Lifestyle

Paryż w centrum Warszawy

Redakcja
Redakcja
20 stycznia 2017
Fot. Materiały prasowe
 

Panuje przekonanie, że Paryż to stolica mody i przywykliśmy do tego, że po wszelkie nowinki modowe znawcy i koneserzy udają się właśnie tam.

W ostatnich dniach miało miejsce wydarzenie modowe, które odwróciło opisany wyżej stan. Do Warszawy przyleciała z Paryża projektantka Caroline Abram, by zaprezentować medialnie swoją najnowszą, nowatorską kolekcję opraw okularowych i okularów przeciwsłonecznych.  Na spotkaniu z dziennikarzami i stylistami powiedziała o swoich polskich (!) korzeniach – babcia projektantki pochodziła z Krakowa, a dziadek z Kutna. Projektantka wyjaśniła, czym są dla niej okulary, jako część garderoby i jako część wizerunku oraz co inspiruje ją do tworzenia oryginalnych kształtów i łączenia barw w oprawach okularów korekcyjnych i przeciwsłonecznych. W jednym z wywiadów telewizyjnych projektantka wyraziła przekonanie, że dobrze dobrane oprawki  stanowią znakomitą alternatywę dla liftingu twarzy kobiety.  Mogły się o tym przekonać licznie przybyłe na prezentację gwiazdy, którym projektantka osobiście dobierała najlepsze, najbardziej pasujące do twarzy i stylu oprawy, wzbudzając prawdziwy zachwyt.  Gośćmi prezentacji kolekcji  Caroline Abram były: Monika Zamachowska, Anna Powierza, Aleksandra Mikołajczyk, Monika Jarosińska,  Wiganna Papina, Olga Kalicka, Laura Breszka, Magdalena Antosiewicz, Paula Jagodzińska, wokalistki Singin’ Birds, Aldona Orman, Agata Steczkowska, Jarek Szado, Ian Roth  oraz wielu  stylistów i dziennikarzy z redakcji modowych. Wszyscy słuchali cennych i celnych uwag projektantki na temat doboru opraw, urzeczeni jej otwartością, filozofią, wiedzą i talentem.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Nadchodzący sezon modowy będzie niewątpliwie czasem, w którym znana w Polsce od trzech lat marka Caroline Abram poszerzy grono klientek, które potrzebują okularów do codziennego użytku oraz traktują je jako uzupełnienie stroju, biżuterię i element podkreślający wyjątkową osobowość i styl.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Wyłącznym dystrybutorem marki Caroline Abram w Polsce jest Optic Collet /VN Group Violetta Nowak. Oprawy można nabyć w salonach optycznych, których lista znajduje się na stronie www.opticcollet.pl

Monika Zamachowska 2 Olga Kalicka Paulina Koziejowska, prezenteraka 2 malgorzata tomaszewska Caroline Abram i Aldona Orman Caroline Abram, projektantka i Paula Jagodzinska, blogerka Caroline Abram, projektantka i Wiganna Papina, stylistka Caroline Abram, projektantka Dorota Goldpoint, projektantka.jpg 2 Magdalena Antosiewicz Monika Jarisinska 2

Fot.: Materiały prasowe


Lifestyle

Cisza i zakłopotanie są często jedyną odpowiedzią… Nie przechodź obojętnie nawet, gdy są Niewidzialni

Anika Zadylak
Anika Zadylak
20 stycznia 2017
Fotomontaż: iStock / Materiały prasowe Niewidzialni
 

Przystanek w centrum niedużego miasta. Kilkoro ludzi czekających na autobus. Wszyscy bardzo ciepło ubrani, pocierają dłonie, bo temperatura spadła do minus osiemnastu stopni. Na ławce śpi mężczyzna schludnie ubrany, czuć od niego alkohol. Usiłuje go dobudzić, zachęcić żeby poszedł do domu, gdzieś się skrył. Niestety, jest dziwnie zamroczony. Jakaś pani wtrąca, że pewnie się menel nachlał, bo siedzi tu już grubo ponad godzinę. Pytam skąd wie i słyszę, że była tu na zakupach i na poczcie, i ciągle tu był.

– Widzi pani człowieka na takim mrozie i nic? Nie reagowała pani?

– A co miałam go prosić, szarpać się?

– Dlaczego od razu szarpać? Zwyczajnie, się pochylić. Przecież to drugi człowiek.

Dzwonię na 112, przekierowują mnie na pogotowie, krótka rozmowa i czekam na karetkę. Cały czas usiłuję dobudzić mężczyznę siedzącego na ławce. Czuję na sobie spojrzenia ludzi, widzę głupawe uśmieszki i słyszę niewybredne komentarze. Że się uchlał, aż gadać nie może, a ja sieje panikę, zamiast do domu iść i dupę grzać.

Dociera pomoc, robią pobieżne badania i słyszę, że człowiek majaczy nie z powodu upojenia alkoholem. Przenikliwe zimno zaczęło robić swoje. Facet ma gorączkę, zaczął się odmrażać, alkohol „pomógł” przyspieszyć proces wychładzania. Kiedy już jest bezpieczny wewnątrz karetki, kierowca mi dziękuję i odwraca się do komentujących. Szczególnie do kobiety, która z uporem maniaka powtarza w kółko, że to pewnie jakiś bezdomny.

I słyszę:

– A bezdomny to nie człowiek? Jemu można pozwolić umrzeć w biały dzień, w środku cywilizowanego miasta na oczach innych ludzi? A gdyby to był pani mąż, który po pracy strzelił flaszkę z kolegą?

Cisza i zakłopotanie były jedyną odpowiedzią na pytania pracownika służby zdrowia.

W całej Europie tylko tej zimy zamarzło już blisko 700 osób. W Polsce szacuje się, że od listopada zmarło z powodu wyziębienia blisko 80 osób. Najczęściej nadal (niestety) są to osoby bezdomne, które z różnych przyczyn nie trafiają do ośrodków pomocy. Przyczyną często jest alkohol, ale nie jest to regułą. Ludzie się wstydzą, wolą ukrywać w nieocieplonych altankach lub piwnicach. Często też niestety nie mają dokąd pójść, bo towarzystwa pomocy bezdomnym są przeludnione.

Fundacja Kapucyńska im.bł. Aniceta Koplińskiego wpadła na pomysł sprzedaży książki. To niezwykłe wydawnictwo nosi tytuł „Niewidzialni” i można je czytać…wyłącznie na mrozie. Tekst wydrukowany został bowiem atramentem, który widoczny jest tylko w ujemnych temperaturach. Opowiada o ludziach, którzy są szczególnie narażeni na zamarznięcie. Czym bardziej wciąga lektura, tym dłużej przebywamy na zewnątrz i marzniemy.

” Niewidzialni” mają nauczyć reagować i nie być obojętnym szczególnie w ciężki zimowy czas.

Książkę autorstwa Jacka Hugo-Badera, Mariusza Łukaszewskiego, Mirka Zygmunta oraz Zygmunta Cecko, można nabyć na stronie projektu „Zobacz Niewidzialnych”

Dochód ze sprzedaży, będzie przeznaczony na rozbudowę jadłodajni dla ubogich i bezdomnych w Warszawie przy ulicy Miodowej.

Spojrzeć na świat oczami Niewidzialnych, jest pierwszą taką akcją na świecie.


Źródło: niestatystyczny.pl


Lifestyle

WOŚP, Kamil Stoch, afery w sejmie – jak to wszystko wpłynęło na nasze zadowolenie z życia? Wyniki ankiety

Redakcja
Redakcja
20 stycznia 2017
Fot. IStock/stsmhn

Styczeń to czas mobilizacji i noworocznych postanowień. Wyraźnie pokazują to wyniki najnowszego badania iCode Zadowolenia Polaków. Zaczynamy dbać o zdrowie, angażujemy się w pracę. Na łeb na szyję spada natomiast nasze postrzeganie Ojczyzny. Nie pomagają już nawet kolejne sportowe sukcesy Kamila Stocha.

Jeszcze tydzień temu Polacy cieszyli się, ze swojego kraju. „Jestem zadowolony, że mieszkam w Polsce” zadeklarowało wtedy dwie trzecie badanych (67 proc.), a prawie połowa (48 proc.) nie miała co do tego żadnych wątpliwości. Dziś takie zdanie ma już tylko 52 proc. badanych z czego bez wahania – zaledwie 36 proc. Trudno się dziwić. Atmosfera polityczna w kraju jest wciąż napięta: kryzys parlamentarny, zamieszanie wokół uchwalenia ustawy budżetowej oraz afera finansowa KOD-u nie nastrajają optymistycznie.

Jednocześnie w ciągu ostatniego tygodnia wzrosło zadowolenie wobec naszych „małych ojczyzn”. Ze stwierdzeniem „Mieszkam w mieście, które oferuje wiele atrakcji” zgadza się już 60 proc. badanych, a 37 proc., nie ma co do tego żadnych wątpliwości. To bardzo duży wzrost względem ostatnich wyników, kiedy te wartości były zaledwie na poziomie 45 i 25 proc. Skąd ta zmiana? Ukłony należą się pewnie Jurkowi Owsiakowi. W końcu Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy nie tylko wspomaga służbę zdrowia, ale też raz w roku zmienia każde miasto w festiwal porozumienia, radości i zabawy. Od razu milej.

Na plus poszły także nasze deklaracje dotyczące zdrowia. Szkoda tylko, że niezmiennie obserwujemy dużą różnicę między tym jak chcemy, żeby było (odpowiedzi „z głowy”), a tym w co rzeczywiście wierzymy (odpowiedzi „z serca”). „Dbam o to, aby odżywiać się zdrowo” deklaruje dziś 71 proc. pytanych, ale przekonanych o tym jest zaledwie 29 proc. Ostatnio rozbieżność była także duża, ale ogólnie na niższym poziomie: 58 i 23 proc. Jak zawsze na początku roku, wierzymy, że tym razem będzie lepiej. Ale nasza podświadomość, wie lepiej, jak jest naprawdę.

autor: Inemo


 

A my już zachęcamy was do wypełniania ankiety na kolejny odcinek czasu! Jak widać świetnie pokazuje nasze nastroje i zmiany zadowolenia w poszczególnych obszarach naszego życia!

KLIKNIJ

 


Zobacz także

Śmierdzę żarciem. Nawet jeśli nie, to i tak szef ma rację, ja idiotka śmierdzę…

Dziś mogę śmiało powiedzieć: Kobieto! Rozwód to nie koniec świata!

„Dziś mogę śmiało powiedzieć: Kobieto! Rozwód to nie koniec świata!”

Rób te 10 rzeczy częściej, a partner będzie ci wdzięczny