Macierzyństwo

Jak nie dać się nudzie? Domowe eksperymenty, które pobudzają kreatywność

Redakcja
Redakcja
28 marca 2020
 

Filmy, gry planszowe, różnorodne zabawy – sposobów na ciekawe spędzenia czasu z najmłodszymi w domu jest wiele. Kreatywność młodych członków rodziny pomogą wyzwolić również inspirujące eksperymenty, które można wspólnie przeprowadzić w domowym zaciszu, wykorzystując do tego chemiczne zagadki. To doskonały sposób na naukę i rozrywkę zarazem. Oto pomysły jak nie dać się nudzie oraz inspiracje dla dzieci, rodziców i nauczycieli!

Do akcji #zostańwdomu przyłącza się coraz więcej osób, które wymieniają się pomysłami na ciekawe spędzanie czasu we własnym M. W obecnej sytuacji nowe wyzwanie stanowi chociażby zdalne prowadzenie lekcji tak, aby zaciekawić uczniów, przekazując im jednocześnie praktyczną wiedzę. W domowych warunkach warto sięgnąć po doświadczenia z zakresu chemii, która towarzyszy nam w wielu sferach życia i odpowiada za funkcjonowanie całego układu nerwowego człowieka. Nie ma tu miejsca na nudę – ta dziedzina nauki to nie tylko wzory, lecz także pasjonujące eksperymenty, które bawią i uczą. Bez problemu przeprowadzimy je razem z młodymi członkami rodziny, pokazując im przy tym, jak wielki potencjał drzemie w ich umysłach.

Fot. Materiały prasowe

Detektywi na tropie – jak wykryć skrobię w produktach spożywczych?

Ziemniaki goszczą na naszych stołach w wielu różnych potrawach: sałatkach, a także m.in. plackach czy pyzach. Są bardzo dobrym źródłem energii oraz składników mineralnych, w tym potasu. Zawarty w nich cukier to skrobia, która używana jest również jako zagęstnik. Jak zatem zabawić się w detektywa i wykryć ją w produktach spożywczych?

Skrobia jako złożony cukier, reaguje z jodem. Jednym z preparatów, jaki możemy tu wykorzystać jest płyn Lugola, który zakupimy w aptece. Ma on charakterystyczną, brunatną barwę, jednak, gdy połączy się ze skrobią jego kolor zmienia się na efektowny, ciemny granat. Do przeprowadzenia eksperymentu będą nam potrzebne także: ziemniaki, mąka ziemniaczana oraz miseczka z wodą. Najpierw sprawdźmy, czy faktycznie popularne w polskiej kuchni bulwy zawierają skrobię – przekrajamy jedną z nich na pół, polewamy płynem Lugola i obserwujemy reakcję.

Fot. Materiały prasowe

Ciemnogranatowa barwa wskazuje obecność wspomnianego cukru. Teraz przeprowadźmy analogiczne doświadczenie z mąką ziemniaczaną, czyli de facto „czystą skrobią” – rozmieszajmy ją w miseczce z wodą i… ciekawy efekt gotowy! Taka mąka jest też stosowana jako zagęstnik w produktach spożywczych – jednak czy zawsze producenci informują nas o takim dodatku? Zweryfikujemy to, dodając preparat do twarożku do smarowania chleba lub popularnego serka wiejskiego. Dokładne wskazówki, jak „krok po kroku” przeprowadzić eksperyment znajdziemy na Facebooku i na stronie internetowej „Koloratorium”, programu społecznego realizowanego przez FFiL Śnieżka SA. Akcja, w której uczestniczą 164 szkoły i uczniowie z całej Polski inspiruje do nauki poprzez zabawę oraz odkrywania bogatego świata chemii.

Genetyczny odcisk palca – sprawdź to sam!

Innym, ciekawym pomysłem na domowe doświadczenie jest izolacja DNA. Co będzie nam do tego potrzebne? Przede wszystkim miękki owoc: banan, truskawka czy kiwi, woreczek foliowy, sitko do herbaty, sól kuchenna, płyn do mycia naczyń, alkohol etylowy 95%, woda, zlewka 50 ml, 2 zlewki 250 ml i łyżeczka. Materiały przygotowane? Teraz nie pozostaje nic innego, jak przejść do działania. Pół obranego banana należy umieścić w woreczku foliowym i dolać do niego ok. 50 ml wody, a następnie zawiązać. Teraz przyda się trochę zręczności – miąższ trzeba rozcierać aż do uzyskania jednolitej masy. Kolejnym krokiem jest przygotowanie w zlewce 250 ml roztworu z ok. 100 ml wody, 2 łyżeczek soli i 2 łyżeczek płynu do naczyń, który mieszamy ostrożnie do momentu uzyskania efektu spienienia. Gdy to nastąpi, umieszczamy roztarty owoc w tak przygotowanym płynie, a całość ponownie dokładnie mieszamy (już bez spieniania). Następnie przesączamy zawiesinę przez sitko do drugiej zlewki 250 ml. Potem w objętości ok. 20 ml przelewamy do zlewki 50 ml i za chwilę po ściance naczynia wlewamy bardzo zimny alkohol etylowy (ok. 20 ml) do momentu utworzenia się dwóch warstw (alkohol na górze, przesącz owocowy na dole). Teraz możemy już obserwować wtrącające się nitki DNA na granicy warstw płynów.

Fot. Materiały prasowe

Więcej ciekawych inspiracji na eksperymenty chemiczne można znaleźć na stronie internetowej „Koloratorium” – publikowane są tam cyklicznie zestawy materiałów edukacyjnych stworzonych we współpracy z dr hab. Aleksandrą Ziembińską-Buczyńską. Można z nich skorzystać w domowym zaciszu – takie zabawy z chemią w tle na pewno zachęcą dzieci do nauki, rozwiną ich zdolności intelektualne i poznawcze. W ramach akcji, do 3 kwietnia trwa również konkurs dla uczniów, którzy mogą przygotować pracę plastyczną lub literacką i zdobyć atrakcyjne nagrody – Apple iPad 32GB Wi-Fi.

Zabawa edukacyjna w chemika-detektywa to świetny sposób na trening mózgu i spędzenie czasu wolnego z dziećmi. Wymaga niewielkich nakładów pieniężnych, a daje dużo satysfakcji.


Macierzyństwo

Jestem dumna z tego, kim jestem. Nie muszę być lepsza, mocniejsza… Niczego nie muszę udowadniać

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
29 marca 2020
Fot. istock/maroznc
 

Jestem kobietą. Żadne odkrycie. Mogłabym mieć żal do świata, że akurat nią. Mogłabym kląć, płakać i przeklinać, że dlaczego nie mężczyzną, dlaczego nie kimś, kto miewa w życiu łatwiej i prościej. Ale co to by dało? Zupełnie nic. Mogłabym się porównywać, wyliczać liczne minusy, ale co by to zmieniło? Usłyszałabym – źle ci, zmień płeć. To teraz takie proste.

Świat był i zawsze będzie podzielony ma męski i żeński. Ci, którzy widzą najpierw człowieka, a nie cycki, czy penisa – nadal pozostają nielicznymi.

Ale dziś nie chcę zastanawiać się, co by było gdyby, jak wyglądałby mój świat, gdybym nie była kobietą. Jestem nią. I w końcu nauczyłam się mówić o tym z dumą, a nie za zamkniętymi drzwiami przyznawać się do płci, która często jest tą pogardzaną, ale też uważaną za słabszą.

No więc jestem kobietą, zatem jestem:

– feministką

tak. Dziś pierwsze z czym kojarzy mi się bycie kobietą, to bycie feministką. I nie widzę w tym słowie żadnych pejoratywów. Bycie feministką, to zwracanie uwagi na problemy kobiet, piętnowanie ograniczania naszego prawa do wyboru takiego życia, jakie uczyni nas spełnionymi i szczęśliwymi – w każdym jego wymiarze. Bycie feministką to wskazywanie palcem na fakt, że kobiety są bite, nieszanowane, upokarzane. Ale bycie feministką, to też bycie dumną z tego, że jestem kobietą. To nie ukrywanie się za męskimi plecami, tylko stawianie czoła wszystkim przeciwnościom i niechęciom wobec każdej z nas.

– matką

to jedna z najważniejszych dla mnie ról. Ale nie jedyna. Bycie matką to całą gama emocji, lęków, strachu i ogromu bezwarunkowej miłości, jaką możemy dawać, ale też otrzymywać. To nasze dzieci kochają nas takimi, jakimi jesteśmy, nie za coś, nie po coś. To one dają nam radość, ale uczą pokory, pokazują, że miłość nie ma ram, w które powinna się zmieścić, dopasować.

– żoną

czy też byłą żoną, partnerką. To bycie z kimś, a nie dla kogoś. To związek, który uczy nas, że nikt nie jest idealny, nikt nie jest ani lepszy, ani gorszy. To ten związek jest dla mnie synonimem równości, jeśli nie zachowamy jej w relacji z najbliższą dla nas osobą, to nigdy nie osiągniemy równości w relacjach z innymi ludźmi. To szacunek dla siebie nawzajem. Bycie kobietą w związku to zrozumienie, że każdy z nas powinien być w pełni akceptowany, że nikt nie jest gorszy, nikt nie ma większych praw, mniejszych obowiązków.

– kochanką

która ma prawo cieszyć się seksem i nie może być za to piętnowana. Kochanką, która ma prawo powiedzieć: „nie mam ochoty”, dla której seks jest i zabawą i cudowną intymnością, jest synonimem miłości, ale też zwyczajnej ludzkiej namiętności. Potrzebą bliskości i rozładowaniem złych emocji.

– kobiecością

czyli wszystkim tym, co każdej z nas z kobiecością się kojarzy. Dla niektórych to będzie ciało, dla innych intelekt, dla kogoś wrażliwość, a jeszcze komuś skojarzy się z delikatnością. Każda z nas nosi w sobie tę cząstkę kobiecości wspólną dla nas wszystkich, tylko w różnym stopniu i na różne sposoby pokazywaną, wydobywaną.

– siłą

nie wierzysz, że siłą? To pomyśl, ile jesteś w stanie zrobić dla kogoś kogo kochasz, a komu działaby się krzywda. Więc nie mów, że nie jesteś siłą. Bycie kobietą to moc przenoszenia gór, działania na przekór wszystkim i wszystkiemu, to siła, która popycha nas do działania bardziej i bardziej. Jeśli jesteś w stanie wiele zrobić dla innych, to pomyśl, ile możesz zrobić dla siebie. Jestem kobietą – jestem siłą.

– błędem

na które sobie pozwalam, ale też które sobie wybaczam i do których daję sobie prawo. Bo już rozumiem, że nie muszę być idealna, że nie wszystkim muszę pasować do ich wizji świata. Mam prawo do własnych wyborów, do decydowania o sobie, ale też świadomość ponoszenia odpowiedzialności i konsekwencji za decyzje, które podejmuję.

– mądrością

bo pielęgnuję własne doświadczenia. I te dobre i złe. Uczę się, wyciągam wnioski. Obserwuję. Staram się być uważna na siebie, na innych. Wierzę w trzy fazy życia kobiety: kiedy jest dziewczynką, później matką, a na końcu staruszką, którą symbolizuje mądrość. Do niej dążę.

– wrażliwością

bo składam się z emocji. Czasami próbuję je zakopać głęboko, ale i tak zawsze biorą górę, rozbrajają cały pancerz, wzruszają, rozśmieszają, pochylają nad drugim człowiekiem, nad krzywdą, nad cierpieniem albo nad problemem, z którym ktoś nie może sobie poradzić. Jesteśmy utkane z wrażliwości, choć nie wiem, dlaczego lubimy udawać, że wcale tak nie jest.

– zmęczeniem

które sama sobie fundujemy – ot cała prawda. Jesteśmy zmęczone, choć tak rzadko mamy odwagę powiedzieć o tym głośno. Ale warto się tego nauczyć, warto powiedzieć: „mam dość”. Przyznając się do zmęczenia, wbrew pozorom nic nie tracimy, wręcz przeciwnie – pokazujemy swoją ludzką twarz, nie próbując udowadniać całemu światu, że jesteśmy nadludźmi.

– rozdarciem

między tym, co słuszne, a tym, co powinnam. Nieustannie toczy się we mnie walka o siebie postrzeganą przez pryzmat potrzeb najbliższych mi osób. To nie jest łatwe, nie jest nawet czarno-białe. To umiejętność kompromisów, asertywności, szeregowania rzeczy ważnymi i ważniejszymi. Bo tak bardzo chcemy realizować własne pragnienia, zarazem bojąc się, że ci, których kochamy, tego nie zrozumieją. I choć może to wydawać się innym głupie, choć przejdziemy dziesiątki warsztatów, nadal to rozdarcie w nas będzie. Jest naszą częścią.

– wściekłością

kiedy próbuje mi się wmówić, co dla mnie będzie dobre. Kiedy nikt mnie nie słucha, kiedy lekceważy się mój głos, kiedy próbuje się umniejszyć moją wartość! Tak, wtedy nadchodzi wściekłość, furia, która każe krzyczeć, wyciągać parasolki, tłuc talerze – to ostateczny krok, żeby zostać zauważoną, wysłuchaną.

– ciałem

które należy tylko do mnie, o które ja dbam, o zdrowie którego zabiegam. To ja decyduję, kto będzie je dotykał, kto pieścił, kto nie ma prawa przekroczyć mojej granicy bliskości. Moje ciało to moja własność, żadne dobro męskie, żadna publiczna własność. Nikt oprócz mnie samej nie ma władzy nad nim, nikomu nie przysługuje prawo dysponowania moim ciałem, rozporządzania nim. Nikt nie ma prawa nim pogardzać.

Jestem kobietą, jestem składową wszystkich tych elementów. Jestem dumna z tego, kim jestem. Nie muszę być lepsza, mocniejsza. Przestańmy się ścigać, udowadniać, że jesteśmy tak samo dobre, tak samo równe jak mężczyźni. Bądźmy sobą. Kochajmy się i szanujemy nawzajem.

 

O AKCJI

Napisz swoją historię. Napisz o sobie, o swojej kobiecości, o tym, co bycie kobietą dla ciebie oznacza lub czego byś sobie życzyła. O jakim świecie marzysz – dla siebie, dla nas, dla naszych córek.
Dzisiejszy świat na pozór nowoczesny i równy jest światem wyjątkowo trudnym, pełnym wybojów. Jedno jest pewne, my kobiety powinnyśmy się teraz trzymać razem. Bo nikt nie da ci tyle, co druga kobieta. Właśnie dlatego, i w tym roku nie będziemy czekać na goździka z okazji Dnia Kobiet.

Piszcie do nas, anonimowo, jeśli chcecie. Wybrane listy opublikujemy, a niektóre z nich nagrodzimy. Pokażmy światu, jak pięknie się różnimy, jak wiele barw ma kobiecość. I jak bardzo swoją kobiecość kochamy. Bądźmy razem!

Prace przesyłajcie na adres [email protected] wpisując w temacie wiadomości „Jestem kobietą” oraz z informacją, jak chcecie zostać podpisane (w przypadku braku informacji, list podpiszemy pierwszą literą imienia lub nicku).

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Oh!me.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora oraz Sponsorów konkursu, swoich danych osobowych, uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami o ochronie danych osobowych i RODO.

NAGRODY:

1 x Puf Barrel (Kod tkaniny: 142-43)

1 x Obraz na płótnie Expression Pink II1 x Komplet 2 zasłon na taśmie marszczącej  (Kolekcja: Velvet, Kod tkaniny: 704-18)

1 x Komplet 2 poszewek welwetowych pikowanych Kinga, (kolor 704-30)

1 x Pufa- fotel (Kod tkaniny: 705-04)

www.dekoria.pl

Dekoriapl

dekoriapl


5 x zestaw książek autorstwa Agnieszki Janiszewskiej, składający się z:

  • “Kuzynka Marie” I i II tom

Zimą 1914 roku Marie Boratyńska postanawia odwiedzić po raz pierwszy Korbielowo – posiadłość, w której urodził się i wychował jej nieżyjący już ojciec. Rodzinne animozje sprawiły, że krewni z jego strony byli do tej pory obcymi dla niej ludźmi. Teraz jednak nadarza się okazja, by to zmienić: Marie odpowiada na zaproszenie Emilii, swojej kuzynki i nowej właścicielki Korbielowa, chcąc zburzyć narosły przez lata mur rodzinnych nieporozumień i pretensji. Czy kobietom uda się zbliżyć do siebie i zaprzyjaźnić? Czy będą w stanie zaakceptować zaskakującą prawdę o swoich bliskich, którą niebawem odkryją?Tom I 

Nawiązanie szczerej relacji może okazać się trudniejsze, niż z początku przewidywały, a dynamiczne wydarzenia polityczne pierwszej połowy XX wieku sprawią, że wiele ważnych spraw trzeba będzie odłożyć na później…

Tom II 

Wielka Wojna w Europie spowodowała, że to, co wcześniej spędzało sen z powiek Marie Boratyńskiej, nagle straciło na znaczeniu. Wszystkie rodzinne nieporozumienia, tęsknoty, uczucia zostały przyćmione przez dramatyczne wydarzenia związane z wojenną zawieruchą. Młoda kobieta rzuca się w wir pracy w szpitalu, gdzie dniem i nocą dogląda rannych, próbuje ulżyć w bólu konającym żołnierzom oraz pokonać własne, narastające z każdym dniem, zmęczenie. Wkrótce nadchodzi wiadomość z frontu, która przewartościuje całe jej dotychczasowe życie…

  • “Podróż do Carcassonne” I i II tom – autorstwa

„Podróż do Carcassonne” to poruszająca historia jednej rodziny, której członkowie będą musieli zmierzyć się z bolesnymi konsekwencjami swoich decyzji, zawalczyć o marzenia i nauczyć się przebaczać. A w tle – odmalowane z pietyzmem i czułością Warszawa i Kraków z okresu międzywojnia, okupacji i pierwszych lat powojennych.

www.novaeres.pl
www.zaczytani.pl

NovaeRes

wydawnictwo_novaeres


5 x filmowy zestaw nagród, składający się z:

1 x podwójne zaproszenie na film „Pojedynek na głosy”, do zrealizowania w sieci kin Cinema City

Cudowna, pełna humoru i wzruszeń opowieść inspirowana prawdziwą przyjaźnią. Film pełen dobrej energii i muzycznych przebojów, w reżyserii twórcy komediowego hitu „Goło i wesoło” – Petera Cattaneo. Dystrybutor filmu „Pojedynek na głosy” zaprasza do udziału w akcji oraz do kin.

 Zestaw płyt DVD z filmami:

  • Ikony XX wieku
  • Powrót Bena
  • Loveling
  • Młynarski
  • Pavarotti
  • Cudowny świat kociąt
  • Cudowny świat szczeniąt

5 x filmowy zestaw nagród, składający się z:

1 x podwójne zaproszenie na film „Pojedynek na głosy”, do zrealizowania w sieci kin Cinema City

Zestaw płyt DVD z filmami:

  • Pavarotti
  • Cudowny świat kociąt
  • Cudowny świat szczeniąt

5 x zestaw rajstop z najnowszej wiosennej kolekcji Gatta

Rajstopy ozdobione subtelnymi nowoczesnymi wzorami podkreślą piękno twoich nóg.
Zdobienia na rajstopach niech będą dla Ciebie inspiracją do skomponowania całej stylizacji zarówno do pracy jak i na czas po pracy. Tej wiosny baw się moda z Gattą.

W skład zestawu wchodzi 6 par rajstop prezentowanych poniżej modeli, w wybranym przez Laureata rozmiarze.

 

www.gatta.pl

GattaOfficial

gattaofficial

Akcja trwa 02.03.2020 od 31.03.2020 do roku. Wyniki zostaną opublikowane do 14.04.2020 roku. Regulamin akcji dostępny jest tutaj.

 


Macierzyństwo

Śliwki – pyszne, zdrowe i uniwersalne owoce, po które warto sięgać cały rok

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
28 marca 2020
śliwki - kcal, w czekoladzie, z boczkiem, suszone
Fot. iStock

Śliwki cieszą się ogromną popularnością, szczególnie gdy przychodzi na nie sezon. To owoce nie tylko smaczne, ale i zdrowe. Mając je w kuchni, można przyrządzić śliwki w czekoladzie, czy boczku, pyszne ciasta, aromatyczne kompoty, a także dania z mięsem, z którymi doskonale się komponują.

Śliwki najlepiej smakują w sezonie. Można je już dostać u schyłku lata, przez jesień. Aby cieszyć się ich smakiem zimą, można je ususzyć, zamrozić lub przygotować przetwory. Mało jest owoców tak uniwersalnych i smacznych jak śliwka, dlatego warto przyjrzeć się bliżej temu, co zyskujemy sięgając po nie regularnie.

śliwki - kcal, w czekoladzie, z boczkiem, suszone

Fot. iStock/zoramn

Śliwki – wartości odżywcze, kcal

Śliwki doskonale wpływają na organizm, dostarczając mu wielu cennych substancji. W zależności od gatunku, ich zawartość może się od siebie różnić, ale owoce te można potraktować tu dość ogólnikowo. Śliwki przede wszystkim są źródłem witaminy A, E, Witamin z grupy B, a do tego wapnia, żelaza, magnezu, fosforu. Dzięki temu można je określić mianem bomby odżywczej. Te soczyste owoce zawierają dużą ilość błonnika oraz niewielką ilość białka. Jeśli chodzi o kalorie, śliwki świeże mają w 100 g od 80 do 120 kcal, więc można zajadać się nimi bezkarnie. Natomiast suszone mogą mieć kalorii aż trzy razy więcej, niż w przypadku świeżych owoców. W 100 gramach suszonych śliwek jest aż 360 kcal, więc akurat one nie są szczególnie polecane na przy dietach odchudzających.

śliwki - kcal, w czekoladzie, z boczkiem, suszone

Fot. iStock

Śliwki suszone 

Śliwki suszone, mimo że są słodsze i bardziej kaloryczne, to prawdziwa skarbnica witamin i minerałów. Zawierają aż 5 razy więcej witaminy A, niż świeże, poza tym zawierają witaminę E, witaminy z grupy B, potas, żelazo, fosfor, wapń i magnez. Co ważne, suszona śliwka zawiera aż 7 razy więcej błonnika, niż owoce świeże. Badacze uważają, że śliwka w wersji suszonej, to owoc o największej zawartości antyoksydantów chroniących przez nowotworami i przedwczesnym starzeniem się komórek organizmu.

Śliwki – wpływ na zdrowie

Śliwka na zaparcia

W przypadku zaparć warto sięgać po śliwki, które wykazują działanie przeczyszczające. Dzięki dużej zawartości  błonnika poprawiają pracę układu pokarmowego, pomagając usunąć zbędne i zalegające w nim substancje. Błonnik wpływa także na zmniejszenie ryzyka rozwoju nowotworów jelita grubego. Na pracę układu trawiennego wpływają zarówno owoce świeże, jak i suszone. W przypadku śliwek, kilka suszonych owoców należy zalać gorącą wodą na noc, a rano wypić napar i zjeść owoce. Można także po prostu włączyć suszone owoce do owsianki lub podjadać je zamiast słodyczy.

Śliwki wspierają układ krążenia

Nie można pomijać milczeniem pozytywnego wpływu śliwek na układ krążenia. Dostarczają one miedź, która chroni serce przed chorobami. Obecność polifenoli, a dokładniej katechin i kwasu chlorogenowego, doskonale wpływa na kondycję układu krążenia. Polifenole wykazują właściwości przeciwzapalne, regulujące krwi oraz pozytywnie wpływające na stan naczyń krwionośnych. Należy pamiętać przy tym, że  im ciemniejsza śliwka, tym większa zawartość cennych dla zdrowia polifenoli.

Suszone śliwki na mocne kości

Suszona śliwka pozytywnie wpływa na stan kości i chroni przed osteoporozą. Badacze ze State University udowodnili, że regularne sięganie po suszone śliwki dobrze wpływa na gęstość kości, dzięki czemu zmniejsza ryzyko złamań i osteoporozy, której ryzyko wzrasta wraz z wiekiem. Aby zahamować utratę gęstości kości, zaleca się  profilaktycznie spożywać od 2 do 10 suszonych śliwek każdego dnia. Poza tym dostarczają do organizmu fosfor i wapń, czyli pierwiastki mineralne, które wraz z witaminą D wpływają na zdrowie zębów i kości.

śliwka

Fot. iStock

Kto powinien uważać na śliwki?

Mimo wielu ważnych dla zdrowia zalet, śliwki, szczególnie suszone, nie powinny być bez ograniczeń spożywane przez osoby chorujące na cukrzycę. W ich przypadku zaleca się ograniczenie spożywania tych owoców, ze względu na to, że zawierają sporo węglowodanów, więc znacznie szybciej podnoszą glikemię. Już dwie suszone śliwki mogą podnieść glikemię nawet o 30-40 mg/dL. Lepsze są świeże węgierki, które mają niski indeks glikemiczny (IG 35) – można zjeść 5-6 śliwek, aby podnieść glikemię o ok. 40 mg/dL.

Przepisy na pyszne śliwki w czekoladzie, suszone i w boczku

Te słodkie i aromatyczne owoce są doskonałym „materiałem” do szaleństw w kuchni. Można z nich wyczarować nie tylko przetwory na zimę, ale i proste dania, które zachwycają smakiem każdego.

Śliwki w czekoladzie – przepis

śliwki - kcal, w czekoladzie, z boczkiem, suszone

Fot. iStock

Śliwki w czekoladzie – składniki:

  • śliwka suszona – opakowanie
  • 1,5 tabliczki czekolady gorzkiej lub deserowej
  • ½ szklanki śmietanki 30%
  • kruszone pistacje, wiórki kokosowe, chili, cynamon, lub inne dodatki – wg. uznania

Śliwki w czekoladzie – przygotowanie:

  1. Suszone owoce gotujemy w niewielkiej ilości wody aż zmiękną.
  2. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, dolewamy śmietankę i chwilę mieszamy na parze, aż składniki się dokładnie połączą – masa powinna być gęsta, by nie spłynęła z owoców.
  3. Na osobnych spodeczkach rozkładamy dodatki do śliwek – nie jest to jednak konieczne.
  4. Każdą śliwkę nabijamy na patyczki do szaszłyków, moczymy w najpierw w czekoladzie, a następnie zanurzamy delikatnie w dodatkach – wiórkach, chili, kruszonych pistacjach, czy cynamonie.
  5. Pozostawiamy do wyschnięcia, wkładając patyczki do np. szklanki, lub układając na papierze kuchennym.

Śliwki w boczku – przepis

To danie nieziemsko proste, szybkie i wyśmienite, szczególnie na ciepło. Na imprezach znika w mgnieniu oka, bo trudno się oprzeć połączeniu smaku słodkich śliwek i słonego boczku.

śliwka

Fot. iStock

Śliwki w boczku – składniki:

  • cienkie plasterki chudego, wędzonego boczku – tyle, ile ma być śliwek
  • śliwki suszone – tyle, ile plastrów boczku
  • wykałaczki

Śliwki w boczku – składniki:

  1. Piekarnik nastawiamy na temperaturę 200 oC.
  2. W międzyczasie, gdy piekarnik się rozgrzewa, każdą śliwkę ciasno owijamy plastrem boczku i spinamy wykałaczką.
  3. Przygotowane śliwki z boczkiem układamy na papierze do pieczenia rozłożonym na blasze, lub w żaroodpornym naczyniu.
  4. Wstawiamy je do piekarnika na ok. 10 minut – boczek powinien się ładnie zrumienić, ale nie zeschnąć.
  5. Wykładamy na talerz lub do miseczki i zjadamy, póki ciepłe.

Śliwki suszone – przepis

Ten przepis na śliwki suszone przydaje się wtedy, gdy pod ręką jest dużo świeżych i zdrowych śliwek węgierek. Żeby uzyskać z nich pełnowartościowe i smaczne suszone owoce, najpierw warto przelać je wrzątkiem i pozwolić obeschnąć. Ze śliwek wyjmujemy pestki, i rozkładamy owoce na papierze do pieczenia na płytce/blasze piekarnika i wsuwamy do rozgrzanego wnętrza. Najbardziej służy im powolne suszenie w niewysokiej temperaturze 60 ºC w termoobiegu przez dobę – dzięki temu będą najsmaczniejsze i zachowają cenne składniki odżywcze.

źródło:  zdrowie.gazeta.pl , diabdis.com 

Zobacz także

Urlop od dzieci

Dlaczego naszym dzieciom potrzebny jest minimalizm. Prezenty nie zastąpią najważniejszych wartości

Ubranka i akcesoria dla niemowląt – postaw na jakość i dobrą cenę