Lifestyle

„Piękna siła” – luksusowa kolekcja jesień/zima Doroty Goldpoint

Redakcja
Redakcja
20 października 2016
„Piękna siła” - luksusowa kolekcja jesień/zima Doroty Goldpoint
Fot. Materiały prasowe
 

Luksusowa marka stworzona dla kobiet ceniących szlachetność tkanin, staranność wykonania oraz nowoczesną, minimalistyczna formę. Projekty Doroty Goldpoint to połączenie współczesnej włoskiej klasyki z francuską, elegancką nonszalancją. Szyte z naturalnych tkanin, głównie z jedwabiu, kaszmiru, wełny i bawełny.

Kolekcja Doroty Goldpoint „Piękna siła”,  to kolekcja, która ma pokazać kobietom, że piękno kobiety jest zamknięte w naszym wnętrzu, a nie na zewnątrz  oraz, że żadna kreacja nie zastąpi wewnętrznego piękna. Jesienna kolekcja zaprasza kobiety do spojrzenia w głąb siebie, w poszukiwaniu swojej pięknej siły, która drzemie w każdej z nas.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

12 października odbył się Exclusive Press Open Day, na którym zaproszeni goście wzięli udział w kameralnym pokazie kolekcji i przyglądali się z bliska luksusowej kolekcji, która została  stworzona z miłości do piękna i pasji do tworzenia. Projektantka wybrała same szlachetne tkaniny, a kolory, które dominują to złoto, granat, czerwień i burgund.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Poza ubraniami, Dorota Goldpoint skomponowała luksusowy zapach – Aurum to wyjątkowa kompozycja róży, paczuli i ambry, zmysłowy, bardzo kobiecy i niebywale intensywny zapach podkreśla osobowość i pomaga wyrazić wyjątkowy kobiecy charakter.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Więcej informacji na: Facebooku oraz na stronie goldpoint.com.pl.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe


Lifestyle

10 nawyków, które zabijają twoją produktywność

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
20 października 2016
10 nawyków, które zabijają twoją produktywność
Fot. iStock
 

Większość z tych rzeczy robimy bezwiednie, gdzieś między wypiciem kawy a przeczesaniem włosów palcami, ot tak, zupełnie się nad tym nie zastanawiając. Bo to tylko 5, 20, 40 sekund naszego życia, czasem pięć minut. Niewiele, prawda? Zbyt mało by zwrócić na nie uwagę. A jednak te drobiazgi, brzydkie nawyki i przyzwyczajenia, podkradają nam o wiele więcej czasu, uwagi i energii – niż byśmy się spodziewali. Zabijają naszą produktywność i chęci – tak bezszelestnie, że często jeszcze ich bronimy…

Jak dokonujemy naszych zbrodni na swoim czasie? Z niewielką pomocą telefonu, internetu, pokusy odpoczynku i przede wszystkim panicznej chęci bycia „naj” – bo przecież te wszystkie grzeszki popełniamy w nadziei na najlepszy wynik. Na więcej, szybciej, równocześnie… perfekcyjnie. A jednak to, co czeka na samym końcu nie jest podobne ani do perfekcji, ani produktywności. To raczej rozczarowanie. Dlaczego?

Bo mimo wrażenia, że wykonaliśmy wiele zadań (a przynajmniej zaczęliśmy), robiliśmy sporo naraz i do tego długo – wynik nie jest adekwatny do włożonych wysiłków. Poznajcie 10 drobnych grzeszków, które codziennie popełniamy, a które skutecznie obniżają naszą życiową produktywność i zwalniają nasze tempo.

10 nawyków, które zabijają twoją produktywność

1. Impulsywnie przeglądasz sieć.

2. Nawykowo sprawdzasz folder wiadomości.

3. Rozpraszasz swoją uwagę wykonując kilka zadań równocześnie.

4. Odkładasz w czasie najważniejsze zadania.

5. Planujesz zbyt szczegółowo (tracąc na to czas) lub nie planujesz wcale.

6. Nie ustalasz priorytetów swoich zadań.

7. Upierasz się przy byciu perfekcyjnym.

8. Włączasz w kółko drzemkę w budziku.

9. Używasz telefonu przed zaśnięciem.

10. Nie podejmujesz żadnej aktywności fizycznej.


Na podstawie: Lifehack


Lifestyle

16 rad mężczyzny po rozwodzie. Dziś mówi „żałuję, że nie wiedziałem wcześniej, że…”

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
20 października 2016
16 rad mężczyzny po rozwodzie. Dziś mówi "żałuję, że nie wiedziałem wcześniej, że..."
Fot. iStock/demaerre

Nie ma jednej recepty na udane małżeństwo. Z czasem stajemy się w miłości mądrzejsi, bardziej doświadczeni i dostrzegamy więcej. Pewien mąż, któremu nie udało się uratować swojego związku, spisał kilkanaście rad, które – jest tego pewien – gdyby znał wcześniej, pomogłyby mu nie dopuścić do rozwodu.

Przeczytajcie – może i wam pomogą ocalić w przyszłości związek.

Żałuję, że nie wiedziałem wcześniej:

1. Nigdy nie przestawaj się starać

Nie bądź leniwy w miłości. Ona wybrała ciebie, a ty obiecałeś jej być człowiekiem, który dba o wasze małżeństwo. Dbać o małżeństwo, to znaczy sprawiać, by druga strona czuła się w nim dobrze, by czuła się kochana.

2. Zrób dla niej miejsce w swoim sercu. Tylko dla niej

Są rzeczy, uczucia i myśli, które może znać tylko ona. Nie dopuszczaj do nich nikogo innego.

3. Zakochuj się w niej. Znowu i znowu

Zmieniasz się. Ludzie stale się zmieniają, dojrzewają. Nie jesteś tą samą osobą, która prosiła ją o rękę, kilka lat temu. Będąc ze sobą, codziennie dokonujecie wyboru. Ona nie musi być z tobą. Jeśli nie zadbasz o jej serce, może oddać je komuś innemu, albo zamknąć je szczelnie przed tobą, tak byś już nigdy go nie odzyskał.

4. Zawsze dostrzegaj w niej to, co najlepsze

Skupiaj się na tym, co kochasz. Zawsze wyolbrzymiamy to, na czym się skupiamy. Wyolbrzymiaj to, co dobre.

5. Nie twoją rolą jest ją zmieniać

Twoim zadaniem jest kochać ją, taką jaka jest. A jeśli się zmieni, kochają ją taką, jaka się stała.

6. Bądź odpowiedzialny

Weź pełną odpowiedzialność za swoje emocje, za swoje szczęście. Jeśli zrozumiesz, że to nie ona ma cię uszczęśliwiać, tylko ty sam musisz dbać o ten stan, w waszym związku zapanuje większa harmonia i zrozumienie.

7. Nie wiń jej za swój zły nastrój

Jeśli z jakiegoś powodu jesteś zdenerwowany i zły na nią, to tylko dlatego, że nie radzisz sobie z problemami, które gryzą cię od środka. Daj sobie czas na uspokojenie emocji, spójrz na wszystko z dystansu.

8. Pozwól jej odczuwać różne nastroje, te złe również

Kiedy jest smutna i zła, twoim zadaniem jest być blisko. Niech wie, że ją słyszysz, i że jest ważna. Bądź filarem, na którym zawsze można się oprzeć. Staraj się dostrzec coś więcej niż gniewne słowa i silne emocje.

9. Bądź czasem niepoważny

Nie bierz siebie tak cholernie poważnie. Śmiej się i rozśmieszaj ją. Śmiech sprawia, że ​​wszystko staje się łatwiejsze.

10. Bądź obecny

W dzisiejszych czasach wszyscy jesteśmy bardzo zajęci. Znajdźcie codziennie choć chwilę dla siebie, a wtedy daj jej nie tylko swój czas, ale i uwagę. Staraj się być z nią wtedy w pełni, wszystko inne jest nieważne, naprawdę.

11. Nie bądź nieomylny

Nie bój się mylić. Będziesz popełniać błędy, ona również. Umiej się do nich przyznać, rozmawiać o nich. Nie musi być idealnie, wystarczy, że będzie dobrze.

12. Daj jej przestrzeń dla siebie

Dbaj o to, by nie zapomniała o swoich potrzebach, zwłaszcza jeśli macie dzieci. Zachęcaj, by chciała się rozwijać, spraw, by miała na to siłę…

13. Naucz się dzielić

Lękami i uczuciami też, tak jak tym, co masz najlepszego. Na tym polega związek, by mieć coś razem.

14. Ufaj i bądź warty zaufania

Potrzeba odwagi, aby w pełni kochać, aby w pełni otworzyć serce i nie obawiać się być sobą. Szczerość i autentyczność są tu kluczem, który otwiera wszystkie drzwi.

15. Przebaczaj, od razu

Wybaczaj natychmiast i skupiaj się na przyszłości, zamiast  dźwigać emocjonalne ciężary z przeszłości.

16. Zawsze wybieraj miłość

To najważniejsza rada trzeba. Zasada, która rządzi wszystkim twoimi wyborami. Ona jest gwarancją, że twojemu małżeństwie nic trwale nie zagrozi.


Źródło: idealist4ever.com

 


Zobacz także

Nie możesz spać w upale? Włóż pościel do lodówki, ale nie śpij nago!

Genialny krem do kręconych włosów! Nie ze sklepu, z domowej kuchni!

„Jest ktoś” – usłyszałam od męża nie bardzo rozumiejąc o co mu chodzi. „Jak to jest ktoś?” – spytałam…