Lifestyle Macierzyństwo

Przeklęte okładki! Blog Ojciec trafił w czuły punkt i ruszyła lawina komentarzy

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
9 września 2017
Fot. Screen z Facebooka / Blog Ojciec
 

Kto nigdy nie oklejał przeklętych podręczników, ten nie zrozumie 😉 . O co tyle rabanu – zapytacie – przecież to tylko okładki!

Ano o to, że w polskiej szkole jest już na tyle dużo chaosu, że skołowany rodzic na kolanach błaga, by nie mnożyć już kolejnych problemów! Po prostu! Zakup pasującej do książki okładki graniczy z cudem, a w większości przypadków jest konieczny. Jak to konieczny?

Ano konieczny, bo każdy uczeń „początkujący” ma problem z dbałością o podręczniki i zeszyty – i bynajmniej nie jest to jego wina (lub wina braku wypracowania w dziecku szacunku do książek czy przyborów). To są małe dzieci, które nie pakują tornistra z namaszczeniem, a muszą zdążyć na czas – już to bywa czasem nie lada wyzwaniem. Nie raz i nie dwa razy, moja córka przynosiła do domu większość podręczników, zamiast zostawić je w szafce, bo nie potrafiła zdążyć z odłożeniem ich na miejsce.

Wszystko się zużywa, również książki, szczególnie te codziennie noszone, używane, wyciągane i chowane do tornistra czy szafki. A zniszczyć nie można, bo każda z książek ma posłużyć następnym pokoleniom… Skoro trwoga pani bibliotekarki może nas dosięgnąć kilka razy w roku (bo podręczniki składają się z kilku części), to my, rodzice staramy się z obowiązku wywiązać. Są więc okładki…

… i frustracja. Bo jakbyśmy się nie starali, zawsze coś jest nie tak!

Samoprzylepne? Uciekajcie od nich jak najdalej, łatwiej położyć okleinę na kulę niż oprawić książki (to zapewne wynika z praw Murphy’ego) 😉 , zestawy – tjaa, w zeszłym roku kupiłam „zestaw” specjalnie przygotowany do książek z przydziału. Nie pasowały, były nieco za duże, rozklejały się, gniotły, szkolny dramat pierwszoklasisty. Każda książka w innym wymiarze, ćwiczenia też. A co, bądźmy tacy multi-rozmiarowi 😉 .

Nadal dziwicie się okładkowej aferze? Zobaczcie koniecznie „pozdrowienia” od „Blog Ojciec”. Tak, te dwa zdjęcia ilustrują ilość rozmiarów aktualnych podręczników szkolnych… Jednym słowem, zapomnijcie o starych dobrych czasach i oklejaniu woluminów tapetą, która została po remoncie albo wykorzystaniu okładek z zeszłego roku… Powodzenia!

No to co? Przyłączacie się do okładkowego bojkotu? Możecie sobie tutaj ulżyć, okładki prędzej czy później dosięgną każdego 😉 .

PS: Blog Ojciec, ratuj, skąd ta cud miarka???


Lifestyle Macierzyństwo

Tej jesieni postaw na kalosze. Wiemy, z czym je łączyć, by wyglądać stylowo

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
9 września 2017
Fot. iStock/Kim_Young
 

Deszcz. Chlapa. Zachmurzenie. Czasem kilka promieni słońca i znów deszcz. Jednym słowem – jesień. Już niebawem, jak co roku, przeprosimy się z kurtkami, płaszczami i ciepłymi szalami, które jeszcze niedawno radośnie chowałyśmy w szafie. To też najwyższa pora, by zakupić kalosze, jeśli jeszcze nie masz ich w swojej kolekcji butów. Są naprawdę wygodne i praktyczne. Co więcej, mogą być idealnym uzupełnieniem jesiennej stylizacji. Wiemy, jak oswoić gumofilce.

W sklepach nie brakuje przeróżnych modeli kaloszy. Miłośniczki tego rodzaju obuwia mają w szafie nawet kilka par – krótkie, długie, w stonowanym kolorze czy we wzorki. Niezależnie od tego, czy wybierzesz czerwone kalosze czy w odcieniu pastelowego błękitu, z pewnością uda ci się z ich pomocą stworzyć udaną stylizację.

Wzorzyste i kolorowe

Idealne sprawdzą się w połączeniu z kolorem czarnym lub szarym. Jeśli zdecydujesz się na kalosze we wzory, odpuść desenie na pozostałych elementach odzieży. Najlepiej połącz je z rurkami i marynarką lub z sukienką w jednym z kolorów, jakie znajdują się na kaloszach. Jeśli lubisz wyróżniać się z tłumu, kup parasolkę w takim samym kolorze.

Stonowane

Kalosze w jasnych, pastelowych barwach będą się świetnie komponować z wzorzystymi sukienkami. Nie obawiaj się jasnego koloru – gumofilce to idealne buty na jesień. Gdy się zabrudzą, wystarczy przetrzeć je wilgotną szmatką.

Czarne

Ten kolor idealnie wpisuje się rockowy look. Jeśli połączysz je z ciemnymi rurkami, białym t-shirtem i czarną, skórzaną ramoneską, będziesz wyglądać naprawdę stylowo. To świetna stylizacja na spotkanie z przyjaciółkami, gdy pogoda nie rozpieszcza.

Do kostki

Bardzo często przypominają sztyblety. Ten rodzaj kaloszy pasuje jednak wyłącznie wysokim i szczupłym paniom. Dobrze wyglądają w połączeniu z jeansowymi rurkami. Najbezpieczniej wybrać te w jednolitym kolorze.


 

Źródło: kobieta.onet.pl


Lifestyle Macierzyństwo

9 sygnałów ostrzegawczych, że powinieneś lepiej traktować swojego partnera, inaczej zniszczysz wasz związek

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
9 września 2017
Fot. iStock/AnnaRise

Tak, czasem trudno spojrzeć na siebie z boku i zobaczyć swoje błędy. Trudno też docenić to, co się ma – szczerą miłość i poświęcenie drugiego człowieka. Wiele związków rozpadło się dlatego, że czuliśmy się w nich „zbyt dobrze”, „zbyt pewnie”. A potem, będąc w już w innej relacji, z innym partnerem, żałowaliśmy tamtego rozstania. Dopiero mając porównanie, potrafiliśmy zrozumieć, że poprzedni związek był dobry, pozytywny, że nie umieliśmy dostrzec w nim tego, co najważniejsze. Jak nie wypuścić z rąk szczęścia?

Przede wszystkim, zdać sobie sprawę z tego, że związałeś się z kimś wyjątkowym, z kimś kto cię kocha szczerze, dla kogo jesteś ważny. A potem zrozumieć, że nie traktujesz tej osoby tak, jak powinieneś.

Zastanów się, przy ilu z dziewięciu poniższych punktów, mógłbyś powiedzieć: „tak właśnie dzieje się u nas”…

1.On/Ona zawsze reaguje na twoje wiadomości i telefony, ale nie może liczyć na to samo z twojej strony

Zawsze możesz na swojej ukochanej osobie polegać, ale czy ona może powiedzieć to samo o tobie?…

2. Nie obraża się na ciebie, okazuje akceptację i wyrozumiałość, nawet jeśli ty nie jesteś zbyt miły

Osoba, która cię kocha naprawdę w twoim negatywnym zachowaniu będzie szukała przyczyny, osobistych problemów. Kochać, to być życzliwym i traktować kogoś z szacunkiem. Niestety, nie zawsze dbasz o ten „szczegół”. No chyba, że czegoś potrzebujesz.

3. Zawsze okazuje radość, gdy cię widzi, choć tobie zdarza się pozostawać obojętnym

Trzymasz ukochaną osobą na „lekki dystans” ? Dlaczego? Ona uwielbia spędzać z tobą czas, a ty okazujesz zniecierpliwienie. Dałeś jej nadzieję, a teraz rozczarowujesz.

4. Dla niego/dla niej miłość nie jest grą, natomiast ty wciąż próbujesz w coś „grać”

Jeśli twój partner jest jedyną osobą w waszym związku, która  niczego nie udaje i dąży do tego, by wasza relacja była szczera, prawdziwa, prędzej czy później znajdziecie się „na zakręcie.” Będziesz musiał zdecydować, czy zmierzacie w tym samym kierunku.

5. On/ona daje wam z siebie 100%, ty ciągle zachowujesz się tak, jakbyś był w tym związku „na chwilę”

Odpowiedz sobie szczerze na jedno pytanie: Czekasz aż pojawi się w twoim życiu ktoś „lepszy”? Twój partner zasługuje na uczciwość.

6. Zawsze poświęca ci tyle uwagi, ile potrzebujesz. Ty robisz to dla niego/dla niej tylko wtedy, gdy tak ci wygodnie

Twoje potrzeby są w tym związku zauważane i zaspokajane. Ale co z potrzebami drugiej strony?

7. Stara się do ciebie zbliżyć, mimo że nie zachęcasz do tego swoim zachowaniem

Podczas, gdy ukochana osoba stara się rozbić ten mur, który budujesz wokół siebie, ty wcale nie chcesz jej tam wpuścić. Utrudniasz komunikację w waszym związku, komplikujesz tę relację.

8. Nadal w ciebie wierzy, mimo, że wielokrotnie zawiodłeś

Zdradziłeś? Okłamujesz? Oszukujesz ukochaną osobę? Twoje słabości okazują się silniejsze, a ona/on wciąż przy tobie trwa, wierzy, że możesz być lepszym człowiekiem?…

9. Zawsze doszukuje się w waszej relacji czegoś dobrego, mimo, że ty jesteś źródłem je/jego smutku

Wierzy w was, choć ty chcesz już odpuścić. Będzie walczyć, bo uważa, że warto, że jesteś kimś wyjątkowym.


Na podstawie: relrules.com


Zobacz także

Urlop ojcowski, tacierzyński czy rodzicielski? Tato, sprawdź, z jakich przywilejów możesz skorzystać

Akcja #ListdoNiego

Rozwiązanie akcji #ListdoNiego

”No to kryzys Ci służy! Oby tak dalej, zazdroszczę!”