Lifestyle

Rozwiązanie konkursu „Mama ma… pomysły i marzenia”

Redakcja
Redakcja
30 marca 2016
Konkurs "Mama ma... pomysły i marzenia"
Fot. iStock / adezhda1906
 

Razem z wyjątkowym  sklepem dla rodziców Mama-ma.com serdecznie dziękujemy wam za udział w  naszej zabawie.  Opowiedzieliście am o swoich podróżniczych marzeniach – tych realnych i tych całkiem fantastycznych. Dziękujemy za wasze opowieści i gratulujemy laureatom.

Laureaci:

Aleksandra Wolak  – Butelka samonagrzewająca się Paulandstella

Fot. Materiały prasowe

Daria Walorczyk –  Torba dla mamy i dziecka

torby paulandstella

Niespodzianka 🙂

Wyróżnienie:

Pozostałe uczestniczki konkursu, również prosimy o kontakt – mamy dla was niespodziankę od sklepu Mama ma – super muślinowe myjki z bambusa dla najmłodszych:)

Laureatów prosimy kontakt mailowy w celu odbioru nagród w ciągu 7 dni od daty ogłoszenia wyników, tj do dn.: 06.04.2016 roku. Prosimy o przesłanie danych do wysyłki nagrody (imię i nazwisko, adres i nr telefonu) na adres e-mail: [email protected]. Otrzymanie danych potwierdzamy w odpowiedzi zwrotnej.

Prosimy o dołączenie w treści wiadomości poniższego oświadczenia:
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

Regulamin konkursu dostępny jest tutaj

Aktualizacja godz.18:50


Lifestyle

Dzień dobry, nazywam się depresja. Przycupnę sobie tu na fotelu. Dziękuję, nie chcę kawy ani herbaty

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
30 marca 2016
Dzień dobry, nazywam się depresja. Przycupnę sobie tu na fotelu. Dziękuję, nie chcę kawy ani herbaty
Fot. iStock / Alexandra Thompson
 

Dzień dobry, nazywam się depresja i mieszkam z tobą pod jednym dachem. Jeszcze mnie nie zauważyłaś, bo nie lubię epatować swoją obecnością. Wolę wejść po cichu, najlepiej jakimiś tylnymi drzwiami, tak, by nikt mnie nie zauważył.

Przycupnę sobie tu na fotelu, nie zwracaj na mnie uwagi, zachowuj się tak, jakby mnie nie było. Nie, dziękuję nie chcę ani kawy ani herbaty. Za ciastka też dziękuję.

Mijasz mnie w drodze do kuchni rano, wieczorem, kiedy idziesz do łazienki. Przyzwyczaiłaś się do mojego bladego uśmiechu. A myślałaś, że jestem tylko smutkiem i rozpaczą? Potrafię się uśmiechać, bywam towarzyska. W ciągu dnia umiem tryskać energią. Zobacz, jak umiem obracać się na krześle, nawet z twoimi dziećmi poskaczę po kałużach. Tylko tak mogę się ukryć, bo przecież nikt nie chce nieproszonego płaczącego gościa. Dlatego ja uśmiecham się do ciebie, gdy przechodzisz obok. Dopiero, gdy nikt nie widzi mogę zapaść się w ciemność. Patrzeć w jeden punkt i nie myśleć, i nie czuć.

Czasami mnie zaczepiasz pytając o imię. Wiem, że odpowiadam wymijająco. Ale nie lubię mówić o sobie. Nauczona doświadczeniem wolę, jak nie wiesz, kim jestem. Wolę nazwać się Smutkiem, Przesileniem, Zmęczeniem, Chandrą. Przy nich nikt nie robi gwałtownych i nerwowych ruchów. Mam kiepski PR niestety. Więc muszę pracować nad tym, żeby opinia na mój temat nie była tą jedną, która do ciebie dotrze. Czekam, aż mnie zaakceptujesz, aż się przyzwyczaisz, że tu sobie siedzę. Jak już mnie polubisz, jak pokochasz tak, że trudno ci się będzie ze mną rozstać, to sama nie wypowiesz mojego imienia, bojąc się, że ktoś ci mnie odbierze.

Kiedy pozwalasz mi położyć się obok ciebie, razem oglądamy obrazy z przeszłości. Razem z tobą zamykam oczy, gdy czegoś nie chcesz zobaczyć. Łapię cię za rękę, gdy dotyka cię bolesne wspomnienie, gdy wracają emocje. Szepcę: „Nie bój się, jestem obok”. Bo wiesz, ja żywię się takimi emocjami. Potrzebuję ich tak, jak ty powietrza. Dlatego możesz być pewna, że w każdym twoim smutku i cierpieniu, w rozpaczy i tęsknocie będę bardzo blisko ciebie. Nie zostawię cię. Będę trzymać cię za rękę, żebyś nie musiała uciekać, nie musiała walczyć z tymi uczuciami. Nie masz siły? Nie szkodzi, poddaj się tym emocjom. Pamiętaj, nie jesteś z nimi sama. Ja jestem przy tobie. Nikomu nie musisz mówić, co cię boli, z czym sobie nie radzisz. Mi możesz zaufać, to mi możesz zdradzić swoje najskrytsze tajemnice i najboleśniejsze wspomnienia. Zrozumiem twoje traumy, lęki i niepokoje. Nigdy cię nie opuszczę. Widzisz, jestem twoją powierniczką.

Lubisz spędzać czas w moim towarzystwie. Zapraszasz na poranną kawę. Siedzimy sobie w milczeniu przy kuchennym stole. Jest wcześnie. Wolisz wstać o poranku, żeby spędzić ze mną więcej czasu. Głaszczę cię po głowie, gdy mówisz mi, jak jesteś zmęczona. Jak nie masz siły się ubrać, obudzić dzieci. Masz moje pełne zrozumienie i pełną akceptację. Nie każę ci na siłę walczyć, nie mówię: „uśmiechnij się”, nie tłumaczę, ile w życiu spotyka cię szczęścia, nie powtarzam: „weź się w garść”. Rozumiem cię, dlatego podpowiadam, żebyś zadzwoniła do pracy i wzięła sobie jeden dzień wolny. Pomyśl – jeden dzień, co to znaczy wobec tych wszystkich, które już przepracowałaś. Poleżymy sobie we dwie w łóżku, w ciszy, nikt nic od ciebie nie będzie chciał.

Proszę, żebyś chociaż udawała, że jesz, a nie mieszała widelcem w talerzu. Tak, dieta to dobra wymówka. Zawsze ktoś się odchudza, ale brak apetytu mógłby zdradzić naszą przyjaźń. Cieszę się, że tak o nas dbasz. Przecież może boleć cię głowa od niskiego ciśnienia, masz prawo być zmęczona po całym dniu pracy i ganiania z dziećmi. Dziękuję, że znajdujesz dla mnie czas, że możemy we dwie zamknąć się w sypialni, co tłumaczysz potrzebą odreagowania stresu w pracy. Mamy wspólną tajemnicę – naszą przyjaźń. Teraz niemalże mogę nie odstępować cię na krok, być blisko ciebie, żebyś czuła się bezpiecznie. Bo pamiętaj, tylko ja wiem, co ukrywasz, to ja spędzam z tobą noce w kuchni, kiedy nie możesz spać, to ja pomagam ci ukrywać łzy, otulam kocem, gdy po raz kolejny dzwonisz do pracy, że nie przyjdziesz, gdy wysyłasz dzieci z mężem na weekend do jego rodziców, żebyśmy mogły ten czas spędzić tylko we dwie.

Tak, rozumiem, że to tylko jeden dzień, co z tego, że kolejny. Kto by je liczył. Przecież chcesz tylko odpocząć, pobyć sama, chcesz, żeby wszyscy w końcu dali ci spokój, by o nic nie pytali, nic nie chcieli. Nie możesz znieść tych spojrzeń, propozycji spotkań, już brak ci sił na wymyślanie wymówek. Przy mnie ich nie potrzebujesz. Czujesz się beznadziejnie – bardzo proszę, w mojej obecności może być ci źle. Możesz uważać, że twoje życie jest do niczego i że ty sama nie jesteś zbyt wiele warta. Nie musisz wstawać, możesz nie mieć siły i energii. Może nic cię nie obchodzić. Uwierz, mi to zupełnie nie przeszkadza. Nie zostawię cię, nie odejdę. Nie bój się, trzymam cię za rękę. O nic nie będę pytać. Odciągnę cię od tych: „co ci jest?”, „wszystko w porządku?”. Nikomu nic nie musisz tłumaczyć. Pamiętaj. To twoje życie, masz prawo do bezsilności, do bezradności. Nikt nie zrozumie cię tak jak ja, nie warto nawet zaczynać rozmowy, tylko mi możesz się zwierzyć.

Chodź przytulę cię, zasłonię okna – widzisz, ja wiem, że razi cię światło. Położę się obok ciebie – zobacz, wiem, czego ci potrzeba, nie każę ci wstawać, robić czegokolwiek. No już, spokojnie. Popłacz sobie, pomyśl jak ci źle, jak już nie możesz unieść w sobie ogromu cierpienia, który trawi cię od środka. Słyszysz tę ciszę. Wszyscy już wyszli. Ale wrócą, znów będą zadawać setki pytań, znów będą chcieli coś od ciebie, będą zadręczać cię swoją chęcią pomocy. A przecież ty jej nie chcesz. Chcesz tylko tej ciszy, która nas otacza… Chcesz? Można uczynić ją wieczną… Ciii nie wyrywaj się. Zobacz, to ja jestem przy tobie od początku. Kocham cię. Zaufaj mi. Chodź, zaśniemy sobie na bardzo długo…

 


Lifestyle

Wydaje Ci się że witamina C jest przereklamowana i nieskuteczna? To nie prawda! Przekonaj się dlaczego należy uzupełniać jej braki

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
30 marca 2016
Fot. Pixabay / LisaLiza / CC0 Public Domain

Każdy z nas marzy o długim, zdrowym i sprawnym funkcjonowaniu. Aby to osiągnąć, utrzymujemy aktywność fizyczną, umysłową, staramy się zdrowo odżywiać i zapobiegać chorobom. Niestety nawet intensywne starania nie zawsze przynoszą oczekiwane rezultaty. Ludzki organizm został pomyślany jako perfekcyjnie działający, jednak czasem dzieje się coś poza kontrolą.

Aby zapobiec nieoczekiwanym choć nieuniknionym zdarzeniom, typu przeziębienie lub osłabienie odporności, warto zadbać o wzmocnienie organizmu. Szczególnie w sezonie jesiennym, zimowym i na przednówku wiosny dopadają nas różnego rodzaju drobnoustroje. Organizm osłabiony brakiem witamin i minerałów, odpowiedniej dawki ruchu i promieni słonecznych, poddaje się infekcjom. Wtedy od razu przypominamy sobie o starym sposobie na wzmocnienie odporności, czyli sięgamy po dawkę witaminy C.

Witamina C czyli kwas L-askorbinowy jest witaminą rozpuszczalną w wodzie, niezbędną do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Co ciekawe poza roślinami, także potrafią ją wytworzyć zwierzęta. Człowiek natomiast musi ją dostarczać regularnie z zewnątrz,  tym bardziej że nie jest magazynowana w organizmie.

Nie da się funkcjonować bez tej witaminy

Bierze ona udział w wielu istotnych dla organizmu procesach. Wiadomo że jest skuteczna we wspomaganiu prawidłowej pracy układu odpornościowego, ponieważ zwiększa aktywność białych krwinek oraz interferonu. Od bardzo dawna stosowana jest jako tradycyjna pomoc przy przeziębieniu, i najczęściej lądowała ukryta w postaci plastra cytryny do ciepłej herbaty.

Jest silnym przeciwutleniaczem występującym naturalnie jako substancja roślinna, wspierająca mechanizmy obronne organizmu. Witamina C współdziałając z witaminą E, na którą wpływa regenerująco, zabezpiecza przed wolnymi rodnikami układ krążenia. Mówiąc prościej – przedłuża młodość i zabezpiecza zdrowie.

Wspiera syntezę kolagenu który odpowiada za elastyczność skóry, dziąseł, chrząstki stawowej, ścięgien czy naczyń krwionośnych. Jest ważna dla wyglądu skóry i przeciwdziałania zmarszczkom, oraz dla zachowania sprawnych stawów, elastycznych tętnic i żył, co ma ogromne znaczenie w profilaktyce miażdżycy.

Witamina C wspomaga wchłanianie żelaza i wykorzystanie kwasu foliowego, które są niezbędne w procesie tworzenia czerwonych krwinek. Bierze udział w  metabolizmie tłuszczów, cholesterolu i kwasów żółciowych, a także w biosyntezie hormonów kory nadnercza.

Neutralizuje też szkodliwe nitrozoaminy, powstające w potrawach poddawanych wysokiej temperaturze, które uznawane są za substancje sprzyjające rozwojowi nowotworów.

Jak widać witamina C ma nieocenione, dobroczynne działanie na ludzki organizm. Można sobie z łatwością wyobrazić, jakie konsekwencje może przynieść jej niedobór dla zdrowia i życia.

Czy warto przyjmować suplementy z witaminą C?

Obecnie rozgorzała dyskusja, czy jest sens w dodatkowy sposób poprzez suplementy dostarczać do organizmu niezbędne składniki. Przeciwnicy suplementacji podkreślają, że przy utrzymaniu właściwej diety i zdrowym trybie życia nie grożą nam duże niedobory. W rzeczywistości jest tak, że mało kto komponując posiłki zastanawia się jakie produkty dobierać, by wraz z naturalną żywnością dostarczyć wszystkich niezbędnych witamin i minerałów do organizmu. Tym bardziej że zimą i na przednówku wiosny trudno o świeże warzywa i owoce, a podczas chłodnych dni chętniej sięgamy po bardziej sycące i kaloryczne potrawy w miejsce lekkich sałatek.

Istnieją szczególne wskazania do regularnego przyjmowania tej witaminy

Każdy z nas może znaleźć się w sytuacji, w której dodatkowe dostarczenie tej witaminy jest konieczne – np. przy osłabieniu, leczeniu niektórych chorób przewlekłych i stanów zapalnych oraz w przypadku stosowania niedoborowych diet z niewystarczającym spożyciem świeżych owoców i warzyw. Ale nie tylko. Wskazaniem jest także niedobór żelaza, którego witamina C wspomaga wchłanianie. Osoby poddawane długotrwałemu stresowi, nałogowi palacze, kobiety ciężarne i matki karmiące oraz osoby uprawiające intensywny wysiłek fizyczny powinny pamiętać o codziennym uzupełnieniu dawki witaminy C.

Uzupełnij niedobory pełnowartościowym suplementem z witaminą C

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Aby dostarczyć do organizmu tę witaminę, warto sięgnąć po bezpieczny i skuteczny suplement, który pozwoli na uzupełnienie braków i utrzymanie prawidłowej ilości witaminy C w organizmie. Warto w tej sytuacji włączyć do diety preparat F-VIT C 1000, który charakteryzuje się bardzo wysoką przyswajalnością. Preparat wyróżnia się składem, ponieważ w przeciwieństwie do tabletek zawiera tylko i wyłącznie substancję czynną, czyli aktywny biologicznie kwas l-askorbinowy. Jego czystość i jakość została potwierdzona przez niezależne laboratorium Zakładu Chemii Leków przy Warszawskim Uniwersytecie Medycznym. Witamina powstaje na skutek fermentacji i bez zawartości GMO, więc jest bezpieczna dla zdrowia przy przyjmowaniu zalecanych dawek.  F-VIT C 1000 nie zawiera substancji wypełniających, konserwantów, barwników, słodzików. Wystarczy spożycie raz dziennie podczas posiłku, rozpuszczając proszek w szklance wody, by zapobiec niedoborom witaminy C i wzmocnić odporność oraz zdrowe funkcjonowanie organizmu. 


Wpis powstał we współpracy z firmą ForMeds


Zobacz także

Na Justynę Żyłę wylewa się internetowy hejt. Najpierw kochanka męża, teraz sesja do Playboya

zaWODY dla AFRYKI – UNICEF Polska zaprasza placówki edukacyjne do nowej akcji

Matka Polka Zmęczona, czyli podaruj sobie odrobinę odpoczynku. Akcja „A co ty byś sobie podarowała w prezencie”