Listy do redakcji

„To nie jest zwykłe kobiece spotkanie. Moja kochana mama zginęła w wypadku”. Akcja #KobieceSpotkania

Listy do redakcji
Listy do redakcji
29 marca 2019
Akcja #KobieceSpotkania
 

Mamo! Dziękuję Ci za Twoje odwiedziny w tak trudnym dla mnie momencie. Już ponad trzy lata nie ma Cię z nami, brakuję mi rozmów z Tobą, Twojego uśmiechu i rad. Szkoda że moje dzieci nie zdążyły Cię poznać. Choć wiem i czuję to że jesteś z nami i opiekujesz się moją rodziną to brakuję mi Ciebie. 

Droga Redakcjo

Historia jaką opowiem to nie jest zwykłe kobiece spotkanie. Moja kochana mama zginęła w wypadku 13 listopada 2015r. Mieszkałam razem z nią w rodzinnym domu, los odebrał ją zbyt szybko a ja zostałam sama. Jakoś poukładałam sobie życie, mam męża i kochane dzieci ale brakuję mi jej i naszych wspólnych rozmów. Moja córka miała się urodzić 13 listopada 2018r. Bardzo obawiałam się tej daty i bardzo nie chciałam aby urodziny mojej córki kojarzyły mi się z śmiercią mamy. Dnia 12 listopada zostałam przyjęta na oddział do szpitala. 13 listopada z lekkimi bólami spacerowałam po szpitalu a w wolnym czasie modliłam się w kaplicy o mamę z okazji rocznicy jej śmierci, o pomoc w trakcie porodu, o zdrowie dla dziecka i o to aby ten dzień się skończył. Ból był coraz większy ale udało mi się na chwilkę przysnąć. Wtedy odwiedziła mnie moja mama, przyszła do pokoju odwiedzin, ucałowała moją córkę i wyszła, obudziłam się i nagle odeszły mi wody była godzina 3 w nocy, później wszystko poszło sprawnie urodziłam zdrową córkę 14 listopada o godz. 6.20 o tej samej której mnie kilka lat temu urodziła Mama. Wierzcie czy nie ja wiem że ona była przez ten cały czas przy mnie. To kobiece spotkanie jest dla mnie najważniejsze i jestem za nie wdzięczna.

Aga

List bierze udział w konkursie w ramach akcji #KobieceSpotkania

Weź udział w konkursie


Listy do redakcji

Jedna z najpiękniejszych baśni w gwiazdorskiej obsadzie – już od 3 kwietnia na Blu-ray i DVD

Redakcja
Redakcja
29 marca 2019
Dziadek do orzechów
 

Oto kolejna, po „Pięknej i Bestii”, filmowa adaptacja klasycznej baśni zrealizowana przez Studio Disney. „Dziadek do orzechów i cztery królestwa” to pełne rozmachu widowisko, oparte na motywach opowiadania E.T.A. Hoffmanna, z muzycznymi motywami z baletu Piotra Czajkowskiego, a jednocześnie fascynująca historia z nowymi wątkami, postaciami i fantastycznymi światami. Jest majestatycznie. Jest magicznie. Są myszy i Cukrowa Wróżka, ale to nie jest „Dziadek do orzechów” jakiego znacie. „Dziadek do orzechów i cztery królestwa” zadebiutuje na Blu-ray i DVD 3 kwietnia.

W główne postaci wcieliły się gwiazdy pierwszej wielkości: Keira Knightley (Cukrowa Wróżka), Helen Mirren (Matka Cyrkonia) Mackenzie Foy (Klara) i Morgan Freeman (Drosselmeyer). Reżyserii gigantycznego widowiska podjęli się twórcy, którzy mają na swoim koncie wiele popularnych produkcji, w tym znakomite filmy dla młodych widzów: Lasse Hallström (cykl klasycznych już filmów o dzieciach z Bullerbyn) i Joe Johnston (Jumanji).

Drugi i trzeci plan to również nietuzinkowe postaci. Wykorzystanie w ścieżce dźwiękowej muzyki z baletu Piotra Czajkowskiego zaowocowało zaproszeniem na plan jednej z najsłynniejszych amerykańskich tancerek baletowych – Misty Copeland, która wcieliła się w rolę Baleriny. Tytułowego dziadka do orzechów, a właściwie żołnierza Filipa, zagrał Jayden Fowora-Knight (Player One), natomiast ojca Klary – Matthew Macfadyen (Duma i uprzedzenie).

Znajomy „Dziadek do orzechów”

Na początku była mroczna baśń „Dziadek do orzechów i król myszy” napisana przez niemieckiego pisarza i poetę romantycznego Ernsta Theodora Amadeusa Hoffmanna, prekursora powieści grozy i horrorów. Opowiadanie o dziewczynce, która otrzymała w prezencie świątecznym tytułowego dziadka do orzechów zaangażowanego w wojnę z królem myszy, ukazało się w 1816 r. i zainteresowało jakiś czas później samego Aleksandra Dumasa, który przełożył tę historię na język francuski. W tej – złagodzonej wobec pierwowzoru wersji,  „Dziadka do orzechów” poznał rosyjski twórca Piotr Czajkowski i skomponował jeden z najsłynniejszych baletów. Prapremiera widowiska odbyła się w 1892 r. w Petersburgu, a później spektakl z muzyką Czajkowskiego wystawiany był na scenach całego świata. Baśń została też kilkanaście razy przeniesiona na ekran.

Dziadek do orzechów

Fot. Materiały prasowe

„Dziadek do orzechów”, jakiego nie znacie

To właśnie muzyka fascynowała mnie najbardziej – opowiada o scenicznej historii „Dziadka do orzechów” jeden z reżyserów Disneyowskiej ekranizacji Lasse Hallström. – Każda wersja tego przedstawienia jest inna, ewoluuje wraz z wyobraźnią twórców. My poszliśmy tą samą drogą. Dodajemy do tej opowieści coś od siebie – wyjaśnia rodowód fabuły filmu „Dziadek do orzechów i cztery królestwa” Hallström.

Otwórz się na magię!

„Dziadek do orzechów i cztery królestwa” to kolejna po „Pięknej i Bestii” filmowa adaptacja klasycznej baśni zrealizowana z ogromnym rozmachem przez Studio Disney. Klara otrzymuje tajemniczy prezent pozostawiony jej przez zmarłą matkę i wyrusza w podróż do magicznej krainy. Tam odkryje swój największy skarb – moc, dzięki której może zmieniać świat.

Historia zaczyna się, gdy Klara i dwójka jej rodzeństwa znajdują pod choinką prezenty od ich zmarłej mamy. – To one wprawiają wszystko w ruch – zwraca uwagę scenarzystka Ashleigh Powell. Podążając za złotą nicią Klara trafia do magicznego świata podzielonego na tytułowe cztery królestwa, poznaje dzielnego żołnierza Filipa i Cukrową Wróżkę, i będzie musiała wykazać się nie lada odwagą i mądrością, by przywrócić w tym cudownym, lecz zagmatwanym świecie pokój i porządek.

Zdaniem reżysera Joe Johnstona „Dziadek do orzechów i cztery królestwa” należy do najlepszego gatunku opowieści bożonarodzeniowych. – Historia jest ciekawa, dramatyczna, łapie za serce i afirmuje życie – mówi Johnston. – Pozytywne przesłanie o rodzinnej miłości dającej siłę do przezwyciężenia wielkiej straty oraz przewodni motyw odkrywania swojej odwagi i pomysłowości sprawiają, że jest to idealny film dla całej rodziny – podsumowuje reżyser.

Producent Mark Gordon zwraca z kolei uwagę na to, jak ważne w nowej adaptacji „Dziadka do orzechów” są emocje, zwłaszcza te trudne i bolesne. – W naszej wersji Klara ma duże trudności z pogodzeniem się ze stratą matki. Droga przez żałobę prowadzi ją do magicznego świata, gdzie na każdym kroku czekają na nią nowe wyzwania. Dziewczynka musi naprawdę wziąć się w garść, żeby ocalić tę krainę i rozwiązać zagadkę, którą pozostawiła dla niej matka – wyjaśnia Gordon.

Dziadek do orzechów

Fot. Materiały prasowe

Aktorzy o swoich postaciach

Mackenzie Foy o Klarze – Klara ma bardzo skomplikowaną osobowość. Targają nią różne emocje – odczuwa ból, ale nie chce tego pokazać po sobie. Jako inteligentna młoda dziewczyna czuje się też zmarginalizowana w wiktoriańskim społeczeństwie. Nie zdaje sobie jeszcze sprawy z własnej wartości.

Morgan Freeman o Drosselmeyerze – To dość ekscentryczny staruszek. Dobrze mu się powiodło w życiu. Ma wielki dom, ubiera się elegancko i egzotycznie. Uwielbia wszelkie gadżety, a swoim zamiłowaniem do nauki zaraził również Klarę i Marię (matkę Klary).

Keira Knightley o Cukrowej Wróżce – Cukrowa Wróżka to uosobienie kobiecości. Do każdej roli lubię się dobrze przygotować, tym razem zaczęłam od muzyki Cukrowej Wróżki i to zainspirowało śmiech tej postaci. Później wpadłam na jej wysoki, dziewczęcy głos będący jednocześnie czysto kobiecy i dość asertywny.

Helen Mirren o Matce Cyrkonii – Jedynym ograniczeniem w tej roli jest własna wyobraźnia. Bardzo mi się podoba ten jej piracki rys. Ma drewniany miecz, jej ubrania jest całe w strzępach i nie jest taka idealna jak wróżka. Matka Cyrkonia jest ostra i niebezpieczna

Jayden Fowor-Knight o kapitanie Filipie Hoffmanie – Filip jest żądny przygód i beztroski, jednak w obliczu regentów zmienia się w służbistę. Historia „Dziadka do orzechów” zawsze mi się podobała, zwłaszcza kiedy byłem młodszy, ponieważ ożywały w niej zabawki. Fajnie jest patrzeć na zabawki nie tylko jak na przedmioty do zabawy, ale również przyjaciół albo nawet wrogów.

Dziadek do orzechów

Fot. Materiały prasowe

Za kulisami – dodatki wydania Blu-ray

Dzięki wersji Blu-ray można poznać nie tylko kulisy realizacji filmowej, m.in. sceny niewykorzystane, ale również bohaterów drugoplanowych, epizodycznych, a czasem wręcz spoza planu. Oto dwaj z nich – Andrea i Matteo Bocelli, senior i junior, znakomici artyści, którzy wykonali piosenkę „Fall on Me” zamykającą ścieżkę dźwiękową filmu. Kolejnym muzycznym dodatkiem jest zapis suity „Dziadek do orzechów” w wykonaniu fenomenalnego chińskiego pianisty Lang Langa. Inny artystyczny rarytas to rozmowa z Misty Copeland, jedną z najwybitniejszych amerykańskich tancerek baletowych, pierwszą w 75-letniej historii American Ballet Theatre Afroamerykanką, która została primabaleriną. Artystka przyznaje, że to właśnie balet Czajkowskiego w dużym stopniu przyczynił się do tego, że taniec stał się jej pasją i zawodem.

DODATKI SPECJALNE W WYDANIU BLU-RAY:

  • Otwórz się na magię „Dziadka do orzechów i czterech królestw”
  • „Fall on me” w wykonaniu duetu Andrea Bocelli i Matteo Bocelli
  • Suita „Dziadek do orzechów” w wykonaniu Lang Langa
  • Na pointach: Rozmowa z Misty Copeland
  • Sceny niewykorzystane

Więcej informacji o premierach DVD i Blu-ray na profilach:

facebook.com/MojeFilmyDVD

facebook.com/DzieciToLubia

Dziadek do orzechów

Fot. Materiały prasowe


Artykuł powstał we współpracy z Galapagos Sp. z o.o


Listy do redakcji

Najgorsze teksty, jakimi mogą kobietę uraczyć faceci. Panowie – lepiej tego nam nie mówcie

Redakcja
Redakcja
29 marca 2019
Fot. iStock/Mixmike

Jednego babskiego wieczoru zaczęłyśmy rozmawiać o tym, jakimi najgorszymi tekstami uraczyli nas mężczyźni. Na początku jakoś nie było prosto, ale jak worek się rozwiązał, kulałyśmy się ze śmiechu po podłodze.

Jeśli jesteś kobietą i czytasz ten tekst – baw się dobrze, jeśli mężczyzną – ostrzegamy, tego lepiej nigdy nie mów kobiecie, na której ci zależy, no chyba, że chcesz ja wkurzyć.

„Wiesz, nie jesteś taka jak inne kobiety”

Brzmi niby ok, ale „taka” to znaczy jaka? Kulawa, gruba, wredna? Jakie chłopie twoim zdaniem są inne kobiety, że ja jestem ta lepsza?

„Popieram feministki”

Powiedział raz gość, który chciał się przypodobać. Serio? A co takiego robisz? Można być męskim feministą i wcale nie trzeba o tym mówić głośno, bo to widać gołym okiem, jak choćby przez szacunek okazywany kobietom.

„Uśmiechnij się”

Jak słyszymy, że mamy się uśmiechnąć, żeby on miał dobry dzień, to nóż nam się w kieszeni otwiera. A co to? W cyrku jesteśmy? Małpki, które nastrój poprawiają?

„Od razu zwróciłem na ciebie uwagę, wyróżniasz się na tle swoich przyjaciółek”

Niby pochlebstwo, ale mega seksistowskie, bo to jak uczestniczyłybyśmy w konkursie piękności. To co, liczy się tylko wygląd? A gdybym miała przyjaciółkę modelkę, to już na mnie nie zawróciłbyś uwagi. Panowie, w takiej sytuacji lepiej po prostu nic nie mówić.

„Nie wiedziałem, że jesteś taka mądra”

No i ręce opadają. Gdzie ty gościu żyjesz? W Ciemnogrodzie? W patriarchalnej piwnicy? Kobiety są mądre, inteligentne, bystre, co więcej czasami bardziej od facetów. Warto wbić to sobie do głowy, żeby nie było zaskoczenia.

„Oczywiście kochasz zakupy?”

Dlaczego to ma być tak oczywiste. Ja akurat nie lubię, jestem chora, jak mam chodzić po sklepach, żeby coś dla siebie kupić. Są jednak kobiety, które uwielbiają buszować po sklepach i dlaczego panowie traktują to, jak przypadłość, z której należy drwić. Dla nas zakupy, a dla was oglądanie meczów i podniecanie się biegającymi za jedną piłką facetami.

„Moja żona jest o ciebie zazdrosna, niepoważna”

Serio? Niepoważna? A czy ty nie mówisz tego czasem chcąc stworzy jakąś owianą tajemnicą więź? Nikogo nie oszukasz. Poza tym my – kobiety, rozumiemy te, które są zazdrosne i pewnie zachowałybyśmy się podobnie, gdybyśmy były w jej butach.

„Daj spokój, nie o kim mówić”

Jeśli pytamy o byłe związki to po to, żeby wyczuć, jaki faceci mają w ogóle stosunek do kobiet i do budowanych relacji. Szanujemy tych, którzy o swoich byłych nie mówią źle, wręcz przeciwnie, potrafią wyciągnąć wnioski ze swoich doświadczeń i docenić pojawienie się w ich życiu każdej kobiety.

„Nie przesadzaj, histeryzujesz”

Panowie nie mówcie nam, jak się czujemy. Nie chcemy słyszeć, że jesteśmy spięte albo zdenerwowane. Przypuśćmy, że wiemy, jak się czuję lepiej niż wy i nie traktujcie nas protekcjonalnie, zachowując się tak, jakbyście wiedzieli lepiej.

„Kobiety nie powinny przeklinać”

Chciałby się krzyknąć, że NIKT nie powinien. Ale to wg panów często przeklinanie, picie, palenie nie wypada kobietom, w przeciwieństwie do panów. Ważne jest, abyśmy wszyscy byli wobec siebie uprzejmi i grzeczni, a nie żeby nas – kobiety obciążać podtrzymywaniem moralności społeczeństwa.

„Nie musisz ćwiczyć, wyglądasz świetnie”

I to kolejna klasyczna uwaga, która pozornie wydaje się być komplementem. Pozornie, bo drodzy panowie my nie ćwiczymy jedynie po to, żeby wam się spodobać, ale po to, żeby czuć się dobrze we własnym ciele, by mieć je sprawne, zdrowe i też dlatego, że uwielbiamy ten kopniak endorfin podczas aktywności.

„Uwielbiam, jak kobieta lubi jeść”

Pytanie, czy powiedziałeś to kiedyś kobiety, która jest otyła? Na pewno nie. Raczej patrzysz z podziwem, jak wcinamy pizzę czy hamburgera bez większej szkody dla naszej sylwetki. Tyle, że to się zdarza bardzo rzadko, więc przestań jęczeć, że lepiej gdybym sobie zamówiła pyszne żeberka. Uwierz, chciałabym mieć taką przemianę materii, która by mi na to pozwoliła. Niestety, nie jestem biologicznie pobłogosławiony nadludzkim układem trawiennym. Więc odpuść sobie takie komentarze.

„Jak to się stało, że jesteś sama?”

A to takie dziwne? Dla wielu facetów samotna kobieta to taka, które nikt nie chciał. Jeśli uważasz, że jestem piękna/inteligentna/wyjątkowa, załóż sobie, że jestem sama, bo mogę sobie pozwolić na bycie wybredną i nie pchać się w ramiona pierwszego lepszego mężczyzny, który zwróci na mnie uwagę. Mam prawo wyboru.

Dodałybyście coś do tej listy?


Zobacz także

„7 szczęśliwych rad Mamy”. Akcja #matko i córko

List do nieba

„W przyszłości nie musisz być prawnikiem, lekarzem, bankierem czy architektem”. Akcja „List do dziecka”