Lifestyle

„Koloratorium”, czyli o tym jak Śnieżka zmienia dziecięcy świat na lepszy

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
3 października 2018
Fot. iStock/Ondine32
 

Jeśli mieszkacie na Podkarpaciu, zapraszamy was do udziału w  projekcie „Koloratorium”, nowym programie edukacyjnym Fabryki Farb i Lakierów Śnieżka SA. Program ruszył 18 maja i potrwa do 25 czerwca. Doświadczona w projektach społecznych Śnieżka wie, jak ważne jest, by dać dzieciom dobry start, zachęcić je do zdobywania wiedzy i ułatwić im dostęp do niej.  Projekt „Koloratorium” to właśnie jedna z takich cudownych inicjatyw, to pomysł na to, jak pokazać dzieciom, że przyroda, biologia czy chemia, to część ich życia, a nie jedynie przedmiot w szkole. Że te dziedziny mogą stać się pasją, która na dłużej zagości w ich życiu. A dla szkół „Koloratorium” to po prostu szansa na doposażenie sal w niezbędny sprzęt.

Przez 11 lat firma organizowała „Kolorowe boiska”, czyli konkursy, w których nagrodą były radosne, barwne miejsca, w których można było podejmować sportowe wyzwania, bawić się z przyjaciółmi, grać, rozwijać. W całej Polsce powstawały wspaniale wyposażone boiska marzeń, kilkaset szkół zostało obdarowanych farbami i sprzętem multimedialnym. Choć ten projekt dobiegł końca, Śnieżka chce dalej malować świat dzieci i kontynuuje swoją społeczną misję.

18 maja wystartowała pilotażowa edycja nowego programu. Tym razem uczniowie z Podkarpacia grają o szkolne biologiczno-chemiczne pracownie marzeń. Grają o to, by uczyć się w takich warunkach, które pozwolą im rozwinąć pasję do przedmiotów „ścisłych”. Bo nie od dziś wiadomo, że w nauce najważniejsze są dwie rzeczy: nauczyciel, który potrafi zarazić ucznia swoją miłością do wiedzy i przyjazne środowisko, w którym odkrywanie nawet najbardziej skomplikowanych formuł i zasad będzie wspaniałą przygodą, zabawą.

Co trzeba zrobić, by wziąć udział w „Koloratorium?” Żeby przystąpić do gry wystarczy zgłosić szkołę poprzez witrynę internetową  www.koloratorium.pl. A potem, po pierwsze, wziąć udział w konkursie i nakręcić film przedstawiający wasze laboratorium marzeń, „Pracownię bez zasad”, po drugie, być aktywnym w proponowanej przez Śnieżkę innowacyjnej formie edukacji, czyli „grywalizacji”. A grywalizacja jest warta świeczki.

Co można wygrać?

Oprócz uśmiechu od ucha do ucha, przede wszystkim, profesjonalne wyposażenie sali biologiczno-chemicznej oraz zestawy farb Śnieżka niezbędne do ich remontu. Nagrody trafią do trzech placówek, które zaangażują największa liczbę uczniów i przygotują najciekawszą pracę konkursową. Wartość wygranych przedstawia się następująco

  • I nagroda – 30 tys. zł,
  • II nagroda – 15 tys. zł,
  • III nagroda – 10 tys. zł.

Trochę szczegółów

Rywalizacja dla szkół składać się będzie  z dwóch etapów: w pierwszym szkoły zamieszczają film i zbierają punkty w grywalizacji. Do finału trafią najaktywniejsze placówki  i to ich prace filmowe zostaną ocenione przez jury.

Przewidziano jednak również część indywidualną konkursu, w którym to poszczególni uczniowie mogą konkurować między sobą o cztery multimedialne tablety marki Apple. Wygrają je ci, którzy w najciekawszy sposób przedstawią wizję wybranego przez siebie pierwiastka chemicznego w formie superbohatera. Aktywność uczniów jest także premiowana punktami dla ich szkół, co oznacza że im więcej uczniów danej placówki zaangażuje się w grywalizację, tym większe szanse na awans do finału dla ich szkół. Poza nagrodami głównymi do zdobycia są także wyróżnienia w postaci produktów marki Śnieżka dla szkół i zestawów gadżetów dla uczniów. Gra „Koloratorium” zakończy się 15 czerwca 2018 roku.

Jednak „Koloratorium” to dużo więcej niż konkurs z nagrodami. To również, a może przede wszystkim platforma wymiany doświadczeń między specjalistami Śnieżki, a uczniami i nauczycielami. Inspirujące konspekty lekcji, filmiki nagrane specjalnie na potrzeby projektu, wszystko to ma pokazać, jak ważna i fajna może być chemia – nauka stanowiące podstawy działalności Śnieżki. I może zachęcić początkujących chemików do rozwijania swojej pasji.

Kolor to radość, kolor to wyobraźnia, kolor to magia, która sprawia, że najmłodsi czują, że są ważni, że mogą wszystko. Kolor to kreatywność i pomysł na siebie, na swoje przyszłe życie. A inwestycja w dziecięcy rozwój i odpowiednie dla dzieci warunki do nauki, to wielki fundament dobra, przejaw społecznej odpowiedzialności za nas samych i za innych.


Lifestyle

Kiedy miłość boli. Każda historia ma swój początek i koniec

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
4 października 2018
Fot. Unsplash / Alex Hockett / CC0 Public Domain
 

Cierpienie związane z nieudaną miłością charakteryzuje się głębokim smutkiem, który odczuwamy, gdy nie możemy żyć w pełnym, prawdziwym związku z kimś, kogo kochamy. Może ta osoba nigdy cię nie kochała lub już cię nie kocha. Jesteś więc w sytuacji, w której nie możesz zrezygnować z tego, co na czym ci zależy, ani osiągnąć tego, czego pragniesz. Przeważa uczucie frustracji.

Jak prawie każde doświadczenie w naszym życiu, niespełniona miłość prowadzi również do procesu głębsze refleksji, internacjonalizacji i wzrostu. Dlatego właśnie neurolog Leonardo Palacios stwierdził: „Frustracja to zwykle uczucie smutku, które ma trzy fazy: odrzucenie, poczucie winy i akceptację”.

Odmowa, zdefiniowana przez tego eksperta, charakteryzuje się próbą odzyskania tego, co zostało utracone lub części tego, co zostało utracone. Poczucie winy charakteryzuje się poszukiwaniem kogoś, kto byłby odpowiedzialny za to, co się dzieje. Wreszcie akceptacja oznacza zgodę, akceptację i zrozumienie własnego załamania emocjonalnego. Należy jednak wyjaśnić, że nie są to „obowiązkowe” etapy. Czasem cierpienie w miłości obiera swoją własną drogę. Co więc jest ważne?

Zrozum, że miłość ma początek i koniec

Być może najbardziej niepokojącą rzeczą w miłości jest to, że tak jak wiele wydarzeń w życiu, ma swój początek i koniec. Nawet największe i najbardziej spełnione miłości muszą się skończyć. Tak więc zawsze dochodzimy do końca historii, co generuje wielki ból.

Śmierć nie jest nam potrzebna, aby zrozumieć, że dzisiaj miłość jest efemeryczna i przemijająca. Może wynika to z dynamiki i charakterystyki współczesnych pokoleń: wszystko jest szybsze, nic nie trwa wiecznie. Niezależnie od naszych oczekiwań, miłość jest zawsze niepewna. I z tego czy innego powodu, jest oczywiste, że kiedy jest miłość, jest też ból, do pewnego stopnia, ponieważ prędzej czy później, z powodu jakiś okoliczności, uczucie się skończy. Jest to nieunikniona rzeczywistość.

Najlepszym lekarstwem nie jest nowy związek

Problem polega na tym, że w tak „wrażliwym” momencie naszego życia możemy wejść w łańcuch nowych miłości, które kończą się poczuciem głębokiej pustki, jeśli nie depresji czy lęku. Aby znowu kochać zdrowo, trzeba uczyć się na doświadczeniach z przeszłości. Bez tego, historia się powtórzy. Wielkich miłości nie można zapomnieć z dnia na dzień

Ból miłości to trudne doświadczenie. Ważne jest jednak, aby choć raz przeżyć ten stan. Pozwala nam to rozwijać się i dojrzewać emocjonalnie. Dajmy sobie czas.


Na postawie: nospensees.fr


Lifestyle

Niezwykłe spotkanie, które daje siłę, by iść wspólnie równym krokiem

Redakcja
Redakcja
3 października 2018
Fot. Materiały prasowe

Leonard, 4 lata –  obustronny brak kości strzałkowych , Maks, 13 lat, wrodzony niedorozwój kości udowej prawej, Antosia, 6 lat – obustronny brak kości strzałkowych… To tylko kilkoro podopiecznych fundacji Równym Krokiem, która latem zorganizowała już po raz drugi absolutnie wyjątkowe spotkanie – Ogólnopolski Zjazd Integracyjny Dzieci z Wadami Kończyn Dolnych.

Fibular hemimelia, FH-hemimelia strzałkowa, to brak lub niedorozwój kości strzałkowej jest wadą wrodzoną, charakteryzującą się brakiem całej kości strzałkowej lub brakiem jej części, jednocześnie występuje nierówność kończyn, deformacja stopy oraz kolana. FH to bardzo rzadkie zaburzenie, występujące raz na 40 000 do 140 000 urodzeń. Oznacza to, że w Polsce rocznie rodzi się średnio troje do siedmiorga dzieci z tą wadą rocznie.

Obustronna hemimelia strzałkowa (obejmująca obie nogi) jest jeszcze rzadsza. W obrębie zaburzeń rozwoju kończyn dolnych występuje jeszcze: CFD, która charakteryzuje się krótką kością udową oraz deformacją, niedorozwojem lub niestabilnością biodra i kolana.

Fot. Materiały prasowe

Bardziej poważne rodzaje tego schorzenia wcześniej znane jako PFFD, to niedorozwój bliższego końca kości udowej) oraz Tibial hemimelia, TH, która charakteryzuje się skróceniem chorej nogi, któremu towarzyszy deformacja stawu kolanowego i stawu skokowego. Leczenie tego rodzaju schorzeń jest niezwykle czasochłonne, indywidualne i bardzo trudne dla całej rodziny. Nie są znane przyczyny ich występowania, wady nie są genetyczne.

Fot. Materiały prasowe

Dzieci, wraz z rodzicami, przyjechały w tym roku do niezwykle uroczego miejsca, podwarszawskiego Rancho pod Bocianem. W tym roku program spotkania obfitował w bogate atrakcje, spotkania i warsztaty. Nie zabrakło animacji sportowych, magicznych eksperymentów, specjalnej strefy kreatywnej – Kolorowego świata Bambino, konkurencji sportowych. Dzieci brały udział w warsztatach piosenki, które poprowadziła piosenkarka Lidia Kopania, wspólnego treningu z Akademią AMP Futbool Varsovia.

Fot. Materiały prasowe

Rodzice wymieniali doświadczenia ze specjalistami firmy Ottobock z zakresu protetyki i ortotyki dziecięcej. Psychodydaktyk, Marta Majorczyk poprowadziła warsztaty dla rodziców, by dać im motywację i siłę do działania. Pełne emocji i wzruszeń było również wieczorne „spotkanie z gwiazdą” – Joanną Racewicz, która nie szczędziła rodzicom słów uznania, dzieląc się swoją historią i trudami samodzielnego wychowania syna. Anna Kerth poprowadziła swoje znakomite zajęcia relaksacyjne – Warm Up.

II Ogólnopolski Zjazd Dzieci z Rzadkimi Wadami Kończyn Dolnych został zorganizowany dzięki zaangażowaniu przyjaciół, znajomych, miłośników Fundacji Równym Krokiem, która wzięła udział w konkursie ogłoszonym przez Fundację Lotto i dzięki tysiącom przejechanych kilometrów na rowerach – otrzymała nagrodę w postaci dofinansowania do swojego projektu 🙂

 


Zobacz także

Nie walcz do upadłego, żeby on z tobą został. To się i tak nie uda

„Cześć kochani, znów święta, mam przesrane. Ale większość z was też”. List singielki do całej reszty ludzi

Najwyższy czas, żeby porządnie się zmęczyć? Oto 8 powodów, dla których warto uprawiać crossfit