Psychologia Związek

On cię nie zdradza, on ma jakiś problem. Jeśli zauważysz te 5 rzeczy, twój partner nie jest oszustem

Redakcja
Redakcja
24 lipca 2018
Fot. iStock/ASIFE
 

W każdym związku zdarza się moment, w którym obie strony oddalają się od siebie emocjonalnie na jakiś czas. To może być moment lub kilka miesięcy. Jeśli relacja ma trwałe podstawy, takie „rozłączenie” jej nie zaszkodzi. Wszyscy mamy chwile, kiedy nieco bardziej potrzebujemy przestrzeni. Problem zaczyna się wtedy, gdy nasz partner nie potrafi tego zrozumieć i odbiera takie zachowanie jako odrzucenie. Zazwyczaj pojawiają się również wówczas podejrzenia o zdradę.

Możesz być spokojna, jeśli twój partner mimo dążenia do uzyskania większej „przestrzeni” w związku:

1. Dba o to, żebyś zawsze wiedziała, gdzie on jest

Uczciwość i szacunek w związku to też dbanie o to, by druga osoba czuła się bezpieczna. Ci, którzy zdradzają, starają się przede wszystkim zadbać o swoje bezpieczeństwo, o to, by nikt się nie dowiedział.

2. Naprawdę jest bardzo zajęty

Wyczerpujące życie zawodowe wbrew pozorom nie sprzyja romansom. Zmęczeni szukamy przede wszystkim spokoju, ciszy i możliwości zregenerowania się – również w sensie emocjonalnym. Obowiązki w pracy, w domu, obowiązki wobec dzieci… Naprawdę uważasz, że da się tu jeszcze znaleźć czas na nawiązanie i utrzymywanie dodatkowej relacji, która przecież wymaga pewnego zaangażowania?

3. Jest z natury uczciwy

Wiesz to o nim, od zawsze. Po prostu ma to we krwi. Byłaś wiele razy świadkiem sytuacji, w których zachował się dokładnie tak, jak powinien. Przypomnij sobie, ile razy dotrzymał danego ci słowa. Jeśli ktoś zdradza, zazwyczaj kłamie również w innych aspektach wspólnego życia.

4. Zerwał więzi z poprzednimi partnerkami

Nic dobrego nie może twojej relacji przynieść pozostawanie w kontakcie z byłymi miłościami. Jedynie nieporozumienia w obecnym związku.

5. Choć jest bardziej milczący, nie izoluje się fizycznie

Jeśli kochasz, zawsze znajdziesz chwilę, by być blisko partnera. Jeśli zdradzasz, zmuszasz się do tego kontaktu, bo twoje myśli i ciało są już przy kimś innym.


Na podstawie: dailyvibes.co

 

 


Psychologia Związek

Pewność siebie ratuje życie. Potrafisz dać swojemu dziecku taką supermoc?

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
24 lipca 2018
Fot. iStock / yaruta

W co chciałbyś wyposażyć swoje dziecko, gdybyś nie miał żadnych ograniczeń? Znajomość języków obcych, umiejętność szybkiego czytania, uczenia się, analitycznego myślenia? A może charyzmę, spryt czy łatwość nawiązywania kontaktów? Wiem, na pewno na końcu wybrałbyś „umiejętność życia lekko i szczęśliwie” – cokolwiek by się za tym hasłem nie kryło, bo przecież tego dla dzieci najbardziej chcemy, by potrafiły znaleźć swoje szczęście. Gdyby tak to działało… i żeby, jak za dotknięciem magicznej różdżki, nasze dziecko nabywało wszystkie przydatne mu cechy i umiejętności. 

Są wybory, których dokonujemy codziennie. Zapisując dziecko na angielski czy tenisa. Zabierając je do kina i galerii, kupując mu książki, poszerzając jego horyzonty, pokazując możliwości. Stajemy na głowie i jesteśmy gotowi zapłacić ogromne pieniądze, by wyposażyć dziecko w szczęście, wierzymy, że możemy przygotować je dosłownie na wszystko, zupełnie jakby było to możliwe.

To wszystko jest ważne, przydatne, wartościowe… ale czy najważniejsze? Szkoda, że zapominamy o kilku drobiazgach, tych, które możemy podarować dziecku, już teraz.

Czy wiecie, jaka jest największa supermoc? Moc udzielania pomocy, ratowania innych ludzi. Tak w oczach dzieci (i dorosłych) przedstawia się umiejętność udzielenia pierwszej pomocy. To ten szczególny rodzaj pewności siebie, który dosłownie ratuje życie.

W przeprowadzonych badaniach* zarówno dzieci i jak i rodzice, wskazują umiejętność ratowania życia, jako istną supermoc i źródło radości. W zeszłym roku akcja „Mali Ratownicy” wyszkoliła 10 tysięcy małych superbohaterów. W tym roku Volkswagen znów zaprasza dzieci na spotkania organizowane podczas wakacji w nadmorskich miejscowościach. Dlaczego warto ich odwiedzić?

Umiejętność udzielenia pierwszej pomocy przez twoje dziecko, to znacznie więcej niż techniczna znajomość zagadnienia. Przeczytajcie, jakie supermoce odkrywa w sobie każdy Mały Ratownik.

Samodzielność

Jak umiejętność udzielenia pierwszej pomocy buduje samodzielność? Dziecko uczy się zarządzać swoimi decyzjami w sytuacjach kryzysowych. Doskonali umiejętność ich podejmowania, rozważania. Myśli samodzielnie, co może czy powinno zrobić w danej sytuacji. Akcja ratownicza jest sytuacją bardzo specyficzną, ale nawet dzieci rozumieją jej powagę. Od tych decyzji zależy bowiem życie i zdrowie – ich i osób ratowanych. Podczas warsztatów „Mali Ratownicy”, dziecko nie tylko ma okazję poznać teorię, może również samodzielnie przećwiczyć swoje umiejętności.

Mali Ratownicy / fot. P.Wieczorek

Mali Ratownicy / fot. P.Wieczorek

Poczucie bezpieczeństwa

Poczucie bezpieczeństwa dziecka w dużej mierze składa się z elementów, które zostały zbudowane przez jego rodziców i opiekunów. Bezpieczeństwo bywa synonimem domu. Jednak wraz z rozwojem, coraz dalej i na coraz dłużej z bezpiecznego domu wychodzimy. Swoje bezpieczeństwo zabieramy ze sobą i sami dokładamy coraz więcej kawałeczków do tej układanki.

To jakimi umiejętnościami dysponuje dziecko, czy czuje się przygotowane, czy wie, co może się wydarzyć w jego życiu – wpływa na jego poczucie bezpieczeństwa. Świat nie kończy się za progiem domu – i nawet dziecko musi część swojego poczucia bezpieczeństwa zbudować samodzielnie. Własnymi umiejętnościami i wiedzą.

Bezpieczeństwo jest najważniejsze. Czuję się bezpiecznie, gdy wiem, że ani mi ani osobom obok nie grozi nic złego. Umiejętność udzielania pomocy to najsolidniejszy fundament poczucia bezpieczeństwa.

Sprawstwo

Jeśli zastanowimy się przez chwilę, na co ma realny wpływ nasze dziecko w swoim  życiu – zostanie nam kilka drobiazgów: kolor bluzki, smak serka czy wystrój pokoju. Dzieci uwielbiają czuć, że ich wybory, zachowania i działania, czemuś służą, że mają wpływ na swoje życie. Jest to naturalne, każdy człowiek odczuwa taką potrzebę. W codzienności w większości przypadków przejmujemy odpowiedzialność za poczynania dzieci, czasem nawet zbyt gorliwie. Ale sprawstwo dziecka nie musi mu zagrażać.

Świadomość Małego Ratownika, że wie co robić, ma możliwości, wiedzę i umiejętności, żeby pomóc drugiemu człowiekowi, poczucie, że ma wpływ na ważne, bardzo ważne sprawy, takie, jak ratowanie życia – jest bezcenne. I dla dzieci i dla dorosłych. To przestrzeń, której nie powinniśmy dzieciom odbierać.

Duma i pewność siebie

Bo uratowanie drugiego człowieka to coś, z czego trzeba być dumnym! I sama pewność, że wiem, jak postępować również. Niejeden dorosły mógłby tego pozazdrościć. Dzieci są z tego dumne i zyskują ogromny zastrzyk pewności siebie.

Bycie potrzebnym

Dzieci w kółko słyszą od nas „to nie dla dzieci”, „zostaw, jesteś za mały”. Choć robimy to z troski i dla ich bezpieczeństwa, dzieci mają bardzo ograniczone możliwości,  by poczuć się potrzebnym. Kurs pierwszej pomocy – to miejsce, w którym doświadczają czegoś zupełnie innego. Każdy może być potrzebny, nawet mały człowiek. Nie zaprzeczajmy. Ileż razy czytaliśmy w gazetach o „małych bohaterach”, którzy jednym telefonem uratowali mamę czy tatę? Pierwsza pomoc jest dla dzieci. Jest dla każdego.

Wrażliwość i empatia

Mały Ratownik uczy się jeszcze jednej cennej umiejętności – reagowania. Uczmy dzieci wrażliwości na innych, zauważania cudzych potrzeb i krzywd. Tego, że nigdy nie wolno zostawiać drugiego człowiek potrzebującego pomocy – choć ta pomoc może mieć bardzo różne formy. Nie ma cenniejszej lekcji empatii. To jedyny lek na współczesną znieczulicę.

Szczęście

Zastanawiacie się, jak umiejętność ratowania życia ma dawać szczęście? To bardzo proste. Jeśli ktoś jest pewny siebie i swojej wartości, czuje się bezpieczny i potrzebny w świecie, w którym żyje i ma na swoje życie wpływ – już jest szczęśliwym człowiekiem.

Czy można ofiarować dzieciom cenniejszą umiejętność? Serdecznie zapraszamy was do udziału w tegorocznym projekcie „Mali Ratownicy”!

Tego lata Małych Ratowników spotkać będzie można w:

Świnoujściu – 29.06 – 01.07

 Kołobrzegu – od 07.07 do 15.07

♦ Ustce – 20.07 – 22.08

 Darłowie – 27.07- 29.07

 Dziwnowie – 03.08- 05.08

 Łebie – 10.08-12.08

 Władysławowie – 08-19.08

Mali Ratownicy / fot. P.Wieczorek

Mali Ratownicy / fot. P.Wieczorek

Więcej informacji znajdziecie na stronie: Mali Ratownicy.


Artykuł powstał we współpracy z Volkswagen

*badania Kantar TNS na zlecenie marki Volkswagen. 


Psychologia Związek

5 błędów pielęgnacyjnych, które szkodzą suchej skórze

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
24 lipca 2018
Fot. iStock/Mladen Zivkovic

Sucha skóra przysparza wielu kłopotów. Zazwyczaj swędzi, piecze, często bywa zaczerwieniona i podrażniona, potrafi się również łuszczyć. Jej nawilżenie wcale nie jest takie proste, a w dodatku najczęściej popełniamy błędy w codziennej pielęgnacji, które jeszcze bardziej pogłębiają kłopoty.

5 błędów pielęgnacyjnych, które szkodzą suchej skórze

1. Mycie twarzy zwykłym produktem przeciwtrądzikowym

Wypryski potrafią uprzykrzyć życie tak samo, jak wysuszona skóra. Chcąc się pozbyć kłopotów sięgamy po produkty antytrądzikowe dla nastolatków, które zawierają w swoim składzie substancje działające dość agresywnie i przesuszające skórę jeszcze bardziej. Jeśli cera wymaga wsparcia przeciwko krostkom, najlepiej sprawdzą się preparaty antytrądzikowe dedykowane suchej skórze.

2. Zbyt częsty peeling

Peeling jest ważny dla kondycji skóry, ponieważ pozwala usunąć zrogowaciałą warstwę naskórka i poprawia jej stan. Jednak zbyt częste i agresywne złuszczanie skóry suchej działa na jej niekorzyść. Najbardziej szkodzą w tym przypadku peelingi mechaniczne, zawierające duże drobinki złuszczające, które przy cerze problematycznej mogą powodować mikrouszkodzenia. Jeśli chcemy użyć peelingu, warto sięgnąć po łagodniejszy peeling enzymatyczny.

3. Chusteczki

Stosowanie chusteczek do twarzy jest wygodne, gdy nam się spieszy lub po prostu nie mamy sił na pełen demakijaż. Trzeba jednak pamiętać, że w ich składzie znajdują się różne substancje, które mogą przesuszyć skórę, a samo pocieranie chusteczką twarzy może powodować podrażnienia.

4. Brak kosmetyków z filtrami

Skóra sucha jest niezwykle wrażliwa i szczególnie narażona na negatywne działanie promieni słonecznych. Z tego powodu należy stosować odpowiednie kremy z filtrami niezależnie od pory roku, aby chronić ją przed słońcem. Nie tylko oszczędzimy sobie wysuszenia, ale także kłopotów z poparzeniem, przebarwieniami i wczesnymi zmarszczkami.

 5. Zbyt późne nakładanie kremu

Krem najlepiej nakładać na skórę wtedy, gdy skóra jest delikatnie wilgotna. Wtedy taki kraj jest lepiej wchłaniany i działa bardziej intensywnie. Po kilku minutach skóra wysycha i nakładany krem nie zadziała tak intensywnie.

źródło: www.ofeminin.pl


Zobacz także

12 rzeczy, które każda kobieta powinna umieć dla siebie zrobić. I kropka!

Fot. Unsplash / Bench Accounting

„Żadna tam odwaga! My jej nie mieliśmy, a Anka tym bardziej. Było ciężko!” Życie rakiem pisane. List Lucyny

4 mity o małżeństwie, które mają się całkiem dobrze, bo nadal w nie wierzymy