Lifestyle

Co sprawia, że czujesz się kobieco ?

Matka prawie zona
Matka prawie zona
8 marca 2018
Po Möller’s GOLD warto sięgać nie tylko w okresie przesilenia wiosennego
Fot. iStock / gradyreese
 

Wczoraj na jednej z fejsbukowych  stron,  w ramach konkursu  odpowiadałam na pytanie „Co sprawia, że czujesz się kobieco? „. Pytanie bardzo banalne, proste, a jednak dość długo zastanawiałam się nad odpowiedzią.  W końcu zdałam sobie sprawę, że z jednej strony bardzo zaniedbałam swoją kobiecość  a z drugiej strony jednak nie jest tak ze mną źle.

Więc co sprawia ,że czuję się kobieco?

1. Tusz do rzęs i czerwona szminka.

Tusz do rzęs podkreśla moje „kocie” oczy,  a dodając  do tego czerwoną szminkę z szarej myszki w rozciagnietym dresie zamieniam się w atrakcyjną, seksowną  kobietę.

2. Czekolada.

Chyba niema nic wspanialszego na świecie , jak po ciężkim dniu,  w ciszy i spokoju delektować się najlepszą i najsmaczniejszą „sałatką” . 😂 Oczywiście  z wyrzutami sumienia, że na pewno nie pójdzie w cycki, ale od tego mamy już Chodzię,  Anka no i Qczaja .

3. Świeże  kwiaty w wazonie.

Od tego jestem uzależniona,  ich zapach i kolor rozchodzący się po pokoju jet cudowny . Intensywny kolor napawa mnie radością . Uwielbiam bardziej niż kwiaty doniczkowe.

4. Kokosowa odżywka do włosów.

Rytuał,  cudowny zapach,  miękkość  włosów i słowa  mojego męża „moja kokosanko ” .

5. Sterta ubrań  do prasowania.

Nigdy nie czuję się tak kobieco, facet  może  wstawić pranie,  umyć naczynia, ugotować obiad czy zrobić śniadanie  lub kolację  ale nigdy nie będzie stał przy desce do prasowania dłużej niż jedna para spodni .😂

 

Czerwona sukienka,  szpilki, fryzjer,  kosmetyczka do której wybieram się raz na 3 miesiące ,mogła  bym jeszcze  taki wymieniać,  lecz teraz ty odpowiedz nam i sobie…  Co sprawia,  że  czujesz się  kobieco?

 


Lifestyle

Świat, do którego boisz się zbliżyć … Czyli recenzja ksiażki „Totem”

Matka prawie zona
Matka prawie zona
27 lutego 2018

Przyznam się ,że mam tak pierwszy raz.  Przeczytałam tą książkę ponad tydzień temu, ale czuję się tak jakbym przeczytała ją  przed chwilą. Codziennie od nowa , rozdział  po rozdziale, słowo po słowie.  Każde jedno siedzi w mojej głowie  tak jakby zamieszkało tam na zawsze, a może  od zawsze?

Myślę  o każdej z postaci,  każdej z osobna, trochę mniej lub trochę  więcej.  Każda  ma u mnie swój czas,  daną chwilę, dłuższą  lub krótszą. Dagmara, Ewka,banda młodych ,Igor, Dziki…  Oni siedzą  w mojej głowie, widzę  ich i słyszę. Każdego dnia gdy patrzę  przez okno,  gdy idę ulicą,  przechodzę  przez podwórko. Oni tam stoją, Ci młodzi, jak szczeniaki, cieszą się na widok swojego Pana, podjeżdża swoją beemką, rzuca komendę a oni słuchają  bo są wiernymi psami.  Rękę widzę w sklepie, na placu zabaw, podjeżdża wózkiem, zawsze z telefonem, dziecko gdzieś tam, samo… A ona z koleżankami, nie wyróżnia się tutaj, takich jak ona jest dużo, miała swojego Igora, teraz modli się by go nie spotkać,  Dagmara … spotkasz ją w klubie,  w rynku,  to jej ulubione miejsce , w dzień śpi bo to nie jej pora życia.  Dziki… Najbardziej zapadł mi w pamięci …

Wyszedł z więzienia, siedział pięć lat,  gdy wyszedł miał być kimś , „kimś ” ważnym w gangsterskim świecie.   Miał mu to załatwić  Igor, brat, a stał się popychadłem, nic nie znaczącym, zmagajacym się z okrutną  teraźniejszością , że światem okrutnym i obrzydliwym.  Pełnym  narkotyków , prostytutek i śmierci.  Zakochany w Dagmarze, pomagający Ewce, przytłoczony chorobą  matki.

To wszystko opisane jest w książce „Totem” Jakuba Charona , książka  ta przypadkowo wpadła w moje ręce.  Przeczytałam,  widząc każdą scenę  oczami wyobraźni. Później czytałam większość  recenzji czytelników , ” wulgarna, obrzydliwa , brudna, wywołująca torsje” . Jedni odkładają po kilku rozdziałach , inni żałują , że doczytali do końca.  Ale ja nie żałuję,  ja to znam,  ja to widzę,  tylko imiona mają  inne, inne twarze. Nie ważne czy to Kraków, Wrocław , czy Poznań.  Każde miasto ma swojego Igora,  Dzikiego czy Dagę . To jest świat, którego się boisz,  który omijasz z daleka , chroniąc przed nim dzieci,  udajesz,  że nie istnieje.  Ale on jest,  oni są,  z jednej strony  znieczuleni i bezwzględni, z drugiej zagubieni potrzebujący zrozumienia.  I tak na prawdę  nie wiesz kiedy wasze światy się spotkają,  może  nigdy a może zaraz.  Ty może  nie,  ale masz dzieci,  a wejście w ten świat  to nie kwestia wychowania,  to miara zła, które w nas występuje .