Lifestyle

Piotr Stramowski: Bycie tatą to rola, która bardzo dużo uczy. Przede wszystkim faktu, że siebie muszę odstawić na dalszy plan

Klaudia Kierzkowska
Klaudia Kierzkowska
11 marca 2021
Fot. materiały prasowe TVN
 

Piotr Stramowski – jeden z bardziej znanych polskich aktorów. Choć dotąd głównie wcielał się w role silnych facetów, jest bardzo ciepłym i wrażliwym mężczyzną. Popularność zdobył rolą w „Pitbullu”. Przyznaje, że zmęczył się już bieganiem z pistoletem. Nowy serial „Tajemnica zawodowa”, w którym wcielił się w jedną z głównych ról, jest inny od dotychczasowych produkcji. Wyznaje, że brakuje mu grania w teatrze. Półtora roku temu został ojcem. Ma poczucie, że rodzicielstwo jest najważniejszą, najpiękniejszą, ale wciąż nie do końca poznaną jeszcze rolą. 

Klaudia Kierzkowska: Wcielił się pan w jedną z głównych postaci w serialu „Tajemnica zawodowa”. Pamięta pan swój pierwszy dzień na planie i to jakie emocje panu towarzyszyły?

Piotr Stramowski: Oczywiście, że pamiętam. Z jednej strony byłem zestresowany, a z drugiej zwarty i gotowy. Zawsze zostawiam sobie przestrzeń, w której nie wszystko jest dopowiedziane. W moim zawodzie bardzo ważna jest przestrzeń i luz. Nigdy nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkiego, nawet wtedy, gdy wszystko mamy dobrze zaplanowane. Kiedy wchodzę na plan, muszę być elastyczny. Pierwszego dnia na planie serialu poczułem, że to jest rola, jakiej nigdy wcześniej nie dostałem. Nowa postać. To działa, funkcjonuje, jest prawdziwe. W kolejnych dniach, bo tak naprawdę najważniejsze są pierwsze trzy dni na planie serialu, musiałem dopilnować by postać się ułożyła, by niczego nie zgubić. Reżyser cały czas był uważny, wychwytywał momenty, w których wychodziłem poza nasze założenia. [red. Marek Lechki]. Bardzo fajnie mnie prowadził. To dzięki niemu nie wyleciałem z roli, co czasami się zdarza.

Gra pan Pawła Millera, byłego policjanta, obecnie detektywa. Długo przygotowywał się pan do tej roli? Czy może role detektywów, policjantów ma pan już we  krwi?

Nie, nie musiałem przygotowywać się zbyt długo. Role detektywa i policjanta bardzo się od siebie różnią. Jednak serial nie jest o zawodzie Millera, tylko o relacjach międzyludzkich. To na nich w głównej mierze się skupiliśmy.

W związku z tym, że grałem w wielu filmach policyjnych, a nie zapominajmy, że Paweł Miller jest policjantem, tylko teraz założył firmę detektywistyczną, pracę domową miałem odrobioną. Spokojnie mogłem skupić się na relacji damsko-męskiej (śmiech)

Jakim człowiekiem jest Paweł Miller?

Jest wrażliwym facetem, który miał tąpnięcie w swoim życiu, czego dowiemy się w kolejnych odcinkach. To „coś” mocno zachwiało jego życiem. Z tego powodu musiał zrezygnować z pracy w policji i przeszedł na emeryturę. To wydarzenie bardzo go zmieniło, osiadł. Wcześniej był facetem, który silnie angażował się we wszystko czego się dotknął, nigdy nie odpuszczał. Został detektywem by móc się trochę uspokoić, a także by zarobić pieniądze. Wykonywana praca pozwala mu wylądować. Dzięki niej mógł się wyciszyć i odkleić od starej pracy. To pewnego rodzaju terapia.

Jakimi cechami charakteru pana zdaniem powinien wyróżniać się dobry detektyw?

Powinien być cierpliwy, uważny, bystry. Z całą pewnością musi mieć taką przestrzeń życiową, by móc poświęcić się sprawie. Detektywom, którzy nie mają rodziny na pewno jest łatwiej. Pracę detektywa mogę przyrównać do polowania, cały czas trzeba być na stand by’u, niezależnie od tego czy jest godzina ósma rano czy trzecia w nocy. To jednak poświęcenie sprawie.

Któreś z wymienionych cech odnajduje pan u siebie?

Wcielając się w rolę, zawsze korzystam ze swoich szufladek. Postacie, które gram po części składają się ze mnie, z moich emocji. To co przeżywam jest moje, nie może być czyjeś inne. Miller jest uparty tak jak ja i w tym przypadku korzystałem z mojej upartości. Jest dokładny, wrażliwy – podobnie jak ja. Coś jednak nas różni. Miller jest introwertykiem, a ja ekstrawertykiem. Nie zapominajmy, że postać tworzą nie tylko cechy charakteru, ale także okoliczności, praca, zawód. Jednak to jak się Miller ubiera, jak chodzi, jak mówi i co mówi, znacząco nas różni. W tym przypadku jesteśmy zupełnie inni, nic nas nie łączy. Jednak, jak wspomniałem wcześniej, aktor i postać, w którą się wcielam, muszą mieć wspólny mianownik.

Fot. materiały prasowe TVN

Już w pierwszym odcinku sytuacja między Millerem a Julią była napięta. A jak wyglądała pana współpraca z Magdaleną Różczką na planie serialu?

Jestem wielkim fanem Magdy i tego co zrobiła. Uważam, że stworzyła tak genialną i tak potrzebną we współczesnym świecie postać świadomej, a przede wszystkim dojrzałej emocjonalnie  kobiety, która ma więcej odwagi i jaj niż wszyscy faceci w tym serialu razem wzięci. Scenariusz sam w sobie był świetny, a Magda tę rolę świetnie odegrała. Nie sposób nie lubić serialowej Julii.

Nasze kino szturmem zdobył pan rolami niegrzecznych facetów. Dalej chciałby być pan osadzany w takich rolach, czy raczej preferowałby pan granie spokojniejszych postaci?

Muszę przyznać, że trochę zmęczyłem się już wcielaniem w role niegrzecznych facetów. Serial „Tajemnica zawodowa” jest inny od wszystkich produkcji, w których miałem przyjemność zagrać. Jest mi najbliżej do takiego psychologicznego podejścia. Mogłem skupić się na relacji, na sprawie, na emocjach, przeżywaniu. To niezwykle życiowy serial. Teraz chciałbym bardziej skupić swoją uwagę na psychologicznym kinie, które chciałbym też tworzyć. Brakuje mi tego bardzo. Cieszę się, że mam możliwość zapełnić tę lukę w teatrze w nowym spektaklu Mai Kleczewskiej, adaptacji „Twarzą w twarz” Ingmara Bergmana. Premiera w Teatrze Powszechnym w Warszawie już 19 marca. Bieganiem z pistoletem jestem już zmęczony …

Lubił pan siebie w wydaniu macho?

Lubiłem, to było chyba takie spełnienie marzeń z dzieciństwa. Nie czuję się macho, ale spokojny też z całą pewnością nie jestem (śmiech)

Jest pan ojcem, to trudna rola?

Oczywiście! Bardzo trudna i bardzo wymagająca. Jednak za krótko jestem ojcem by móc coś więcej powiedzieć. Możemy porozmawiać o tym za kilka lat.

To najlepsza pana rola jak dotychczas?

Jak do tej pory na pewno! Bycie tatą to rola, która bardzo dużo uczy. Przede wszystkim faktu, że siebie muszę odstawić na dalszy plan. Uczę się pokory, cierpliwości, atencji wobec drugiego człowieka. Wcześniej byłem dość mocno skupiony na sobie, nadal jestem, ale wydaje mi się w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Przyglądam się sobie i swoim potrzebom. Staram się dostrzegać to czego chcę, jednak w tym momencie nie jest to dla mnie priorytetem. Najważniejsza jest ta mała istotka, która czeka na mnie teraz w domu.

Fot. materiały prasowe TVN


Lifestyle

Miesiąc Świadomości Endometriozy: Ból nie do zniesienia podczas miesiączki? Nie ignoruj tego

Redakcja
Redakcja
11 marca 2021
endometrioza objawy
Fot. iStock – Endometrioza -objawy psychiczne, jelitowe i bólowe
 

Na endometriozę cierpi szacunkowo co 10 Polka w wieku rozrodczym. [1] Mimo, że ponad 73% kobiet słyszało o tej chorobie, rozpoznanie trwa nawet kilka – kilkanaście lat. [2] [3]

Trwa Miesiąc Świadomości Endometriozy. Na świecie cierpi na nią co dziesiąta kobieta, a wśród pacjentek leczonych z powodu niepłodności, objawia się u około 30-50%. [4] Znamiennym jest jednak fakt, że według badań SW Research przeprowadzonych na zlecenie firmy Exeltis Poland, ponad 73% Polek słyszało o tej chorobie [5]. Mimo tego, że pierwsze objawy mogą pojawić się wraz z rozpoczęciem miesiączkowania, czas od wystąpienia pierwszych symptomów choroby, do momentu jej rozpoznania niejednokrotnie ulega wydłużeniu nawet o kilka -kilkanaście lat. [6]

Endometrioza to przewlekła choroba, która charakteryzuje się obecnością komórek błony śluzowej trzonu macicy, czyli endometrium, poza jamą macicy m.in. w: jajnikach, jamie otrzewnej, ścianie pęcherza moczowego lub końcowego odcinka jelita grubego, a także, dużo rzadziej na powierzchni przepony czy nawet w opłucnej. W wyniku choroby tworzą się guzy, nacieki i zrosty, co powoduje nie tylko na uciążliwe dolegliwości bólowe, ale również często zmniejszoną płodność, a w konsekwencji wpływa także na zdrowie psychiczne i ogólną jakość życia. Zespół objawów może być bardzo zróżnicowany i zazwyczaj jest uzależniony od lokalizacji zmian. Do typowych dolegliwości, które mogą wskazywać na endometriozę zalicza się m.in. niezwykle bolesne miesiączki czy przewlekły ból w okolicy podbrzusza [7].

– Jeśli co miesiąc, podczas menstruacji towarzyszy nam ból o dużym natężeniu, na który nie pomaga stosowanie leków z grupy niesteroidowych przeciwzapalnych, czy paracetamolu, powinno nas to zaniepokoić. Wizyta u ginekologa jest zalecana również jeśli ból zdarza się w środku cyklu, czyli w okresie okołoowulacyjnym, a także jeśli odczuwamy stały ból podbrzusza, niezależnie od fazy cyklu.  Pacjentki z endometriozą uskarżają się także na dolegliwości bólowe podczas współżycia, defekacji, czy problemy związane z oddawaniem moczu, co wynika z lokalizacji ognisk endometriozy. Niektóre pacjentki cierpią z powodu bardzo silnych dolegliwości bólowych uniemożliwiających normalne funkcjonowanie. Te pacjentki często nawet jako nastolatki, kilka lat po rozpoczęciu miesiączkowania muszą przerywać swoje codzienne aktywności, opuszczają zajęcia w szkole, a później mają regularne absencje w pracy spowodowane dolegliwościami bólowymi. Nierzadko kobiety, które przychodzą do mnie, zapytane jak oceniają natężenie bólu w skali VAS (angl. Visual Analogue Scale), od 1-10, gdzie 1 oznacza: bez bólu, a 10 to najsilniejszy ból w życiu jaki są w stanie sobie wyobrazić, oceniają ten ból jako 11. Dla kontrastu, warto podkreślić, że część pacjentek z endometriozą zaawansowaną klinicznie nie będzie miała absolutnie żadnych objawów, żadnych dolegliwości bólowych: bez problemu zajdą w ciążę, i dopiero podczas operacji, czy badań przeprowadzanych wiele lat później, dowiadują się, że mają bardzo zaawansowaną postać endometriozy. Prawdopodobne jest, że postać bezobjawowa endometriozy występuje nawet u ok. 20% kobiet, które na nią chorują – komentuje lek. Magdalena Biela.

Średni wiek pacjentki, u której rozpoznaje się endometriozę to 25-29 lat, mimo, że pierwsze objawy mogą pojawić się wraz z rozpoczęciem miesiączkowania. [8] Na podstawie badań SW Research zleconych przez Exeltis Poland, proces diagnostyczny endometriozy jest oceniany przez 20% Polek raczej negatywnie. Rozpoznanie choroby może być opóźnione nawet o kilkanaście lat, mimo, że Polki potrafią wskazać objawy typowe dla tej choroby. [9], [10] Wśród respondentów badania SW Research najczęściej pojawiają się symptomy takie jak: ból brzucha i podbrzusza, bolesne miesiączki, problemy z zajściem w ciążę, czy obfite miesiączki. Jaka jest więc przyczyna tak późnej diagnozy? Lek. Magdalena Biela upatruje jej głównie w zwlekaniu z wizytą u specjalisty spowodowanym powszechnym przekonaniem, że ból podczas miesiączki jest naturalnym objawem, jako inną przyczynę wskazuje małą świadomość choroby wśród lekarzy pierwszego kontaktu – pediatrów, lekarzy rodzinnych, a nawet niektórych ginekologów.

–  Opóźnienie postawienia diagnozy w przypadku endometriozy to problem, który jest powszechny nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. Wynika to z kilku czynników. Wiemy, że pierwsze dolegliwości mogą pojawić się tuż po pierwszej miesiączce, w wieku ok. 12 lat, lub kilka miesięcy/lat później. Jednak należy pamiętać, że mamy do czynienia z młodymi dziewczętami, które niekoniecznie te dolegliwości komuś zgłaszają. Mogą czuć się skrępowane, albo uważać, że ból w tym czasie jest czymś normalnym i powinny nauczyć się z tym funkcjonować. Szczególnie, że takie przekonanie występuje w opinii społecznej. Dopiero wtedy, gdy ten problem bardzo się nasila, albo kiedy do dolegliwości bólowych dochodzą problemy związane z trudnością z zajściem w ciążę, udają się do specjalisty. Diagnostyki nie ułatwia także bardzo zróżnicowany obraz kliniczny choroby. Objawy zgłaszane przez kobiety mogą być w każdym przypadku inne, często charakterystyczne dla innych jednostek chorobowych. Kolejny problem to niestety niska świadomość choroby wśród personelu medycznego. Objawy endometriozy są często bagatelizowane, pacjentki nie są kierowane do odpowiednich specjalistów, a czasem przez wiele lat leczone są z powodu np. zespołu jelita drażliwego czy depresji. Bardzo duże znaczenie ma to, aby o tym problemie mówić więcej – komentuje lek. Magdalena Biela

Światowy Miesiąc Świadomości Endometriozy to okazja, aby kontynuować dyskusję w tym temacie. Eksperci podkreślają, że w Polsce potrzebne jest stworzenie organizacji publicznej, która zapewni odpowiednią formę opieki nad pacjentkami z endometriozą, która zapewni im jasną ścieżkę diagnostyczną. Endometrioza wymaga zaplanowanego leczenia przez całe życie. Po zdiagnozowaniu pacjentki niezbędna jest ocena aktualnego zaawansowania choroby, ocena planów prokreacyjnych i zaplanowanie leczenia. W przypadku tej choroby możliwe jest leczenie hormonalne oraz objawowe, głównie przeciwbólowe, a także, w przypadku braku znaczącej poprawy – ingerencja chirurgiczna.

– W Polsce bardzo często pacjentki trafiają do kilku, kilkunastu lekarzy zanim otrzymają diagnozę i rozpoczną leczenie. Obecnie nie ma w Polsce ośrodków publicznych dedykowanych pacjentom z endometriozą. Takie ośrodki istnieją w innych krajach, skupiają specjalistów z wielu dziedzin: ginekologów specjalizujących się w leczeniu endometriozy, ale również specjalistów radiologii, urologii, chirurgii. Dodatkowo w takim ośrodku funkcjonują zespoły psychologiczne, fizjoterapeuci oraz specjaliści leczenia niepłodności. W Polsce oprócz zwrócenia uwagi młodych pacjentek na to, aby nie bagatelizowały niepokojących objawów, powinniśmy pomyśleć o organizacji kompleksowej opieki dla chorych na endometriozę  – podsumowuje lek. Magdalena Biela

Badanie dot. świadomości endometriozy wśród Polek zostało przeprowadzone przez firmę SW Research na zlecenie  Exeltis Poland w dniach 2-3 marca na grupie ponad 600 kobiet. Jego celem było zbadanie wiedzy Polek na temat objawów endometriozy i poziomu diagnostyki choroby w Polsce.


[1] Eskenazi B and Warner ML. Epidemiology of endometriosis. Obstet Gynecol Clin North Am 1997; 24:235–258

[2] Badanie dot. świadomości endometriozy wśród Polek przeprowadzone przez firmę SW Research na zlecenie firmy Exeltis  Poland w dniach 2-3 marca na grupie ponad 600 kobiet. Jego celem było zbadanie wiedzy Polek na temat objawów endometriozy i poziomu diagnostyki choroby w Polsce.

[3] Stanowisko Zespołu Ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego dotyczące diagnostyki i metod leczenia endometriozy, Ginekol Pol. 11/2012, 83, 871-876

[4] Katedra i Klinika Zdrowia Matki i Dziecka Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Klinicznego Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, Ocena wpływu immunomodulacji preparatem RESAN na zmianę potencjału proliferacyjnego eutopowego endometrium, Poznań 2011

[5] Badanie dot. świadomości endometriozy wśród Polek przeprowadzone przez firmę SW Research na zlecenie firmy Exeltis Poland w dniach 2-3 marca na grupie ponad 600 kobiet. Jego celem było zbadanie wiedzy Polek na temat objawów endometriozy i poziomu diagnostyki choroby w Polsce.

[6] Stanowisko Zespołu Ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego dotyczące diagnostyki i metod leczenia endometriozy, Ginekol Pol. 11/2012, 83, 871-876

[7] ESHRE, Management of women with endomethriosis, Guideline of the European Society of Human Reproduction and Embryology, 2013

[8] International Journal of Environmental Research and Public Health, The Impact of Endometriosis on the Quality of Life and the Incidence of Depression—A Cohort Study, s.7

[9] Stanowisko Zespołu Ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego dotyczące diagnostyki i metod leczenia endometriozy, Ginekol Pol. 11/2012, 83, 871-876

[10] Badanie dot. świadomości endometriozy wśród Polek przeprowadzone przez firmę SW Research na zlecenie firmy Exeltis  Poland w dniach 2-3 marca na grupie ponad 600 kobiet. Jego celem było zbadanie wiedzy Polek na temat objawów endometriozy i poziomu diagnostyki choroby w Polsce.



Zobacz także

Jedyny w Polsce maraton jogi na stoku!

Nie ma metody skuteczniejszej, niż prawda. O cienkiej granicy ludzkiego zaufania

Gniew za gniew. Długów spłata. Bo dobro zawsze wraca! #dziękiżejesteś