Lifestyle Macierzyństwo

Sztuczne łono zastąpi surogatki? Można je trzymać w mieszkaniu i „hodować” w nim płód

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
30 czerwca 2017
Fot. Screen z YouTube/JK Kempen
 

Jest nadzieja dla par, które nie mogą mieć dzieci i myślą o matce zastępczej. Studenci z Artez Product Design w Arnhem przedstawili system inkubacyjny Par-tu-ri-ent, który można postawić w mieszkaniu i przez szybę obserwować każdy etap rozwoju płodu. Czyżby surogatki nie były już potrzebne?

Jest wyposażony w szybę, urządzenie karmiące oraz mikrofon, przez który można mówić do dziecka bądź puszczać mu muzykę. Dzięki specjalnej „torebce”, która stymuluje ruchy dziecka, matka może zbudować intymny kontakt z dzieckiem.

Prawdziwy Matrix?

Produkt na razie nie trafi na rynek, bo nie jest prawdziwym urządzeniem. Został przedstawiony w tym roku podczas Biodesign Challenge Summit. Studenci chcieli uświadomić innym, do czego może doprowadzić postęp w dziedzinie biodesignu i biotechnologii.

I choć to wszystko brzmi jak Matrix lub scenariusz science fiction, to jest bardzo realne.

W 2017 roku przedwcześnie urodzone jagnięta zostały uratowane za pośrednictwem sztucznego łona, w którym zwierzęta mogły się normalnie rozwijać w izolacji od czynników zewnętrznych. Wielkim sukcesem było to, że ich mózg i serce rozwinęły się normalnie.

Nadzieja na ratowanie wcześniaków

Alan Flake z Children’s Hospital of Philadelphia w Pensylwanii, który prowadził badania, uznał, że udało im się stworzyć możliwie jak najlepszy system, odtwarzający środowisko łona.

Zobaczcie film:

Inni naukowcy są zafascynowani tym projektem, w którym widzą szansę na ratowanie wcześniaków. Jednak zanim system trafi do obiegu, musi przejść szereg testów po to, aby mieć pewność, że jest bezpieczny dla dzieci.

Czy w przyszłości embriony rozwijające się w maszynie bez udziału matki, przestaną być science fiction?


 

Źródło: fpiec,antyweb


Lifestyle Macierzyństwo

Taka piękna, codzienna miłość. Te rysunki pokazują to, co w niej najbardziej wzruszające

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
30 czerwca 2017
Fot. Screen z Instagrama / nidhiart
 

Każdy dzień z bliską osobą składa się z tysiąca drobnych chwil miłości. Możesz zauważyć ją w gestach, albo w tym wszystkim, co robicie razem. Pocałunek, wspólny zachwyt nad zachodem słońca, książka przeczytana  „przez ramię”… Czasem czujesz to intensywnie, czasem tylko intuicyjnie wiesz, że nic więcej nie potrzebujesz, by być szczęśliwym. Łatwo jest zapomnieć o miłości, o tym, czym jest naprawdę. Niech te obrazki amerykańskiej rysowniczki hinduskiego pochodzenia, Nidhi Chanani,  przypomną wam dziś to, co dobre i piękne.

Prawdziwa miłość jest:

Ciepłym przywitaniem po długim dniu, który spędziliście osobno

Dzieleniem się tym, co dobre

 

 

 

Post udostępniony przez Nidhi Chanani (@nidhiart)   

 

Wspólnym spędzaniem czasu tak, jak oboje lubicie

Wspólnym zachwytem nad tym, co piękne i wzruszające

 

 

 

  Post udostępniony przez Nidhi Chanani (@nidhiart)

 

Milczeniem i czułością, kiedy trzeba

Szalonym tańcem, którego nie wstydzisz się tylko przed nim

 

 

 

  Post udostępniony przez Nidhi Chanani (@nidhiart)

 

Troską i wsparciem, gdy jest źle i smutno

Gotowaniem i próbowaniem „ramię w ramię”, gdy przyjdzie nam na to ochota

 

 

 

Post udostępniony przez Nidhi Chanani (@nidhiart)

Czasem bitwą na poduszki

 

Pewnością, że przetrwamy razem, aż do końca…


źródło: Instagram


Lifestyle Macierzyństwo

Przestańmy pouczać innych, jak mają żyć. 7 rzeczy, z których nie powinieneś się nikomu tłumaczyć

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
30 czerwca 2017
Fot. iStock/JTSorrell

Jak dobrze byłoby przestać przejmować się tym, co myślą i mówią o nas inni. Jak wspaniale byłoby uwierzyć i zrozumieć, że jesteśmy w stanie pokierować swoim życiem sami, że nie potrzebujemy osądów i krytyki, która ma nas jedynie zaboleć, a nie pomóc dostrzec nowe możliwości, inne ścieżki. Gdyby tak od dziś, przestać się wstydzić przed innymi tego kim chcemy być i nie tłumaczyć się ze swoich decyzji i marzeń…

Dopóki nikogo nie ranisz, dopóki nie sprawiasz, że ktoś cierpi, masz obowiązek i prawo żyć tak, jak chcesz. Nie powinieneś też nigdy tłumaczyć się z:

1. Pracy, jaką podjąłeś

Jeśli masz na utrzymaniu rodzinę, ważne żebyś potrafił je zarobić w uczciwy sposób. Nie słuchaj rodziców, którzy wydymając usta w kpiącym geście pouczają swoje dorosłe dziecko, że „powinno” piąć się szybciej po szczeblach kariery, albo spróbować swoich sił w tak ambitnym projekcie jak syn ich znajomej. Na ile to tylko możliwe, rób to, co kochasz, co daje ci satysfakcję, nie zważając na oczekiwania innych. Oni już mieli swoją szansę, ich sprawa, czy ją wykorzystali, czy nie.

2. Twojej sytuacji materialnej

Czy masz na koncie 1000 zł, czy 100 000 zł, jesteś tak samo ważnym, wartościowym człowiekiem. Zdarzają się nam różne sytuacje, startujemy w życie z różnych pozycji, od nas tylko zależy, jak daleko zajdziemy i gdzie właściwie chcemy w tym życiu być. Nie czuj się zobowiązany wyjaśniać wszystkim wokół, że to, co materialne nie ma dla ciebie aż takiego znaczenia. I przeciwnie, jeśli jesteś fanem drogch gadżetów i stać cię na nie, nie zważaj na uwagi i opinie innych. Kupuj i bądź szczęśliwy.

3. Twojego gustu

To naprawdę tylko i wyłącznie twoja sprawa, jakiej muzyki słuchasz, na jakie filmy chodzisz do kina, co oglądasz w telewizji wieczorem. Każdy z nas jest inny, należy to szanować i akceptować. Jesteś taki, z jakiegoś powodu. Nie udawaj nikogo innego, tylko po to, by się komuś „przypodobać”, albo by gdzieś „pasować” Jesteś wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju i nikomu nic do tego, czy słuchasz przed snem Zenka Martyniuka, czy Elvisa Costello.

4. Twojej orientacji seksualnej

Jeśli czujesz się winny z powodu swojej seksualności i orientacji seksualnej, koniecznie skorzystaj z porady specjalisty, ale nigdy nikomu się ze swojej orientacji nie tłumacz. Nie pozwól nikomu sprawić, by tak osobiste kwestie były z tobą omawiane bez twojej zgody, wbrew tobie. Najważniejsze jest to, byś czuł się komfortowo we własnej skórze i miał dla siebie samego szacunek i miłość. Wszystko z tobą w porządku, naprawdę.

5. Twoich przekonań

To, co myślisz w kwestii religii, polityki, małżeństwa, aborcji – nawet jeśli budzi kontrowersje, jest twoją sprawą. Postępuj zgodnie ze swoim sumieniem i nie narzucaj swoich przekonań innym. Nie trać energii na przekonywanie ich do swoich racji – bądź w porządku wobec samego siebie, to wystarczy. O ile nie robisz nikomu krzywdy – to naprawdę twoja sprawa w co wierzysz i na kogo głosujesz.

6. Twojej miłości

Lub jej braku. Niektórzy ludzie chcą być „na bieżąco” z życiem innych. Kochają plotki, skandale, rozstania i powroty. Nie dawaj im wchodzić z butami w twoje życie, nie tłumacz się z kolejnych związków czy rozwodów. Nigdy nie tłumacz się z wyboru życiowego partnera, nawet jeśli to był zły wybór – to twoja sprawa i twoja lekcja, którą musisz od miłości odebrać, by w przyszłości postąpić mądrzej. A jeśli wybierasz bycie singlem – puszczaj mimo uszu złośliwe komentarze i pytania o to, kiedy „wreszcie zadzwonią weselne dzwony”. Śmiej się z tego.

7. Twojego życia

Bo jest ono zbyt krótkie, by tracić energię na zamartwianie się o to, co inni o tobie pomyślą. Jeśli jeszcze tego nie umiesz, musisz nauczyć się podejmować decyzje, które są korzystne przede wszystkim dla ciebie i najbliższej ci osoby.

Bądźmy szczęśliwi i pozwólmy być szczęśliwym innym.

 


Zobacz także

10 cytatów, dzięki którym pomyślisz inaczej o podróżowaniu

Kłamstwa mają swoje kolory. Którego z nich ty używasz najczęściej?

Perfumy, które powinnaś „założyć” do łóżka. On się od ciebie nie odklei