Lifestyle

Prawo przyciągania, czyli jak być atrakcyjnym. Przede wszystkim pokochaj siebie

Redakcja
Redakcja
13 maja 2020
Fot. iStock/AntonioGuillem
 

Czy można pomóc miłości? Na pewno nie można do niej nikogo zmusić, nie można oczekiwać, że nasze uczucie zostanie odwzajemnione, bo „nam się to należy’. Miłości nie oszukasz, tam gdzie nie ma emocji, nie może być mowy o wspólnej przyszłości, fascynacji. Tam, gdzie uczucie jest jednostronne, pozostaje jeszcze nadzieja, że z czasem coś się zmieni. Że on/ona spojrzy na nas inaczej niż dotychczas. Jest to możliwe, pod warunkiem, że weźmiesz pod uwagę kilka ważnych rzeczy.

10 zasad dla tych, którzy chcą podobać się innym

1. Świadomość, że jesteś wartościową osobą

Znaj swoją wartość. Umiesz wiele, masz swoje zdanie na różne tematy, przeczytałeś wiele książek, pomogłeś przyjaciołom w potrzebie. Twoja wartość nie zależy od tego, czy ktoś cię zauważy i czy myśli o tobie dobrze. Ona jest w tobie. Osoby, które zdają sobie sprawę ze swoich zalet i umiejętności wydają się nam bardziej atrakcyjne.

2. Pielęgnowanie swoich zainteresowań

Rozwijaj się. Organizuj swój czas wokół swoich zainteresowań. Pasja czyni nas atrakcyjnymi, tak jak dążenie do celu i wiara we własne siły.

3. Świadomość, że każdy z nas potrzebuje przestrzeni dla siebie

Każdy człowiek potrzebuje pobyć sam, choćby po to, by zebrać myśli, zastanowić się czego chce, zatęsknić za obecnością bliskiej osoby. Każdy potrzebuje mieć „własną” część życia, nawet będąc w związku. Ciągła obecność, robienie wszystkiego „razem” bywa męczące i nie daje nam możliwości rozwoju, zatrzymuje w miejscu.

4. Zdrowy egoizm

Musisz umieć o siebie zadbać, umieć postawić siebie na pierwszym miejscu. To ważne dla twojego zdrowia psychicznego i fizycznego. Jeśli umiemy być dla siebie dobrzy, nie dążymy za wszelką cenę do bycia w związku, rozumiemy, że samotność jest lepsza niż zła, toksyczna i jednostronna relacja, ciągłe poświęcanie się dla partnera.

5. Ciekawość świata

Korzystaj z tej szansy, jaką dostałeś. Jesteś tu nie tylko po to (a może wcale nie po to), by stworzyć związek, dom, rodzinę. Miłość jest piękna, ale nie jest wszystkim. Na świecie jest tyle wspaniałych miejsc i rzeczy do odkrycia. Wybierz najpierw drogę rozwoju i poznawania, żebyś wiedział, czego tak naprawdę pragniesz.

6. Optymizm

Uśmiech, pozytywne spojrzenie na każdą, nawet najtrudniejszą sytuację pomagają nam lepiej żyć i skuteczniej radzić sobie z problemami. Taka postawa życiowa robi dobre wrażenie na naszych znajomych i sprawia, że jesteśmy postrzegani jako bardziej atrakcyjni, jako ci, z którymi chce się przebywać.

7. Miłość do ludzi i świata

Jeśli jesteś życzliwie nastawiony do innych, to łatwiej zdobywasz ich sympatię. Jesteś lubiany, szybciej zdobywasz zaufanie i z większą łatwością zbliżasz się emocjonalnie do ludzi. Tacy jak ty są cenieni w towarzystwie.

8. Tolerancja

Skłonność do akceptowania tego, co inne jest szalenie ważną cechą. Pomaga być otwartym, lepiej rozumieć, wchodzić w lepsze i głębsze interakcje z ludźmi. Otwiera nam oczy na to, co ważne i pomaga zlekceważyć to, co nieistotne.

9. Nic „na siłę”

Ludzkie uczucia są nieprzewidywalne. Może się zdarzyć, że między tobą, a osobą, która ci się spodobała nigdy do niczego więcej nie dojdzie i to nie jest twoja wina. Nic z tobą nie jest „nie tak”. To, że nie jesteś interesujący dla kogoś jako partner, nie oznacza, że nikt cię nie pokocha i nie doceni. Po prostu to nie „ta” osoba.

10. Podobaj się samemu sobie

Czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego, że nasze rozpaczliwe pragnienie bycia zauważonym, docenionym, pokochanym wypływa z braku poczucia wartości. Zamiast zabiegać o zainteresowanie drugiej osoby, powinniśmy wówczas przejść swoistą terapię i lekcję miłości własnej. To nie jest łatwa nauka, ale bardzo ważna. Kochając siebie, będąc dla siebie dobrym, nabieramy pewności siebie i zaczynamy rozumieć, że miłość i uznanie drugiej osoby są ważne, ale nie najważniejsze. Że można bez nich żyć. Nie da się jednak żyć w poczuciu, że jest się bezwartościowym, nieistotnym, że nic się nie znaczy i niewiele umie. Jesteś mądry, piękny, ważny. Nigdy o tym nie zapominaj.


Lifestyle

Makijaż i pielęgnacja mogą iść w parze

Redakcja
Redakcja
13 maja 2020
Fot. iStock

W obecnej sytuacji związanej z COVID-19 wiele z nas pracuje zdalnie, czy po prostu unika wychodzenia z domu. W tym szczególnym czasie warto jednak zatroszczyć się o swoje potrzeby.
W kilku prostych krokach zaprezentujemy Wam, jak zadbać o siebie w domowym zaciszu. Udowodnimy też, że kosmetyki kolorowe mogą dodatkowo pielęgnować!

Potrzebujemy tylko odrobiny czasu, chęci  i kilku skutecznych produktów. Praca w domu nie oznacza, że mamy zrezygnować z pielęgnacji czy wykonania delikatnego makijażu. Co więcej – jedno i drugie może iść ze sobą w parze!

KROK 1 – OCZYSZCZANIE

Ten zabieg powinien być naszym codziennym rytuałem. Dzięki skutecznemu i dokładnemu oczyszczaniu twarzy unikniemy zatykania się porów oraz pojawiania się wyprysków i innych problemów skórnych. Nasza skóra będzie czysta, świeża i gotowa na kolejne etapy pielęgnacji.

Czym najlepiej oczyszczać twarz? Można sięgnąć po płyn micelarny, który wstępnie oczyści skórę, a następnie skorzystać z delikatnej pianki do twarzy lub żelu. Kosmetyki te nie zmienią pH skóry i przygotują ją na dalsze zabiegi.

KROK 2 – PIELĘGNACJA

Bez względu na porę roku nasza skóra potrzebuje nawilżenia. Codziennie narażona jest na działanie szkodliwych czynników, które ją wysuszają i podrażniają. Produktem, który zapewni cerze maksimum nawodnienia jest np. ultranawilżające serum z kwasem hialuronowym i mlekowym marki Melo. To kosmetyk, którego formuła w 97% opiera się na składnikach pochodzenia naturalnego.

Fot. Materiały prasowe

Ten wysoko skoncentrowany produkt ma dwa główne zadania: nawilżyć i wygładzić. Serum jest odpowiednie zarówno dla cery normalnej, jak i dla przetłuszczającej się, ponieważ ogranicza wydzielanie sebum. Aby wzmocnić działanie produktu, po jego nałożeniu i wchłonięciu, warto posmarować twarz cienką warstwą ulubionego kremu. Samo serum może być również bazą pod makijaż, o którym już za chwilę.

KROK 3 – MAKIJAŻ

I właśnie teraz o makijażu słów kilka. Spędzając więcej czasu w domu, nie rezygnujmy z niego na dobre. Wybierajmy kosmetyki, które nie obciążą naszej cery. Znalezienie odpowiedniego podkładu nie jest prostym zadaniem, dlatego podpowiadamy! Warto zwrócić uwagę na podkład kryjący NUTRIDOME. Kosmetyk w swojej formule zawiera m.in. mikę – minerał występujący w naturze, który dodaje skórze delikatnego blasku, a także składniki nawilżające. Jeśli jesteś zwolenniczką delikatnego makijażu codziennego, wystarczy jedna cienka warstwa podkładu. Krycie można jednak budować nakładając więcej warstw, aby uzyskać zadowalający efekt. Pewnie masz swoją ulubioną metodę!

Fot. Materiały prasowe

Dopełnieniem domowego look’u będą podkreślone rzęsy. Na pewno wiesz, że tusz nie powinien osłabiać włosków. Powinien natomiast je wzmacniać i zabezpieczać, a do tego naturalnie podkreślać i nie sklejać ich. Takie właściwości ma mascara UP marki Orphica o bardzo bogatej formule. Znajdziemy w niej m.in olej z rzepaku kanadyjskiego oraz masło shea, które kondycjonują rzęsy i dbają o nie, nadając im połysk. Czy nie tego właśnie oczekujemy?

Fot. Materiały prasowe

Mamy nadzieję, że przekonaliśmy Cię, że makijaż i pielęgnacja mogą się ze sobą skutecznie łączyć. Sięgnij po odpowiednie produkty i ciesz się pięknymi efektami!


Artykuł sponsorowany


Lifestyle

Pola nadziei nigdy nie więdną. Niech nawet dziś żonkile dają nam to, co najcenniejsze

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
12 maja 2020
Fot. iStock

W tym roku będzie inaczej… – to zdanie pada zdecydowanie za często. Zwłaszcza, gdy to inaczej okazuję się prawdziwym zagrożeniem.  Dziś nowa rzeczywistość dotyka nas bardzo boleśnie, najmocniej tych, którzy czekają na pomoc. Jednak możemy sprawić, że Pola Nadziei będą kwitły dla nas przez cały rok – symbolicznie, online.

Co roku w szkołach i przedszkolach w całej Polsce dzieci mogą zakupić cebulki żonkili, a potem zasadzić je na rabatach i przy szkolnych boiskach. Na wiosnę, możemy sycić oczy pięknymi, żółtymi Polami Nadziei. A każdy taki żonkil, to realna pomoc – to udział w akcji charytatywnej. Każdego roku uczestnicy programu rozdają kwiaty podczas ulicznych kwest, aby wesprzeć pacjentów hospicjum. W tym roku, ze względu na pandemię koronawirusa Fundacja prosi o wsparcie poprzez zakup wirtualnej cegiełki.

Empatia rozkwita jak kwiat

Tej wiosny zdajemy prawdziwy egzamin z empatii. Każdego dnia uczymy się oglądać nowy świat, w dodatku z innej perspektywy. Często po raz pierwszy zastanawiamy się, co czulibyśmy, gdybyśmy byli lekarzami, nauczycielami, rodzicami, czy gdyby to nam zamknięto z dnia na dzień miejsce pracy. Często konfrontujemy się z zupełnie nowym uczuciem, emocją, która wkrada się do naszych domów bardzo otwarcie – z bezradnością. Czujemy swoją zależność od innych, od ich wyborów i osobistych decyzji.

Z powodu pandemii zaczęła w nas mocniej rozkwitać empatia, wyrozumiałość i współczucie. Ale także wdzięczność, za to co mamy. Dziękujemy za zdrowie, za możliwości, które z nami zostały. Za to, na co nadal mamy wpływ. Znów myślimy o nadziei. Uczymy się jej na nowo.

Niech ta nadzieja nie będzie tylko krótką myślą, gdy wieczorem położymy się do łóżka. Podajmy ją dalej. Jest bardzo potrzebna. Wciąż wiele osób na nią czeka.

Nadzieja jest jak promyk słońca

Warszawski Ursynów rozkwita żonkilami. Żółto robi się na placach i podwórkach szkolnych wielu dzielnic.  To wspaniały kolor, wyjątkowy. To też symbol powracającego dobra. Prawdziwe koło życia.

Jesienią cebulki żonkili są zasadzane przez uczniów biorących udział w akcji, by wiosną rozkwitnąć i trafić w ręce kolejnych dobrych, chcących pomagać osób – podczas kwest ulicznych Fundacji Hospicjum Onkologiczne. W tym roku będzie inaczej… W tym roku ludzie i kwiaty nie mogą się spotykać jak dawniej. Ale jak doskonale wiecie, nadzieja umiera ostatnia. Żyje w nas cały rok.

 – Kwesty z żonkilami to jedna z wielu aktywności, które podejmują społeczności szkolne, by wesprzeć naszych pacjentów. W tym roku okoliczności zmuszają nas do zrezygnowania ze zbiórek poza murami hospicjum, dlatego prosimy o pomoc poprzez zakup wirtualnego żonkila. – tłumaczy Dorota Jasińska, prezes Fundacji Hospicjum Onkologiczne.

Fot. Materiały prasowe

#wirtualnyzonkil

Fundacja Hospicjum Onkologiczne w tym roku również potrzebuje wsparcia. I choć nie spotkamy dziś wolontariuszy na ulicznych kwestach, możemy wesprzeć Fundację kupując wirtualnego żonkila.

Każdy taki żonkil, to znacznie więcej niż kwiat – to opieka medyczna, ogromne wsparcie, bliskość i akceptacja, którą możecie podarować podopiecznym fundacji. To szansa. To moc zmieniania na lepsze.

Mimo licznych działań, każdego miesiąca w hospicjum brakuje 90 tys. zł. W tych trudnych czasach, nie zapominajmy o tym, jak wspaniale potrafimy czynić dobro.

Aby wesprzeć podopiecznych Fundacji wystarczy wejść na https://fho.org.pl/polanadziei/ i dorzucić się do wirtualnej zbiórki. Symbolicznej wpłaty można także dokonać przelewem bezpośrednio na konto Fundacji:

Bank Pekao S.A.
68 1240 5963 1111 0000 4799 9077
tytułem: WIRTUALNY ŻONKIL

Fundacja zachęca także do udostępniania i oznaczania informacji o akcji w mediach społecznościowych haszatagiem #wirtualnyzonkil

Czym są Pola Nadziei? Jaka przyświeca im idea?

Pola Nadziei to więcej niż akcja charytatywna, to budowanie niesamowitych relacji, most łączący różne grupy wiekowe dzieci i ich rodziców. Mały, żółty żonkil uczy empatii i wrażliwości na potrzeby innych osób. Uświadamia, że osoby chore, potrzebujące pomocy i wsparcia, że istnieją, są blisko nas. Są tacy jak my – mogą być młodzi lub starzy, mogą mieszkać w naszym mieście, dzielnicy, mogą chodzić z nami do szkoły.

Dzieci czasem pytają, czy w hospicjum przebywają bardzo starzy ludzie. Dziś jest to stereotypowe myślenie o hospicjach, ale możemy dzieciom tłumaczyć, że opieka nad osobą ciężko chorą jest bardzo trudna i nie ma tu znaczenia, w jakim wieku jest pacjent – mówi Iwona Miller, koordynator wolontariatu w FHO.

Podczas akcji dzieci często angażują do niej innych domowników, zarażają empatią i uśmiechem, ale również pytają. Czasem to trudne pytania – takie, na które staramy się unikać odpowiedzi. Jednak, jakbyśmy długo przed nimi nie uciekali, te pytania nie znikną. Bardzo dużą rolę odgrywają koordynatorzy akcji, którzy rozmawiają, wyjaśniają i tłumaczą. Najtrudniejsza jest jednak walka ze stereotypami.

Co jeszcze jest pięknego w tej akcji? Przede wszystkim to, że jednoczy, uczy i wspiera nie tylko podczas swojego finału. Dzieci uczestniczą w różnych aktywnościach przez cały rok – od zasadzenia cebulek po zbiory pięknych, wiosennych kwiatów. Bo empatię, tak, jak kwiaty, trzeba pielęgnować przez cały rok. To wszystko składa się na prawdziwą pomoc.

Pola nadziei jednoczą wiele osób wokół wspólnego celu. Dzieci chętnie biorą udział w akcji, ponieważ bardzo chcą nieść pomoc. Wtedy „hospicjum” przestaje być smutkiem, a staje się nadzieją – właśnie dzięki ludziom. Rodzice zaczynają uważniej słuchać swoich dzieci, pomagać im w pomaganiu. Tak właśnie jedna cebulka żonkila, zamienia się w Polę Nadziei.

Kochani, niech żółte Pola Nadziei kwitną w naszych sercach cały rok! Wiecie, co robić!

Fot. Materiały prasowe


Zobacz także

13 psychologicznych sztuczek, które „działają” na każdego. Wypróbuj je!

Sztuczne łono zastąpi surogatki? Można je trzymać w mieszkaniu i „hodować” w nim płód

„Cudowny chłopak” to wspaniała opowieść o tym, że każdy z nas jest na swój sposób wyjątkowy