Psychologia

„Daj spokój, nigdy ci się nie uda”. Niszczyciele marzeń, na nich też znajdą się sposoby

Redakcja
Redakcja
23 września 2022
Fot. iStock/pixelfit
 

Ile razy zdarzyło ci się zrezygnować z czegoś, na co miałaś ochotę, albo o czym marzyłaś, tylko dlatego, że ktoś powiedział: „Daj spokój, nigdy ci się nie uda”? Łatwo w nas zasiać ziarno niepewności i zwątpienia, jeśli sami do końca nie wierzymy we własne możliwości. Chcesz skończyć dodatkowy kierunek studiów? Zrobić doktorat? Otworzyć własną restaurację? Podróżować po świecie z jednym plecakiem? A może pragniesz tylko wyjść z domu, wyrwać się do ludzi? O czymkolwiek marzysz, zawsze znajdzie się ktoś, kot będzie próbował odwieść cię od realizacji twoich zamierzeń. Nie pozwalaj na to.

Spójrzmy prawdzie w oczy. Większość ludzi uwielbia osądzać innych. Dodatkowo uważamy, że dużo łatwiej jest żyć postrzegając świat w kategoriach „dobry/zły, czarny/biały” niż patrząc w odcieniach szarości, a w ludziach widzieć istoty, którymi kierują bardzo różne motywacje.

Jeśli twój punkt widzenia różni się od „ich” perspektywy, prawdopodobnie usłyszysz dość szybko, że to ty jesteś w błędzie. Ludzie często krytykują marzenia i plany innych osób ze strachu o siebie samych. Myślą: „ A co będzie, jeśli jej się uda? Jak bardzo zmienią się nasze relacje? Jak to wpłynie na nasz związek? Jak będę wtedy przy niej wyglądał?”. Nie możesz się tym przejmować, to nie jest twój problem. To samo dotyczy sytuacji, gdy krytyka bierze się z zawiści, że „im się nie udało”, że nie mają twojej odwagi by spróbować. Nie jesteś odpowiedzialny za życiowe porażki innych osób i nie możesz ponosić ich konsekwencji. Jeżeli ktoś daje ci do zrozumienia, że próba realizacji przedsięwzięcia (które przyniosłoby ci poczucie szczęścia i spełnienia), jest mu, z powodu jego egoistycznych pobudek, nie na rękę, najwyraźniej nie jest wam po drodze.

Niezależnie, z którą z postaw się spotkasz, maruderom i krytykantom:

Podziękuj za opinię

Zamiast się bronić, zamiast tłumaczyć i wyjaśniać z tego, co leży na dnie twojego serca, wyraz wdzięczność za zainteresowanie. Ludzie nie oczekują dobrych, ciepłych słów, gdy celowo próbują „ściągnąć cię na ziemię”.

Wyobraź sobie reakcję na taką ripostę: „Doceniam to, że chcesz mi powiedzieć jakie jest twoje zdanie. Naprawdę, dałeś mi do myślenia. Jednak w tej chwili jestem zdecydowany podążać za moim marzeniem”.

Zaproponuj rozmowę

To bardzo pomaga oczyścić atmosferę. Żadnego oceniania, żadnych wyrzutów. Powiedzieć coś w stylu: „Mam wrażenie, że nie uważasz moich pomysłów za dobre. Mam rację? Chciałbym z tobą porozmawiać o tym więcej i wyjaśnić, dlaczego tak mi na tym zależy”.

Zaproponuj zmianę tematu, ignorując uch uwagi

Jeśli poprzednie dwa sposoby nie zadziałają, powiedz wprost, że nie masz ochoty dłużej rozmawiać na ten temat. Nadal nie przynosi rozultatów? Nie pozwól, by cię ta krytyka dotknęła, a tematu unikaj. Z pewnymi ludźmi po prostu nie da się inaczej.

Zniknij z oczu

Skoro nie da się ani o tym rozmawiać, ani uciąć tematu, może trzeba rozluźnić nieco więzi? Oczywiście, czy jest to możliwe zależy  od rodzaju relacji. Jest mało prawdopodobne i niekoniecznie wskazane, aby zrywać więzi z rodzicami i rodziną. Jeśli jednak chodzi jedynie o znajomego – wyeliminowanie jego negatywnej postawy przyniesie ci z pewnością więcej dobrego niż złego.

Pozwól się wygadać

Czasami wydaje nam się, że ludzie nas krytykują, a w rzeczywistości próbują nam przekazać kilka rad w oparciu o swoje doświadczenia. Dobrze jest słuchać. To wcale nie znaczy, że trzeba się do tego stosować, ale warto zebrać jak najwięcej informacji i opinii. Bycie otwartym na rady innych, pozwoli Ci być elastycznym w posługiwaniu się strategiami prowadzącymi ku realizacji marzeń.

Nie poddawaj się. Motywacja wypływająca z twojej determinacji i chęci osiągnięcia wymarzonego celu to ogromne kula pozytywnej energii. Jeśli nie zaniesie cię na upragniony szczyt, to  całą pewnością przyniesie dużo „innego” dobra.


Psychologia

A ty? Co spakujesz do swojej życiowej walizki? 10 rzeczy, które powinny się w niej znaleźć

Redakcja
Redakcja
23 września 2022
walizka, auto, życiowa walizka
fot. Amos Bar Zeev/Unsplash
 

Podobno im jesteśmy starsi, tym mądrzejsi. Podobno. Ale to nie wiek świadczy o naszej mądrości, ale doświadczenie, które posiadamy na podstawie różnych życiowych sytuacji. Pytanie, czy potrafimy wyciągnąć lekcję? Czy wszystko to, co nas spotyka, sprawia, że bagaż, który ze sobą dźwigamy, jest dla nas ciężarem? Czy przeciwnie – możemy wdrapać się na pawlacz, na którym leży nasza życiowa walizka i wyciągać z niej to wszystko, czego dotychczas się nauczyliśmy i dzięki czemu nasze życie może stać się prostsze.

Życiowa walizka – co mogłoby się w niej znaleźć?

Przekonanie, że nic nie jest nam po prostu dane

To ten moment, kiedy przestajesz się łudzić, że szczęście i miłość przyjdą do ciebie same i zostaną. Kiedy rozumiesz, że wszystko, czego chcesz w życiu jest zależne tylko i wyłącznie od ciebie, że nikt niczego nie poda ci na tacy, tylko samemu trzeba sobie to wypracować.

Błędy

I to te własne, dzięki którym wiele się nauczyliśmy, z których wyciągaliśmy wnioski, co sprawiło, że w końcu przestaliśmy je popełniać albo, że przytrafiają się nam naprawdę bardzo rzadko. Oby w naszej życiowej walizce nosić tylko takie błędy, błędy, z których wyciągnęliśmy słuszną lekcję.

Porażki

By pamiętać, że każdy z nas ich doświadcza. Porażki uczą nas pokory, zmuszają do weryfikacji naszych planów. W końcu pozwalają nam przyjrzeć się samym sobie, określić – co potrafimy, a czego nie, jakie są nasze mocne, jakie słabe strony.

Zaufanie

Nie da się przejść przez życie nie ufając nikomu, będąc przekonanym, że każdy prędzej czy później się od nas odwróci, wykorzysta nas lub zawiedzie. Na pewnym etapie życia powinniśmy ufać ludziom, przynajmniej mieć wokół siebie tych, których zaufać możemy.

Przyjaźń

Jak wygląda przyjaźń, którą dziś wyciągasz ze swojej życiowej walizki? Już wiesz, że to nie poklepywanie po plecach, że jedynie spędzone wspólnie i przepłakane wieczory i dzwoniące co 5 minut telefony. Bo przyjaźń to coś więcej, to świadomość, że możecie na sobie polegać, że możesz liczyć na wsparcie, na akceptację, ale też na kopa w tyłek, kiedy się pogubisz i zaczniesz popełniać głupie błędy.

Fot. iStock/fcscafeine

Miłość

Każdą jej odmianę – tę, która zraniła i tę, która sprawiła, że byłaś szczęśliwa. Dzisiaj już wiesz, że miłość ma wiele barw i odmian, że każde spotkanie z nią nas uwrażliwia, dotyka najcieńszych strun i czyni nas silniejszymi. Wiesz też, że jeśli nie chcesz jej stracić, musisz o nią dbać, pielęgnować i starać się, by dobrze się czuła w twoim towarzystwie. Miłość nie jest rywalizacją.

Uśmiech

Tak, twoja życiowa walizka powinno się znaleźć tysiące uśmiechów, one wcale dużo nie ważą, a ich wartość jest nieoceniona. Uśmiechasz się do siebie, do innych, do swoich wrogów, do obcych. Traktujesz życie z przymrużeniem oka, z humorem, ze świadomością, że nie trzeba wszystkiego śmiertelnie brać na poważnie.

Dystans

Dystans wraz z upływem naszych lat powinien sprawiać, że nasza życiowa walizka pęka w szwach, bo doświadczenie, które zbieramy po drodze pozwala nam spojrzeć trochę z boku na pewne sytuacje, gdy to potrzebne – odciąć emocje, albo zwyczajnie pewnymi rzeczami, opiniami innych się nie przejmować. Bo i po co? Szkoda życia. Zamiast się emocjonować, niepotrzebnie tracić energię, lepiej nabrać dystansu.

Wiara w siebie

Nie tę myloną z egoizmem. Wyciągasz poczucie własnej wartości, bo wiesz, ile jesteś warta, wiesz, na co się stać, nie dasz sobie wmówić pewnych rzeczy na swój temat, podkopać własną opinię na swój temat przez innych. Jesteś pewna swoich mocnych stron, znasz te słabe, masz swój światopogląd i… lubisz siebie, dobrze się ze sobą czujesz. To wszystko sprawia, że przez życie idziesz prosto trzymając w ręce mocno walizkę własnych doświadczeń, której nie zawahasz się otworzyć i użyć.

Przekonanie, że nic nie jest na zawsze

Kiedy przestajesz się zarzekać, że teraz to na pewno do końca życia, że swoich planów, poglądów nie zmienisz. Że miłość, którą spotykasz jest tą jedyną. Nic z tego. Pewnego dnia budzisz się z myślą, że ważne jest tu i teraz, a nie co, będzie za rok, pięć, czy 10 lat, bo ludzie się zmieniają, bo zmieniają się sytuacje, bo dzieją się rzeczy, na które my kompletnie nie mamy wpływu.


Psychologia

Jak zaplanować z głową zajęcia dodatkowe dla dzieci?

Redakcja
Redakcja
23 września 2022

Szeroka gama zajęć pozalekcyjnych może przyprawiać o zawrót głowy zarówno rodziców, jak i dzieci. Myśląc perspektywicznie zastanawiamy się, w jaki sposób wspierać rozwój naszych dzieci, uwzględniając ich talenty i pasje. Które zajęcia są bardziej, a które mniej potrzebne? Jak zrównoważyć ilość zajęć dodatkowych z czasem potrzebnym na odpoczynek, zabawę i beztroskie kontakty z rówieśnikami? Czy zapisując dziecko na zajęcia dodatkowe rzeczywiście je wspieram, czy jest to dla niego korzystne?

Autorką artykułu jest Karolina Tuchalska-Siermińska – psycholożka, trenerka umiejętności psychospołecznych, ekspertka wiodącej w Europie platformy do nauki języka angielskiego online dla dzieci – Novakid.

W tym artykule przeczytasz o:

  • korzyściach, które wnoszą zajęcia dodatkowe,
  • ich wadach
  • i równowadze.

Korzyści

Rozsądnie zaplanowane zajęcia pozalekcyjne są cennym wsparciem dla wszechstronnego rozwoju dziecka. Oprócz kompetencji akademickich, mogą wspierać rozwój psychiczny (poczucie wartości, elastyczność psychologiczną), rozwój umiejętności miękkich (pewność siebie, asertywność, komunikowanie się, podejmowanie wyzwań, radzenie sobie ze stresem, sumienność) czy społecznych (budowanie relacji, szacunek do siebie i innych).

W zależności od tego, jaką formę przybierają zajęcia, dają dziecku wiele możliwości. Sport wspiera regulację emocji, pozwala uwolnić nagromadzone napięcie, poprzez ruch poprawia się samopoczucie, rozwija się koordynacja i motoryka, dodatkowo sport uczy dzieci pracy zespołowej, sumienności i zdrowego współzawodnictwa. Zajęcia kreatywne (muzyka, malarstwo, taniec, teatr) niosą wiele nieocenionych korzyści, nie bez przyczyny powstał nurt terapeutyczny – arteterapia. Te zajęcia wspierają poprawę koncentracji i umiejętności skupienia się, wyciszają i jednocześnie stanowią dodatkową formę wyrażania siebie i swoich emocji. Zajęcia językowe natomiast ćwiczą pamięć zarówno krótko, jak i długotrwałą, rozwijają zdolności poznawcze oraz komunikacyjne i umiejętności interpersonalne. Dzięki najnowszym rozwiązaniom technologicznym, jakie dają lekcje języka angielskiego online, np. na platformie Novakid, stwierdzenie, że „poszerzają horyzonty” nabiera dosłownego znaczenia. Taka forma zajęć pozwala uczestniczyć w zajęciach prowadzonych przez certyfikowanych  nauczycieli, w tym native speakerów z całego świata.

Odpowiednio dobrane zajęcia dodatkowe pozwalają dziecku lepiej poznać siebie, swoje potrzeby, możliwości i ograniczenia, talenty i pasje, a
jednocześnie dają szansę na sprawdzenie, czego dziecko nie lubi i nie chce robić. Żeby powyższe elementy miały szansę zaistnieć kluczowym jest włączenie pociechy w proces wyboru i planowania zajęć oraz uwzględnienie jej zainteresowań i opinii. Dobrze dobrane zajęcia pozalekcyjne potrafią rozpalać pasję, budzić wiele pozytywnych emocji i stanowić równowagę i przyjemną odskocznię od godzin spędzonych w szkole.

Wady

Zanim przejdę do konkretnych wskazówek, będących wsparciem w planowaniu i wybieraniu zajęć pozalekcyjnych, chciałabym poświęcić chwilę wadom i ryzyku, które pojawia się wraz z włączeniem trybu „zajęcia dodatkowe”. Największym ryzykiem jest przeciążenie dziennego harmonogramu dziecka, brak równowagi między czasem poświęcanym na naukę, a odpoczynkiem. Przychodzi mi na myśl powiedzenie „dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane”, które trafnie opisuje wywieraną przez i na rodziców presje nieustannego rozwoju i produktywności.

Warto pamiętać, że dla zdrowego rozwoju dziecka tak samo ważny, jak stymulujące warunki do pracy, jest czas poświęcony na wyciszenie,
odpoczynek, swobodną zabawę i budowanie relacji z bliskimi. Żyjemy w czasach, w których dominuje kult pracy i produktywności, a umiejętność odpoczywania należy do deficytowych i paradoksalnie musimy włożyć wiele wysiłku, by nauczyć się efektywnie odpoczywać, bez poczucia winy i straty. Skoro nas dorosłych tak wiele kosztuje pozwolenie sobie na odpoczynek, dlaczego mielibyśmy w ten sam kołowrotek wciągać nasze dzieci?

Dlatego tak ważny jest zdrowy rozsądek i znalezienie równowagi między obowiązkami, a relaksem.

Jak to wyważyć? Oto kilka wskazówek. Na co zwrócić uwagę, by zachować równowagę.

Jeżeli zadajecie sobie pytanie: „Ile zajęć dodatkowych to za dużo?”

Muszę Was zmartwić, ponieważ nie ma jednej, uniwersalnej odpowiedzi. Do każdego dziecka, jego możliwości i sytuacji rodzinnej należy podchodzić indywidualnie. Ważnym sygnałem świadczącym o tym, że harmonogram zajęć jest przeładowany może być fakt, że zajęcia pozaszkolne zaburzają możliwość funkcjonowania innych, ważnych obszarów w życiu dziecka.

Podpowiedzią mogą być następujące pytania:

„Czy dziecko ma czas na odrabianie pracy domowej bez presji?”
„Czy ma zapewnioną niezbędną do regeneracji ilość snu?”
„Czy ma czas na swobodną zabawę i kontakt z rówieśnikami?”
„Czy ma możliwość spędzania czasu w rodzinnym gronie?”

Jeżeli na którekolwiek pytań odpowiedziała/eś „NIE”, to oznacza, że zajęć dodatkowych może być za dużo. Na co jeszcze zwrócić uwagę, by zachować równowagę?

Dokonuj wyboru zajęć dodatkowych w oparciu o zainteresowania, pasje, predyspozycje i rozmowę z dzieckiem.

1. Wspólne planowanie

Włączenie dziecka w planowanie waszego harmonogramu dnia może być ważnym elementem budowania jego tożsamości, pozwala mu poczuć się ważnym członkiem Waszej rodziny. Kolejnym atutem jest budowanie umiejętności zarządzania swoim czasem. Udział w planowaniu pomaga dziecku dostrzec zależność przyczynowo-skutkową między poszczególnymi czynnościami (czasem ich wykonania i miejscem zajęć).

2. Otwartość na zmianę

Może się zdarzyć, co jest naturalne, że zaledwie w ciągu kilku miesięcy po przystąpieniu do zajęć dziecko straci zainteresowanie. Bądźcie otwarci na zmianę. Warto porozmawiać z nim przed przystąpieniem do zajęć i ustalić pewne zasady. Jedną z propozycji może być zobowiązanie się do wypróbowania zajęć przez 6 miesięcy, a następnie podjęcie decyzji o rezygnacji lub kontynuowaniu.

3. Odpuść presje i trendy

Nie ulegaj panującej modzie lub presji rodziny czy innych rodziców. Nie wybieraj zajęć pozalekcyjnych na podstawie tego, co jest na topie lub na co zapisywane są inne dzieci. Wracamy do tego, o czym wspominałam wcześniej. Dowiedz się, czym naprawdę interesuje Twoje dziecko i wybierz te zajęcia, które pomogą mu rozwijać swoje pasje i talenty. Robienie czegoś, co lubimy, to jeden ze sposobów na dłuższą motywację do działania i radość przeplataną z satysfakcją z tego, czym się zajmujemy.

4. Postaw na jakość

Gdy już etap wyboru zajęć pozalekcyjnych macie za sobą, kolejnym ważnym elementem jest znalezienie odpowiedniego miejsca. Warto zwrócić uwagę na jakość zajęć, czyli program i zakres tematyczny, kompetencje osób prowadzących, metodykę prowadzenia zajęć i lokalizację. W kontekście planowania czasu i organizacji, przy tak napiętym grafiku ważna jest optymalizacja czasu spędzonego na dojazdach. Przyjaznym rozwiązaniem mogą być nowoczesne metody edukacyjne, takie jak indywidualne lekcje angielskiego online w Novakid. Pozwalają one na realizację zajęć z dowolnego miejsca, pociecha nigdzie nie musi dojeżdżać, dzięki temu oszczędzamy czas. Decyzję o wyborze konkretnych zajęć warto podjąć po spotkaniu z nauczycielami, albo odbyciu lekcji próbnej, to również pozwoli ocenić czy określone zajęcia są
odpowiednie dla Twojego dziecka.

Pamiętajcie, by zwrócić uwagę na to, czy wśród realizowanych zajęć są również te, dające możliwość swobodnej pracy, samodzielnego myślenia i bycia kreatywnym. W ramach rozwijania umiejętności odpoczywania polecam zarówno dzieciom, jak i rodzicom wśród zajęć dodatkowych i obowiązków, zarezerwować miejsce w grafiku na czas spędzony z rodziną i relaks. Myślę, że to ćwiczenie przyda się każdemu nas.


Zobacz także

Jak szczęśliwie żyć z introwertykiem?

Jak szczęśliwie żyć z introwertykiem?

Do kobiety, która myśli, że jej życie jest złe: masz wszystko, co trzeba, by być szczęśliwą

Renata Arendt-Dziurdzikowska: „Możesz odejść, bo cię kocham. Zgoda na umieranie, na odchodzenie jest wolnością, jest naszą wolnością do życia”