Lifestyle

Ścinamy włosy na peruki dla dzieci po chemioterapii. Gest przyjaźni – wielki „mały gest”

Redakcja
Redakcja
9 marca 2016
Fot. Materiały prasowe
 

Już kilkaset dziewczynek obcięło warkocze, żeby pomóc innym dzieciom odzyskać radość i pewność siebie. Także chłopcy i dorośli odpowiadają na apel Fundacji Przyjaźni WeGirls, która prowadzi stałą zbiórkę włosów dla dzieci po chemioterapii, radioterapii, operacjach lub z innymi schorzeniami, powodującymi tymczasową lub permanentną utrata włosów.

Ścinamy włosy na peruki dla dzieci po chemioterapii. Gest przyjaźni - wielki „mały gest”

Fot. Materiały prasowe

To pierwsza taka akcja w Polsce – skierowana specjalnie do dzieci

Mali pacjenci, podobnie jak osoby dorosłe, chcą czuć się pewnie, wyglądać ładnie i bardzo przeżywają utratę włosów związaną z chorobą. Dziewczynki i chłopcy, którzy swoje włosy oddają mają prawdziwy powód do dumy i satysfakcji. To wspaniałe, kiedy dziecko zdobywa się na taki GEST PRZYJAŹNI wobec innych dzieci. To wyraz wielkiej dojrzałości i autentycznej wrażliwości. Nawet obcinając włosy można komuś pomóc i uśmiech dzieci, które otrzymały już peruki jest tego najpiękniejszym dowodem. Dobre samopoczucie pozwala im łatwiej znosić trud choroby.

Praca Fundacji Przyjaźnie WeGirls  to inicjowanie i koordynacja działań od zbiórki włosów w sieciach partnerskich salonów fryzjerskich do przekazywania peruk dzieciom, które ich potrzebują. Jest to program długofalowy, a nie jednorazowa akcja. Istotnym celem działania jest także budowanie świadomości wśród społeczeństwa, że taki program istnieje i że poprzez taki gest można realnie komuś pomóc odzyskać pewność siebie w procesie leczenia. Do współpracy zaproszone zostały sieci salonów fryzjerskich w całej Polsce.

W celu promowania idei i budowania świadomości programu fundacji wśród klientów, salony te zostały wyposażone w materiały informacyjne  oraz materiały ułatwiające uczestnictwo w programie, jak certyfikaty, instrukcje, ulotki, koperty zwrotne oraz woreczki umożliwiające zbiórkę włosów.  Z salonów przekazywane są one do współpracującej z Fundacją perukarni Rokoko, skąd trafiają do dzieci oczekujących na peruki. Aby dotrzeć z pomocą do najbardziej potrzebujących, Fundacja współpracuje ze szpitalami, poprzez psychologów dziecięcych na oddziałach hematologii, onkologii, neurologii. W 2014 roku rozpoczęła się współpraca z Centrum Zdrowia Dziecka, Centrum Matki i Dziecka, Szpitalem na Litewskiej, a także z Fundacją Spełnionych Marzeń.

Ścinamy włosy na peruki dla dzieci po chemioterapii. Gest przyjaźni - wielki „mały gest”

Fot. Materiały prasowe

Dowiedz się więcej na stronie WeGirls


Lifestyle

5 dowodów na to, że romans w pracy nie jest dobrym pomysłem

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
9 marca 2016
5 dowodów na to, że romans w pracy nie jest dobrym pomysłem
Fot. iStock / Geber86
 

Kusi. Szczególnie tych, na których po powrocie do domu czeka jedynie puste, (nie)starannie zaścielone łóżko i ewentualnie zwierzę bardziej lub mniej futerkowe. Zdarza się nie tylko w filmach, skoro coraz więcej firm oficjalnie zabrania go swoim pracownikom. Romans w pracy to afera nie tylko ryzykowna, ale i najczęściej nietrwała, a zamieszania wprowadza tyle, że jeszcze długo po zakończeniu będzie odbijać się przysłowiową czkawką. I to nie tylko samym zainteresowanym.

#taka sytuacja…

K. siedzi biurko w biurko z B. Pracują w tym biurze od roku, razem z pozostałymi kolegami i koleżankami z działu chodzą na wspólne lunche. Ich relacje są poprawne. Ale w piątek po południu K. puścił do B. oczko i spojrzał na nią inaczej niż zwykle, przez co B. nie mogła myśleć o niczym innym przez cały weekend, mimo, że zazwyczaj podczas weekendów nie myślała o K. wcale. O pracy też nie. W poniedziałkowy poranek umalowała się więc staranniej niż zwykle, inaczej uczesała włosy i z lekkim drżeniem serca pobiegła do biura. K. przyszedł spóźniony i zaprosił ją na kawę do biurowej kuchni. Cieplejszy niż ogólnie przyjęto charakter tego spotkania nie uszedł uwadze pozostałych pracowników. I choć flirt to jeszcze nie romans, całe biuro wie, że „coś wisi w powietrzu”. A to wcale nie jest dobre, bo to niewinne „coś więcej”:

1. Przeszkadza ci skoncentrować się na obowiązkach

Sytuacje, które tak mocno angażują emocjonalnie odwracają naszą uwagę od tego, co w miejscu pracy najbardziej istotne: od sprawnego i sumiennego wykonania zadań, które nam przydzielono… Zauroczenie czy fascynacja uderzają do głowy, nic na to nie poradzisz, nie jesteś w stanie. Jak tu teraz wytężyć umysł i skupić się na obowiązkach, kiedy twoje myśli krążą wokół tych kilku słów, spojrzeń czy przelotnego muśnięcia dłoni?:)

2. Sprawia, że mieszasz sprawy zawodowe z prywatnymi

W sprawie uczuć większość z nas zachowuje się irracjonalnie. Zdarza się, ze pod wpływem gorącej sympatii do kolegi kryjesz go przed szefem, a w skrajnych przypadkach nawet starasz się usprawiedliwiać jego niedociągnięcia i zaniedbania. A jeśli, nie daj Boże, twój wybranek jest jednocześnie twoim podwładnym, zaczynasz go mimowolnie faworyzować i forsować jego projekty, nie ze względu na ich jakość, ale ze względu na łącząca was zażyłość. Oceniając jego kompetencje i dokonując ewaluacji jego pracy tracisz obiektywizm na rzecz chwilowej niepoczytalności. Zrozumiałe.

3. Odziera cię z prywatności

Chcesz,czy nie, wasze uczucia rozwijają się na oczach współpracowników, a to, co was łączy staje się tematem numer jeden biurowych ploteczek. Nie ma mowy o jakieś intymności, tak potrzebnej obu stronom, gdy związek dopiero raczkuje. W tak niesprzyjających warunkach, ten romans może zakończyć się zanim się  zdąży  na dobre zacząć i to boleśnie.

4. Komplikuje twoje relacje z pozostałymi pracownikami oraz z szefem

Na przykład z tego powodu, że przez większość z nich twoje zachowanie zostanie odebrane jako nieprofesjonalne (bo takie jest). Nawet mimowolne okazywanie sobie uczuć, czułe gesty przed którymi trudno się powstrzymać gdy wybuchnie uczucie (niezależnie od tego czy to chwilowe zauroczenie, czy miłość jak z filmu) nie powinny mieć miejsca w pracy. Również dążenie do spędzania czasu „sam na sam”, separacja podczas imprez integracyjnych czy wspólnych wyjść na obiad źle wpływają na współpracę w zespole.

5. Tej relacji nie da się zakończyć „od tak”

Gdy związek okaże się pomyłką, albo gdy jedna ze stron się rozmyśli, druga nadal pozostanie w pobliżu. Będzie cierpieć na oczach całego biura (twoich oczywiście także) posyłać pełne żalu i wyrzutów spojrzenia, a w ekstremalnych wypadkach uprzykrzy ci życie rozsiewając kłamstwa i plotki na twój temat. Co się stało, to się nie odstanie, szczegółów waszych intymnych relacji również nie da się wymazać ani cofnąć. Jesteś gotów zmienić pracę, jeśli ta sytuacja zacznie cię przerastać?

Podobno miłość możemy znaleźć dosłownie wszędzie. Na pewno są wśród was i tacy, którzy swoje połówki poznali właśnie w pracy. Przyznacie jednak, że nie zawsze było pięknie i różowo. O ile nie czujecie, że oto na waszej drodze stanął ktoś prawdziwie wyjątkowy, dla kogo warto zaryzykować, zawsze lepiej jest oddzielać życie prywatne od zawodowego.


Lifestyle

Dzień #3. Zadbaj o siebie naprawdę. #SlimemGO

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
9 marca 2016
Wyjdź pojeździć na rowerze
Fot. Pixabay / Unsplash / CC0 Public Domain

Nie zapominamy o Was! Pamiętajcie, że w tym przedwiosennym okresie dbamy o siebie, tym razem szczególną uwagę zwracając na nasze ciało.

Czekamy na wasze pomysłowe zdjęcia z podejmowanych aktywności na Facebooku (nie zapomnijcie o hasztagu: #SlimemGO).

A dziś – może czas wyciągnąć rower? Wiecie, że wystarczy 30 minut jazdy rowerem dziennie, by nasze ciało otrzymało odpowiednią porcję ruchu. Może pogoda niecodziennie zachęca do rowerowych wypraw, ale warto pomyśleć o popołudniowej przejażdżce. Ta zdecydowanie poprawi nasz nastrój.

Nie zapomnijcie o zrobieniu zdjęcia 🙂


 

I jak? Chcecie naprawdę o siebie zadbać? Przyłączcie się do naszej wiosennej akcji: „Zadbaj o siebie naprawdę”.

My będziemy wam prezentować różne formy aktywności, a wy wysyłajcie nam zdjęcia, piszcie, jak o siebie dbacie, jak dbacie o swoje ciało, jak sobie radzicie.

ZADANIE KONKURSOWE:

Jest banalne. Wystarczy wrzucić pomysłowe zdjęcie Waszej aktywności na Facebooka z oznaczeniem #SlimemGO. Czy to rolek na nogach, czy pięknego widoku podczas spaceru. A może zdążycie zrobić fotkę w trakcie pogoni za autobusem, czy przy wchodzeniu po schodach? Liczy się pomysł. Te najciekawsze zostaną nagrodzone zestawami fantastycznych kosmetyków, które też pomogą Wam odwdzięczyć się ciału i zadbać o siebie w sposób wyjątkowy. W opisie zdjęcia, napiszcie nam w paru słowach, jak naprawdę o siebie zadbałyście tego dnia.

SZCZEGÓŁY NASZEJ AKCJI ZNAJDZIECIE TUTAJ

#SlimemGO

Fot. Materiały prasowe

Chcesz o siebie zadbać naprawdę? #SlimemGO.


Zobacz także

Nie taka jak trzeba? Ciągle nie dość dobra? Nigdy więcej kompleksów! Nobody is perfect. Akcja #Miesiąc Bez Kompleksów

Przestań tracić energię na rzeczy, na które nie masz wpływu. Jak szczerze cieszyć się życiem

Nie obwiniaj innych za to, jak wygląda twoje życie. Weź odpowiedzialność za własne wybory