patrzą przychylnie.

Rodzicielski luz

W wakacje, wiadomo, zasad jest mniej, luz, blues i ogólne rozpasanie. I popieram, każdemu należy się odpoczynek i nieco spuszczenia z tonu, ALE! Gdy dzieciaki sypią piachem, biegają po rzeczach innych osób, oblewają wodą, drą się jak opętane, ryczą wniebogłosy, biją inne dzieciaki lub niszczą czyjąś własność, to na litość boską, odklej się rodzicu od koca, przerwij swój słoneczny smażing i zareaguj! Urlop, czy nie, z obowiązku wychowania dziecka nikt cię nie zwalniał.

Fot. iStock/ Imgorthand

Fot. iStock / Imgorthand

Disco Polo live

„Weselny klimat, tak się zaczyna, jest biały welon, a w nim dziewczyna” – taka piosenkę pamiętam z ostatnich wakacji nad Bałtykiem (potem było coś o świni, wódce i tłustym bicie). Piosenki disco polo nad morzem atakują zewsząd – w lokalnych restauracjach, sklepikach, na straganach przy promenadzie – i trudno od nich uciec. Współplażowicz z małym, ale głośnym radyjkiem jest prawdziwym utrapieniem, zwłaszcza, gdy wasze muzyczne upodobania są zupełnie inne. Wyjścia są dwa: możesz poddać się disco-atmosferze i razem z rudą tańczyć jak szalona albo uciekać jak najszybciej i jak najdalej. Z doświadczenia wiem, że wszelkie negocjacje i prośby sensu nie mają.

Publiczny pedicure

Doceniam dbałość o higienę i estetykę stóp, ale szaleństwa z obcinaczem do paznokci, nożyczkami i pilniczkiem nie pasują mi do obrazu sielskiego, leniwego dnia na plaży. Lepiej takie rzeczy załatwiać przed wyjściem z domu, niż siedząc na kocyku strzelać w ludzi leżących obok odłamkami paznokci.

Była plaża, jest śmietnisko

Bo kosz za daleko, bo nie ma go wcale, bo wiatr zwiał papierek, bo to naturalne, szybko się rozłoży- wytłumaczeń można znaleźć wiele, jednak śmiecenia na plaży nie usprawiedliwia nic. Niektórzy są tak sprytni, że nie poprzestają na zwykłym zostawieniu papierków, ale swoje śmieci głęboko zakopują. A potem ty rozciągasz się leniwie na kocu, a pod plecami zamiast piasku czujesz butelkę, puszkę i karton po soku. Zgroza!

fot. MBPROJEKT_Maciej_Bledowski/istock

Morska toaleta

„Mamo, siku!” – woła kilkuletni chłopczyk. „Idź szybko do wody” odpowiada mu mama. Takie dialogi to nic nadzwyczajnego, bowiem gro plażowiczów traktuje morze jak wielką łazienkę. Ot, stanę tam, gdzie woda sięga do pasa i nie zważając na kąpiących się obok i pobliskie toalety na skraju plaży, załatwię swoje potrzeby. To się nazywa pełna symbioza z naturą!

Głośne Polaków rozmowy

Polityczne dysputy, rubaszne żarty i ploteczki z osobistego podwórka niemal wykrzyczane na pół plaży, to jeszcze nic złego. Najgorsze są głośne komentarze dotyczące obserwowanych osób. O pupach, biustach, niedopasowanych strojach, figurach, postępowaniu wobec dzieci i partnerów, fryzurze, tatuażach i widocznych bliznach – dla gapiących się i obgadujących nie ma tematów tabu. Ja mam dla takich osób jeden komentarz – nie twój interes, pilnuj własnego kocyka!

Puszczanie dymka

Zapewne puszczanie dymka przy szumie morskich fal i pod ciepłymi promieniami słonecznymi jest przyjemne, ale – uwaga!- nie dla każdego. Gdy leżymy tak koc w koc, parawan w parawan, młodzi, starzy, grubsi i chudsi, z dziećmi, z psami lub solo, pomyślmy o sobie nawzajem. Rozumiem, że nałóg, że się nie da nie palić i nawet mewy, piasek i muszelki nie pomogą o fajkach zapomnieć, ale czy naprawdę nie można na te kilka chwil nikotynowego zaciągnięcia odejść na bok? Czy nie można petów zgrabnie po plażowaniu zapakować i wyrzucić do kosza, zamiast zakopywać je w piasku i zostawiać dla potomnych?

Zabawa z procentami

Do abstynencji nikogo namawiać nie zamierzam, jedynie proszę o umiarkowanie i zachowanie chociaż minimum klasy. Zimne piwko za parawanem to nic złego, pod warunkiem, że nie będzie to od razu sześciopak, który z miłych, sympatycznych i rozluźnionych turystów zamieni nas w pijanych, irytujących i głośnych natrętów. A potem zamiast słonecznego selfie, które można wrzucić na fejsa i miłych wspomnień z wakacji, zostaje nam wstyd, hańba i wyrzuty sumienia.


Zobacz także

Rok 2022 nie będzie łatwy! 6 pomysłów, jak ochronić siebie w nadchodzących miesiącach

Pozwól mi być sobą... Dlaczego udajemy „dla miłości"

Pozwól mi być sobą… Dlaczego udajemy „dla miłości”

Kilka brutalnych prawd o naszej rzeczywistości, które pozwolą ci poradzić sobie z życiowymi trudnościami