Lifestyle Psychologia

Zainwestuj w swój rozwój. Jest przynajmniej kilka ważnych powodów by znaleźc na to czas

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
18 grudnia 2015
Fot. Pexels / stokpic.com / CC0 Public Domain
 

My kobiety stanowimy cudowną grupę wsparcia. Dopingujemy, dodajemy siły i otuchy, pakujemy do toreb treningowych naszych partnerów dietetyczne batoniki, a do plecaków naszych dzieci maskotki „na szczęście”, przed egzaminem. Ale same siebie bardzo często zmotywować nie potrafimy… Marzenia o kursach, na które się zapiszemy, plany nauki drugiego języka, sporządzenie osobistych notatek z jakiejś motywującej lektury, wszystko to pozostaje więc w naszej głowie. Albo na kartkach kalendarza na przyszły rok. Ciągle wolimy żeby przede wszystkim „komuś” było lepiej. A przecież nasz rozwój osobisty to sprawa, którą należy traktować priorytetowo.

Wiem, co powiecie: czasu brak, dzieci czekają, praca, dom… Ale nie trzeba od razu (albo wcale) sięgać po szczyt Himalajów. Metodą małych kroczków niejedna z nas dotarła już dużo wyżej, na swój prywatny, wymarzony wierzchołek. Co nam daje dążenie do ciągłego rozwijania się, poznawania siebie, swoich możliwości i nowych zainteresowań? Bardzo wiele. Same zobaczcie.

1. Sprawia, że lepiej wykorzystujemy nasz czas

Minuty, godziny, dni płyną bardzo szybko, łatwo je zmarnować, bezpowrotnie utracić. Kiedy nic z tym nie robisz, czas przepływa ci przez palce niezauważalnie, nie pozostawiając nic w zamian. Jeśli zainwestujesz go w siebie, „dasz go” sobie na przeczytanie wartościowej książki, wysłuchanie audiobooka, czy dwa spotkania na tydzień w szkole językowej, on ci się odwdzięczy. Na przykład głębszą refleksją, dzięki której być może zaczniesz zaprowadzać w swoim życiu pozytywne zmiany. Albo umiejętnością komunikacji w języku, który dotąd był dla ciebie niezrozumiały.

2. Poprawia i prostuje twoje relacje z bliskimi

Im lepiej rozumiesz siebie i swoje potrzeby (a tak się właśnie dzieje, gdy się stale rozwijasz), tym lepiej rozumiesz przeróżne rodzinne, związkowe i przyjacielskie sytuacje, w których się znajdujesz. Znasz swoje oczekiwania i potrafisz rozpoznać oczekiwania innych w stosunku do ciebie. To bardzo ułatwia wzajemną komunikację. No i oczywiście, dużo łatwiej ci wtedy powiedzieć wtedy wprost: „Teraz mama ma godzinę dla siebie. Uczę się/czytam książkę/wychodzę na jogę, uszanujcie to i zajmijcie się sobą. To jest dla mnie ważne.”.

3. Sprawia, że w twoim życiu zapanowuje równowaga

Między tak zwaną prozą codzienności, a tym, co ci w duszy gra. Inwestowanie w rozwój osobisty to taki element, który czasem na nowo nas określa, definiuje i sprawia, że zaczynamy czuć, że wszystko jest na swoim miejscu. To jest podstawa zdrowego stylu życia, dobrego poziomu sił witalnych i energii, stabilności emocjonalnej i zdrowia psychicznego w ogóle.

4. Pomaga radzić sobie ze stresem

Nie tylko dlatego, że znając siebie, swoje reakcje łatwiej nam znaleźć metodę na „odstresowanie się” . Ale również dlatego, że dbanie o własny rozwój uświadamia nam, że tylko my sami jesteśmy w stanie „wziąć nasze życie” w swoje ręce i coś w nim zmienić, poprawić. Ta świadomość odpowiedzialności jest kluczowa w trudnych emocjonalnie sytuacjach. Radzenie sobie ze stresem to przecież nic innego jak kontrola swoich negatywnych myśli, negatywnych emocji, ogarnięcie przeładowanego „życiowego” grafiku i monitorowanie własnych problemów. No i przecież, to jeszcze jedno dodatkowe zajęcie stanowiące „odskocznię”.

5. Pozwala docenić jak ważne jest to, by poznać samą siebie

Wiele z nas żyje z dnia na dzień, bez świadomości własnych potrzeb i umiejętności. Nie znamy do końca swoich reakcji, możliwości. Trudno nam czasem wyartykułować to, czego naprawdę chcemy. Dla siebie samych powinnyśmy być przewidywalne. Znać swoje upodobania, zalety i słabości. Rozumieć jak wpływają na nas inni ludzie, sytuacje. W tym rozumieniu, w poznaniu siebie tkwi siła.

6. Pomaga odkryć w sobie niespodziewane umiejętności

Być może drzemie w tobie talent pisarski. A może masz zdolności plastyczne o których nie miałaś pojęcia? Albo twoja wyobraźnia podpowiada ci tak fantastyczne rozwiązania niektórych historii, że inni mogą o takiej umiejętności tylko pomarzyć. Uśmiechasz się, bo wiesz doskonale, że są artyści, których „odkryto” dopiero wtedy, gdy byli już dojrzałymi ludźmi. A może po prostu, pora zmienić pracę na taką, która pozwoli ci tę twoją kreatywność lepiej wykorzystać…?

7. Pomaga Ci wyznaczać życiowe cele, inne niż te „podstawowe”

A co za tym idzie, myśleć o przyszłości w pozytywnych barwach, z optymizmem. Myśleć więcej o sobie w ogóle. Odważyć się marzyć, ustalać priorytety nieco inaczej niż do tej pory. Bo może ten kurs, ta książka, ten wykład, na który poszłaś to początek czegoś znacznie większego?

Życzę Wam byście miały odwagę i siłę by wygospodarować w swej zapracowanej codzienności choć trochę przestrzeni, którą zainwestujecie w siebie, w swoje wnętrze. Być może dla waszych bliskich będzie to na początku trudne do zaakceptowania. Ale ta wasza inwestycja, to coś dzięki czemu uzyskacie wewnętrzny spokój i poczucie spełnienia. Coś bezcennego.


Lifestyle Psychologia

Pierwszy odcinek bajki Atopowi Bohaterowie

Redakcja
Redakcja
18 grudnia 2015
Fot. Materiały prasowe / autor ilustracji Jona Jung
 

Warszawa, 17 grudnia  2015 – Atopowe zapalenie skóry (AZS) jest jednym z najczęstszych schorzeń wieku dziecięcego, w Polsce choruje na nie już co piąte dziecko[1]. Kampania Atopowi Bohaterowie zwraca uwagę na psychologiczne skutki AZS u dzieci. Jednym z nich jest obniżone poczucie własnej wartości. Aby pomóc małym atopikom zaakceptować siebie i zrozumieć chorobę, powstaje 5 odcinków bajki terapeutycznej. Każdy z nich opowiada o wybranym aspekcie AZS i emocjach jakie temu towarzyszą. Pierwsza część, Swędzący potwór, pojawiła się właśnie na stronie kampanii.

Często zapominamy, że troska o stan emocjonalny małego atopika jest tak samo ważna, jak dbałość o kondycję jego skóry. Celem bajki jest zwrócenie uwagi na dziecięce emocje, a także uświadomienie dzieciom, że nie są osamotnione w swojej chorobie, a obok jest wiele innych osób, borykających się z takimi samymi ograniczeniami.

Jak mówi Marta Żysko-Pałuba psycholog i psychoterapeutka, ekspert kampanii „Bajki terapeutyczne mają doskonały wpływ na kształtowanie emocji dzieci w wieku wczesnoszkolnym. Uczą rozpoznawania i akceptacji własnych oraz cudzych emocji, pokazują, że każda emocja jest ważna i że wszyscy ludzie przeżywają te same uczucia, choć każdy na swój sposób. Pomagają uporać się z dziecięcymi lękami, trudnościami i wątpliwościami. Poprzez bajkę, dziecko doświadcza rozwiązania trudnej sytuacji, dzięki czemu jest przekonane o swojej niezależności, wewnętrznej sile, buduje poczucie własnej wartości i sprawczości”.

Bajka Atopowi Bohaterowie jest efektem współpracy autorki Roksany Jędrzejewskiej Wróbelpsycholog dziecięcej Marty Żysko – Pałuby oraz rodziców atopików, którzy dzielą się swoimi doświadczeniami związanymi z chorobą dzieci.

Głównymi bohaterami bajki są Emil i Emilka, dzieci chore na AZS. Emil ma 5 lat i uczęszcza do przedszkolnej zerówki. Jest nieśmiałym, zamkniętym w sobie chłopcem. AZS sprawia, że jest niepewny siebie, wycofany. Emilka ma 7 lat i chodzi do drugiej klasy, jest przeciwieństwem swojego kolegi. Lubi aktywnie spędzać czas, miewa trochę szalone pomysły. Choroba to jej wróg, z którym musi walczyć.

W pierwszym odcinku bohaterka próbuje poradzić sobie ze złością, którą stale odczuwa ze względu na nie dający jej spokoju uporczywy świąd, zawsze obecny w atopowym zapaleniu skóry.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe / autor ilustracji Jona Jung

Czy Emilce uda się oswoić swędzącego potwora? Czy znajdzie sposób na opanowanie negatywnych emocji?  Odpowiedź jest dostępna już teraz na http://atopowibohaterowie.pl/ebook/

Organizatorem kampanii „Atopowi Bohaterowie” jest markaEmolium®, dla której ważna jest poprawa komfortu życia osób z przykrymi dolegliwościami skórnymi, w tym m.in. AZS. Partnerami akcji są: Instytut Matki i Dziecka,Polskie Towarzystwo Dermatologiczne oraz Komitet Ochrony Praw Dziecka.


[1] W. Zagórska, Forum Pediatrii Praktycznej, luty 2015; 51 – 57

Artykuł powstał w ramach kampanii Atopowi Bohaterowie

 


Lifestyle Psychologia

Bycie matką to nie przywilej, dzisiaj to luksus

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
18 grudnia 2015
Fot. Pixabay/LisaLiza / CCO

Nim zostajesz mamą myślisz, jak to będzie: co z pracą, mieszkaniem, czy dacie radę spłacać kredyt, płacić opiekunce? Jasne, wiem – instynkt macierzyński spycha na plan dalszy te rozważania, ale one wcześniej czy później się pojawiają. Często, kiedy już jesteś w ciąży.

Mówi się, że bycie mamą to dla wielu kobiet jedna z najpiękniejszych rzeczy, które mogą się jej w życiu przydarzyć. Coś, co powinno być dla nas naturalne często urasta jednak do rangi luksusu, na który boimy się sobie pozwolić.

Zostajesz mamą bez wsparcia najbliższych

Coraz rzadziej mamy obok siebie do pomocy babcie, prababcie, które pomogą nam w opiece nad dzieckiem. I nie chodzi o to, że mają z nami mieszkać, kąpać dziecko i sprzątać mieszkanie. Tylko o świadomość, że są blisko. Że podpowiedzą, co zrobić, jak maluch gorączkuje, uspokoją, że wszystkie zęby w końcu wychodzą. Przyjadą, kiedy zadzwonimy nad ranem: „Mamo, gorączka, nie mogę go dać do przedszkola, muszę być w pracy”. Tymczasem nasze mamy często są jeszcze aktywne zawodowo, mieszkają daleko i choć nie raz bardzo by chciały pomóc – zwyczajnie nie mogą.

Zostajesz mamą ze służbowymi mailami w skrzynce

No tak, bo pracujesz do końca. Nawet jak już nie chodzi do pracy, to do dnia porodu właściwie jesteś pod telefonem i mailem. Choćby dlatego, że po prostu lubisz swoją pracę, a siedzenie w domu i czekanie na poród to nie dla ciebie. Albo dlatego, że szef na ciebie liczy, albo wykorzystuje do ostatniej chwili. Nieważne. Kiedy wracasz z dzieckiem do domu, to jeszcze coś musisz odpisać, odebrać telefon. Każdy mówi: „Tak, wiem, ciesz się tym czasem, jest taki krótki, tylko błagam, zerknij jeszcze na to, co pisałam do ciebie”.

Zostajesz mamą z presją bycia idealną

I co z tego, że praca, że brak czasu, że niewyspanie i zmęczenie? Bycie mamą zobowiązuje. Zobowiązuje, żebyś się uśmiechała, była cały czas szczęśliwa, rozpływała się w zachwytach nad potomkiem. Gotowała zupki, później piekła torty, miała wysprzątane mieszkanie i wyprasowane ubrania. Tak jesteś mamą, jesteś idealna, perfekcyjna, bez marudzenia, co prawda z oznakami zmęczenia, ale brakiem umiejętności jego wyrażania. Jakby bycie mamą wycięło nam zupełnie z głowy zdania: „Mam dość”, „Jestem zmęczona”.

Zostajesz mamą ze znajomością trendów wychowawczych

Nie wystarczy mamą być. Mamą trzeba umieć być, a żeby umieć trzeba odróżniać plusy i minusy bezstresowego wychowania, wiedzieć co to przedszkole Montessori, znać choć główne zagadnienia szkoły demokratycznej. Wprowadzić w życie, choć kilka trendów Eko-mamy, opanować sztukę bobomigania, i wiedzieć dokładnie przez jakie fazy rozwojowe przechodzi dziecko. Brylować nazwiskami wychowawczych autorytetów w towarzystwie innych matek. Tylko, czy to wszystko jest nam faktycznie potrzebne?

Zostajesz mamą z etatem

Bo nie możesz być tylko mamą. Jesteś też kobietą, która musi dbać o swój zawodowy rozwój, bo przecież nie możesz poprzestać tylko na dzieciach. One dorastają, wychodzą z domu, a gdzie ty wtedy będziesz? To z jednej strony, tej bardziej optymistycznej. Z drugiej wracasz do pracy z ciężkim sercem, bo musisz, bo inaczej stracisz pracę, bo potrzebujecie pieniędzy.

Bycie mamą to luksus, bo bycie mamą to nabycie umiejętności rozciągania doby, spania po cztery godziny, żeby ze wszystkim zdążyć, ogarnąć. Uszyć strój na przedszkolne przedstawienie, pomóc w zadaniu domowym, upiec pierniki na wigilię klasową, przygotować obiad na kolejny dzień.

Bycie mamą to luksus, bo żeby być mamą dobrą, oddaną dzieciom, mamom, która jest przy dziecku, które raczkuje, które zaczyna chodzić, które pierwszy raz mówi „mamo” to powinnaś:

– zrezygnować z pracy

– nie potrzebować pomocy najbliższych/opiekunki/niani

– nie musieć szukać w panice opiekunki do chorego dziecka

– nie musieć zapisywać z rocznym wyprzedzeniem dziecka do żłobka.

Bycie mamą to luksus, na który coraz trudniej się zdecydować. Nie dlatego, że jesteśmy wygodne, egoistyczne i stawiamy karierę ponad macierzyństwo. Bycie mamą to luksus, bo wiemy jak trudno pogodzić dzisiaj bycie mamą z wyzwaniami, jakie nam stawia zwykła codzienność.


Zobacz także

Kochaj niedoskonałego. Jak idealizowanie partnera może zniszczyć twój związek

9 sposobów na odbudowanie obustronnie nadszarpniętego zaufania w związku

O samotności rodziców wcześniaków i facebookowej grupie wsparcia