Lifestyle Uroda

10 pomocnych trików przy robieniu manicure, czyli kobieta z pazurem. Akcja „Bądź piękna każdego dnia”. Dzień #14 [04.05.]

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
4 maja 2016
Fot. Picjumbo / Victor Hanacek / CC0 Public Domain
 

Piękne paznokcie – marzenie, czas na ich zrobienie i ewentualnie zdolności (pozdrowienia ze stowarzyszenia zamalowanych skórek i jednej rączki „bardziej”) – marzenie senne. Nie każdy potrafi i ma czas, wiem to doskonale. No i jakoś tak, gdy przychodzi wybierać, ten manicure przegrywa z resztą – bo w najgorszym wypadku ręce można ukryć w kieszeniach… Ale dziś nie ukrywamy, rezerwujemy w ciągu dnia parę minut na pazury! To dzisiejsze wyzwanie.

Poznajcie kilka bardzo przydatnych trików podczas robienia manicure w domu

1. Lakier odprowadź do lodówki – wystarczy, że spędzi tam 15 minut. Dużo łatwiej będzie się rozprowadzał

2. Aby ułatwić sobie namalowanie białych końcówek (lub kolorowych) naciągnij na palec gumkę recepturkę. Przekręć gumkę tak aby powstała ósemka jedną pętelkę naciągnij na paznokieć, drugą przytrzymaj innym palcem (rozciągając gumeczkę sprawisz, że mocno przylgnie do paznokcia) i już nie potrzebujesz ekstra naklejek ;).

3. Jeśli jesteś miłośniczką „frencza”, a zupełnie ci nie wychodzi – na linii (tej nierównej) połączenia lakieru bezbarwnego z białą końcówką namaluj brokatowym lakierem kreskę lub kropeczki – to rozproszy świtało i zamaskuje nieidealny kształt!

4. Spieszysz się? Zamocz palce w lodowatej wodzie, to przyspieszy twardnienie lakieru.

5. Jeśli chcesz malować wzroki, kropeczki etc. korzystaj z tego co masz pod ręką – idealnie sprawdza się wsuwka do włosów, główka szpilki czy gumka z ołówka.

6. Żeby łatwo zmyć brokat, owiń paznokcie wacikiem nasączonym acetonem i zawiń na parę minut folią aluminiową.

7. Trik na piękne i miękkie skórki – to banalna, ale regularna pielęgnacja. Zakup olejek do skórek (można go kupić nawet za dosłownie parę złotych) – smaruj skórki, gdy tylko sobie przypomnisz 🙂 Można to robić w pracy olejek nie ma intensywnego zapachu, jest jak oliwka. Spokojnie można pracować przy komputerze (jeśli nie przesadzisz 😉 ).

8. Aby brokat ładnie się rozprowadzał, szczególnie ten o dużych drobinach – nakładaj go bez pociągania pędzelkiem, jakbyś stemplowała paznokieć.

9. Zrób sobie matowy lakier dodając do zwykłego odrobinę mąki ziemniaczanej.

10. By paznokcie nie rozdwajały się podczas piłowania korzystaj z pilniczków o drobnej szorstkości i piłuj paznokcie w jednym kierunku.

Zobacz kilka inspirujących filmów z pomysłami na manicure na dole artykułu.

 

Akcja „Bądź piękna każdego dnia”

Do 18 maja będziemy codziennie umieszczać dla was wpisy dotyczące urodowych wyzwań. Będziemy was namawiać do odrobiny szaleństwa, do zadbania o to, by wasza uroda była tej wiosny widoczna w wyjątkowy sposób.

Co trzeba zrobić? Pod codziennym wpisem dotyczącym naszej akcji zamieść komentarz, w którym napiszesz, co takiego dzisiaj zrobiłaś dla swojej urody. Najciekawsze z komentarzy zostaną nagrodzone.


A poniżej na zachętę przypominamy o wyjątkowych nagrodach ufundowanych przez BaByliss.

Depilator IPL

Depilator IPL BaByliss | Akcja "Bądź piękna każdego dnia"

Mat. prasowe

Prostownicę 

Mat. prasowe

Mat. prasowe

Lokówkę

Mat. prasowe

Mat. prasowe

Czas trwania: 20.04.2016 – 18.05.2016. Wyniki zostaną opublikowane do dnia 27.05.2016

Regulamin akcji dostępny jest tutaj.

Zobacz wszystkie wyzwania w naszej akcji

Inspiracje

 

Źródła: Facebook, Instagram


Lifestyle Uroda

Mleko roślinne. 4 przepisy na domowe mleko: sojowe, ryżowe, owsiane i migdałowe

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
4 maja 2016
Mleko roślinne
Fot. Flickr / Abi Porter / CC BY
 

Tzw. mleko roślinne, to doskonała alternatywa dla osób które nie mogą, lub nie chcą pić tradycyjnego, odzwierzęcego mleka. Osoby z nietolerancją laktozy, które po spożyciu cierpią na bóle brzucha, lub te, dla których smak mleka jest nie do przyjęcia, mogą skorzystać z przepisu na „mleko” roślinne. 

Zalety roślinnego mleka

Poza tym, że jest to naturalna alternatywa dla osób nie pijących mleka zwierzęcego, posiada liczne wartości odżywcze oraz niepowtarzalny smak i aromat. Roślinne mleka, mogą być używane do przyrządzenia rożnych potraw. Te, które przyrządzane są w domu, są w 100% naturalne, bez konserwantów, więc sami kontrolujemy, co spożywamy. samodzielnie przygotowane mleko roślinne, jest tańsze od tego, które dostępne jest w sklepach z ekologiczną żywnością. Warto choć raz spróbować jednego z przepisów na te specyficzne napoje.

Produkty, z których można przyrządzić mleko roślinne

Najłatwiej jest przyrządzić ten napój z najłatwiej zrobić z orzechów i nasion, oraz zbóż takich jak:

1. Mleko sojowe

 Fot. Pixabay / Jing / CC0 Public Domain


Fot. Pixabay / Jing / CC0 Public Domain

Mleko sojowe zawiera pełnowartościowe białko w ilości zbliżonej do mleka krowiego, oraz pełny zestaw aminokwasów. Badania wskazują na zależność między spożyciem diety bogatej w produkty sojowe, a zmniejszoną zachorowalnością na niektóre nowotwory (w szczególności sutka, prostaty i okrężnicy). Zawarte w soi izoflawony  zmniejszają ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Jest ono ubogie w cukry i dlatego często sprzedaje się je lekko posłodzone. Ten rodzaj napoju nadaje się do kawy, koktajli, płatków i in.

Przepis na domowe mleko sojowe

Potrzebujesz: 170 g soi (1 szklanka), 6 szklanek wody (1500 ml)

Przygotowanie:

  1. Szklankę soi zalewamy 3 szklankami wody i odstawiamy do namoczenia na około 10 godzin (ziarna przed namoczeniem są owalne, a po namoczeniu stają się podłużne).
  2. Po tym czasie odlewamy wodę, w której ziarna się moczyły, i naczynie uzupełniamy taką samą ilością świeżej wody; następnie wszystko miksujemy.
  3. Po zmiksowaniu dolewamy 3 kolejne szklanki wody, a następnie gotujemy wszystko około 30 minut (czas liczymy od momentu zagotowania). Z uwagi na to, że soja zwiększa swoją objętość, warto użyć wysokiego garnka, a płyn gotować na małym ogniu, aby nie dopuścić do przypalenia się.
  4. Po 30 minutach gotowania rozdrobnione ziarna soi – tzw. okarę – odcedzamy i mleko jest gotowe. Nie należy przechowywać go w lodówce dłużej niż 3 dni.

2. Mleko ryżowe

 Fot. Pixabay / ImageParty / CC0 Public Domain


Fot. Pixabay / ImageParty / CC0 Public Domain

Mleko przygotowane z ryżu, cechuje się zawartością małej ilości tłuszczu, większą węglowodanów, witamin z grupy B, błonnika, ale mają niewielkie ilości białka i wapnia.  Nie zawiera glutenu, więc mogą je spożywać osoby z nietolerancją glutenu lub celiakią.

Przepis na domowe mleko ryżowe

Potrzebujesz:

  • 2 litry wody,
  • 4 łyżki ryżu (białego lub brązowego), szczypta soli, 1 łyżka brązowego cukru

Przygotowanie:

  1. Ryż należy opłukać, wsypać do 2 litrów wody, dodać szczyptę soli, a następnie gotować pod przykryciem 2 godziny na bardzo małym ogniu. Do przykrycia garnka warto wykorzystać pokrywkę z dziurką, a jeśli takiej nie mamy, zwykłą przykrywkę lekko uchylamy, aby część wody odparowała (około 300 ml)
  2. Po 2 godzinach wszystko studzimy, dodajemy cukier i miksujemy w blenderze na jednolitą masę.
  3. Tak przygotowane mleko można przechowywać w lodówce najdłużej 2 dni; przed użyciem należy je wstrząsnąć.

3. Mleko z płatków owsianych

 Fot. Pixabay / dessuil / CC0 Public Domain


Fot. Pixabay / dessuil / CC0 Public Domain

Zawiera cenny ß-glukanem, czyli rozpuszczalną frakcję błonnika pokarmowego, obniżająca stężenie cholesterolu. ß-glukan wykazuje zdolność wiązania kwasów żółciowych oraz ogranicza wchłanianie cholesterolu w przewodzie pokarmowym.

Przepis na domowe mleko z płatków owsianych

Potrzebujesz:

  • 200 g płatków owsianych, 1,5 litra wody

Przygotowanie:

  1. Płatki wsypać do blendera i rozdrobnić.
  2. Przesypać do słoja lub miski i zalać 1500 ml gorącej wody. Odstawić na 30 minut.
  3. Następnie zamieszać energicznie zawartość słoja i przelać przez gęste sito. Pozostałą na sitku papkę odcisnąć drewnianym wałkiem.
  4. Gotowe mleko przelać do butelek. W lodówce można je trzymać do 3 dni.

4. Mleko migdałowe

 Fot. Pixabay / Hans / CC0 Public Domain


Fot. Pixabay / Hans / CC0 Public Domain

Zawiera witaminę E, która jest przeciwutleniaczem i chroni komórki przed niekorzystnym działaniem wolnych rodników. Zawiera dużo potasu i magnezu, oraz korzystnych dla zdrowia tłuszczów roślinnych. Mogą je pić osoby z nadkwasotą, gdyż mleko migdałowe wykazuje działanie alkalizujące.

Przepis na domowe mleko z migdałów

Potrzebujesz:

  • 250 g migdałów, 2 litry wody

Przygotowanie:

  1. Migdały wsypać do miski, zalać wodą, a następnie odstawić na około 8 godzin.
  2. Po tym czasie migdały odcedzić i włożyć do blendera.
  3. Następnie przygotować 2 litry wody i odpowiednią ilość (tyle, ile się zmieści) wlać do blendera; migdały wraz z dodaną wodą należy miksować na najwyższych obrotach.
  4. Po zmiksowaniu przelać wszystko przez gęste sito i dobrze odcisnąć drewnianą łyżką (pierwsza porcja mleka gotowa).
  5. Pozostałą po odciśnięciu papkę włożyć do blendera i ponownie zmiksować z pozostałą ilością wody. Następnie powtórzyć odciskanie na sitku. Po tej czynności jest gotowa druga porcja mleka. Mleko należy przechowywać w lodówce do 3 dni.

Poza powyższym, przyrządza się również mleka z kokosów, z orzechów nerkowca, orzechów laskowych,  z nasion słonecznika i konopi, orkiszu, kaszy jaglanej.

Fot. Pixabay / Foundry / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / Foundry / CC0 Public Domain


Źródło przepisów: medycyna praktyczna


Lifestyle Uroda

Jak polubić swoje życie? Poradnik byłej pesymistki

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
4 maja 2016
Jak polubić swoje życie
Fot. iStock / Oleh_Slobodeniuk

Na samą myśl o powrocie do pracy zrobiło mi się słabo. Taaaki cudowny weekend. Tyle ważnych rozmów, tyle wspaniałych ludzi. I co, nagle mam wracać do codzienności, gdzie nie każdy jest mi życzliwy? Znów kierat, dzień świstaka. Mnóstwo zobowiązań. Brrr. Najpierw oddałam się marzeniom o wygranej w totka (podobno klasyka), potem o spadku, potem wróciłam do ostatnio wyznawanej przeze mnie filozofii: powiedz, że jest świetnie, a będzie ci dane.

Pomyślałam: kochaaaam moją pracę. Kocham wszystkich w mojej pracy. Powtórzyłam dziesięć razy. Zaśpiewałam: kocham moją pracę razy milion, kocham stukać w klawiaturę całymi dniami.  Zadziałało. O co mi właściwie chodziło przed pięcioma minutami?  Przecież UWIELBIAM swoją pracę. 

To była prymitywna afirmacja, a jednak…

Widzenie plusów życia jest wielkim darem. Największym jaki może dostać człowiek. Jaka szkoda, że większość z nas jest przegranej pozycji (Boższ, co za optymistyczny początek, jak przystało na marudę). Maruderstwo to cecha przekazywana z pokolenia na pokolenie. Poszłam z bliską mi kobietą na spacer po pięknym nadmorskim mieście. Spotkałyśmy sympatycznego pana z psem. W ciągu pięciu minut opowiedział nam, że pies ma raka, lekarze nie dawali mu szans, ale żyje już ponad trzy miesiące i ma się świetnie. Odeszłyśmy kilka kroków, bliska mi kobieta zamruczała: „Zawsze go spotykam i zawsze tyle gada”.

Myśl: to niesamowite jak można różnie odebrać to samo zdarzenie. Mnie pan zachwycił. Otwarty, bezpośredni. Druga osoba zobaczyła złą stronę tego spotkania – ktoś przeszkodził w rozmowie, zajął czas.

Można się zachwycić czymś i czymś sfrustrować – ale to przecież od nas zależy co zrobimy. Można nieustannie narzekać na innych, widzieć ich wady. Ale po co, gdy można widzieć ich zalety?

1. Uwierz, że życie zależy od ciebie…

„Akurat” mruczy maruda. Pracy nie mogę zmienić, faceta też, zarabiam tyle, więcej nie. Podróże? Nie stać mnie. Rozmawiałam z wieloma osobami ciężko chorymi, po dramatycznych stratach, po bankructwach. Jeśli oni mogą sobie z tym poradzić, szukać rozwiązań, dlaczego my, ludzie, których nie spotkał dramat nie możemy wziąć spraw we własne ręce?

Możemy. Tylko nie mamy motywacji. Szkoda, że dla wielu z nas dopiero w totalnym kryzysie rozumie, że punkt 1. nie jest wymysłem nadętego głupka, który WYOBRAŻA sobie, że ma wpływ.

Czasem mówię do bliskiej kobiety, bo ja tak marzę o…

„Każdy marzy i co z tego?” podcina mi skrzydła.

Boże, jak to co z tego? Marzenia stają się początkiem rzeczy wielkich.

2. Zrób choć mały krok…

Punkt 1. jest iluzją jeśli siedzisz z założonymi rękami. Wczoraj napisała do nas kobieta, która po majówce miała skurcz żołądka przed pójściem do pracy. „Napiszcie coś o mobbingu” poprosiła. „Nie wiem jak żyć”. Mobbing jest straszny i wiele z nas go przeżyło. Wiemy też, że można jakoś z tego wyjść. Ale trzeba zrobić krok. Powiedzieć komuś o swoim problemie ( gdy bliskie osoby potwierdzają, że to co przeżywamy jest koszmarem, łatwiej nam walczyć o siebie, poczuć złość), zwrócić się o pomoc do psychologa.

3. Polub swoich bliskich (i niebliskich też)

Ograniczenie wymagań wobec innych jest zbawienne. Jeśli wiem, że mój mąż nigdy nie zorganizuje spontanicznego wyjazdu do Londynu to jaki ma sens suszenie mu głowy o to? Sama kupię te bilety. I będę cieszyć się z innych cech męża: na przykład stabilności, słowności.

Jeśli mam przyjaciółkę, która nie umie być ze mną w codzienności mogę oczywiście mieć focha i ją skreślić, ale mogę też cieszyć się z tego, że gdy zadzwonię o drugiej w nocy– ona przyjedzie. Tak już ma. Reaguje tylko w kryzysie. Nie zmienię jej – cieszę się z tego co potrafi dać.

4. Przestań mówić: musi tak być.

To serio słowo zło. Musi być. Nic nie musi. Może najwyżej. I nie chcę słyszeć, że plotę bzdury, bo przecież musimy umrzeć i wyjść rano do pracy– musimy to przede wszystkim wierzyć, że coś MOŻE być. I fajnie jak jest.

5. Odwracaj uwagę

Moja babcia, gdy była zdenerwowana szorowała w domu wszystkie okna, sprzątała szafki. Jako nastolatka uważałam, że ma fiksum dyrdum. Po latach pomyślałam: aktywność jest zbawienna. Gdy niedawno zrozumiałam, że moja przyjaźń z kimś się skończyła – wyszorowałam cały dom, każdą szafkę, a okna nie były nigdy takie czyste. Gdy dobrnęłam do wieczora przestałam myśleć w kategoriach ostatecznych: „to koniec”. Co więcej, życzyłam w duchu tej osobie jak najlepiej, pomyślałam, że ja zrobiłam już wszystko, a skoro jej nie zależy niech szczęśliwie idzie dalej. I po prostu mi puściło.

Rano nie czułam ani złości ani smutku. O co ja się tak denerwowałam? – zastanawiałam się.

6. Zdołuj się czasem i zamarudź za wszystkie czasy

No ale widać czasem trzeba zjechać sto metrów pod ziemię. Mieć okropny czas, okropnie wyglądać, nie chcieć ludzi, cokolwiek. Wyjadać wszystko z lodówki, zawal coś w pracy, albo w relacjach. Leżeć i płakać. Albo czuć się źle.

Przerób wszystkie złe uczucia. I wobec siebie i innych. A potem spójrz w lustro i zobacz to obiektywnie. Widzisz? Widzisz te opuchnięte oczy, twarz bez makijażu, ten rozgardiasz wokół siebie?  To może jednak wrócisz do punktu 1. i wybierzesz lepsze życie?

To będzie świetny dzień, prawda?:)

Eks Maruda


Zobacz także

Kocham mojego męża, bo… poznajcie treść najpiękniejszego listu o miłości dojrzałej

Luksus, jakim jest… czas dla samej siebie. Ja już wiem, jak go wykorzystać

Na terapii przepracowuje lęki. Po roku mówi do swojego odbicia w lustrze, że nie była winna… Portret Stalowej Królewny