Lifestyle

„Myślę o mamie, ale w inny sposób niż wtedy, kiedy była tutaj, na ziemi. W taki bardzo wybaczający, wybaczający też sobie.”

Redakcja
Redakcja
20 maja 2022
fot. TVN Style
 

Czy można przygotować się na odejście mamy? Bliskich? Czy strata może dać siłę? Jak śmierć najbliższej osoby może nas zmienić? Co jest wtedy najważniejsze?

Tysiące pytań, które towarzyszą nam po stracie wypełniają naszą codzienność. Najpierw walczymy o każdy oddech, żeby wrócić do rzeczywistości, potem nie widzimy świata przez łzy, a kiedy wydaje nam się, że oswoiliśmy najtrudniejszy z momentów naszego życia – przychodzi ona. Złość. Szarpie naszymi emocjami. Każdy dzień staje się emocjonalną traumą. Taka emocjonalna trauma utraty ma głęboki wpływ na umysł i ciało.

To będzie najtrudniejsza rozmowa i temat, z jakim od czasu śmierci mamy Małgosi Ohme przyszło się jej zmierzyć. Już w najbliższą niedzielę, o godz. 12.30, Małgosia będzie gościem programu „Miasto Kobiet” w TVN Style.

Mam wrażenie, że ona wiedziała, że odchodzi. Na koniec poddała się. Z jednej strony bardzo chciała żyć, a z drugiej bardzo tęskniła za tymi, którzy odeszli. Jakby czuła się trochę niepotrzebna, obciążona tym, że muszę jej dostarczać towarzystwa w życiu. Moja mama była tak bardzo na mnie skupiona, że byłam obciążona tym, że jestem jakby jej partnerem. Kiedy byłam na nią zła mówiłam okropne rzeczy. Nie jak była chora, tylko wcześniej. Myślę, że nikomu nigdy nie powiedziałam takich rzeczy. I musiałam zmierzyć się z tym, że uświadomiłam sobie, że mam dużo zrozumienia i wybaczenia dla ludzi – a dla niej nie miałam – powiedziała Małgorzata Ohme w programie.

Czy śmierć może nas czegoś nauczyć? Czy możemy wyjść z niej silniejsi? Lepsi? Zdaniem Małgosi – tak. Obejrzyjcie niedzielne wydanie niezwykle wzruszającego spotkania. Zapraszamy

 

 

fot. TVN Style


Lifestyle

„Miłość umierała w ciszy. W dniu, w którym się wyprowadził, po raz pierwszy usłyszałam swój oddech.

Listy do redakcji
Listy do redakcji
20 maja 2022
 

Mój związek umierał przez ostatnie 3 lata. Każdego dnia byłam sama, pomimo tego, że w naszym mieszkaniu ciągle było dużo ludzi. Nauczyłam się żyć pod dyktando.

Racje zawsze były jego racjami, a kiedy był rozdrażniony nie mogłam się odzywać, bo to denerwowało go jeszcze bardziej. Na spotkaniach był duszą towarzystwa, jednak nie z moją rodziną, w mieszkaniu moich rodziców siedział i obserwował wszystkich czekając na wyjście. Próbowałam to samotne życie jakoś ogarniać, bo pojawiło się dziecko (córka ma 4 lata), nowy, niestety wspólny dom, kredyt. Wcześniej mieszkaliśmy w moim mieszkaniu.

Pół roku temu zdecydowałam się odejść. Wielokrotnie mówiłam mu o tym, że jak się nie zmieni, to zostanie sam. Myślał, że się z nim droczę, a ja nie mogłam już dłużej znieść nieustającej krytyki i ciągłych haseł: „nie jesteś idealna, dąż do perfekcji”.

„Powiedz mi, co mam zrobić, bo nie będę się przed Tobą płaszczył” – powtarzał, kiedy próbowałam rozmawiać o naszej relacji.

Teoretycznie w dniu, w którym się wyprowadził powinnam poczuć pustkę, smutek, a ja dopiero wtedy usłyszałam swój własny oddech. Córka nawet się nie zorientowała, że się wyprowadził, takim gościem był w domu.

Dzisiaj minęło pół roku, pół roku szarpania się, szantażowania mnie w kwestii domu. I przyszedł czas kiedy zaczęłam się na wszystko godzić, żeby dał mi święty spokój. Sytuacja była tak napięta, że mój tata z nerwów dostał zawału. Zgodziłam się na wszystko. Sama wyprowadziłam się z dzieckiem i psem. Stracił kontrole nade mną, nie mógł już wpadać o każdej porze, nie wiedział co robię. Dzisiaj wysyła mi tylko smsy związane z pieniędzmi i pogrywa dzieckiem do którego czasem wpada, a ja nigdy nie wiem gdzie jest z córką, ani o której będzie z powrotem, mimo że wyznaczam godziny. Takie mamy prawo. Dopóki nie będzie wyroku sadowego, nic nie mogę. Wczoraj pojechałam do naszego wspólnego domu zabrać resztę swoich rzeczy. Okazało się, że on się znowu do niego wprowadził, niby na okres jego sprzedaży.

Na mój widok ledwo trzymał się na na nogach ze złości. Zaczął mnie przy 4 latce wyzywać od szmat i kazał „wy..dalać”, tłumacząc dziecku, że się zdenerwował na mój widok. Gdyby mnie poinformował, że wrócił do domu, na pewno nie przyszłabym bez uprzedzenia, zwłaszcza podczas jej obecności. Byłam tak sparaliżowana po tych tekstach, że stałam jak wryta, czekając na córkę.

Wróciłam do domu i nie mogłam przestać o tej sytuacji myśleć. Zaczęłam mieć do siebie pretensję tłumacząc sobie jego zachowanie i choć logika podpowiadała, że nie ma prawa tak do mnie mówić i traktować – to poczucie winy było przerażające. Co jeśli to wszystko moja wina? Dlaczego ja w ogóle mam do siebie pretensje? Tyle lat męczarni, bez żadnego wsparcia, a ja rozmyślam, że być może to ja wszystko zepsułam, że może powinnam go przeprosić…

Ten stan na szczęście nie potrwał długo, jego sms sprowadził mnie na ziemię. Ma jeden cel: „zabrać mi wszystko, na co nie zasłużyłam”. Nie zasłużyłam… Jestem przerażona, dźwigam uśmiech na ustach dla córki i taty, okłamuje wszystkich. Zarywam twardziela, a tak naprawdę jestem już psychicznym wrakiem…


Lifestyle

Wiosenne stylizacje z balerinami – jak stworzyć modny zestaw?

Redakcja
Redakcja
20 maja 2022

Baleriny damskie to buty, po które warto sięgnąć w cieplejsze dni. Cenione przede wszystkim za komfort użytkowania, a także design. Jak stworzyć modny zestaw? Przedstawiamy wiosenne stylizacje z balerinami w roli głównej!

Wygodne baleriny damskie

Baleriny to rodzaj obuwia, który święci triumfy w świecie mody już od wielu lat. Trudno się dziwić! Buty te są eleganckim i stylowym dodatkiem do casualowych, jak i szykownych elementów garderoby. Podkreślają kobiecy charakter, a do sportowych outfitów dodają subtelności. Można je nosić z jeansami, spodniami w kant, spódnicami, szortami oraz sukienkami. Cechą charakterystyczną balerinek jest płaski obcas. Z tego względu trzeba uważać przy komponowaniu stroju, ponieważ buty skracają optycznie sylwetkę oraz wydłużają stopę. Na całe szczęście bogata oferta w sklepach pozwala na dopasowanie butów to sylwetki. W sklepach znajdziesz baleriny w całej palecie barw, modele wzorzyste, a także bez pięty. Dostępne są na płaskiej podeszwie, niskim obcasie, a także na koturnie, który optycznie doda kilka centymetrów, a tym samym wydłuży i wyszczupli sylwetkę.

Stylowe baleriny znaleźć możesz na stronie: https://www.filippo.pl/pl/menu/damskie/baleriny-255.

Stylizacje z balerinami na wiosnę

Mnogość fasonów, kolorów i wzorów sprawia, że damskie baleriny można nosić praktycznie do wszystkiego i na wiele okazji.

Do pracy

Balerinki stanowią świetną alternatywę dla szpilek. Są wygodniejsze i zapewnią większy komfort podczas chodzenia przez cały dzień. Jeżeli w Twojej firmie nie ma ściśle określonego dress code, to koniecznie postaw wiosną na ten rodzaj obuwia. Wybierz prosty, minimalistyczny fason, najlepiej w kolorze czarnym. Dobrze, aby buty były wykonane ze skóry naturalnej. To bardzo wytrzymały, a jednocześnie elegancki materiał. Dbając odpowiednio o buty, posłużą Ci nie przez sezon, a przez lata. Załóż do nich garniturowe spodnie w kant oraz białą koszulę. Na siebie zarzuć damską marynarkę. Jeżeli możesz pozwolić sobie na nieco więcej swobody, postaw na beżowe cygaretki oraz szykowną bluzkę.

Na co dzień

Damskie baleriny dają ogromne możliwości stylizacyjne i pozwalają na zabawę modą. W cieplejsze dni włóż na siebie szorty jeansowe, t-shirt, sportową marynarkę w odcieniu zieleni, a na nogi wiązane balerinki w czarnym kolorze. Nasza kolejna propozycja to białe spodnie z dziurami i krótka bluzka. Jasne balerinki połącz z boyfriendami, finezyjną, białą bluzką. Na siebie zarzuć beżowy trencz. Całość dopełnij szykowną listonoszką oraz okularami przeciwsłonecznymi. To rozwiązanie dla pań, które cenią sobie wygodę, ale jednocześnie podążają za modowymi trendami.

Na wieczorne wyjście

Szykujesz się na imprezę z przyjaciółkami, ale nie wiesz, w co się ubrać? Mamy dla Ciebie świetny look! Krótka, aksamitna sukienka w odcieniu fioletu, a do tego czarne balerinki w szpic na niskim, złotym obcasie. Do tego złoty naszyjnik, kolczyki. Nie zapomnij podkreślić ust pomadką w kolorze sukienki! Do ręki weź małą kopertówkę, która dopełni całość. Będziesz wyglądać jak milion dolarów! Baleriny zapewnią Ci wygodę. Będziesz szaleć do rana bez obawy, że będą Cię boleć nogi.


Zobacz także

Zakuci w łańcuch zbudowany ze słów, przez całe życie nie potrafią się uwolnić. 7 myśli ofiary przemocy psychicznej

fitness

Uławiające życie rozwiązania na czas „back to the gym”

Jesteś czymś więcej niż listą swoich sukcesów i porażek. Powtarzaj sobie codziennie, że…