Lifestyle Macierzyństwo

Prawdziwa przyjaźń jest wtedy, kiedy możesz do swojego przyjaciela iść w kapciach… albo zawsze do niego zadzwonić. Akcja „Prawdziwa przyjaźń”

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
7 lipca 2016
Fot. iStock / wundervisuals
 

Prawdziwa przyjaźń jest wtedy, kiedy możesz do swojego przyjaciela iść w kapciach – tak myślałam, gdy miałam 6 lat. Dzisiaj wiem, że ta prawdziwa przyjaźń była, gdy szłam w kapciach i jest nadal po prawie 30 latach, gdy kapcie musiałbym zamienić na samolot. Mam to szczęście, że ją mam – swoją prawdziwą przyjaźń – tę od zawsze i na zawsze. Taką, której nie złamały ani bójki o jedyny piękny szalik dla lalki (pozdrowienia dla Natalii 😉 ), ani przelotne miłostki i złamane serca, ani to prawdziwe dorosłe życie, gdy tak niewiele czasu mamy dla siebie.

Dziś mnie i moją przyjaciółkę dzielą tysiące kilometrów, czasem nie widzimy się przez lata, czasem miesiącami trudno nam się zgrać i zdzwonić, choć na chwilę… Ale najpieknięjsze w tej przyjaźni jest to, że większość naszego życia spędziłyśmy razem – i że bez względu na to czy minął kolejny rok, czy cztery – za każdym razem jest tak, jakbyśmy dosłownie przed chwilą się widziały, jakbym właśnie wróciła w tych kapciach do swojego mieszkania, na tym samym piętrze (zupełnie jak wtedy, „sto lat temu”), kiedy nasz świat był taki prosty. Bez barier, bez skrępowania, bez oceny. Dziękuję za tę przyjaźń i każdemu życzę takiego przyjaciela.

A ty? Masz swojego przyjaciela z dzieciństwa? Dzisiejsze zadanie jest banalnie proste – i bardzo przyjemne. Opowiedz swojemu dziecku o swojej dziecięcej przyjaźni. Tej dla ciebie najważniejszej, najpiękniejszej, najdłuższej – a może trwa do dziś? Podziel się też z nami swoją opowieścią w komentarzu!

Akcja „Prawdziwa przyjaźń rodzi się w dzieciństwie”

Prawdziwe przyjaźnie rodzą się często w dziecięcych głowach, jeszcze na długo przed tym, gdy zmaterializują się w przedszkolu czy szkolnej ławce. Bądźcie z nami, od dziś będziemy wspierać was i wasze dzieci w poszukiwaniach prawdziwej przyjaźni w bardzo miłym towarzystwie BFG, czyli Bardzo Fajnego Giganta. Bo to właśnie tacy bohaterowie jak Sophie i BFG, zamieszkują w naszej wyobraźni, gdy jesteśmy mali i prowadzą nas trochę jak przyjaciel, trochę jak przewodnik do dorosłości. Sprawmy, by ta była wypełniona szczęściem – nie goryczą!

Co trzeba zrobić?

Trzy razy w tygodniu bedziemy przygotowywać dla was mapę naszej przyjacielskiej podróży, bądźcie z nami – piszcie w komentarzach, jak udało wam się wspólnie pokonać kolejny jej odcinek! Jak szukacie z dzieckiem prawdziwej przyjaźni.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Nagrody:

3 x razy zestaw 6 książek autorstwa Roalda Dahla, z urodzinowj edycji

Fot. Materiały prasowe

linia 2px

BFG – Najnowszy film od ludziołków, którzy stworzyli E.T. oraz od autora Charliego i fabryki czekolady i Matyldy. Bardzo Fajny Gigant nie jest takim sobie zwykłym olbrzymem. On jest aż nadto miły i w dodatku mocno zakręcony. Sophie doprawdy ma szczęście. Gdyby w środku nocy porwał ją inny gigant, szybko zostałaby jego śniadaniem. Gdy Sophie dowiaduje się, że olbrzymy knują niecny wypad, razem z BFG postanawiają raz na zawsze położyć temu kres.

Akcja trwa od 01.07.2016 – 14.07.2016 roku. Wyniki zostaną opublikowane do dnia 26.07.2016 roku.


Lifestyle Macierzyństwo

7 naukowo potwierdzonych zachowań szczęśliwych ludzi

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
7 lipca 2016
7 naukowo potwierdzonych zachowań szczęśliwych ludzi
fot. iStock/g-stockstudio
 

Każda z nas chce być szczęśliwa, nie ma w tym nic złego. Często jednak zapominamy o sobie i myśląc o tym, żeby innym było dobrze, ranimy siebie. Martin Seligman, ojciec psychologii pozytywnej przekonuje, że pomimo iż nasze szczęście zależy w 60% od genetyki, pozostałe 40% to nasza własna praca! Droga do szczęścia wygląda zupełnie inaczej w każdym przypadku, ale istnieje kilka naukowo udowodnionych zachowań, które łączą prawdziwych szczęściarzy.

1. Nauka nowych rzeczy

Choć może to brzmieć absurdalnie, nauka sprawia, że jesteśmy szczęśliwsi. Zdobywając wiedzę, czujemy satysfakcję i dumę, a to doskonały zaczyn radości. Szczęście pochodzi z mózgu, a jak wiadomo pracuje on jak mięsień – im większa eksploatacja tym większe zdolności. Naukowcy z National Bureau of Economic Research udowodnili, że stopień naukowy wpływa na długość życia! Badania przeprowadzili w 1980 roku, kiedy to podzielili ówczesnych dwudziestopięciolatków na dwie dwie grupy – tych, którzy edukację zakończyli na liceum i tych, którzy kończyli college. Wyniki zaskoczyły wszystkich;  okazało się, że absolwenci liceów żyli później średnio 51,6 lat, natomiast ich rówieśnicy z wyższym wykształceniem – 54,4! Podobne badania 20 lat później wykazały, że średnia różnica to siedem lat życia. Cała tajemnica tkwi w stawianiu sobie nowych celów, którymi wcale nie muszą być studia, ale na przykład nauka nowego języka. Skoro mózg funkcjonuje jak mięsień, trzeba go ciągle ćwiczyć!

2. Ruch

Ponoć 20 minut aktywności fizycznej dziennie sprawi, że będziesz mógł trzymać się z dala od swojego lekarza. Ruch nie tylko redukuje stres i ryzyko zawału, ale także może być skutecznym lekiem na depresję! Shawn Achor, autor „The Happiness Advantage”, podzielił pacjentów chorujących na depresję na trzy grupy; pierwsza w ramach terapii medytowała, druga uprawiała sport, trzecia natomiast łączyła medytację i sport. Na początku poziom szczęścia był u wszystkich badanych na tym samym poziomie, z czasem zaczęły pojawiać się różnice. Ostateczne wyniki prezentowały się następująco: 38% medytujących ponownie zachorowało, ci którzy łączyli sport i medytację wrócili do depresji w 31%, natomiast grupa sportowców zanotowała najniższy nawrót depresji, bo tylko w 9%! Dlatego nieważne, jak bardzo jesteś zmęczony,  pora przeznaczyć 20 minut dziennie na aktywność fizyczną! To dzięki niej podnosi się poziom endorfin, przez które czujemy się szczęśliwsi.

3. Więcej snu

Cztery godziny snu spowodowane nadmiarem obowiązków? Pora to zmienić! Zacznijmy od tego, że za mała ilość snu może prowadzić do osłabienia układu odpornościowego, chorób serca, problemów z cukrem oraz nadciśnienia. Kiedy jesteśmy wypoczęci, nasz mózg lepiej funkcjonuje, a my po prostu czujemy się lepiej. Po Bronson i Ashley Merryman w swojej książce „NatureShock” przekonują, że wyspani mamy większe tendencje do pozytywnego myślenia. A wszystko to przez ciało migdałowate, które w mózgu odpowiada za złe wspomnienia, natomiast za te pozytywne jest odpowiedzialny hipokamp. Problemy ze snem lub jego niedobór bardziej wpływa na hipokamp, przez co niewyspani mamy tendencję do narzekania, marudzenia i negatywnego myślenia. Wygląda na to, że wcale nie ma znaczenia, którą nogą wstajemy z łóżka, ale jak długo śpimy!

4. Spędzanie czasu z ukochanymi osobami

Na łożu śmierci ludzie nie żałują tego, że zarobili za mało pieniędzy, zwiedzili niewiele miejsc czy nie byli popularni. Największym bólem jest fakt, że nie spędzili wystarczająco dużo czasu ze swoimi bliskimi. To niby takie proste, a jednak zawsze nam umyka ze względu na pracę, imprezy, podróże. Okazuje się, że przebywanie z bliskimi nie tylko wzmaga nasze szczęście, ale także sprawia, że jesteśmy bardziej produktywni w późniejszej pracy. Z badania, którego wyniki zostały opublikowane w „Journal of Socio-Economics”, możemy wywnioskować, że związek z bliską nam osobą jest wart ponad 100 tysięcy dolarów! Nie oszukujmy się, miłość i przyjaźń są warte więcej niż pieniądze, dlatego mądrze zarządzajmy swoim czasem decydując, jak i przede wszystkim z kim go spędzamy.

fot. iStock/macniak

fot. iStock/macniak

5. Zaprzestanie odkładania wszystkiego na później

Wszyscy znamy objawy prokrastynacji – nagle musimy robić wszystko kilka razy szybciej, bez zastanowienia i przyjemności. Nasz mózg zawsze wybierze czynność, która da mu natychmiastową satysfakcję w postaci dopaminy, zamiast wysiłku, który musiałby podjąć cały organizm. I tak oto zamiast wyjścia na spacer czy siłownię, wybieramy sprawdzanie Facebook’a po raz sto pierwszy danego dnia. Odkładając na później obiad z rodziną czy wspomnianą siłownię, odkładamy także nasze szczęście. „Wskaźnik depresji jest wprost proporcjonalny do wskaźnika prokrastynacji.” – mówią naukowcy z Carleton University. Według nich rozwiązanie jest proste, należy znaleźć odpowiedni balans i panować nad swoimi predyspozycjami do okładania wszystkiego na odległą przyszłość. Wystarczy, że rozpoczniesz swoje szczęście małymi kroczkami, a mózg zajmie się resztą.

6. Odkładanie telefonu

Słyszałaś o „FOMO”? Fear of Missing Out czyli strach przed tym, że coś cię ominie, to zmora naszych czasów. Ciągle musisz być w kontakcie, wiedzieć, co znajomi wrzucają na Facebooka, a ulubione blogerki na Instagrama, no i koniecznie dzielić się swoimi przeżyciami na Snapie! Spokojnie, nie jesteś jedyna. Niestety, nie wypływa to dobrze ani na nasze życie „w realu”. Naukowcy z Kent State University przebadali 500 studentów swojej uczelni, którzy nie odstępowali na krok swoich telefonów. Jak się okazuje, większość z nich miała problemy z ocenami, ale także ze skupieniem się i własnym poczuciem szczęścia. Powody są dwa; pierwszy to ten, że nie chcąc, żeby coś nas ominęło w wirtualnym świecie, ciągle sprawdzamy portale społecznościowe, skupiając się tylko na nich. Nie dzieje się tak tylko u studentów, ale u wszystkich i wszędzie, nawet w czasie posiłków – przez to cierpią nasze relacje z przyjaciółmi, rodziną, partnerem. Drugi powód, o którym zapominamy, jest bardziej banalny; porównujemy swoje życie do życia innych, które prezentują w Sieci, zapominając, że to tak naprawdę w 80% wykreowany wizerunek danej osoby. Dlatego też pora na odwyk od telefonu!

7. Dzielenie się

Możesz nie lubić nagradzać siebie za swoje sukcesy, ale dzielenie się z innymi powinno być twoim dobrym nawykiem. Nie chodzi tu o ewangeliczne rozdawanie swoich ciuchów do ostatniej bluzki, ale chociażby o wsparcie niewielką darowizną organizacji charytatywnej, która działa niedaleko twojego domu czy wolontariat raz w miesiącu. Energia, jaką oddają ze zdwojoną siłą ludzie, do których wyciągasz pomocną dłoń jest nie do opisania. „Wydawanie pieniędzy na innych sprawia, że jesteśmy naprawdę szczęśliwi! W czasie badania przepytałem 150 osób na temat tego, co daje im większą przyjemność – kupowanie rzeczy dla siebie czy na przykład zapłacenie za rachunek w czasie obiadu z przyjaciółmi. Wszyscy stwierdzili, że druga opcja daje im zdecydowanie więcej radości!” – mówi Shawn Anchor. Może pora zrobić porządek w szafie i niepotrzebne ciuchy oddać innym lub zaprosić rodzinę na obiad do waszej ulubionej restauracji?

Cokolwiek czyni cię szczęśliwą, nie odkładaj tego na później! Życie jest za krótkie, żeby spędzać je na ciągłej pracy.


źródło: Rypeapp.com

 


Lifestyle Macierzyństwo

Jak długo trzeba ćwiczyć, aby osiągnąć taki efekt? Niesamowity taniec

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
7 lipca 2016
Fot. Screen z YouTube / Bored Panda Art

Nie przecieraj oczu, widzisz to naprawdę. Efekt jest piorunujący – idelana synchronizacja czterech tancerzy, poziom godny mistrzów i miesiące (a może lata) ciężkich ćwiczeń? Nic podobnego. Niesamowity performance francuskiego duetu Sadeck Waff powstał dzięki użyciu… lustra. I robi wrażenie!

PS: Nie musisz już narzekać, że nie masz partnera do tańca 😉


Źródło: Facebook


Zobacz także

Łowcy, zbieracze i miłośnicy wyprzedaży – 10 ciekawostek o zakupach Polaków

Nie ma brzydkich ludzi, są tylko ludzie zaniedbani. Ten bezdomny udowodnił, że każdy może być atrakcyjny. Niesamowita metamorfoza!

„W porządku” – mówisz, kiedy pytają jak się czujesz. Pora powiedzieć prawdę – twoje zdrowie psychiczne to fundament twojej rodziny