Uroda

Genialne szczotki od Michel Mercier – włoski design w służbie zdrowia naszych włosów

Redakcja
Redakcja
22 marca 2018
Fot. iStock/Bedrin-Alexander
 

Czy można ulepszyć produkt, który dzięki swojej wyjątkowości uzyskał patent oraz podbił miliony serc na całym świecie? Michel Mercier udowodnił, że jest to możliwe, łącząc swój innowacyjny system rozczesywania włosów z najwyższej jakości włoskim drewnem oraz wzornictwem. W ten sposób narodziła się szczotka NATURAL WOOD, po którą powinni sięgnąć wszyscy miłośnicy włoskiego designu oraz… pięknych i zdrowych włosów! 

Szczotka NATURAL WOOD to propozycja o wyjątkowym kroju rączki stworzonej przez mistrzów włoskiego designu. We wdrożeniu projektu w życie zastosowano najwyższej jakości włoskie drewno tworząc propozycję elegancką, nowoczesną i wygodną. Dłuższa i cieńsza, niż w przypadku innych modeli szczotek Michel Mercier, rączka wygodnie układa się w dłoni, zaspokajając potrzeby nawet największych estetów.

Tak samo jak w przypadku innych modeli kultowej szczotki zastosowano w niej opatentowany system 428 końcówek o 32 różnych długościach i 16 grubościach. To właśnie on, poprzez zmniejszenie nacisku wywieranego na włosy podczas szczotkowania, redukuje ich łamliwość oraz zmniejsza ich wypadanie. Dzięki temu szybko, a jednocześnie delikatnie, rozczeszemy zarówno włosy proste, falowane, kręcone jak i przedłużane, a do tego zrobimy to zarówno na sucho jak i na mokro.

Co więcej końcówki dzięki swojemu zaokrąglonemu kształtowi będą delikatnie masować skórę głowy w trakcie czesania poprawiając mikrokrążenie, a tym samym pobudzając cebulki włosów do wzrostu.

Jak dobrać szczotkę NATURAL WOOD odpowiednią do naszych potrzeb?

  • Jeśli nasze włosy cienkie zdecydowanie powinniśmy sięgnąć po wersję z końcówkami w kolorze ecru. Cechują ją najbardziej elastyczne i miękkie końcówki, które troskliwie zajmą się naszymi pasmami.
  • Posiadaczki włosów normalnych mogą sięgnąć po szczotkę z końcówkami w kolorze brązu. Dzięki średnio sztywnym końcówkom szybko upora się ona z każdym splątaniem.
  • Jeśli natura obdarzyła nas włosami grubymi nasz wybór paść powinien na szczotkę z końcówkami w kolorze czerni. Najsztywniejsze końcówki w ofercie Michel Mercier sprawnie przenikną przez gąszcz naszych włosów docierając do nasady głowy i rozczesując włosy.
Natural Wood - Fine hair, side

Fot. Materiały prasowe

Sugerowana cena szczotki NATURAL WOOD: 69,90 zł

Produkt dostępny w sieciach ROSSMANN, Super-Pharm oraz na www.mycosmetisc.pl

Michael Mercier by Kampalook

Fot. Materiały prasowe


Uroda

Już w ten weekend wiosenne Targi Och! Bazar

Redakcja
Redakcja
22 marca 2018
Fot. Materiały prasowe
 

Czujecie wiosenną energię? Najlepsi polscy projektanci pomogą Wam rozbudzić się z zimowego snu dzięki nowym kolekcjom pełnym niebanalnych pomysłów!

25 marca czyli już w najbliższą niedzielę (od 11-18) odbędą się w Warszawie wiosenne Targi Och! Bazar. 

Zakupy w babce do wynajęcia postawią na nogi Twój wiosenny wizerunek. Tego dnia Optymizm i inspiracja wypełnią wnętrze Babki do Wynajęcia. Asortyment dobrze Wam znany: buty, ubrania, biżuteria, dodatki, akcesoria – premiery nowych marek oraz stali wystawcy!

Na miejscu poza strefą zakupów będzie na was czekał miejski modowy relaks czyli strefy:

 FASHION // BEAUTY // CHILLOUT // FOOD

Och!bazar to wydarzenia dla całej rodziny.

Podczas trwania targów odbędzie się koncert na żywo.

Przyjdź i poczuj  z och!bazar powiew WIOSNY.

Do zobaczenia!

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Link do wydarzenia: https://web.facebook.com/babkadowynajecia

Dowiedz się więcej: ochbazar.pl


Uroda

Czasem się zastanawiam, czy nie jestem chora psychicznie. A może on ma rację i jestem wariatką?

Listy do redakcji
Listy do redakcji
22 marca 2018
Fot. iStock/MarinaZg
Następny

Właśnie minęły 3 godziny od awantury i jego wyjścia z domu. W głowie wciąż rozbrzmiewa mi odgłos trzaskających drzwi i te jego słowa. „Zastanów się, co ty z nami robisz. Powinnaś się leczyć”. Wiem, tak się mówi. Wszyscy tak mówimy w nerwach. „Idź się lecz”. Normalnie wpuszcza się takie rzeczy jednym uchem, a wypuszcza drugim. Gorzej, gdy od pewnego czasu zastanawiasz się, czy faktycznie wszystko z tobą jest w porządku. Ja mam takie myśli coraz częściej. Właśnie sypie się mój kolejny związek. A co za tym idzie – także życie mojego dziecka. 

Odkąd pamiętam, zawsze byłam niespokojnym duchem. Ciągle mi czegoś w życiu brakowało. Chociaż szłam jak burza i osiągałam wiele sukcesów – zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym, ciągle miałam wrażenie, że robię za mało, że jestem nikim. Oczekiwałam pochwał, uznania ze strony najbliższych i otoczenia. Lubiłam być w centrum uwagi – wychwalana i doceniana. Nie radziłam sobie za to z porażkami. Na szczęście miałam ich w życiu niewiele. Ale jak już się pojawiły, to zawsze były spektakularne.

Koleżanki zazdrościły mi cudownego męża i rodziny. No cóż, niewielu z nich udało się w wieku 22 lat upolować fajnego faceta na stanowisku. W dodatku zakochanego po uszy. Był ślub, pojawiło się dziecko. Ale mi ciągle coś nie pasowało. Niechęć do siebie przekładałam na niego. W domu od siedzenia z dzieckiem dostawałam na głowę. Zawsze lubiłam, jak coś się dzieje. Jedni powiedzą, że mam ognisty temperament, drudzy, że jestem duszą towarzystwa. Ale znajdą się też tacy, którzy powiedzą, że mam problem z głową. Tak jak mój obecny partner.

Potrzebuję skrajnych emocji. Jak kocham, to ze wszystkimi bonusami – rzucam się na głęboką wodę. Jak się wściekam, to na maxa – z darciem mordy, rzucaniem talerzami i wyzwiskami. Były mąż nie wytrzymał, zostawił mnie z dzieckiem. Miał dość mojej ciągłej huśtawki nastrojów, czepiania się o wszystko. A czepiałam się… oj czepiałam. Nie wiem, czy wszystkie młode matki mają to samo, ale mi totalnie odwaliło. Byłam potwornie zazdrosna. O to, że on ma pracę i od skocznię. O to, że spotyka każdego dnia ciekawych ludzi. O to, że rozmawia z innymi kobietami. O to, że te kobiety są ładniejsze i bardziej zadbane. Robiłam awantury o 5-minutowe spóźnienia do domu. Wściekałam się, jeśli w ciągu dnia do mnie nie dzwonił, a przecież palił, więc mógł wtedy zadzwonić. W naszym małżeństwie nie wydarzyło się nic nagłego. Jemu po prostu przelała się czara goryczy i złożył pozew. Skwitowałam to wówczas zwykłym: „Cóż, nie wie, co stracił. Najwyraźniej do siebie nie pasowaliśmy”.

Dopiero teraz dociera do mnie, że to ja byłam winna rozpadowi tego związku. Obecny też rozwalam.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Zobacz także

peeling z aspiryny

Jak przygotować maseczkę i peeling z aspiryny

Piękny brzuch po ciąży? Nie zawsze wystarczy ciężka praca na siłowni…

Mikser, wino i cycki, czyli pomysły na niestandardowe konturowanie

Mikser, wino i cycki, czyli pomysły na niestandardowe konturowanie